Dodaj do ulubionych

Trudna sprawa

21.11.13, 12:20
Myślałam że znam swojego męża jednak nadal potrafi mnie zaskoczyć.Przed wczoraj wrociam do domu po wizycie lekarskiej i co się okazało zamek w drzwiach zmieniony.Zadzwoniłam na Policję która niewiele może w takiej sytuacj ,pogadali z mężem ,który jednak nie zgodził się wpuścić mnie do mieszkania....Spałam u brata .Na drugi dzień wieczorem po telefonie od dzielnicowego zostałam wpuszczona do domu ale klucza do zamka nie dostałam.Teraz boję się gdziekolwiek wyjść gdyż po powrocie mogę mieć zamknięte drzwi.Chciałam zabrać córkę i iść do rodziny ale dzielnicowy powiedział że jak będziemy sobie dziecko z rąk wyrywać to zgłosi to do sądu rodzinnego.Chciałam założyć niebieską kartę lecz dzielnicowy stwierdził że nie ma sensu pomimo agresji męża.Nie wiem co robić.Staram się męża nie drażnić nie odzywam się aby nie było awantur ale boję się wyjść że sytuacja się powtorzy i dziecka mi nie odda.Chyba pozostało mi czekanie na styczeń wtedy mamy pierwszą sprawę
Obserwuj wątek
    • przebudzenie1976 Re: Trudna sprawa 21.11.13, 12:22
      A na jakiej podstawie mąż wymienił zamek i nie chce Cię wpuścić do Waszego mieszkania?
      • gabrycha84 Re: Trudna sprawa 21.11.13, 12:28
        Mi powiedział"bo cię nie lubie już" a dzielnicowi przekazał mi ,że mąż twierdzi że głodzę dziecko i mu zabieram pieniądze z kieszeni ,co jest bzdurą.

        Chyba nie wiedział jak mi dokuczyć i straszy że zabierze dziecko gdyż jedynie tym może mnie zranić.
        • przebudzenie1976 Re: Trudna sprawa 21.11.13, 12:31
          No dobrze ale nadal nie rozumiem... uncertain
          Mieszkacie razem, tak?
          Pewnego razu wróciłaś do domu i zastałaś wymienione zamki...?
          • gabrycha84 Re: Trudna sprawa 21.11.13, 12:36
            Wyszłam do lekarza i jak wróciłam zamki były wymienione.Jesteśmy w trakcie rozwodu tzn pozew złożyłam 4 miesiące temu ale cały czas mieszkamy razem.

            Przed wyjściem było miedzy nami małe spięcie kazał mi oddać paszport córki .Powiedziałam że nie mam i wyszłam do lekarza .Jak wróciłam już nie mogłam wejść do naszego mieszkania.
            • przebudzenie1976 Re: Trudna sprawa 21.11.13, 12:39
              Aaaaa, teraz rozumiem.
              1. wzywasz policję, żądasz sporządzenia notatki służbowej
              2. wzywasz ślusarza +wymieniasz zamki
              3. i tak bez końca jak mąż będzie szalał
              4. możesz także zwrócić się do sądu o ustalenie korzystania ze wspólnego mieszkania

              Macie oboje takie samo prawo do mieszkania....
    • xciekawax Re: Trudna sprawa 21.11.13, 16:05
      wez dzien wolny, poczekaj az maz wyjdzie do pracy - i zmien zamki i go nie wpusc do domu. I nie tylko na dzien - ale az sadownie (po paru miesiacach) sad ci nakarze.

      I zglaszaj kazde krzykniecie meza. Niech policjianci zapoznaja sie bardzo dobrze z Wami. To w sadzie bedzie bardzo wazne. Wzywaj, wzywaj, wzywaj gdy tylko maz bedzie krzyczal czy sie awanturowal.

      Powiem ci cos: tacy faceci rozumieja tylko sile. Musisz okazac sie bardzo silna, ostra, zeby zrozumial ze nie jestes sama, ze potrafisz sie bronic. Zenie moze Ciebie zastraszyc.
      • amsterdamska_mgla Re: Trudna sprawa 21.11.13, 16:22
        Nie może być tak, że mąż jest agresywny, a policjant mówi Ci, że "nie ma sensu założyć Niebieskiej Karty". Masz prawo ją założyć, zażądaj tego, nie tylko dla siebie, ale by policja inaczej podeszła do sprawy i by gromadziła dowody na to, co on Ci robi.
        Przecież przemoc dzieje się też Waszej córce - ojciec nie wpuszcza matki dziecka do domu i nikt nie widzi w tym problemu???
        • krokodil123 Re: Trudna sprawa 21.11.13, 16:48
          Czyje jest mieszkanie?

          " Macie oboje takie samo prawo do mieszkania...."

          Prebudzenie:
          Po rozwodzie jeżeli jest mieszkanie męża to nie za bardzo.

          Nawet podczas trwania małżeństwa jeżeli mieszkanie jest moje własne powiedzmy kupione przez rodziców, albo jeszcze lepiej mieszkanie jest mojej mamy to jak mój mąż mi zabroni mi albo mojej matki sprzedanie go powiedzmy?

          Prosta sytuacja-moja matka się zgodziła że ja wraz z mężem możemy mieszkać w jej mieszkaniem. Została z małą rentę w dodatku się rozchorowała na raka i potrzebuję na leczenie. Ona chce mieszkanie sprzedać i wziąć kasę a ty piszesz że mój mąż ma prawo do mieszkania i co dalej-matka go nie może sprzedać????
          • noname2002 Re: Trudna sprawa 24.11.13, 10:08
            Podczas trwania małżeństwa nie można wyrzucić współmałżonka z mieszkania czy domu, nawet jeśli jest własnością tego, który wyrzuca. Musi być albo przeprowadzony rozwód albo sprawa sądowa o eksmisję(bo np. stosuje przemoc).
            • amsterdamska_mgla Re: Trudna sprawa 24.11.13, 15:04
              No i to jest kolejny argument anty zabieraniu małżeństwa niestety.
              • lampka_witoszowska Re: Trudna sprawa 24.11.13, 15:24
                a od policjanta zawsze, ale to zawsze proś jego słowa na piśmie z uzasadnieniem, że jak Ci to potwierdzi podpisem, to się odczepisz smile albo pytaj o nazwisko przęłożonego, jak nie będzie chciał pisać. Albo niech poda swoje nazwisko, to sobie sama przełożonego znajdziesz. I przestaną mówić, że nie opłaca się zakładać niebieskiej karty.

                zadziałało, jak mi lekarz odmówił zdjęcia szwów 400 km od domu, zadziałało, jak straż nie chciała przyjechać kociaka z drzewa ściągać smile
    • agata61k Re: Trudna sprawa 24.11.13, 18:39
      Sprawa jest bardzo prosta. Jeżeli jesteś zameldowana w tym mieszkaniu musisz zrobić tak. Napisz do komendanta policji prośbę o udzielenie asysty policji przy wejściu do mieszkania ze ślusarzem z takich to a takich powodów. Jak uzgodnisz termin wymiany zamków, powiadom listem poleconym o terminie kochanego męża. Przygotuj sobie komplecik kluczy dla niego. Ze wszystkich działań zrób sobie kopie, dołącz rachunki i załóż mu sprawę z powództwa cywilnego - za utrudnianie dostępu do mieszkania . Możesz spróbować wejścia ze świadkiem ,jeżeli mąż będzie niemiły masz prawo zgłosić fakt na policji. Mozesz to zgłosić do prokuratury itd....👍👍👍👍Powodzenia😍😍😍😍
    • lexi777 Re: Trudna sprawa 24.11.13, 20:47
      Jak Gabi teraz sytuacja na froncie?
    • lonely.stoner Re: Trudna sprawa 24.11.13, 23:27
      jesli jestes tam zameldowana to nie moze cie wyrzucic- czy w ogole zmienic zamki i nie dac klucza. Poza tym potrzasnij dzielnicowym- nie ma sensu zakladac niebieskiej karty? bierz numer sluzbowy i powiedz ze zrobisz na niego zazalenie u komendanta.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Trudna sprawa 25.11.13, 23:52
        nosz kurde. lonely stoner ma racje.
        poza tym, zalatw sobie prawnika!!

        Minnie
        • gabrycha84 Re: Trudna sprawa 26.11.13, 09:47
          Po telefonie od dzielnicowego M wpuścił mnie do domu ale co z tego..Nie dał klucza do wymienionego zamka i jestem we własnym domu więzniem.Wychodzę na zewnątrz tylko jak nie ma go w domu wtedy zamykam na zamek od którego mam klucz ale po porocie M z pracy nie opuszczam mieszkania na krok z obawy przed kolejną "akcją"

          Na ślusarza nie mam pieniędzy złożyłam wniosek o zabezpieczenie gdyż M nie daje mi nawet złotówki, na lekarza ,środki higieiczne pożyczam od rodziny.Zresztą bałabym się jego reakcji.

          Czy takie zachowanie w postaci zabrania kluczy itd mogę nazywać przemocą?
          • leda16 Re: Trudna sprawa 26.11.13, 10:08
            gabrycha84 napisał(a):
            Na ślusarza nie mam pieniędzy złożyłam wniosek o zabezpieczenie gdyż M nie daje
            > mi nawet złotówki, na lekarza ,środki higieiczne pożyczam od rodziny.Zresztą b
            > ałabym się jego reakcji.


            A to Ty nie pracujesz? Z jakiego powodu? Wniosłaś do sądu o alimenty na dziecko i na siebie?


            > Czy takie zachowanie w postaci zabrania kluczy itd mogę nazywać przemocą?



            Nie można. Jest to natomiast przestępstwo z kodeksu karnego z artykułu o uniemożliwianiu zamieszkiwania. Grozi za to chyba do 2 lat więzienia. Natomiast szarpanie się z policją o jakieś kartki, rzeczywiście nie ma najmniejszego sensu. Żadna niebieska, zielona czy różowa kartka nie ochroni cię przed przemocą. Ochroni Cie wniesienie sprawy do prokuratury, dyktafon i zeznania świadków. Kartką to możesz sobie co najwyżej tyłek wytrzeć.
            • gabrycha84 Re: Trudna sprawa 26.11.13, 10:21
              Nie pracuję gdyż córka ma zaledwie rok ale pracy szukam od kilku miesięcy gdyż M mnie strszy że osoba bezrobotna opieki nad dzieckiem nie dostanie..

              Złożyłam wniosek o zabezpieczenie miesiąc temu i czekam
              • falowod Re: Trudna sprawa 26.11.13, 11:59
                No! to rzeczywiscie jesli doszlo do takiej sytuacji to juz sie nie pogodzicie.Kolezanki maja racje.Wolaj za kazdym razem policje i zaloz karte ,zadaj sporzadzenia notaki sluzbowej lub meldunku interweniujacego patrolu.Zadaj kopii.Bedzie ci potzrebna na rozprawie.Udowodnisz wtedy ze maz sie awanturowal,znecal psychicznie itd itp.Nie prowokuj go ale zaloz sobie dzienniczek z datami,godzinami,swiadkami itd abys mogla zrelacjonowac przebieg jego agresji .
                Mysle ze musialas faceta niezle trafic w czule miejsce skoro sie tak na tobie wyzywa.Szkoda twego zycia ,wiec wyrzuc go ze swego zycia i poszukaj sobie faceta ktory cie bedzie szanowal a nie traktowal jak wroga!
                • krokodil123 Re: Trudna sprawa 26.11.13, 12:04
                  Dziewczyny, ja się zgadzam i wszystko jest tak jak piszecie. Ale według mnie to są działania tymczasowe i szkoda nerwów, zdrowia i kosztów na takie szarpanie się.

                  Autorka ma sprawę o rozwód w toku i proszę o napisanie jak to wszystko będzie
                  wyglądało kiedy JUŻ będzie orzeczony rozwód-powiedzmy za miesiąc czy za trzy miesiące.
                • gabrycha84 Re: Trudna sprawa 26.11.13, 12:06
                  Jedyne co zrobiłam to przestałam się godzić na jego wybryki,picie..Myślę że nie przypuszczał że zbiorę się w sobie na tyle aby złożyć pozew.

                  Dziękuje za wszelkie rady napewno wezmę je do serca i działam -zmieniam swoje życie .

                  • agata61k Re: Trudna sprawa 26.11.13, 13:59
                    Co nas nie zabije to nas wzmocni....trzymam Gabrysiu kciuki😚😚😚
          • falowod Re: Trudna sprawa 28.11.13, 09:01
            Slusarz jest w stanie dorobic klucz do nieznanego zamka ,tylko kwestia czasu.Przyjdzie powsadza rozne klucze i znajdzie model pasujacy.Troche to potrwa.Czasem 2-3 godz lub wiecej
    • alpepe Re: Trudna sprawa 28.11.13, 07:55
      Ja od siebie dodam, to, co on robi, jest oznaką jego słabości, nie siły, więc przestań się go bać.
      • krokodil123 Re: Trudna sprawa 28.11.13, 08:04
        alpepe napisała:

        > Ja od siebie dodam, to, co on robi, jest oznaką jego słabości, nie siły, więc p
        > rzestań się go bać.

        Tak-nie trzeba się go bać, ale należy się zastanowić i zrobić plan po rozwodzie gdzie Gabrycha będzie mieszkać jak nie ma pracy a mieszkanie jest jej męża. A rozwód może być orzeczony lada chwila i wtedy działania byłego męża nie będą bezprawne.
        • pocoo Re: Trudna sprawa? 29.11.13, 13:39
          Przeczytałam wszystkie rady.
          Gdzieś gabrycha w tym swoim poplątaniu zgubiła roczne dziecko.
          Jestem zdania,że tak jak wiele innych wątkow,wyssała go z palca.Wątki nawet jeżeli nieprawdziwe powinny sprawiać wrażenie wiarygodnych.Tutaj kupy nie trzyma się nic.
          • falowod Re: Trudna sprawa? 29.11.13, 15:01
            Cos mi to przypomina przepychanke malolatow ! roczne dziecko ? to ile masz lat autorko?
            Oboje stuknijcie sie w glowe.Pora na obowiazki.Macie dziecko! ktore trzeba wychowac !
            Mieliscie czas i energie stworzyc potomka to pora zaczac myslec a nie skakac sobie do oczu.
            Rozmawiac ze soba anie skakac sobie do oczu i obrazac sie jedno na drugie !Rozwod ? Sedzia zapyta was o dziecko,jak sobie wyobrazacie jego wychowanie ?!
    • rondo9 Re: Trudna sprawa 04.12.13, 20:53
      Wątek ma tytuł "Rozwodzmy się, mąż zmienił zamek. Jak wytrzymać do końca małżeństwa?".
      Nie ma czegoś takiego jak koniec małżeństwa.
      Ustanowione prawo zezwala na rozejście się małżonków i nazywa to rozwodem.

      Z tego co opisujesz w Twoim domu panują bardzo ciężkie warunki.
      Co się stanie po styczniu?
    • kmicic71 Re: Trudna sprawa 05.12.13, 09:25
      Każda sprawa jest trudna i tak jak już inni wspomnieli mając roczne dziecko to właśnie ono powinno być najważniejsze w tej chwili. Nie musisz ustępować i się poddawać. Przepychanki z policją ślusarzem itp tylko zaognią spory a chyba nie o to chodzi.Rozwód nic nie zmieni w waszej obecnej sytuacji to tylko papier. Moja rada jest taka jeśli masz możliwość wyprowadz się do brata lub gdzieś gdzie możesz pobyć kilka dni. Złóż w sądzie wniosek o rozdzielność majątkową oraz alimenty na dziecko. Zawsze to jakiś początek jak już to osiągniesz mogę pomóc co dalej robić. Mam małe doświadczenie właśnie dobiegł końca mój drugi 10letni związek i co nieco mogę doradzić.
      Pozdrawiam serdecznie M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka