Kiedyś bardzo się zdziwiłam jak przyłapałam teścia na mówieniu na
głos do siebie, ale byłam wtedy bardzo młoda. Teraz często spotykam
na mówieniu teściową, a ostatnio Milata

, i już mniej się dziwię.
Mnie też się to zdarzyło kiedy byłam bardzo wzburzona, a sama w
domu, a w głowie zamęt, argumenty i kontrargumenty...
Rozmawiam codziennie z kotami, ale to akurat jest dla mnie
normalne

))