Gość: agulha
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
21.07.04, 00:50
Witajcie. Mam od kilku lat kartę Citi Visa. W zeszłym roku właścicielom
takich kart bank zaproponował za darmo (na rok za darmo) karty Mastercard a
limitem=1/2 limitu na Visa. W dwa miesiące potem wymieniałam kartę Visa na
Visa BP, czyli wypełniałam nowy wniosek z wszystkimi danymi. Ale do rzeczy.
Karty Master niemal nie używałam (mam inne). Użyłam jej do zarezerwowania
hotelu w Nowym Jorku (w styczniu), przez Internet. Ta transakcja nie
wzbudziła zainteresowania ani podejrzliwości Citi. Kilka dni temu znowu
użyłam mojej karty: za całe 45 złotych nabyłam przewodnik turystyczny w
księgarni internetowej. Dzisiaj chciałam zapłacić tą kartą równie
wstrząsającą sumę 65 zł, nie w Internecie. Na terminalu pokazał się
sprzedawczyni napis, żeby skontaktowała się z Polcardem (zresztą, przez 10
minut nikt nie odbierał i zniechęciła się). Zadzwoniłam z komórki do Citi
(koszt rozmowy zapewne odpowiada minimum dwumiesięcznej obsłudze karty). I co
się okazało. Moja 45-złotowa transakcja została wychwycona przez SYSTEM jako
nietypowa (jak mówić o typowości, skoro tej karty w zasadzie nie używam?).
Próbowano się ze mną skontaktować (przy użyciu numeru komórki sprzed dwóch
lat, bo okazuje się, że "kartoteka MasterCard" jest oddzielna od Visa,
chociaż mam kartę MC za tę cenę tylko dlatego, że mam Visę!). Na numer
telefonu domowego nie nagrano mi żadnej informacji (podobno nie wolno! Bo
podobno mogłam się wyprowadzić. Czyli w odniesieniu do komórki uważa się, że
skoro nie zgłosiłam zmiany, to mam tę samą, ale chociaż nie zgłaszałam zmiany
adresu ani tel. stacjonarnego, bank podejrzewa, że te dane się zmieniły).
Listu podobno także do mnie nie wysłano. Co zrobił bank? Zablokował mi kartę.
Pani z infolinii, przemawiająca do mnie tonem karcącej nauczycielki,
odblokowała mi ją, po przepytaniu mnie z historii mojego zatrudnienia (miała
nieaktualne dane, bo nikt nie aktualizuje danych dla MC zgodnie z
aktualizacją dla Visa) i historii działań na rachunku karty (typu czy miałam
karty dodatkowe). Wniosek: nigdy nie wiesz, która transakcja wyda się Citi
podejrzana. Nikt Cię o tym nie zawiadomi skutecznie. Najlepszy ubaw mieliby
zapewne, gdyby klient dostał odmowę transakcji przebywając za granicą, na
przykład tylko z kartą ich banku. Na samo połączenie telefoniczne wydałby
majątek. I za ten SYSTEM płaci się 6 zł 50 gr oprócz opłaty za kartę. Inne
banki nie pobierają dodatkowych opłat za ochronę transakcji. Poza tym, skąd
zainteresowanie banku transakcjami za 45 i 65 zł, skoro do 100 zł jest mój
udział własny? I ilu znacie złodziei kart, którzy wykorzystują skradzioną
kartę do kupienia sobie za 50 zł książki przez Internet z dostawą do domu...