gabrycha84
21.11.13, 12:20
Myślałam że znam swojego męża jednak nadal potrafi mnie zaskoczyć.Przed wczoraj wrociam do domu po wizycie lekarskiej i co się okazało zamek w drzwiach zmieniony.Zadzwoniłam na Policję która niewiele może w takiej sytuacj ,pogadali z mężem ,który jednak nie zgodził się wpuścić mnie do mieszkania....Spałam u brata .Na drugi dzień wieczorem po telefonie od dzielnicowego zostałam wpuszczona do domu ale klucza do zamka nie dostałam.Teraz boję się gdziekolwiek wyjść gdyż po powrocie mogę mieć zamknięte drzwi.Chciałam zabrać córkę i iść do rodziny ale dzielnicowy powiedział że jak będziemy sobie dziecko z rąk wyrywać to zgłosi to do sądu rodzinnego.Chciałam założyć niebieską kartę lecz dzielnicowy stwierdził że nie ma sensu pomimo agresji męża.Nie wiem co robić.Staram się męża nie drażnić nie odzywam się aby nie było awantur ale boję się wyjść że sytuacja się powtorzy i dziecka mi nie odda.Chyba pozostało mi czekanie na styczeń wtedy mamy pierwszą sprawę