Dodaj do ulubionych

totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO S.A.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 15:15
pisze bo to co wyrabia rzeczony banka woła o pomstę do nieba.. na poczatku
stycznia mojej dziewczynie z konta zniknęły pieniądze. jak się okazało pekao
dało się okraść przez jakąś "mafię bułgarską"(sic!) tzn z banku ukradziono
pieniądze mojej dziewczyny (trzeba nazwać rzeczy po imieniu że to nie ją
okradziono co usiłuje wmówić jej bank). stało się to przez skopiowanie karty w
bankomacie w centrum Krakowa. po wizycie w banku miało być lekko łatwo i
przyjemnie; "napisze pani reklamacje, to tylko formalność i za parę dni
pieniążki wrócą na konto". nadmienię że oczywiście zaraz przy pierwszym
telefonie z banku została zablokowana karta visa. i co się okazuje - minęły 2
tygodnie okazało się że w tym czasie pieniądze wróciły na jej konto ale co?
zostały od razu spowrotem ukradzione przez bułgarów!!! za pomocą rzekomo
zablokowanej przez bank karty!! dodatkowo bank nie zwrócił mimo pozytywnego
rozpatrzenie reklamacji (w ogóle dlaczego to się reklamacją nazywa..?!)
prowizji kilkunasto złotowych!! sprawa stoi w miejscu, pieniędzy na koncie nie
ma.. zaraz jak wrócą oczywistością będzie bezzwłoczna zmiana banku. a ja mogę
tylko wszystkim odradzić korzystanie z usług tego indolentnego banku.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 22.01.08, 15:27
      A skąd pomysł, aby przechowywać pieniądze w takich reliktach PRL, jak PKO jedno
      i drugie?
      • Gość: graf Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 15:34
        pomysł stąd, że są to jedyne banki mające swoje placówki w miejscowości
        zamieszkania mojej dziewczyny i było tak najwygodniej.. ale po tych perypetiach
        masz racje, że nie był to chyba najszczęśliwszy pomysł i trzeba było bardziej
        sie pofatygować.
        • jan-w Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 22.01.08, 16:17
          Tak właśnie podejrzewałem. To ich jedyny atut.
        • mimi_ko Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 06.03.08, 20:45
          To jeśli w tej miejscowości jest tylko ten bank, to może warto
          pomyśleć o koncie internetowym. Nie trzeba wystawać w kolejce do
          okienka, opłaty są zazwyczaj minimalne. Ja mam konto w internetowym
          toyota bank i bardzo cenię sobie to, że mam nielimitowany dostęp do
          swoich pieniędzy, mogę wszystkie transakjce robić bez wychodzenia z
          domu.
          • krzysztofsf Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 07.03.08, 03:55
            mimi_ko napisał:

            > To jeśli w tej miejscowości jest tylko ten bank, to może warto
            > pomyśleć o koncie internetowym. Nie trzeba wystawać w kolejce do
            > okienka, opłaty są zazwyczaj minimalne. Ja mam konto w internetowym
            > toyota bank i bardzo cenię sobie to, że mam nielimitowany dostęp do
            > swoich pieniędzy, mogę wszystkie transakjce robić bez wychodzenia z
            > domu.

            Swietna sprawa.
            W jakich godzinach przysylaja kuriera, jak sie chce wplacic pieniadze?
    • agulha Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 22.01.08, 20:01
      Ja dzisiaj miałam antyrozmowę z jakąś blondynką z ich infolinii.
      Otóż miałam ci ja kartę BPH, kredytową. Na początku stycznia
      dostałam list, że zostałam sprzedana PEKAO. Poszłam więc chyba 8
      stycznia do oddziału Pekao zamknąć rachunek karty. Kazano mi
      zapłacić całe zadłużenie, kartę pocięto, pozamiatane.
      Tydzień temu dostaję PIN do nowej karty Pekao, niby zamiast tamtej,a
      wczoraj samą kartę, z informacją, że stara zostanie zablokowana 3
      lutego. Ki czort? Mam kartę, na którą mogę dokonywać zakupów, czy
      nie mam? Jeśli niby mam, to po co mi kazali zadłużenie spłacać?
      Trawiona wątpliwościami, dzwonię na infolinię. Rozmowa półgodzinna,
      ta pani mniej wiedziała niż ja. Najpierw (ale już po podaniu przeze
      mnie numeru nowej karty) mi wpierała, że pewnie oddałam kartę
      debetową do konta (nie miałam nigdy w BPH ani konta, ani debetówki),
      potem wyjaśniła, że ten 3 lutego to data zablokowania kart wszystkim
      starym klientom BPH (no, z tego to przynajmniej coś wynika),
      powtarzała jak kukułka z zegara, że oni dostali listę klientów BPH i
      rozsyłają do wszystkich. Oczywiście wyszło, że to ja muszę znowu
      zasuwać do banku. Zapewne ta karta zaśmieca mi nadal moją zdolność
      kredytową (już jednej nowej karty nie dostałam). Zapytałam
      blondynki, kiedy najpóźniej muszę iść z tą cholerną kartą ją
      zamknąć, żeby nie płacić za kolejny rok. Sprawdziła, że poprzednia
      miała datę ważności 04/09. Powtarzała znowu jak katarynka,
      że "najlepiej jak najszybciej" (tyle to ja wiem i bez niej, ale mam
      teraz co robić), za piątym razem ją przycisnęłam, TO DO KIEDY?! Na
      dobre 15 minut włączyła mi melodyjkę i na koniec zeznaje, że opłata
      pobiera się w maju, więc żebym w maju. Każdy, kogo to spotkało, wie,
      że kartę trzeba wypowiedzieć jakiś czas przed wygaśnięciem okresu
      rocznego, chciałam tylko wiedzieć, czy to 30, 45 czy może 60 dni.
      Pani na koniec powiedziała, że ona nie wie, jak to jest, jak ja
      miałam w BPH. A przecież zabawa zaczęła się od tego, że przejęło
      mnie PEKAO, więc obowiązują mnie teraz przepisy Pekao (a jeżeli
      pozostały takie same, jak w BPH, to stały się niniejszym przepisami
      Pekao, więc ta pańcia powinna je znać)...
      • krzysztofsf Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 22.01.08, 23:55
        Fajne.
        A masz jakies pisemne potwierdzenie w reku, ze zrezygnowalas z tamtej pocietej karty?
        • agulha Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 23.01.08, 19:19
          Muszę jeszcze poszukać w papierach takiego potwierdzenia. Chyba coś
          dostałam. Ale jak się DOBRZE wścieknę, to pójdę do tego samego
          oddziału, choć daleko, i wtedy oni będą biedni...
          • krzysztofsf Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 23.01.08, 21:20
            agulha napisała:

            > Muszę jeszcze poszukać w papierach takiego potwierdzenia. Chyba coś
            > dostałam. Ale jak się DOBRZE wścieknę, to pójdę do tego samego
            > oddziału, choć daleko, i wtedy oni będą biedni...

            Dokladnie.
            Po zlikwidowaniu KK wisi ona jeszcze w systemie i w BIK chyba przez 3 miesiace jako "karta w zamknieciu" - zeby mogly na nia wplynac ewentualne spoznione transakcje. Ale takia karta nie powinna byc chwytana przez jakiekolwiek filtry zwiazane ze wznowieniami.
            Jesli masz w reku potwierdzenie - wygralas. Jesli nie masz - moga sie wyprzec.
            W kazdym razie powinnas zlozyc teraz pisemna reklamacje z potwierdzeniem na twojej kopii, z powolaniem sie na date zamkniecia niechcianej karty i domagac sie niezwlocznego odzwierciedlenia tego w BIK.

            Jak zamykalem niedawno karte w Eurobanku (tak, w tym Eurobanku) to nie bylo problemow - po zlozeniu wypowiedzenia, w BIK karte odznaczyli jako "w zamknieciu" co bylo widoczne dla innych bankow.

            Dodatkowo - nie ma niestety zadnych mozliwosci restrykcyjnych na bank za nieaktualizowanie danych w BIK.
          • Gość: buba Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.chello.pl 20.02.08, 22:12
            Witam serdecznie. Jeśli chodzi termin wypowiedzenia karty to
            powinno się ją zwrócić maksymalnie na 45 dni przed upływem roku
            czyli, aby nie pobrała się opłata karta powinna zostać zwrócona
            maksymalnie do 15 lutego. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że ten
            termin minął, pracownik przyjmujący dyspozycję zawsze wysyłając
            zamknięcie powinien wystąpić o zwrot opłaty za niewykorzystany okres
            w tym przypadku całości. Musi Pani jednak podać nr konta na który ma
            ona zostać zwrócona i niestety z uwagi na procedurę zamykania karty
            może to trwać nawet do dwóch miesięcy
      • Gość: ni_ka Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.gprs.plus.pl 25.01.08, 20:04
        zamknełas karte kiedy ona byla juz wyprodukowana i wyslana do Ciebie
        to nie dziwota, ze i wyszla do Ciebie. Karat zapewne jest zamknieta
        a jak nie to bedzie...
        dla informacji taki konsultant na infolini ma milion nowych
        informacji dziennie, ktore musi natychmiast przyswoic - fakt Ciebie
        jak o klienta to moze i nie obchodzi ale "okreslenie" blondynka,
        sorry ale ciekawę jakbys Ty musiala improwizowac majac do dyspozycji
        sterte procedur, ktore codzien ulegaja zmianie
        • krzysztofsf Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 26.01.08, 01:08
          Gość portalu: ni_ka napisał(a):

          > zamknełas karte kiedy ona byla juz wyprodukowana i wyslana do Ciebie
          > to nie dziwota, ze i wyszla do Ciebie. Karat zapewne jest zamknieta
          > a jak nie to bedzie...


          Ale w systemie powinna byc widoczna przynajmniej jako zastrzezona - co powinno byc widoczne dla konsultanta.
          Od daty i godziny likwidacji karty nie ma prawa, zeby pojawila sie na niej pozniejsza transakcja - ewentualnie moga splynac opoznione wczesniejsze - stad automatyczne zastrzeganie katy przy likwidacji.
        • agulha Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 26.01.08, 02:17
          Też mam stertę procedur i czasami sprzecznych instrukcji. Zwykle mówię wtedy, że
          sprawdzę (lub zapytam) i oddzwonię, a nie improwizuję.
          Z tym milionem to nie przesadzajmy: sądzę, że wielu klientów banku ma wiedzę
          odpowiadającą znacznej części tego, co wiedzą konsultanci (oczywiście nie
          wszystko, bo nie ze wszystkich produktów się korzysta - nie wiem nic o kontach
          firmowych, bo mi to niepotrzebne). Dlaczego uważasz, że określenie "blondynka"
          jest nadmierne? Mam pisać uniżenie "ta grzeczna pani, która niestety mimo
          deklarowania najlepszych chęci nie umiała mi pomóc, a jej wiedza nie była zgodna
          z procedurami banku"? To chyba miło z mojej strony, że nie pisałam o idiotce lub
          kretynce, bo tak się pospolicie określa takie osobniki - choć nigdy w oczy.
          Jeżeli ona musi improwizować, to ja dziękuję za taką infolinię, to mnie za dużo
          czasu kosztuje - może się okaże, że każą mi pięć razy biec do banku (którego
          większość oddziałów pracuje do 18 i nie pracuje w sobotę - czyli o pracowników
          dba się tam bardziej niż o klienta; wolno im, a mnie wolno się od nich wypisać).
          Nie miałam szans wcześniej zamknąć tej karty, zrobiłam to naprawdę szybko po
          otrzymaniu informacji, że mnie sprzedano jak sztukę bydła (ja nie wybierałam
          banku Pekao) i pozbawiono umówionych przywilejów (punktów na Statoil). Czy fakt,
          że produkcja nowych kart jest w toku, był tajemnicą dla pracowników banku? Jeśli
          nie, to dlaczego ten gamoń (och, przepraszam, ten niespecjalnie miły i nie
          nadzwyczaj kompetentny młody pracownik jednego z oddziałów w al. KEN) mi nie
          powiedział "przyjmuję od pani kartę, ale z bólem zawiadamiam, że i dostanie pani
          kolejną i będzie trzeba ją w zębach odnieść?"?
          Poza tym zupełnie nie rozumiem, dlaczego mając moje pisemne oświadczenie, że NIE
          CHCĘ już tej karty, bank chce je mieć po raz drugi. Przecież ta plastykowa
          tabliczka to tylko symbol pewien, można ją zdalnie zdezaktywować.
          • krzysztofsf Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 26.01.08, 02:23
            Zebys sie nie naciela - Karty Premium Club prowadzi obecnie Eurobank - BPH (o czym nie pisza na stronach) stracilo umowe.
            • agulha Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 27.01.08, 01:42
              Akurat tutaj bank był w porządku - poinformował klientów, że za transakcje nie
              będzie już punktów statolejowych. To był jeden z dwóch (oprócz niechęci do
              Pekao) powodów mojego pogalopowania do banku celem zamknięcia karty.
              Właśnie w Eurobanku chciałam sobie zrobić tę nową kartę bez przynoszenia w
              zębach zaświadczeń o dochodach. Odmówili. Ponowię próbę w maju - jeszcze w
              promocji za darmo, a już pewnie tamta karta spadnie mi z rejestru.
              W tym miejscu chciałabym wyrazić autentyczne i szczere współczucie wszystkim
              pracownikom Eurobanku. Uważam, że praca człowieka, a bankowca zwłaszcza, na
              takim stoisku typu stragan, w huku, zawiewającym zimnie od drzwi, bez zaplecza
              socjalnego, to jest dziki kapitalizm i niczym nieuzasadniony. Mam jako klientka
              pewnie czuć, że to taki fajny bank blisko klienta, bez dystansu, a odczuwam
              tylko dyskomfort.
          • Gość: magda Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: 193.111.166.* 26.01.08, 08:01
            syatucja z tą z całą fuzją to jeden wielki "bałagan" delikatnie to
            określając...pekao nie przejeło w całości BPH to i za bardzo nie
            może mieć wglądu do ich produktów, procedur i instrukcji...bo to są
            produkty mini BPH, które nie długo bedzie przejete przez GE.
            Z tego co wiem karty kredytowe BPH były przygotowane do wysylki juz
            na poczatku grudnia i poszly nie zaleznie czy ktos z nich
            zrezygnowal czy nie. Konsultant na obsludze nie ma dostepu do
            adnotacji czy jest ona juz zamknieta czy w trakcie dlatego, ze karty
            te dzialaja juz w nowym systemie inform(niestety)i jak na razie to
            zostaly tam tylko zmigrowane a pozniej na biezaco beda zamykane. Dla
            Ciebie jako "bylego" klienta to pewnie rybka ( masz racje) ale nie
            ma sie co wyrzywac na osobie, która tak naprawde za to nie
            odpowiada, siedzi i wysluchuje kolejnych awantur itp. A z tymi
            procedurami to jest coś, podaczas fuzji powstało ich kilkanaście
            wzajemnie się wykluczające...zreszta moze i za bank sie nie bede
            tlumazcyc bo z tego calego balaganu to i zrezygnowalam, ale wybacz
            pracowalam tam kilka lat i nigdy nie nazwalambym osoby pracujacej
            tam idiotka bo wiem jaka to ciezka praca...choc każdy może mieć
            swoje zdanie.

