Dodaj do ulubionych

mam pytanie:-)

21.03.05, 14:32
Czy gdybyscie mieli okazje zostawic cale swoje zycie w Polsce. Rodzine,
przyjaciol, prace, dom i ruszyc w nieznane, zwiedzac swiat, poznac nowych
ludzi,jednoczesnie pracujac np na statku zdecydowalibyscie sie na to? Od
jakiegos czasu chodzi mi pewien plan po glowie. Raz juz zostawilam wszystko
na rok, nie zaluje. Ale chce zwiedzac, chce ruszyc do najciekawszych zakatkow
swiata, opalac sie pod palmami i miec poczucie ze cos w zyciu zobaczylam.Ale
z drugiej strony osiagnelam juz pewna stabilizjace i czy warto bezustannie
gonic za marzeniami....?????
Obserwuj wątek
    • anula001 Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 14:37
      moja odpowiedz - TAKsmile
      w koncu nie jedziesz na cale zycie, kontaktowac sie z przyjaciolmi i rodzina
      mozna z najodleglejszych zakatkow swiata, a to co przezyjesz i zobaczysz bedzie
      tylko Twoje. Nie mowiac juz o tym ze to wielka lekcja zycia i samego siebie..
    • hoki_yamoki Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 14:46
      Mogę jechać choćby dzisiaj.
      Trzy lata temu, pewnie bym się zastanawiał, teraz bogatszy o 3 lata koszmaru
      uważam , że należy się w życiu trochę przyjemności smile
      • sylwia175 Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 14:49
        Wiem wiem! Na pozor wydaje sie to dosyc proste. Wyjechac. Dwa lata temu nie
        mialabym watpliwosci ale teraz majac dobra prace i w miare stabilne zycie
        zaczynam sie zastanawiac. Jednak mam juz dosyc ciagle powatarzajacych sie
        schematow. Praca dom praca dom ewentualnie imreza. Na dodatek zero faceta w
        poblizusmile W sumie do odwaznych swiat nalezy...
        • hoki_yamoki Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 14:52
          Co to znaczy w miarę stabilne życie ?
          Ja tam miałem parę lat w miarę stabilne życie - i jak dupneło to do dziś
          zbieram okruszki...
          Praca i impreza to nie sposób na życie...
          No ale to tylko moje zdanie.
    • ancia_m Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 14:51
      Pewnie, ze tak, zdecydowanie i bez dwóch zdań TAK!!!
      Własnie dla tych powodów, które podałaś.
      Ja zawsze w takich wypadkach mówię sobie, że za 2-3 lata mogę juz nie mieć
      takiej szany i wtedy szybciej się decyduję.
      Sama 2 razy juz tak sobie uciekłam i jest co wspominac smile)
    • anima Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 16:30
      dopóki czujesz, że chcesz - czemu nie? i nie ma na taki krok żadnej bariery
      wieku, raczej bariera tzw. "otoczenia" - jeśli masz juz dzieci, męża, wyrwanie
      się na rok raczej w grę nie wchodzi...
      i ja tez korzystam, poki mogę - za ponad miesiąc w Polsce mnie już nie
      będzie smile))
    • ladyamber Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 18:25
      Jedź Sylwia. Jak tylko masz taką możliwość nie oglądaj się na nic. kiedyś
      możesz żałować niewykorzystanej szansy.
      Teraz masz dość dobrą pracę. Hmm. Troche problem, ale będąc za granicą
      podszlifujesz angielski i po przyjeździe na pewno znajdziesz dobrą pracę.
      pozatym zarobisz na tyle, że będziesz mogła sobie pozwolić na np. półroczne
      poszukiwanie pracy.
      Wiem, łatwo się mówi. Jednakże chcę Cię zachęcić do wyjazdu.
      Moja sytuacja jest troszeczkę podobna. wygląda mniej więcej tak:
      Mam pracę. Czy dobra? Sami oceńcie. Pracuję 8 godz. dziennie, w tym może z 0,5
      godz. do 1 godz. pracuję. Reszta to czas wolny. Zarobki - ponad 1000 netto.
      Wiem, może to nie jest zbyt dużo, ale z drugiej strony obowiązków też nie mam
      dużo.
      Czas wolny wykorzystuję na naukę angielskiego. Uczę się go intensywnie, bo
      myślę, że jeśli z moją pracą nic się nie zmieni, to za jakiś czas wyjadę.
      Na razie nie czuję się na siłach żeby jechać do Angli. Chyba za słabo znam
      język - jestem na poziomie intermediate. To chyba trochę mało.
      Poczekam na rozwój sytuacji a w tym czasie podszkolę angielski. Przyda mi się.
      Jak nie w pracy tutaj to w pracy w Angli.
      • anula001 Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 21:07
        ekhm, jako anglista pozwole sobie sie wypowiedziec - poziom intermediate to nie
        jest za malo zeby wyjechacsmile ucz sie nowych slowek, ale w kontexcie, zwrotoe, i
        sluchacj duzo zywego jezyka = polecam BBC Prime..
        • ladyamber Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 21:30
          Dzięki Anula za słowa otuchy smile
          Oglądam tylko BBC World. Prime nie mam, niestety. I chodzę jeszcze na Callana
          (7 stage). Dużo mi daje, bo z konwersacją mam problemy.
          Wiem, że nigdy nie będę mówiła super poprawnie. Wystarczy mi, jesli inni będą
          mnie rozumieli.
          Pzdr.
    • putativus Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 18:41
      ...a czy nie lepiej postawić sobie coś za cel... i za nim "gonić"??
      A po to by leżeć pod palmami i zwiedzac najciekawsze zakątki świata, nie trzeba
      od razu rzucac w pierony wszystkiego co nazywasz " pewną stabilizacją"!!!
      Zawsze możesz jechać na urlop i zobaczyć wszystko to ,co nazywasz
      tutaj "marzeniami"...
      Czyz nie?? smirk


      --------------------------------------------------------------------------------
      ...i każda sekunda uczy mnie cierpliwości...
      • putativus Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 18:51
        ...w odpowiedzi na inne wypowiedzi:

        czy Wy nie myslicie ,ze tam ,gdzieś tam -gdzie każdy z Was chce pojechać by się
        stąd wyrwac- za jakiś czas wszytsko nie stanie się szare i monotonne?? Że nowa
        praca, którą dostaniecie nie stanie sie po jakimś czasie tak nudna ,ze aż do
        wyżygania??
        Że ludziom, z którymi podszlifujecie język za jakiś czas nie skończa się "nowe
        słówka", których jeszcze nie słyszeliście?? Przecież to jakaś paranoja!!!

        Sądzę, że należy dbać o samych siebie i o ludzi których kochamy,by świat był w
        nas, a nie MY dla świata...

        Z takim mysleniem, jak Wasze, "wyścig szczurów" pochłonie Was żywcem...
        • hoki_yamoki Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 19:03
          A ja właśnie się wyrwałem. I staram się szczury omijać z daleka.A najlepiej z
          bardzo bardzo daleka - ale do tego trzeba wyjechać bardzo bardzo daleko.
          Jedna tylko przykra uwaga -nie ma gwarancji ,że tam "daleko, daleko" nie
          spotkam następnych szczurów...
        • sylwia175 Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 19:10
          Zazwyczaj wszystko po pewnym czasie staje sie monotonne. I szare. Nawet pobyt
          na Karaibach. Dlatego tez moje zalozenie jest takie by wyjechac tam ewentualnie
          na pol roku i wrocic. Nie chce sie uwiazac w Polsce tylko dlatego ze mam dobra
          prace. Owszem rzeczywistosc jest brutalna i trzeba sie cieszyc z tego co sie
          ma, ale z drugiej strony nie pozbawiajac marzen ( w miare mozliwosci). Wierze
          gleboko w to ze po powrocie bez problemu znajde sobie prace. Zawsze mi sie
          udajesmile
        • anima Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 21:22
          ja nie mam złudzeń i wiem, że po jakimś czasie nowe otoczenie stanie sie starym
          otoczeniem, że w jakimś stopniu przywyknę, że TAM będzie mnie coś irytowało,
          wkurzało, coś uwierało. ale wyjeżdżam po to, by nauczyć się nowych rzeczy,
          nowych ludzi, sprawdzić siebie, poszukać nowego stylu życia... i wiesz, wcale
          nie chcę gonić w wyścigu szczurów. za stara jestem już na to. chcę mieć pracę,
          która pozwala żyć normalnie i mieć życie prywatne. obecna praca mi tego nie
          daje. nie wiem jeszcze, jak potrafię TAM znaleźć sobie taką. nie chcę jednak
          już więcej żyć, by pracować, ale pracować, by żyć.
          amen.
      • ladyamber Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 19:01
        Wiem, że swoje pytanie kierujesz do Założycielki postu, ale urlop bezpłatny w
        Polsce to ryzykowna sprawa. Po urlopie bezpłatnym zawsze mogą człowieka
        zwolnić. i tu jest pies pokrzebany. Urlop nie urlop, ryzyko zawsze jest.
    • cafe_justysia Re: mam pytanie:-) 21.03.05, 21:15
      Za jakieś 4 miesiące-nie ma sprawy!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka