nagranie awantur

27.03.10, 10:58
Przygotowuję się do złożenia pozwu o rozwód. Boję się, że mąż będzie robił problemy. Mąż jest psychopatą, stosuje na mnie terror psychiczny. Robi awantury. Czy mogę nagrać na dyktafon kilka jego wystąpień? Czy sąd będzie brał to pod uwagę? Nie planuję rozwodu z orzekaniem o winie, ale spodziewam się, że mąż nie będzie chciał mi dać rozwodu, a jeśli już się zgodzi na rozwód, może będzie chciał mi zabrać opieke nad dziećmi podpierając sie stwierdzeniem, że jestem niestabilna psychicznie i sobie nie radzę z wychowaniem dzieci (przy młodszej córce miałam depresję poporodową). Czy takie nagrania mogą coś zmienić w postrzeganiu przez sąd mojego męża jako osoby toksycznej? Nie chcę, by zabrał mi dzieci
    • zmeczona100 Re: nagranie awantur 27.03.10, 14:24
      Anielo, nagrywaj jak najbardziej, ale bądź ostrożna- jeśli Cie przyłapie,
      to dopiero się zacznie!
      dzieci Ci nie odbierze.
      Musisz skorzystać z ośrodka interwencji kryzysowej- i nie mów mu o tym.
      Jeśli planujesz złożyć pozew o rozwód, to najpierw zabezpiecz się
      finansowo, no i nic mu nie mów o swoich planach!
    • anka_spiewak Re: nagranie awantur 27.03.10, 16:04
      nagrywaj !
      ile sie da. rowniez kamerą, telefonem,
      nagrywaj rozmowy telefoniczne, nie kasuj sms-ow (zwlaszcza z pogróżkami,
      obrażających Cie...)

      sad to wszystko bierze pod uwage.
      • anie-la Re: nagranie awantur 27.03.10, 19:44
        Dzięki za wsparcie. Poszukam dobrego dyktafonu. Nie myślałam, że będę takie rzeczy robić we własnej obronie bo dla mnie takie metody to już ostateczność sad
    • rarely kolejny maz psychopata 27.03.10, 17:53
      i zona biedna sikoreczka o złotym serduszku
      • annakatarzyna.online Re: kolejny maz psychopata 27.03.10, 19:13
        rarely napisał:

        > i zona biedna sikoreczka o złotym serduszku

        po co ta złośliwość? kobieta rzeczowo zapytała się jak się zabezpieczyć, jeśli
        nie chcesz jej pomagać nikt cię nie zmusza, ale skoro cię tam nie było i nie
        znasz sytuacji nie insynuuj i nie ironizuj.
      • anie-la Re: kolejny maz psychopata 27.03.10, 19:42
        To właśnie o takich jak Ty mój mąż mówi, że każdy inny facet na jego miejscu przyp... by mi z bejsbola a on jest na tyle łaskawy, że mnie tylko wyzywa i upadla. Moja starsza córka (8 lat) powiedziała takie słowa: lubię jak tata wcześniej wraca z pracy ale też się boje jego powrotów, bo wiem, że zaraz zacznie awanturę. Przykre. Córka ma 8 lat i juz swoje widzi. A ojca kocha bardzo i tym bardziej ja to boli. Ostatnio przy rodzinie męża powiedziała, że tata traktuje mamę jak psa. Samą mnie zatkało jak to usłyszałam. Chcesz jeszcze coś dodać?
        • annakatarzyna.online Re: kolejny maz psychopata 27.03.10, 22:07
          anie-la napisała:

          > To właśnie o takich jak Ty mój mąż mówi, że każdy inny facet na jego miejscu
          przyp... by mi z bejsbola a on jest na tyle łaskawy, że mnie tylko wyzywa i upadla.
          Anielo, myślę, że to działa w obie strony , nie wiesz jakim facetem ( a być może
          to kobieta?) jest rarely, więc tym bardziej nie wiesz czy bije kogoś czy nie.
          Rozumiem twoj gniew i oburzenie, bo oceniac kogos rzetelnie to wielka
          umiejętność i sztuka i należy mieć ogromne wyczucie w tym temacie, ale to co
          teraz robisz to niepotrzebna przepychanka słowna,która do niczego nie prowadzi.
          Powiem Ci tak, bo sądząc po wieku Twojej córki, ja jestem od ciebie jednak
          starsza, ale wiem o czym mówisz, prędzej czy pózniej coś w człowieku pęka i nie
          może tego ciągnąć dalej. Jestem na podobnym etapie, złożyłam pozew o rozwód,
          próbuje pogodzić się przeszłością i opanować lęk przed przyszłością. Co do
          tzw. przemocy psychicznej ona jest w mojej ocenie gorsza od tej fizycznej,
          zostawia piętno w sercu i nie można jej przedstawić lekarzowi do obdukcji.
          Niszczy nie tylko ciebie, ale również rodzinę, twoją córkę też...Życzę Ci dużo
          siły i determinacji w walce o normalność, ja swoją walkę już toczę i choć zdałam
          sobie sprawę z tego że zdecydowałam się na nią o wiele za późno, to jak to mówią
          lepiej późno niż wcale...pozdrawiamsmile
Pełna wersja