            • agulha Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 27.01.08, 01:38
              No cóż... W świetle tej wypowiedzi, w odniesieniu do porównania mojej pracy z
              pracą konsultanta, mogę się tylko cieszyć, że u mnie rozmowy telefoniczne nie są
              nagrywane, a ludzie mojej specjalności są na rynku bardzo poszukiwani.
              Mogę się ostatecznie zwierzyć zewnętrznemu współpracownikowi, że mamy b*** i że
              sama już kota dostaję od sprzecznych instrukcji - jeśli akurat tak jest.
          • qwerty.12345 Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 27.02.08, 21:54
            czytam o tych twoich problemach z karta i mam wrzaznie ze jestes
            jakims zgryzliwym babskiem. nie wybieralas pekao sa to trzeba bylo
            sobie wczesniej zalatwic z ta karta jeszcze przed fuzja- chyba nie
            dowiedzialas sie o tym z dnia na dzien. niech diabli wezma tych
            wszystkich ktorzy polaczyli pekao z bph. teraz najlepiej i
            najwygodniej odeslac z 285 swoich klientow do 800 i niech sie tam
            martwia... szlag mnie trafia jak przychodza ci zblazowani byli bph-
            owcy i wszystko im nie pasuje. trzeba bylo byc takim pyskatym
            wczesniej i zalatwic sobie tak zeby pozostac w swoim ukochanym bph.
            my z pekao 800 juz was wszystkich mamy serdecznie dość!!!! i waszych
            problemow i wiecznych pretensji. jak chcecie sie wyzyc to robcie to
            w tej placowce w ktorej przedtem byliscie jako bph. to nie prawda co
            mowią ze u nich jeszcze sie nie da wszystkiego załatwic i trzeba
            podejsc do pekao 800. nabieraja was - mogą juz wszystko tylko im sie
            nie chce a maja dobra wymówke zeby nie musiec sie choc troche
            wysilic!!!!
            • Gość: n_ka Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.gprs.plus.pl 28.02.08, 23:11
              no tak tylko na Ciebie nie wrzeszczą, bluźnią i nie urzywają innych
              epitetów na określenie swojego niezadowolenia...z ciekawej sytuacji
              jaka zaistniała w ich życiu. Połączenie dwóch dużych Banków,
              produktów w tym produkacja miliona nowych kart, dobra współpraca z
              nasza kochaną pocztą nie wyszła im za dobrze choc to dopiero
              początek. Każdy był przyzwyczajony do tego co miał, kartę w rybki
              czy innym wzorkiem...do tego czy jedna karta była wypukła czy
              płaska, choc nie zdazylo mi sie do tej pory jeszcze nigdzie z
              zelazka skorzystac, pewnego schematu korzystania z usługi choc tak w
              pekao24 faktycznie troche ubozsza, nie przygotowali wszystkiego na
              czas...kolejna wpadka. Ludzie i szkolenia, prodedury i instrukcje
              itd. Wszystko na ostatnia chwilę. Co bystrzejsza osoba faktycznie
              jest sie wstanie w tym wszytskim polapac, pomijając to co mnie ważne
              próbując jakoś to wszystko przetrwac:))

        • Gość: buba Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.chello.pl 23.02.08, 18:13
          Chyba jakaś bratnia dusza trafiła się na portalu. Ja naprawdę
          rozumiem czasami irytację Klienta, jak również to że jesteśmy po to
          aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie, jednak też wymagam
          kultury od strony Klientów, ponieważ co by się nie wydarzyło my
          również jesteśmy ludźmi i ja osobiście nie pozwolę aby ktoś mi
          ubliżał. Myślę, że dużo więcej można załatwić jeżeli do sprawy
          podejdzie się z dystansem i poczeka na jej rozwiązanie w spokoju.
          Ogólnie nerwowa atmosfera nie sprzyja niczemu, a nie myli się tylko
          ten co nie pracuje. Czy wy w trakcie wykonywania swoich obowiązków
          nigdy nie popełniliście błędu??
    • Gość: vvv Słowo w obronie PEKAO SA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 19:02
      Tydzień temu spotkała mnie niemiła przygoda. Bankomat własny tego
      banku wypłacił mi tylko część pieniędzy. W pierwszej chwili
      zbaraniałem i poczułem sie jak ktoś komu kieszonkowiec siegnął do
      kieszeni:(.
      Zadzwoniłem na infolinię z pytaniem co mam zrobić. Operatorka z
      którą rozmawałem zdołała tylko potwierdzić, że zaksięgowana została
      pełna kwota ale zaczęła uspakajać, że wszystko powinno się wyjaśnić
      w ciągu paru dni jak tylko bankomat będzie uzupełniony i rozliczony.
      Jednocześnie doradziła żebym złożył pisemną reklamację w oddziale.
      Poleciałem do oddziału, tam oczywiście przyjęto ode mnie reklamację
      i też mnie uspokajano, że wszystko się wyjaśni w ciągu paru dni.
      I rzeczywiście na piąty dzień od całego zdarzenia na koncie pojawiły
      mi się nie wypłacone wcześniej pieniądze.
      Tak, że skończyło się na strachu.
      ps. Tu chciałbym pozdrowić i podziękować dwóm urzędniczkom z I
      Oddziału z Rynku w Krakowie za życzliwe zainteresowanie moją sprawą
      i słowa otuchy:)
      • Gość: tr!ckle Re: Słowo w obronie PEKAO SA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 14:36
        ja w tym tygodniu w bankomacie przy tym samym oddziale doladowywalem konto za 5 zl do heyah. Nie mam zielonego pojecia co za idiota robil system do tych bankomatow ale tam sa miejsca dziesietne, gdzie nie mozna wybrac sobie na przyklad grosza. W zwiazku z tym trzeba dopisac 2 zera aby "piatka" wyszla za przecinek i w rezultacie mialem wyswietlona kwote 05,00zl co, jak ucza od podstawowki, jest rowne 5. Nie uwierzycie jakie bylo moje zdziwienie gdy dostalem smsa: "Wlasnie doladowales swoje konto o 500zl". I tu moje pytanie: co to ma znaczyc? burdel w systemie i tyle. Nadmienie ze kiedys wybieralem "inna kwote" tzn 80 zl i robilem identycznie jak w tym przypadku i nie bylo zadnych problemow.
        • Gość: 3V3 Re: Słowo w obronie PEKAO SA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 19:39
          Domyślam się, że zrobiłeś rozp........ w banku?
          • Gość: tr!ckle Re: Słowo w obronie PEKAO SA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 19:41
            Na razie tylko zlozylem reklamacje. Mam nadzieje ze to pomoze a jak nie to inaczej to zalatwie. Ale mam chyba strasznego pecha bo w ciagu ostatnich 2 miesiecy drugi raz skladam reklamacje. te ich bankomaty to tragedia :|
            • Gość: 3V3 Re: Słowo w obronie PEKAO SA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.08, 12:32
              Współczuję.
              Ja trzymam bankomatówkę Pekao tylko dlatego, że nigdy mnie jeszcze
              nie zawiodła za granicą, w Europie. Tam gdzie Maestro było
              akceptowane zawsze mogłem nią zapłacić i przeliczniki zawsze
              wychodziły lepiej niż w Visie.
              • e44 Re: Słowo w obronie PEKAO SA 26.02.08, 21:40
                Wszystko byłoby dobrze gdyby byli ludzie do pracy. na razie to się wszyscy zwalniaja i to nie z BPH ale i ze starego Banku. Co to z tego wyniknie wolę nie wiedzieć. A może przyjdzie walec i wyru....
                jak spiewał Młynarski. MEKSYK!!!!!!! ta fuzja i cała reszta cos Italcom nie wychodzi.
              • e44 Re: Słowo w obronie PEKAO SA 28.02.08, 20:42
                to się zgadz, ale tu chodzi o obecny stan jaki jest w pekaosa i BPH. Nie ma kto pracować Jest kompletna degrengolada. Sami pracownicy gubią się w przepisach, przepisikach. Ludzie tam padają na twarz i to za marne parę groszy. Zobaczcie kto pracuje w tym Banku, czy jakieś młode Laski można zobaczyć? Chyba żadko.Zostali sami ludzie w wieku 30- do emerytury. Ja współczuję tym ludziom co tam pracują.
                • dorciaa Re: Słowo w obronie PEKAO SA 01.03.08, 09:25
                  te babska co maja 30 do emerytury - to o ile dobrze liczę (60 wiek emeryt.-30 =
                  30) mają po 30 lat. Czy mając na myśli "młode laski" chodzi o 18-letnie siksy?????
                  Z badan wynika, że to ludzie w tym wieku są najbardziej pomysłowi, twórczy i
                  mimo pietrzących się problemów związanych z fuzją, potrafią szukać rozwiązań i
                  nadal być uśmiechniętym dla klienta.

                  Myslę, że poprą mnie ci wszyscy, którzy kiedykolwiek pracowali, szkolili młodych
                  ludzi z programu absolwent. Niestety dla większości z nich codzienna praca w
                  banku to była świetna zabawa. A jedyne co chciało im sie robić to ..... dobre
                  wrażenie.

                  Nie chciałabym mieć w zespole takich pracowników.
                  Tysiąc razy wolę te baby i facetów po 30-tce.

                  A jeśli chodzi o wynagrodzenia - to nie zawsze są one niskie.
                  Pracując w róznych oddziałach przekonałam się, że nie staż, wykształcenie,
                  jakośc pracy stanowisko stanowi o wysokości płacy lecz - UKŁADY!!!!
                  Tak więc są i sprzedawcy - znienawidzeni przez kasjerów, dysopnentów i wsparcie
                  - za niewiadomo jak wysokie pensje, którzy tak naprawde zarabiaja mniej niż
                  dysponent, który był kiedyś np. pracownikiem regionu. Sa i kierownicy i
                  menedżerowie, którzy - cały rok bez premii - mają pensje niższą niz ludzie
                  którymi kieruję.

                  ZANIM NASTEPNYM RAZEM BEDZIECIE SIĘ KŁÓCIĆ KTO MA WIĘCEJ, POPATRZCIE, KTO Z
                  WASZYCH WSOŁPRACOWNIKÓW WCHODZI JUZ WE WRZEŚNIU W DRUGI PRÓG PODATKOWY!!!!!!!
                  • Gość: buba Re: Słowo w obronie PEKAO SA IP: *.chello.pl 03.03.08, 20:44
                    To miło, że ktoś uważa że 30 latki, to stare baby i wcale się nie
                    dziwię, że ma problemy. Bo jeśli woli sobie pójść do młodej siksy,
                    która nie posiada doświadczenia, a dobra mina do złej gry to
                    standard, to niech się nie dziwi, że jest wprowadzany w błąd. Tylko
                    nasuwa się jedno pytanie, czy do Banku chodzi się po to aby
                    pooglądać młode dupy, czy załatwić ważne sprawy dotyczące
                    finansów???
    • dadaczka Beznadzieja, szukam wlasnie innego banku 27.02.08, 00:41
      po prostu dramat. Bylam zadowolną klientką BPH, a odkąd przejęlo
      mnie Pekao mam same kłopoty. Karty albo nie działają, albo - mimo
      dwukrotnej odmowy autoryzacji - kwota ściagana jest z karty (w
      konesekwencji dokonuję 3 płatności). Przy wypłacie z bankomatu
      (inną kartą) obciążają mnie dwukrotnie na tę samą kwotę - i to
      wszystko w ciągu kilku dni - w związku z czym nieoczekiwanie wpadam
      w debet. Żeby złożyć reklamację muszę czekać ok godziny do
      konsultanta (przed fuzją jakoś nie było w ogóle!!! tego problemu).
      Konto firma skomplikowane i znacznie mniej wygodne w obsłudze niż
      sezam bph. Dramat, dramat, dramat

      Ja chcę do innego banku, już natychmiast. Niestety nie uda mi się
      zerwać kontaktów z pekao jeszcze przez jakiś czas, ale mam ich
      powyżej uszu już w tej chwili.
      • qwerty.12345 Re: Beznadzieja, szukam wlasnie innego banku 27.02.08, 22:01
        nie bede pisac drugi raz tego samego więc proszę przeczytaj moją
        wypowiedź tj qwerty.12345 z 27-go z 21.54.
        idealnie pasuje do twojej sytuacji
        • e44 Re: Beznadzieja, szukam wlasnie innego banku 28.02.08, 20:31
          Oni czyli były BPH może to samo co Pekaosa pod warunkiem że jest już po konwerskji na system pekaosa i pod warunkiem,że wiedzą co robią. Jeśli pracownik BHP 285 nie potrafi korzystać z systemu to jak ma być dobrze. Płat=kać się chce z jakimi problemami dzwonią i nie moga sobie poradzić. Były szkolenia ale nie chodzili na nie bo uważali że nie potrzbne a teraz , obudzili sie z ręka w nocniku, zdesperowani, Trzeba było myślec wczesniej i jak było mozna to zostać w BPH-u a nie zar\wracać głowy innym. SAYGON mówie wam. Jak macie coś załatwić, nie chodzcie do BPH-u tylko do starego PEKAOsa. GRATULUJE WLOCHOM FUZJI.!!!!!!!!
          • krzysztofsf Re: Beznadzieja, szukam wlasnie innego banku 28.02.08, 21:32
            e44 napisała:

            > Oni czyli były BPH może to samo co Pekaosa pod warunkiem że jest już po konwers
            > kji na system pekaosa i pod warunkiem,że wiedzą co robią. Jeśli pracownik BHP 2
            > 85 nie potrafi korzystać z systemu to jak ma być dobrze. Płat=kać się chce z ja
            > kimi problemami dzwonią i nie moga sobie poradzić.

            Czy to pracownicy BPH zorganizowali wysylke zwykla poczta z trabka kart i pinow (nie wysylajac jak w standardzie pinow poleconym)?
            I nie mow , ze to nieprawda, bo wiele osob potwierdza na swoim osobistym przykladzie.
            • agulha Re: Beznadzieja, szukam wlasnie innego banku 01.03.08, 14:57
              Miałam kartę kredytową BPH, po fuzji pobiegłam ją oddać - spłaciłam, oddałam.
              Dostałam pocztą nową kartę Pekao w zamian tej - znowu musiałam pofatygować się
              i oddać. Dzisiaj dzwoni panienka z Pekao z tekstem "niedawno wysłaliśmy do pani
              kartę płatniczą". Ja w nerwach, że co? Jaką kartę mi znowu wysłali? A ona
              oczywiście nie ma wglądu w historię rachunku, nie wie, czy to chodzi o tę drugą
              kartę oddaną, nie wie w ogóle nic, czyli zawraca mi głowę i zero informacji.
    • Gość: Ania Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.chello.pl 09.03.08, 20:26
      Graf, coś o tym wiem. Mnie zniknęło z VISy 132 EUR w maju 2007.
      Ostatni raz kiedy korzystałam z tej karty za granicą to było w
      styczniu 2007 właśnie w Bułgarii. Potem już tylko wypłaty gotówkowe
      zawsze w tym samym bankomacie w oddziale banku - jedna wypłata na
      miesiąc. I nagle w maju 132 EUR wydane w supermarkecie we Włoszech :-
      )
      I też miało być lekko, łatwo i przyjemnie. Zaproponowałam, że im
      dostarczę dowody na to, że byłam w tym czasie w PL - były nagrania z
      przemysłówki w moich biurach. Odmówili(!), twierdząc, że jeśli będą
      wątpliwości z ich strony, to poproszą o dodatkowe informacje.
      Jak to bywa przy kredytówkach, zorientowałam się, że coś jest nie
      tak, zanim kasa została zaksięgowana - na blokadzie było 511 PLN.
      Tak mi poradziła laska w banku, że tak będzie szybciej. No a potem
      się zaksięgowało z tej blokady 525 PLN (w maju 2007 przy 132 EUR
      różnica 14 PLN?!?) i napisałam drugą reklamację.

      Tydzień później dostałam list, w którym mi napisano, że ponieważ 511
      PLN było tylko blokadą, a ostateczna zaksięgowana kwota 525 PLN
      wynikła z różnicy kursowej między dniem transakcji, a dniem
      zaksięgowania (4 dni), pierwsza reklamacja zostaje zamknięta, zaś
      drugą będą wyjaśniać. Gdzieś w czerwcu zażądali ode mnie kserokopii
      całego paszportu jako dowodu, że nie byłam w maju 2007 we Włoszech :-
      )))

      We wrześniu przyszło pismo: "W nawiązaniu do pisma z maja, pani
      reklamację uznajemy za niezasadną". Dokładnie tyle się znalazło w
      ich odpowiedzi. Napisałam odwołanie tego samego dnia. Odpowiedź
      przyszła na trzy dni przez Bożym Narodzeniem. A w niej, że różnica
      między 511 PLN z blokady, a 525 PLN ostatecznie zaksięgowanym
      wynikła z różnicy kursowej. Oraz zacytowanie fragmentu regulaminu w
      formie: jednocześnie przypominamy, że zgodnie z regulaminem fakt
      utraty karty lub posłużenia się nią przez osoby nieupoważnione
      należy zgłosić na policji. Ani słowa o reklamacji samej transakcji.

      No to im napisałam kolejne pismo na początku stycznia, że proszę już
      po raz drugi o dowody na to, że reklamowana transakcja była wykonana
      przeze mnie. Ponadto ich poinformowałam, że zacytowany punkt
      regulaminu nie zachodzi, bo karty mi nie skardziono (w dniu złożenia
      reklamacji, zniszczono mi ją w banku), ani nikt jej nie użył. Zaś
      regulamin nie dotyczy skanów karty, a żadna ze stron nie jest w
      stanie udowodnić czy użyto skanu karty czy nie użyto. Wyjaśniłam im
      również, że planuję wizytę na policji celem zgłoszenia doniesienia
      iż bank wyłudził ode mnie pieniądze i jeśli do konkretnego dnia nie
      otrzymam odpowiedzi sprawa znajdzie swój finał przed arbitrażem
      bankowym.

      Po mniej więcej miesiącu od napisania pisma i po przekroczeniu przez
      nich podanego terminu odpowiedzi zadzwoniłam do reklamacji do
      centrali i zapytałam jak im idzie wyjaśnianie zagadnienia. I
      dodałam, że pytam bo właśnie piszę pismo do arbitrażu i chcę
      wiedzieć czy nie tracę czasu.
      Pieniądze wróciły na moje konto w trzy dni później.
      Oczywiście bez odsetek, których również było ładnych kilkadziesiąt
      złotych.

      Jeśli chodzi o ten bank, dla mnie sprawa jest prosta. Nie ma mowy o
      niekompetencji czy kompromitacji, mówimy o zwykłym chamskim
      okradaniu klienta i robieniu z niego wała. Unikania odpowiedzi na
      pytania, jeśli są niewygodne, wysyłania pism na odpier*** się i
      składania ich w formę uwłaczającą zasadom uczciwej współpracy.

      29 lutego zamknęłam u nich konto. Skradzionych odsetek już nie
      odzyskałam i pewnie nie odzyskam, ale już nie mam ochoty na dalsze
      dyskusje z tą instytucją. Dla mnie są jako partner całkowicie
      martwi. A każdemu innemu opowiem ze szczegółami powyższą historię,
      jeszcze dołączę grubą teczkę dokumentacji.
      I opowiem o tym jak okradają na prowizjach od wypłat z UCI, pomimo
      obiecanek, że wypłaty będą darmowe. Najlepsze jest to, że raz
      złapani na tej kradzieży nawet nie przepraszają, tylko po równych 21
      dniach (automat jakiś czy co?!) oddają kasę bez odsetek, a następnie
      dalej kradną. Żeby było śmieszniej ciągle w tym samym bankomacie. I
      tak do usr*** śmierci mogą. Aż się klient nie połapie, że znów
      został okradziony.
      • e44 Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 18.03.08, 20:29
        a mieliście problem z wypłata z bankomatu i zwrotem pieniędzy? Ja miałam kilka razy. Z czego te kilka byłam uznana za zlodzeja i kanciarza. Bankomat mi nie wypłacił całej sumy ktora chcialam i co na to Centrum kart. otóz uznali , że nie ma podstaw do zwrotu. odwoływałam się, i co- nie ma podstaw do zwrotu. Mysle sobie co ja kurna zjadam te pieniądze czy co. Nawet nie przejzeli zapisu filmowego , no bo po co. spotkalam znajomego , który tez mial znajomego ktory rowniez wyplacal z tego bankomatu i rowniez mu nie wypłaciło 10 zl i co? tez nie bylo podstaw do zwrotu. to jest normalnie zlodziejstwo i okradanie zwyklych ludzi. Podejzewam, że takich przypadkow bylo setki. To kryminal. nie wyplacam teraz z bankamtu pekaosa i mam ochote zlikwidowac rachuinek w tym banku.
        • Gość: Jeszcze klient Re: totalna niekompetencja PEKAO fuzja BPH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 12:43
          e44 napisała:
          >i mam ochote zlikwidowac rachuinek w tym banku.

          Ja też mam taką ochotę ale z zupełnie innego powodu :/
          Jestem byłym (już) klientem BPH obecnie Pekao S.A. przed fuzją dużo
          się mówiło że klienci 'wcieleni' (jak cielaki) nie odczują różnicy i
          że wszystko pozostaje na zasadach BPH - otóż nie , już się zmienia !
          W miesiącu robię dużo przelewów przez internet , siłą rzeczy ważne
          dla mnie jest konto internetowe , i tak : robię przelew , drukuję
          potwierdzenie i HAPS !!! oczom nie wierzę ! na wydruku podpis ,
          cyt. : "Niniejszy wydruk nie ma charakteru wyciągu i nie stanowi
          podstawy do zgłoszenia reklamacji." dzwonię do banku , miła pani
          informuje mnie , że aby ten wydruk stał się wyciągiem to mam go
          przynieść do banku żeby mi go podstemplowano (!) to na co mi takie
          konto jeżeli i tak muszę biegać po stempelki z każdym wydrukiem ?!

          W BPH na wydruku potwierdzającym przelew była adnotacja : Przelew
          wysłany elektronicznie do Banku BPH (...)Nie wymaga podpisu ani
          stempla.

          Niby szczegół , ale 'niby' czyni różnicę :/
          P.S.
          Myślę o założeniu konta w mBanku :)gorzej chyba nie będzie niż w
          Pekao S.A. ?
          pozdrawiam
        • jpy1 Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 19.03.08, 14:29
          Miałem taką sytuację. Nie chciano mi zwrócić na rachunek kasy której
          nie wypłaciłem. Poszedłem do rzecznika praw konsumenta, i sprawa
          został pozytywnie załatwiona w ciągu jednego dnia. To o czym piszesz
          to zwykłe oszustowo. Parwdopodobnie bank pekao sa nie jest
          właścielem tego bankomatu tylko go dzierżawi, i dlatego ma to w
          dupie. A w każdym bankomacie są np raporty kasowe na którym czarno
          na białym widać czy jest gotówki ponad stan.
          • Gość: e44 Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.aster.pl 20.03.08, 18:45
            a co powiecie na to, że w b.pekao sa nie ma ludzi do pracy. Wszyscy młodzi pouciekali. Ly\udzi zmusza ssię do wyrobniczej pracy. Znajomy mówił, że trsaktuje sie ich jak G....no. Brak szacunku do ludzi, brak dobrego wynagrodzenia, brak wogóle normalych warub\nków do pracy. Znajomy mi mówił, że ci co przeszli z BPH do pekao sa teraz plują sobie w brodę. Nie spodziewali sie że u nich jest taki syf. Ludzie pracują nie po 8 ale 10 godzin. Niby maja odebrać godziny tylko pytanie kiedy, bo jak on pojdzie na urlop , to kto będzie go zastepował. Masakra. Jak byel w banku ostatni to spotkałem się znowu z kolejkami. Za konto każą płacic wcale nie małe pieniądze bo 11.50 miesięcznie, ale nic nie robią zeby poprawić sytuację, Mówię wam będzie jeszcze gorzej aż się rypnie. Tylko żeby zdążyć wycofac pieniądze.
    • Gość: Grzegorz Brzezinsk Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 12:32
      Ja jestem bardzo ostrożny jesli chodzi o moje pieniadze i w momencie
      pierwszych problemów z kartą mojego, już byłego, pko sa natychmiast
      zwinąłem swój rachunek i karty kredytowe i przerzuciłem swoje konto
      do innego banku. Brałem dwa pod uwagę GE i Citi Handlowy,
      najbardziej popularne w Polsce banki pod kątem kart kredytowych,
      gdyż to jest dla mnie priority nr. 1. W efekcie poszedłem do Citi bo
      szef zarekomendował i nie mogłem nie skorzystać z rekomendacji szefa
      no i jestem zadowolony. Inaczej byłoby risky:):):)"
      • 1w234 Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 25.05.08, 13:53
        pko w porównaniu z bph-pełna kompromitacja.Przykłady:1.Dodzwonienie się do
        oddziału /włącznie z tzw doradcą osobistym/ niewykonalne! 2.W pko 24 zleciłem w
        kwietniu zwiększenie limitu dziennego i miesięcznego /potwierdzenie sms-em/.
        Okazało się, że nie zwiększyli, w efekcie 23.V z rozliczenia miesięcznego
        dowiedziałem się, że nie przesłali do urzędu skarbowego zleconego na 29.04
        podatku!!SMS potwierdzający zwiększenie limitu oczywiście dawno skasowałem więc
        bank jest "niewinny" a ja płacę karne odsetki.Z BPH w razie wątpliwości zawsze
        dzwonili! Oczywiście likwiduję konto.
        • Gość: mk Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO IP: *.gprs.plus.pl 25.07.08, 18:04
          Nie przesadzajmy, nie wszystko to wina banku. Limit dzienny można
          zmienić samodzielnie, tyle że przysłany sms autoryzacyjny należy
          wpisać w odpowiedniej rubryce; aby zmienić limit miesięczny można
          wysłać zgłoszenie, albo zadzwonić do telepekao24, a skontaktuje się
          konsultant i udzieli informacji o rezultacie; co do przelewu- to
          bank sam nie zapewni środków, czy nie dostosuje limitów na koncie.
          Jeżeli przestrzega się pewnych zasad- regulaminu, nie powinno być
          problemów ze współpracą.
        • rafal1237 Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 19.09.08, 22:24
          Ja te ż zrobiłem ten błąd że pozwoliłem aby przenieśli moje konto z
          BPH do PEKAO. NIE ma czasu aby sie tu rozpisywać i wypisywać listę
          czemu bank jest gorszy od BPH czemu wogóle uważam że to bank
          najgorszy.

          Ostatnią niespodziankę jak zrobili to płatne SMS'y z kodem
          weryfikacyjnym. W prawdzie jest to 0,20 zł ale wtedy moje przelewy
          stają sie płatne a nie jak to było w BPH bezpłatne. NIe wiem czy nei
          mam prawa w takie sytuacji (chodzi mi o wiele rzeczy które miały być
          takie jak w BPH a nie są) nie mam praw przenieść mojego RORu oraz
          kredytu hipotecznego do BPH, bez ponoszenia opłat ze swojej strony.
          Może ktoś coś wie na ten temat?
          • krzysztofsf Re: totalna niekompetencja i kompromitacja PEKAO 19.09.08, 23:05
            Fuzja zakonczyla sie w grudniu.

            Czy masz jakiekolwiek pismo DO KIEDY pekalo gwarantowalo utrzymanie niezmienionych cennikow?

            Wywiazali sie ze swoich zobowiazan....Jakis czas ceny za uslugi byly te same.

            Bylo do przewidzenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka