szyszkasosny
10.06.08, 06:17
Ptaki tak głośno wrzeszczą, denerwują psa i dzięki temu wstaję bladym świtem.
Postanowiłam jak Stachursky, skorzystać z energii wstającego słońca. Ptaki
wrzeszczą, bo nie śpiewają - przekrzykują się jeden przez drugiego, wszystko
pachnie, nasycone poranną rosą...Stachursky chce przejść na odżywianie się
energią słoneczną. Deklarował to publicznie, przed kamerami.
Wyszłam na zewnątrz, chłonę tę energię, ale wcale nie stałam się od niej
energiczniejsza, idę może poćwiczyć do ogrodu, może stanę się żwawsza.
No a jak tu rezygnować z truskawek, za chwilę z malin, czekolady gorzkiej z
marcepanem i tylu smakowitości? Chyba tylko poprzestanę na oglądaniu słońca
bladym świtem.