opiniapollpressagency
11.04.04, 17:47
OPINIA POLL PRESE AGENCY
Independent Public Opinion Research Agency
L'Agence Independente d'Etudes d'Opinion Publique
Niezalezna Agencja Badania Opinii Publicznej
TRORIA PIJAWEK
Kupowalem ze znajoma nowy samochod. Elegancka kobieca linia BUICK . Model
flagship ULTRA byl dla jej wiotkiej sylwetki za duzy, wybralismy La Sabre,
silnik 3.5 L gwarantowal bezpieczenstwo i cisze jazdy. Modele amerykanskie
maja duza moc i sa niskoobrotowe ( nie urywa to po paru latach nerek). Ta
filozofia w stosunku do wysokoobrotowych charczacych Mercedesow daje
najwiekszy komfort jazdy. Argument, ze Mercedes wytrzyma 15 lat blednie kiedy
wiemy ze po trzech latach kazde auto upodabnia sie do "skarpety z jej
charakterystycznym zapachem". Na rynku amerykanskim niemieckie auta
upodabniaja sie do Pontiac-ow.
W salonie dealera (naciagacza) po paru minutach okolo 20 osob wyrazalo
niezwykle zainteresowanie naszymi osobami. Byli naturalnie serdeczni,
szrmanccy a jeden nawet wyczyscil mi buty, kolejny z troska przyniosl mi
wykalaczki do pijacej kawy, sekretarce na moj widok rozpiol sie biustonosz i
pekly rajstopy, ktore natychmiast musiala zmienic, szef sie pocil a para z
firmy ubezpieczeniowej biegala jak szalona. Madam rozpylala perfumy tak jak
to sie robi w elegenckich plazowych resortach.
Wybrany i wypucowany woz byla do odebrania tylko trzeba bylo zaplacic. Na
wiadomosc, ze zaplata bedzie natychmiastowa ( powyzej $ 10.000 musi byc czek
a nie gotowka ) wszystkie pijawki prawie nie zemdlaly. Najpierw osunal sie na
kolana finansista od kredytu, potem ubezpieczajacy kredyt posliznal sie jak
na skorce od banana..po minucie zostalismy sami z przerazonym dealerem.
Zrobilismy straszna zbrodnie chcielismy kupic auto bez pijawek .Dzieki
niezwyklej zaradnosci zyciowej udalo nam sie to.
Kupujesz dom to ze setka pijawek, bank to z wrednymi pijawkami, ubezpieczenie
wciska ci pijawke w stylu kapo obozowego a wszystko pod parszywym okiem
oszusta i matacza prawnika.
Czasami wydaje sie, ze lepiej bylo tam gdzie UB-k dal ci raz na miesiacu w
morde, maszyna do pisania byla po godzinie 4-tej zamknieta na lancuch , na
cala Warszawe byly dwie prywatne kopiarki a przyglup z cenzury szperal ci w
nutach partytury, wazyl slowa i bral kazda strone tekstu pod lampe i lizal
jezykiem.
Dzisiaj obowiazuje teoria pijawek i wydaje sie, ze nic jej do konca bytu
okrteslajacego swiadomosc (jednak to jest rzymska maksyma) nie zmieni. Ja
zyje bez pijawek ale jestem wrogiem publicznym NO. A1 .
Bonawentura Solski