prowadze,
ekscytujace wydazenie tego weekendu to spacer (na wozku pchana bylam) w parku
przez 1h bo potem bylam przemarznieta i urodzinowy obiadek u mojego chrzesniaka,
a potem wyczerpana powrot do domu oklady na noge i sennos mnie ogarnia przed
22! a jeszcze serialik sobie obejrze...
no emerytka no
raaaaaany jak ja tesknie za ruchem!
a nie moge bo mi sie zaklimatyzowuja w kolanie wiezadla.