rozpieprzonypolatach 22.09.12, 18:38 zbliża się jesien i rok po rozwodzie a u mnie bez zmian w sferze uczuciowej jak długo po rozwodzie byliście sami?gdzie spotkaliscie milosc? skoro ja jej nie mam jeszcze, chętnie poczytam o innych, komu się udało Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
teuta1 Re: gdzie spokaliscie milosc po rozwodzie 24.09.12, 13:12 Wszystko ci już napisaliśmy...Masz tu bonusa: Scena 17 - w mieszkaniu Franza. Nowy: No jej, Franz... przecież nigdy nie znajdziesz porządnej kobiety. Tak, bo ty szukasz w rynsztoku, tak. A ja moją Mariolkę zapoznałem w bibliotece... Franz zaczyna się śmiać. Franz: Tak? Nowy: Tak. Franz: A dziewicą była? Nowy: A żebyś wiedział, że była. Franz: A jak z nią, tego... Nowy: Znaczy wiesz, jak żeśmy się poznali to była, no bo potem żeśmy się pokłócili. Ty weź przestań, dobra? To jest moja żona, żona! Odpowiedz Link
yoma Re: gdzie spokaliscie milosc po rozwodzie 24.09.12, 13:31 Mogę dołożyć? Facet wraca do domu pijany jak bela. Budzi się nazajutrz, łeb jak dynia i wszystkie symptomy dnia poprzedniego, a tu żona do rany przyłóż: woda przy łóżku, zimne piwo podane, kompres na czoło, jeszcze go ucałowała i mówi: Kochanie, idę teraz do pracy, ale gdybyś tylko czegoś potrzebował, zadzwoń, to zwolnię się i przyjadę. Facet pozbierał szczękę z podłogi, zwlókł się z wyra, idzie do syna i pyta cichutko: - Synu, czy wczoraj stało się coś, o czym nie wiem? - Ee, ojciec. Wróciłeś do domu nawalony jak stodoła, matka cię chciała rozebrać i położyć do łóżka, a ty do niej: Spierdalaj, dziwko, ja mam żonę... Odpowiedz Link
adam543 Re: gdzie spokaliscie milosc po rozwodzie 24.09.12, 20:42 Ale marudzisz Rozpiep. Lepiej nie marudz tylko zacznij szukać. Szukaj gdzie chcesz, na pornalach randkowych, w realu, można też na forum. Masz odemnie piosenkę. Trochę smutaśną , ale przynajmniej w Twojm nastroju.... www.youtube.com/watch?v=zedTW9av8SU&feature=related Odpowiedz Link
mysz1978 Re: gdzie spokaliscie milosc po rozwodzie 24.09.12, 20:55 no marudzi facet kurde - gdybys mieszkal blizej to bym sie z Toba umowila zebys mial poczucie ze cos robisz, a nie tylko gadasz Dziewczyny z okolic Rozpieprza - wezcie sie zlitujcie nad chlopem... Odpowiedz Link
mola1971 Re: gdzie spokaliscie milosc po rozwodzie 24.09.12, 20:58 Przecież dziewczyny z Wrocławia założyły wątek spotkaniowy. Co jeszcze mogą zrobić? Do łóżka mu się wpakować? Wszystkie naraz, czy po kolei? Odpowiedz Link
anbale Re: gdzie spokaliscie milosc po rozwodzie 24.09.12, 21:03 mysz1978 napisała: > > Dziewczyny z okolic Rozpieprza - wezcie sie zlitujcie nad chlopem... Bardzo to zachęcająco brzmi... Nic tylko brać... A tak swoją drogą jak ktoś się już raz ożenił i żył w przekonaniu, że wszelkie tańce godowe ma już za sobą- to moim zdaniem ma prawo czuć się nieco zagubiony, jeśli przyszło mu znowu lądować na matrymonialnej giełdzie, więc trochę rozumiem niepozbieranie Rozpieprza... Odpowiedz Link
yoma Re: gdzie spokaliscie milosc po rozwodzie 24.09.12, 21:07 Zawsze może ślubować celibat Odpowiedz Link
malgolkab a ja odpowiem na pytanie:) 24.09.12, 21:41 W klubie (takiej knajpie z tańcami jak kto woli). Rozwodu orzeczonego jeszcze wtedy nie miałam i byłam daleka od myślenia o związkach, a znajomość kontynuowałam, bo on też związku wtedy nie chciał. Teraz to mój małżonek Odpowiedz Link
one.way.ticket Praca 24.09.12, 21:44 zupełnie niespodziewanie, nieplanowo i z założenia było to nie możliwe od początku. I tak jak u malgokab - nikt niczego nie chciał, a tym bardziej pakować się w kolejny związek A jednak Odpowiedz Link
mola1971 Re: Praca 24.09.12, 21:50 Praca??? Jeśli już to kontakty związane z pracą, ale nie ktoś zatrudniony w tej samej firmie. Jest prosta zasada, której należy się trzymać - gdzie rabotajesz, tam nie dupajesz To już lepiej jakimś hobby się zająć i tam kogoś spotkać. Albo na zakupy iść. Ludzie są wszędzie, a tam gdzie ludzie, jest szansa na spotkanie bratniej duszy. Jednak pracę zdecydowanie odradzam. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Praca 24.09.12, 21:55 mola1971 napisała: >. Jest prosta zasada, której należy się trzymać - gdzie rabotajesz > , tam nie dupajesz Ja to znam jako:"nie bierz dupy z swojej grupy" Odpowiedz Link
one.way.ticket Re: Praca 24.09.12, 21:56 W pracy się poznaliśmy - może lepiej gdybym napisała, że dzięki pracy. Ale nie pracujemy w jednej firmie a raczej współpracujących Nie mogłabym z S. pracować. Zdecydowanie nie Odpowiedz Link
mola1971 Re: Praca 24.09.12, 22:02 Kontakty pracowe można wykorzystywać Jak najbardziej Byle tylko nie był to ktoś z tej samej firmy, bo to rodzi same problemy. I jak wyjdzie, i jak nie wyjdzie. Odpowiedz Link
anbale Re: Praca 24.09.12, 21:56 Mola, a jak np. spotkasz mężczyznę swoich marzeń i snów, który odwzajemnia Twój gorący afekt, to co, powiesz mu "sorry, nic z tego nie będzie bo jesteśmy z tej samej firmy?"?? Odpowiedz Link
mola1971 Re: Praca 24.09.12, 22:00 Anbale, ja w pracy w ogóle w facetach mężczyzn nie widzę, więc nie ma takiej możliwości, bym spotkała mężczyznę A o marzeniach i snach nie wspominam, bo śnię i marzę o czymś zupełnie innym niż chłop Aktualnie se mieszkanie w marzeniach mebluję )) A tak całkowicie poważnie. Praca daje mi i moim dzieciom pieniądze na życie. I na tym jej przewaga na wszystkimi chłopami świata polega. Choćby Antonio Banderas się w niej pojawił, to nie wezmę. Odpowiedz Link
yoma Re: Praca 24.09.12, 22:13 > Choćby Antonio Bander > as się w niej pojawił, iiiii... kakao z pianką, woda z soczkiem i ptyś.... Odpowiedz Link
mola1971 Re: Praca 24.09.12, 22:24 I codziennie rano zrobione latte Latte wypiję, czemu nie? Bardzo lubię Ale na tym koniec Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Praca 25.09.12, 07:51 jak najbardziej polecam pracę szczególnie, gdy się pracuje w wojujących wydziałach i ma się wyprostować sporne kwestie, z tego wspaniałe dziecko się urodzi, i rozwód przyjdzie, i szlag człowieka trafi, że na byłego się codziennie wpada, i zejść się można, jak komu po drodze ale ja zwichrowana jestem, jak ma się setki facetów za współpracowników, to na innych potem się patrzeć nie chce ps. kurczę, mój tata aby przełożonym mojej mamy Odpowiedz Link
anbale Re: Praca 25.09.12, 10:09 Znam kilka par które się zawiązały w pracy. Teraz ludzie tak często zmieniają pracę, oni też pognali już do innych firm rozwijać karierę a związki przetrwały i są bardzo udane. Znam też parę menadżerów, którzy byli ze sobą, rozeszli się i dalej pracują tam gdzie pracowali utrzymując bardzo poprawne i kulturalne relacje. Nikt by się nie domyślił, że tych ludzi łączyło coś więcej a nawet mieszkali ze sobą przez pewien czas. Tak więc myślę, że statystycznie różnie to bywa, niektórym wychodzi bokiem taki związek a niektórym pięknie się układa, praca to tylko element układanki. Odpowiedz Link
anbale Re: Praca 24.09.12, 22:43 Hmm, ja chyba jednak nie przepadam za ortodoksyjnym podejściem w żadnej kwestii... Tzn. myślę, że zawsze najważniejszy jest człowiek, a nie okoliczności. Ale rozumiem, że Tobie chodzi o to, że jakieś "pracowe" romanse mogłyby skomplikować życie i nie masz ochoty na ewentualne konsekwencje. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Praca 24.09.12, 22:53 Oczywiście, że najważniejszy jest człowiek Tyle, że ja mam w swoim życiu troje takich człowieków, za których (dobro)byt materialny (i nie tylko ten) jestem odpowiedzialna i to jest dla mnie priorytetem I póki nie dorosną i się nie usamodzielnią, nie zrobię żadnego kroku, który mógłby skomplikować to, że mają co jeść, gdzie spać i mogą powoli budować swoje własne, niezależne życie. A to wszystko jest uzależnione od mojej pracy. Póki co. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Praca 24.09.12, 21:57 one.way.ticket napisała: > I tak jak u malgokab - nikt niczego nie chciał, a tym bardziej pakować się > w kolejny związek > Chyba jednak trochę inaczej, bo jak pisałaś Twój obecny podjął decyzję o rozwodzie jak już był z Tobą, a ja z mężem nie żyłam już dluższy czas gdy poznałam obecnego męża i rozwód był w toku. Odpowiedz Link
one.way.ticket Re: Praca 24.09.12, 22:02 Nie, ja tak nie napisałam. Tak pisały te, które wiedzą wszystko lepiej Odpowiedz Link
malgolkab Re: Praca 24.09.12, 22:20 Ja miałam ugadane wszystkie kwestie okołorozwodowe, napisany przez eksa pozew, który dał mi do przeczytania przed wysłaniem do sądu, sama sprawa trwała niecałe pół godziny- u was też tak było? Odpowiedz Link
plujeczka Re: Nie 25.09.12, 08:10 poznałam swojego przyjaciela przez przypadek na GG-jestesmy z sobą kilka lat , nie mieszkamy razem ale blisko siebie.Jest naprawdę OK. Odpowiedz Link
0joanna123 Re: Praca 25.09.12, 11:09 malgolkab napisała: > Ja miałam ugadane wszystkie kwestie okołorozwodowe, napisany przez eksa pozew, > który dał mi do przeczytania przed wysłaniem do sądu, sama sprawa trwała niecał > e pół godziny- u was też tak było? A można pozew wyslać pocztą? A jeśli tak, to kiedy składa się opłate? Odpowiedz Link
yoma Re: Praca 25.09.12, 15:38 Oczywiście, wtedy wysyłasz dwa egzemplarze, najlepiej za potwierdzeniem odbioru. Sąd cię wezwie do uiszczenia i będziesz miała na to 7 dni. Odpowiedz Link