Dodaj do ulubionych

"GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 proc...

    • Gość: Sprawiedliwy "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 proc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 21:34
      Myślałem, że z pan.tofelkiem podyskutuję merytorycznie a on ni w ząb
      nic nie rozumie o czym mówimy. Najpierw chciałem tobie podziękować
      za tak wysokie moje dochody bo przekraczające pięciokrotnie średnią
      płacę w kraju wynoszącą ponad 3000 zł. Mówimy o dochodzie i podatku
      od dochodu od osób fizycznych. Tak więc tzw. złodziejom z ZUS nie
      muszę oddawać ani grosza bo robi to za mnie i za nas wszystich
      pracodawca i wlicza sobie w koszty. Liczyć umię wyśmienicie bo w
      szkole z rachunków i matematyki zawsze miałem najwyższe możliwe
      stopnie. Nawet wiem kiedy jeden dodać jeden jest dwa ale również
      kiedy może być jeden. Dla ciebie zadanie abyś powiedział kiedy jeden
      dodać jeden równa się jeden. Wcale nie powiedziałem, że wszystko to
      co budżet państwa uzyskałby z wprowadzenia mojej propozycji podatku
      dochodowego od osób fizycznych poszłoby na płace dla innych.
      Najpierw trzeba zlikwidować deficyt budżetu państwa, a potem patrząc
      historycznie na zapóźnienia w rozwoju infrastruktury kraju
      przeznaczyć nadwyżkę na najpilniejsze potrzeby inwestycyjne w kraju.
      Jak widzisz wcale nie jestem Janosikiem. Chcę tylko aby krwiopijcy
      nie bogacili się kosztem narodu i aby większość tego narodu nie żyła
      na granicy ubóstwa.
      • Gość: niesprawiedliwy Re: "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 22:30
        No może i z matematyki miałeś najwyższe oceny, ale z polskiego chyba
        nie bardzo.
        Ale jeśli "umięsz" tak świetnie rachunki, to już z prawa,
        szczególnie podatkowego i ubezpieczeń społecznych stawiam Ci
        staropolską pałę!
        Otóz - jak co się okazało nie wiesz, ten pogardzany przez Ciebie
        pracodawca odprowadza na ZUS Twoje, a nie swoje pieniądze, w każdym
        razie w znacznej części. Otóż mniej-więcej 50% podatku zwanego ZUSem
        pochodzi z Twoich pieniędzy, a nie pracodawcy. Tak samo podatek
        dochodowy pochodzi z Twoich pieniędzy, a nie pracodawcy.
        Ten wyszydzany przez Ciebie pracodawca jedynie _przekazuje_ za
        Ciebie te podatki do budżetu.
      • nikodem_73 Re: "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 pr 25.08.08, 22:37
        Jeśli na polskim byłeś równie pilny jak na przedmiotach ścisłych to w sumie
        propozycja wcale mnie nie dziwi.

        Pomijając taki detal jak inflacja (załóżmy, że rokrocznie progi byłyby
        rewaloryzowane, to kit, ale wykazuję dobrą wolę) to pomysł jest absurdalny. A
        wiesz dlaczego? Bo NIKT oficjalnie nie przekraczałby dochodu 4000. No niech
        stracę 8000.

        Jest MILION i dwa sposoby na unikanie takiego opodatkowania. Podać Ci kilka?
        Firma prezentuje pracownikowi samochód służbowy - Mercedesa klasy S. Fura
        formalnie jest firmowa, lecz do wyłącznego wykorzystania przez pracownika i jego
        rodzinę. Paliwo, jak to do firmowej fury, też jest firmowe. Dalej. Wszelkiej
        maści elektronika. Od komputerów po plazmy. Formalnie firmowe - przekazane
        pracownikowi. Dalej. Ubezpieczenie na życie i emerytalne. Formalnie nie jest to
        dochód (przynajmniej na razie nie trzeba tego wpisywać w PIT). Dalej. Akcje i
        opcje na akcje. Stają się zyskiem dopiero w momencie sprzedaży i jako takie to
        zdaje się podpadają pod zyski z giełdy (zdaje się 19% ale mogę się mylić).
        Dalej. Delegacje. Firma wysyła pracownika na papierze do UK (nie do sprawdzenia
        przez US). Diety są zwolnione z podatku.

        To wszystko przyszło mi do głowy w ciągu ostatnich 3 minut. A nie jestem specem
        od "kręcenia lodów".

        I zrozum, że znakomita większość tych "krwiopijców" to są ludzie na ETATACH. Tak
        jak Ty. Stosując Twoją skalę podatkową średnia krajowa byłaby opodatkowana 20% -
        to WIĘCEJ niż obecne podatki. Ktoś zarabiający na poziomie europejskim (i to
        niższym europejskim) płaciłby 30%. A mający zarobki na poziomie uczciwej pracy w
        UK - 40%.

        A w ogóle to jest zajefajna "urawniłówka". Zarabianie powyżej 256kPLN byłoby
        najnormalniejszym w świecie frajerstwem, bo przy dwukrotnym wzroście pensji
        brutto zyskalibyśmy netto 10% (założyłem, że chodziło Ci o płacenie od
        przekroczonego progu, a nie od całości. Też moja dobra wola. Bez tego to już w
        ogóle bzdety wychodzą). Zajefajna jest też dynamika progresji. Np. zarabiający
        4k są bardziej "karani", niż zarabiający 8k. U nich przyrost podatku wobec
        poprzedniej grupy podatkowej jest WIĘKSZY (u 8k jest większy niż przy 16k itd.
        itd.).

        I wybacz, ale przez Twój post wyziera idealistyczny etatyzm - przyjdą "uczciwi
        urzędnicy" i "zrobią". Mhm. Jasne. Od 20 lat robią.

        Acha - i zupełnie celowo pominąłem fakt, że podatek dochodowy obecnie znaczy dla
        budżetu mniej niż podatki pośrednie. Ale to dlatego, że te wszystkie
        przepychanki "liniowy-progresywny" uważam za "fakt medialny". Coś dzięki czemu
        ludzie mają się ekscytować, że dany rząd jest bardziej "liberalny", albo
        bardziej "pro-socjalny". A to jedna wielka ŚCIEMA. Rząd sobie odbije te obniżki
        - spokojna głowa. Wystarczy, że podniosą akcyzę (co tym razem? paliwo? prąd?) -
        zyskają dwa razy - na akcyzie i na VAT.

        I tyle w temacie "sprawiedliwości" naszego systemu podatkowego.
        • pan.tofelek Re: "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 pr 25.08.08, 23:11
          dziękuję "niesprawiedliwemu" i "nikodemowi" za wsparcie ;)
          sprawiedliwy
          gdybyś przeczytał dokładnie wcześniejszą moją wypowiedź wiedziałbyś że odróżniam
          przychód od dochodu. Na szczęście są kwestie w których się zgadzamy. Niech to
          będzie dobrym znakiem :)
          Pomijam błąd Twój ortograficzny - w ferworze walki jak sądzę.

          PS. równanie 1+1=1 nie jest mi obce, chociażby z dość powszechnie znanego
          przykładu kartki papieru więc nie błysnąłeś :P

          Powodzenia
          Kilku średnich krajowych życzę.
      • nessie-jp Re: "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 pr 25.08.08, 22:46
        > Chcę tylko aby krwiopijcy
        > nie bogacili się kosztem narodu

        Wyemigruj na Kubę albo do Korei Północnej. Albo wymyśl wehikuł czasu i się
        cofnij do lat 60-tych w Polsce.


        > i aby większość tego narodu nie żyła
        > na granicy ubóstwa.

        A, to niestety
        • smok_sielski Re: "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 pr 26.08.08, 08:43
          To ze ktos nie godzi sie na to, aby rozwarstwienie zarobkow bylo u nas
          najwieksze w Europie (wg. Eurostatu) nie znaczy zaraz ze jest socjalista i chce
          by wszyscy zarabiali tyle samo.
          smok
    • koneser10 co za durna demagogia 25.08.08, 21:53
      moze wreszcie ktos reanimuje pomysl deklaracji majatkowych Kołodki?
      Jakim cudem to cale dziadostwo zarabiajace grosze (95%) placacych PIT kupuje
      mieszkania po 10 000 PLN za metr, samochody po 60 000 PLN+ itp, wyjezdza na
      wycieczki zagraniczne?
      Jakim cudem te wiejskie dziady nie majace na normalna skladke emerytalna,
      zdrowotna - buduja takie chałupy i rozwaza sie nowymi samochodami?

      Faktem jest iz wieksza czesc ich dochodow pozostaje poza systemem podatkowym -
      te gromady zlodzieji na kazdym kroku okradaja tych 5% placacych najwyzsze
      skladki PIT i zyje na ich koszt. Czas skonczyc z ta jawna niesprawiedliwoscia.
      System podatkowy powienien byc szczelny - wtedy obciazenia podatkowe beda
      bardziej rownomiernie rozlozone.
      System powinien byc prosty - kupujesz droga bryke, mieszkanie, dzialke - US
      sprawdza twoje dochody. To samo z lokatami bankowymi i inwestycjami na gieldzie.
      • Gość: sonda1 demagogia - dokładnie IP: *.centertel.pl 25.08.08, 22:28
        5% jest najlepiej zarabiających a nie bogatych.
        Od bogactwa płaci się podatki majątkowe (spadkowy, od nieruchomości, dochodów
        kapitałowych (Belki)), zaś PIT to podatek dochodowy - opodatkowanie nie bogactwa
        ale pracy.

        • palestrina2005 To nie są najlepiej zarabiający 26.08.08, 07:50
          Te 5% to ci co zarabiają nieźle na umowie o pracę i nie mają
          własnych firm.

          Reszta - o wiele bogatszych płaci 19%. Zatrudniają się jako firmy,
          mają własne firmy itd. Płacą 19% w Polsce lub transferuja zyski za
          granicę.

          To demagogia mówić o że to "5% najbogatszych"...
      • guru133 Re: co za durna demagogia 26.08.08, 00:59
        koneser10 napisała:

        > moze wreszcie ktos reanimuje pomysl deklaracji majatkowych Kołodki?
        > Jakim cudem to cale dziadostwo zarabiajace grosze (95%) placacych PIT kupuje
        > mieszkania po 10 000 PLN za metr, samochody po 60 000 PLN+ itp, wyjezdza na
        > wycieczki zagraniczne?
        > Jakim cudem te wiejskie dziady nie majace na normalna skladke emerytalna,
        > zdrowotna - buduja takie chałupy i rozwaza sie nowymi samochodami?
        >
        > Faktem jest iz wieksza czesc ich dochodow pozostaje poza systemem podatkowym -
        > te gromady zlodzieji na kazdym kroku okradaja tych 5% placacych najwyzsze
        > skladki PIT i zyje na ich koszt. Czas skonczyc z ta jawna niesprawiedliwoscia.
        > System podatkowy powienien byc szczelny - wtedy obciazenia podatkowe beda
        > bardziej rownomiernie rozlozone.
        > System powinien byc prosty - kupujesz droga bryke, mieszkanie, dzialke - US
        > sprawdza twoje dochody. To samo z lokatami bankowymi i inwestycjami na gieldzie
        > .
        Zgodzę się z tobą, ale w dość ograniczonym zakresie. Pracujący uczciwie na
        etacie nie są w stanie nic skręcić. Oszukują głównie nowobogaccy byznesmeni no i
        jakaś tam część obszarniczego chłopstwa. A po zmianie stawek podatkowych nastąpi
        jeszcze większe rozwarstwienie dochodów społeczeństwa nie zawsze uzasadnione
        wartością wykonywanej pracy (n.p. posłowie i senatorzy, spora część dziennikarzy
        itd itp.).
        • palestrina2005 będzie sprawiedliwiej 26.08.08, 07:52
          Po co tworzyć fikcje?

          Najbogatsi i tak płacą 19%, mający własne firmy też.
          Dlaczego pewne grupa średnio zarabiających ma płacić 40%? Z jakiej
          paki? Są najbogatsi - nie.
      • olowas1 Re: co za durna demagogia 26.08.08, 01:12
        Wiem, że chcesz dobrze, ale to też demagogia. Rzecz nie w kontroli, tylko w
        przesunięciu ciężaru podatkowego z bezpośrednich na pośrednie. Wtedy Ty
        decydujesz, co robisz ze swoją kasiorą - bo co Państwu do tego? najczęściej w
        niczym Ci ono nie pomogło. A jak zostanie Ci więcej z dochodu - inwestuj, trać,
        kupuj, marnuj. To Twoje prawo. Uczciwsze niż gó..anie wysoka skala, która wręcz
        zmusza jednostki myślące do ukrywania dochodu, bo jego pokazywanie jest surowo
        karane - haraczem dochodzącym do 40% + ZUSy,CITy, VATy.... A moja ukochana
        krzywa Laffera wyjaśnia wszystko - jak za mocno przyciśniesz,nie wydusisz. Jak
        obciążenia są na poziomie przyzwoitym - wpływy są większe, bo mało kto CHCE
        kraść, oszukiwać, kombinować, ryzykować. Większość np. małych przedsiębiorców
        robi to dlatego, że inaczej głód zajrzy w oczy ich dzieciom i żonom. Dlatego
        gospodarka polska żywi się paragonem, a nie fakturą. Przemyśl to przez chwilę.
        Bo tak w ogóle Twój sposób myślenia jest OK, tylko mylisz przyczyny ze skutkami
        - krzywdy marksizmu są nie do naprawienia. precz z proporcjonalnością! :)
        • koneser10 Re: co za durna demagogia 26.08.08, 06:52
          witam,
          sek w tym, ze VAT dosc wysoki juz mamy. Nie mam nic przeciwko by byl to jedyny
          podatek jaki placimy.
          Chcialbym zostac dobrze zrozumiany:
          1. nie jestem fanem progresji podatkowej
          2. problem dostrzegam raczej w tym, iz cale grupy ludnosci sa praktycznie
          wylaczone z systemu podatkowego - placa smiesznie male podatki lub nie placa ich
          wcale - gross dochodow z podatkow dochodowych finansuja jelenie zatrudnione na
          etacie placace najwyzsze stawki PIT.
          3. kontrola skarbowa potrafi czepiac sie biednego podatnika, ktory to pomylil
          numer NIP w zeznaiu lub kropnal sie w obliczeniach o 5 PLN - natomiast cale to
          zlodziejstwo migajace sie od placenia podatkow ignoruja zupelnie - Kolodko wroc :-)
          4. przy okazji obnizenia stawek nalezaloby rozwazyc likwidacje kosztow uzyskania
          50% - to fikcja - ukryta dotacja z budzetu dla glosnej grupy krzykaczy.
          5. co z reforma KRUS? postulowalbym rowniez by jednosobowa dzialanosc gosp.
          opodatkowana byla wedle tych samych stawek co praca najemna ( w koncu mamy
          rownosc wobec prawa )
          6. apropos malych przedsiebiorcow (oszustow unikajacych placenia podatkow - jak
          piszesz z koniecznosci - bo im glod w oczy zajrzy ) - jakos nie kupuje tego
          argumentu - skoro robia tak jak piszesz to jest to ZŁODZIEJSTWO - oczekuje
          wlasnie iz panstwo uszczelni system podatkowy i takie cwaniaczki stana sie
          wlasnie celem dla instytucji takich jak kontrola skarbowa. urzedy skarbowe
          powinny bardzo dokladnie sprawdzac skad biora sie pieniadze na zakupy
          nieruchomosci, samochodow, lokaty bankowe, inwestycje gieldowe - to tym
          zlodziejom utrudni troche zycia - poki co panstwo zachowuje sie jak zlodziej -
          kradnacy pieniadze tym, ktorym ukrasc najlatwiej (zatrudnionym na etacie) - a
          durna GW takim praktykom sekunduje (vide tytul tego durnego artykulu).
          Kolodko wracaj!!!!
    • Gość: Marcin 19% do rownowartosci 2.5 mln euro ... IP: 89.174.216.* 25.08.08, 21:55
      ... powyzej 32%.
      To pozwoli zbudowac zamozne spoleczenstwo. Oczywiscie nikogo nie bedziemy
      zmuszac, kazdy moze wybrac swoja droge.
    • guru133 Przychodzi czas wypłacania się tym, którzy 26.08.08, 00:50
      sfinansowali kampanię wyborczą PO. Tyle tylko że zlekceważonego plebsu nie da
      sie na siłę do urn wyborczych zaciągnąć. T ustawa to bedzie prawdopodobnie
      początek końca rządów PO, zwłaszcza jeżeli dojdzie do tego zwiększony reżym
      wydatków budżetowych przy zmniejszonych dochodach.
      • koneser10 pleciesz jak POtluczony 26.08.08, 06:56
        zastanawiam sie co bys napisal gdyby PO rzeczywiscie zaczelo spelniac wyborcze
        obietnice i wprowadzilo podatek liniowy - wzywalbys ludzi na barykady???
    • olowas1 "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 proc.. 26.08.08, 01:03
      tytuł jest nie tyle debilny, co po prostu żałośnie komunistyczno-kaczyński. W
      tekście jest napisane, że skorzystają zarówno ci z II grupy podatkowej (bo część
      dochodów zamiast 30% będzie opodatkowana 18% stawką, jak i ci najmniej
      wykazujący (co nie zawsze jest tożsame z najmniej zarabiającymi, bo część
      obejmuje szara strefa) - przecież dla nich 1% obniżki to 1/18 dochodu, czyli
      nieco ponad 5% (wraz z kwotą wolną da to więcej). Czyli jest to kłamstwo i
      manipulacja. Wszelka obrona progresywnej skali to sankcjonowanie złodziejstwa i
      myślenia za ludzi. Czy naprawdę Państwo wie lepiej, co zrobić z naszymi
      pieniędzmi? Dlaczego zatem najbardziej wydajne gospodarki są niemal w całości
      oparte na własności prywatnej? Dlaczego nam się tak w kraju poprawiło (wiem,
      znajdą się przeciwnicy i tej tezy, ale ze ślepcami trudno dyskutować o kolorach)
      po zmianie ustrojowej? Każde oddanie złotówki obywatelowi, który na nią uczciwie
      pracuje, jest godne pochwały. Skorzystają na tym wszyscy, szanowny panie
      zhomosoviticusowany autorze. Bowiem mając więcej pieniędzy ruszymy do sklepów,
      wydając pieniądze - najlepiej na polskie towary, zapewniając Polakom miejsca
      pracy, czyli dochód, czyli podatek i spirala inwestycji rozkręcona na dobre
      zadziała niczym perpetuum mobile. Do czasu następnego przegrzania, bo gospodarka
      porusza się w cyklach koniunkturalnych, ale to już potem będziemy się martwić,
      czy wszystko przeżarliśmy, czy uzbroiliśmy się na gorsze czasy. Na razie
      korzystajmy z każdej złotówki, którą nam największy gangster (Państwo) odpuszcza
      ze swojego ponoć uprawnionego haraczu. Idę o zakład,że za 2 lata znów pojawią
      się głosy zdziwienia, że mimo niższych stawek podatku wpływy do budżetu są
      wyższe. Byłoby to bardziej zdumiewające, gdyby nie krzywa niejakiego Laffera, a
      przed nim do podobnych wniosków doszli Ibn Khalduna w XIV wieku i F. Bastiat w
      XIX wieku. Polecam wszystkim pogrobowcom Marksa z największym z najmniejszych
      współczesnych polskich jego orędowników na czele - czyli panem Prezydentem vel
      bratem bliźniakiem z pierwszego małżeństwa. :(
      • koneser10 piszesz jak prawdziwy POkemon 26.08.08, 06:59
        przypomne jedynie iz rzad POzerow realizuje program PiS - tj. wprowadza stawki
        podatkowe zapisane wczesniej w programie wyborczym PiS i uchwalone w ustawie za
        rzadow PiS. Dobrze by bylo gdybys pamietal komu zawdzieczasz te obnizke podatkow.
        Teraz wypada czekac by PO zaczelo spelniac swoje wyborcze zapowiedzi - tj.
        wprowadzilo podatek liniowy i obnizylo VAT ( 3 * 15 %) - pamietasz to moze
        jeszcze - czy igrzyska jakie urzadza PO wystarcza ci zamiast konkretow?
        • ritazien Re: piszesz jak prawdziwy POkemon 26.08.08, 08:49
          Powiedz to innym klakierom pisu, którzy wyzywają PO za tą obniżkę zarzucając
          platformie dogadzanie bogatym.

          Zrozumcie pisiaki, ze te stawki to twórczość kaczek z przystawkami!
    • Gość: red sonia "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 proc.. IP: *.cable.ubr19.edin.blueyonder.co.uk 26.08.08, 01:22
      Strasznie zniesmaczyło mnie stwierdzenie, że Ci zarabiający mało to nieroby i
      nieuki (znajdujące się w pierwszej 50-tce post'ów). Jestem absolwentem
      archeologii i przez dwa lata udało mi się prowadzić własną działalność (dopóki
      była szansa płacić preferencyjne składki ZUS), zatrudniając czterech
      pracowników. Były to osoby z wyższym wykształceniem i otrzymywały za swą pracę
      2500pln brutto, co i tak jest sumą całkiem przyzwoitą, jak na polskie warunki na
      rynku archeologicznym. Moje zarobki, w słabszych miesiącach (sezon
      archeologiczny w Polsce zazwyczaj kończy się w listopadzie/grudniu, a zaczyna w
      marcu/kwietniu) były mniejsze, niż moich pracowników. Czesne za studia zostało
      pokryte z mojej własnej kieszeni i żaden podatnik do nich nie dopłacał.
      Zapieprzam więc ponad miarę, czasami nie mając żadnych wymiernych korzyści ze
      swej pracy poza satysfakcją, że robię to co lubię i co jest moim powołaniem.
      Podobna sytuacja jest z absolwentami innych kierunków humanistycznych i nie
      tylko, gdyż znam osobiście wiele wykształconych osób (lecz nie komercyjnych
      kierunków), które zarabiają w granicach 2000pln netto. Dlatego też uważam, że
      traktowanie z górką i z chorymi uprzedzeniami osób zarabiających poniżej
      średniej krajowej jest nie na miejscu.
      Aktualnie jestem poza granicami Polski i wykonując swój zawód, jestem w
      stanie zarobić na godne życie, co w Polsce było niewykonalne. Marzę jednak, by w
      Polsce zaistniały kiedyś warunki, by każdy absolwent, nieważne jakiego kierunku,
      mógł wykonywać swój zawód nie przejmując się zapleczem finansowym.
      • Gość: arti Re: "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 01:56
        szczerze mowiac nie interesuje mnie twoje wyksztalcenie. zarabiasz tyle ile
        jestes wart na rynku pracy (oczywiscie nie mowie o prezesach orlenu, pzu etc. co
        dla mnie jest patologia, powinno sie przyspieszyc prywatyzacje). tak wiec
        pisanie ile sie fakultetow skonczylo jest bez sensu. z drugiej strony uwazasz
        sie za lepszego fachowca(bo niby jestes lepiej wyksztalcony) od zwyklego
        glazurnika, tynkarza etc.? widze ze dalej wiekszosc ludzi w pl ma dziwny brak
        szacunku dla ludzi wykonujacych prace fizyczne.
      • koneser10 Re: "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 pr 26.08.08, 07:00
        obawiam sie, ze to byla reakcja na durny tytul artykulu z GW - te barany
        potrafia tylko napuszczac ludzi na siebie.
    • Gość: wojtem "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 proc... IP: *.thorn1.nsw.optusnet.com.au 26.08.08, 02:45
      mimo wszystko na glowe nie upadlem i bede dalej siedzial w Bulgarii placac
      liniowy PIT w wysokosci 10%. Po co mam oddawac 32% (a dzis 40%) na roznych
      nierobow i pasozytow?
    • marcin.grzybowski "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 proc... 26.08.08, 07:32
      1. wzrasta próg z 30 do 32 % dla 10% (15%?)
      2. zarabiający 20 tysięcy rocznie płacić będzie 3 600 zł podatku. Zarabiający
      200 tysięcy rocznie zapłaci 64 000 zł podatku.

      W punkcie drugim oczywiście nie liczę dokładnie tylko wskazuję na skalę, jak
      się okrada bogatych.
    • marcin.grzybowski "GP": Na nowych stawkach PIT zyska tylko 5 proc... 26.08.08, 07:32
      Zarabiający 20 tysięcy rocznie płacić będzie 3 600 zł podatku. Zarabiający 200
      tysięcy rocznie zapłaci 64 000 zł podatku.

      Oczywiście nie liczę dokładnie tylko wskazuję na skalę, jak się okrada bogatych.
    • Gość: bangi Re: Bardzo Wielka H..nia PO !!! IP: 194.246.124.* 26.08.08, 07:44
      nie do końca się zgadzam
      bogatsze społeczeństwo zaczyna więcej konsumować i będzie płacic
      podatki pośrednie (czyt. Vat, akcyza).
      A co za tym idzie gospodarka się rozpędza i firmy płacą większe
      podatki z racji większych zysków, zatrudniają kolejnych pracowników,
      którzy zaczynają zarabiać i wydawać

      i tak fortuna kołem się kręci :)
    • Gość: konrad.ludwik02 "Solidarność" dla bogaczy ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.08.08, 08:09
      "Solidarność" dla bogaczy, pogłębianie biedy dla żyjących z pracy
      własnych rąk ... tak możnaby zcharakteryzować filozofię społeczną
      Donalda Tuska, którą ujawnił tuż potem, gdy został
      premierem. "Przedewszystkim wprowadzimy podatek liniowy!" ogłosił na
      odchodnym, tuż po wygranej. Ujawnione progi podatkowe są tego
      pierwszym krokiem, niech nikogo nie zwodzi fakt obniżki o 1% progu
      najniższego: skądś te gigantyczne pieniądze dla 5% najzamożniejszych
      podatników muszą się przecież wziąć, na pewno nie z środków
      pozabudżetowych! Dochodzi postulowana likwidacja "kominów płacowych"
      i "podatku Belki", niekontrolowany i niepowstrzymany rozwój synekur
      rządowo-samorządowych, absolutne zaniechanie akcji "tanie państwo".
      Nic tak nie boli, jak odejście od prawdziwych ideałów
      solidarnościowych, które legły u podstaw odzyskania wolności, jak
      folgowanie przez partie - w założeniu postsolidarnościwe,
      niepowstrzymanej pazerności swoich nuworyszowskich "elyt".
      Tworzenie prawa mającego w założeniu wyłącznie dobro elit twórców
      tego prawa, jak wykazały precedensy - dobrze skończyć się nie może,
      wybuch niezdowolenia społecznego prędzej lub później zmiecie te
      elity na śmietnik historii, ale powstałe szkody społeczne są
      nienaprawialne.
      • smok_sielski Re: "Solidarność" dla bogaczy ... 26.08.08, 08:50
        > Dochodzi postulowana likwidacja "kominów
        > płacowych"

        To na szczescie juz Prezydent zawetowal. Ale fakt, ze rzad Tuska nie jest leniwy
        jesli chodzi o kwestie splacania dlugu oligarchii.
        smok
      • ritazien Re: "Solidarność" dla bogaczy ... 26.08.08, 08:50
        te stawki wymyślił pis i on je uchwalił tłumoku pisdacki
        • Gość: fanka Re: "Solidarność" dla bogaczy ... IP: 193.110.99.* 26.08.08, 15:58
          Dobre i to.
          Ciekawe, ze CIT, VAT są liniowe i nikomu to nie przeszkadza, a o PIT nagle się wszyscy ciskają.

          f.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka