wbrew pozorom, tym razem nie będzie to wątek o forum

P
uzależniłam się od allegro...
uwielbiam zakupy i chcąc trochę zapanować nad swoją wrodzoną rozrzutnością,
ograniczyłam łażenie po sklepach.
No i wtedy znalazłam allegro

nie muszę wychodzić z domu, tylko sobie klikam
, klikam i klikam, a potem z zaskoczeniem stwierdzam, że moja wypłata (jak już
ją wreszcie zlokalizowałam na koncie) się wzięła, kurna i zmaterializowała!
ale odcięcia od sieci sobie nie wyobrażam - chyba będę musiała nauczyć się żyć
z moim nałogiem (niejednym zresztą

)
a Wy jak - kupujecie na allegro (albo ebayu)?