Bladym świtem

10.06.08, 06:17
Ptaki tak głośno wrzeszczą, denerwują psa i dzięki temu wstaję bladym świtem.
Postanowiłam jak Stachursky, skorzystać z energii wstającego słońca. Ptaki
wrzeszczą, bo nie śpiewają - przekrzykują się jeden przez drugiego, wszystko
pachnie, nasycone poranną rosą...Stachursky chce przejść na odżywianie się
energią słoneczną. Deklarował to publicznie, przed kamerami.
Wyszłam na zewnątrz, chłonę tę energię, ale wcale nie stałam się od niej
energiczniejsza, idę może poćwiczyć do ogrodu, może stanę się żwawsza.
No a jak tu rezygnować z truskawek, za chwilę z malin, czekolady gorzkiej z
marcepanem i tylu smakowitości? Chyba tylko poprzestanę na oglądaniu słońca
bladym świtem.
    • easy.mamajka Re: Bladym świtem 10.06.08, 09:31
      No i chwała Ci za to!
      Juz kiedys taką koncepcje lansowali ,ci sami zresztą ludzie,w
      programie Drzyzgi.Co do mnie-obawiam sie,ze,mimo iz lubie slonce,na
      trzeci dzien takiej terapii poczulabym w sobie mordercze instynkty.
      -
      Pamiętaj że nigdy nie będziesz drugi raz młody.
      Ale też nigdy nie będziesz drugi raz stary.
      • szyszkasosny Re: Bladym świtem 10.06.08, 22:23
        Nie Mamajko - czułabyś poważny odpływ energii i osłabienie. Głodowałam 2
        tygodnie- trochę wiem jak to wygląda. Wiem, jak wygląda w takim czasie, ale nie
        na całe życie. Ci ludzie, którzy deklarowali niejedzenie są bardzo wyciszeni,
        trochę jakby wycofani. Na pewno nie ma w nich morderczych instynktów, oni
        zresztą chyba wygaszają w sobie wszelkie instynkty.
    • milata2 Re: Bladym świtem 10.06.08, 09:36
      Szyszkasosny, jesteś sową czy skowronkiem? Bo mój Milato-skowronek
      (skorpionek), już od wpół do piątej jest szczęśliwy, że świeci
      słońce i dla niego ptaki śpiewają (nie wrzeszczą) wink)))))
      Podlał rośliny i trawnik w ogrodzie, porozmawiał z kotami, zjadł
      śniadanie i pojechał do pracy.... a w kuchni świeże pieczywo,
      truskawki, kefirki, jogurty i maślanka...
      Jedni energię mają już od świtu, inni dużo późniejsmile
      • szyszkasosny Re: Bladym świtem 10.06.08, 22:19
        Teraz to już sama nie wiem co ja jestem - czy ja sowa czy skowronek. Że
        skorpionek to pewne. Czasem bezsenność mnie budzi o 2.30, albo zasiedzę się przy
        kompie. Ale wstaję 5.30. Ptaki u mnie rozwrzeszczane okrutnie. Śpiewają
        wieczorkiem, przed zmierzchem, a rano tupią w rynnach i wrzeszczą. Zazdroszczę
        skowronka w domu i jeszcze takiego pomocnego!
        • xy.5 Re: Bladym świtem 11.06.08, 14:20
          Jestem napewno skowronkiem-byczkiem.Wstaje nie później niż o 6,żwawa i wypoczęta.
          • del.wa.57 Re: Bladym świtem 11.06.08, 14:44
            Różnie u mnie bywa jak musze wstać,nie mam problemów,budzię sie przed
            budzikiem,ptaszki u mnie też cudnie śpiewają od rana,ale mnie to wcale nie
            przeszkadza.Jak nie musze wstawać to wyleguje sie do 8-mej,9-tej.
            Kiedyś byłam rannym skowronkiemsmile
    • dwa-filary Re: Bladym świtem 11.06.08, 15:36
      Ja też jestem skowronkowy byczek;
      pl.youtube.com/watch?v=EKUrnY7Mp08&feature=related
      • xy.5 Re: Bladym świtem 14.06.08, 06:51
        No to będzie nas więcej.
    • skrzydlate Re: Bladym świtem 18.06.08, 19:44
      ja się żywię słońcem .. to podstawowy posiłek, a na deser kurczak albo młode
      ziemniaczki z masełkiem i koperkiem.. ale podstawa to słonko i już wink
Pełna wersja