Gość: patogen
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
04.02.03, 13:42
Produkty ubezpieczeniowe składają się z małego druczku, więc
ubezpieczyciela należy postrzegać jako podstępnego wroga i z
takim nastawieniem czytać umowę: szukaj każdego "może" "z
zastrzeżeniem" "pod warunkiem" i czytaj Warunki Ogólne, bo
brokerzy ich nie znają.
Przykład: w ubezpieczeniach podróżnych Hestii jest wykluczenie
następstw wypadków powstałych przy uprawianiu sportów wysokiego
ryzyka, do których to towarzystwo zalicza rekreacyjne
narciarstwo alpejskie! Ale brokerzy Hestii sprzedają to
ubezpieczenie narciarzom.