tam gdzie mieszkam za oknem są jakies cholerne psy
pierwszej nocy spałem przy otwartym oknie, psy strasznie szczekały i ciągle mnie budziły.
pomyślałem, że jeżeli następnej nocy to się powtórzy to pójdę porozmawiać z właścicielem żeby je gdzieś chował na noc czy coś
nie zdążyłem
przyszedł od razu rano z awanturą że ktoś chrapał na całą ulicę tak że cała jego rodzina nie zmrużyła oka a psy dostały nerwicy.
stanęło na tym że śpię przy zamkniętym oknie żeby nie płoszyć psów