Dodaj do ulubionych

Też tak macie z gadaniem?..

06.09.08, 11:52
Kiedyś bardzo się zdziwiłam jak przyłapałam teścia na mówieniu na
głos do siebie, ale byłam wtedy bardzo młoda. Teraz często spotykam
na mówieniu teściową, a ostatnio Milatasmile, i już mniej się dziwię.
Mnie też się to zdarzyło kiedy byłam bardzo wzburzona, a sama w
domu, a w głowie zamęt, argumenty i kontrargumenty...
Rozmawiam codziennie z kotami, ale to akurat jest dla mnie
normalnesmile))
Obserwuj wątek
    • polnaro Re: Też tak macie z gadaniem?.. 06.09.08, 12:28
      W myślach zdarza mi się często; z kotami, są to tylko polecenia.
      Jeśli mam wielka potrzebę wygadania się, to chwytam za telefon, bo z własnej
      woli jestem z dala od psiapsiółek. Domownicy , to sami faceci, z nimi tylko
      niektóre tematy "chwytają", zresztą, kiedy oni są w domu?
      Myślę, że tutaj też troszkę wolno.
      • skrzydlate Re: Też tak macie z gadaniem?.. 06.09.08, 13:29
        samotne gadanie jest bardzo dobrym sposobem na ulozenie sobie czegos w glowie...
      • milata2 Re: Polnaro 06.09.08, 14:28
        Wprawdzie z kotami nie dyskutuję na "poważne" tematy, ale mówię im
        codziennie jakie są kochane i śliczne. A Ty mnie zmartwiłaś, co za
        oschłość, wydawać kotom tylko poleceniawink... kotom, takim
        indywidualistomwink))
        A na serio, jak już pisałam w innym wątku, funkcję terapeutyczną
        spełniają moje siostry, rozmawiamy godzinami, koleżanki również.
        • polnaro Re: Milato 07.09.08, 21:45
          Trudno może będzie Ci uwierzyć, ale jeden mój kot zachowuje się zupełnie jak
          mądry pies, reaguje na kilkanaście poleceń i jest bardzo posłuszny.
          Inteligencja i brak kociego "charakteru" tak rzucały się w oczy, że został z
          nami jako drugi, mimo alergików w najbliższej rodzinie.
          Moje polecenia nie są oschłe smile, dotyczą konkretnej sytuacji i zawsze są
          wypowiadane ciepłym głosem, np. "wychodź z chaty, bo zrobię kąpiel" - kot znika
          na kilka godzin, "idziemy do ... lub na..." i kot biegnie przodem dokładnie do
          wymienionego miejsca. Dziwne? Wszyscy się dziwią.
    • malwina52 Re: Też tak macie z gadaniem?.. 07.09.08, 10:55
      lubie sobie pogadac
      i niekoniecznie musze miec widownie
      i sluchaczysmile
      czesto swiadomosc, ze nikt mi nie przerwie
      i nie odpowie jest nakrecajacasmile
      dodam jeszcze, ze moj pies mnie rozumiesmile
      gdyby tylko jeszcze umial mowicsmile
      • natla Re: Też tak macie z gadaniem?.. 07.09.08, 11:06
        Kiedyś uskuteczniłam monolog do mojego "szefa". A tak w ogóle często
        sie na głos wściekam na siebie, nie przebierając w wyzwiskach
        typu.....ty idotko smile)
      • natla Re: Też tak macie z gadaniem?.. 07.09.08, 11:07
        A tak w ogóle, to dobrze, że psy nie mogą mówić wink))
        • del.wa.57 Re: Też tak macie z gadaniem?.. 14.09.08, 17:35
          Oczywiście,że rozmawiam ze sobą i wcale nie uważam to znak''starości''wink))))
          Pytam sie siebie''co ja miałam dzisiaj zrobić?''albo:''po co ja szłam do
          pokoju?''a jak coś zmajstruje to tak wyzywałam delwe,ze...no!!!
          Rozmawiam z moimi kwiatami,które rosną mi jak na przysłowiowych drożdżach,lubię
          nawet rozmowy ze sobąwink))
          • regine Re: Też tak macie z gadaniem?.. 14.09.08, 21:06
            Oj, gadam i ja sama do siebie smile) Co prawda nie na głos, ale w
            myślach ciągle toczę ze sobą monolog. A najczęściej pytam siebie
            gdzie są moje okulary i dlaczego, ostanio zwaszcza, wszystko czego
            nie dotknę łamię, psuję, tłukę. Oj, lepiej, że nikt tego nie słyszy
            co mam sobie wtedy do powiedzenia...smile
            ____________________________________________________
            ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
            Vittorio Alferi
            • dankarol Re: Też tak macie z gadaniem?.. 14.09.08, 22:38
              Całe życie prowadziłam ze sobą w myślach długie rozmowy. No przecież moje
              argumenty najlepiej trafiały właśnie do mnie wink.
              Głośne rozmowy prowadziłam za to z moją sunią. Potrafiła siedzieć, słuchać i
              reagować jakby rozumiała o co chodzi. Jej wzrok mówił wiele (i nie jest to moje
              zdanie, lecz mojej koleżanki)
              • wiga2008 Re: Też tak macie z gadaniem?.. 15.09.08, 12:04
                Często gadam ze sobą w myślach, toczę dyskusje. Dostaję od siebie reprymendy i
                muszę się wstydzić. Lubię nieraz oglądać konferencje prasowe i obrady sejmu, ot
                takie skrzywienie. I co się wtedy dzieje. Zdarza mi się krzyknąć do telewizora.
                Głośno. A co,to już w żadnym wypadku nie nadaje się do powtórzenia.
                • milata2 Re: Polnaro 15.09.08, 15:35
                  Ja się nie dziwię co do tego, że koty rozumieją polecenia. Moje
                  reagują na własne imiona, na pytanie czy chcą na dwór, czy chcą
                  mleka, lub jeść itd. Ale to głównie ze mną mają to porozumienie, bo
                  jestem dla nich całym światem smile)))
                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a ja - tak jak Natla.... 15.09.08, 15:50
                    cytat z Natli :
                    A tak w ogóle często
                    sie na głos wściekam na siebie, nie przebierając w wyzwiskach
                    typu.....ty idotko !
                    <- to pewnik.
                  • polnaro Re: Milata 15.09.08, 15:59
                    Ale się naczekałam, no nareszcie!
                    • milata2 Re: Polnaro 15.09.08, 16:00
                      To miłesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka