Dodaj do ulubionych

bez ojca since ever

05.11.04, 17:52
chodzi mi o was, ktorzy nie pochodzicie z rodzin rozbitych, tylko od kiedy
tylko pamietacie niepelnych. jak wam z tym? jak myslicie, co stracilismy? jak
wam tlumaczono, ze rodzic wystepuje w liczbie pojedynczej?

pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • ada296 Re: bez ojca since ever 08.11.04, 21:41
      matka mojego kolegi wciskała mu kłamstwa: że mieli się pobrać, ojciec umarł i
      dlatego są sami
      nawet go prowadzała na cmentarz na grób ojca
      gdy kolega był nastolatkiem ktoś gdzieś powiedział za dużo i okazało się, że
      matka kłamała
      ojciec poszedł w świat gdy tylko dowiedział się o ciąży
      mój kolega był wtedy w trudnym wieku
      uciekł z domu, nie uczył się
      ale pozbierał się i wyszedł na tak zwanych ludzi
      ale żal do matki pozostał

      może napisałam nie na temat ale blisko tematu smile
      pozdrawiam smile
    • sloggi Re: bez ojca since ever 21.11.04, 17:24
      Czy i jak mi tłumaczono?
      Nie tłumaczono, chyba dla mnie było normalne, że Ojciec ma swój dom, żonę i jej
      dzieci. Nie psaowało mi tylko, czemu mieszkaja z nim obce dzieci, a nie jego własne.
    • gusia83 Re: bez ojca since ever 02.03.05, 01:26
      Mnie nigdy nie okłamywano... Moze dlatego...
      Przeczytajcie to i skomentujce prosze smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24506&w=21181975&v=2&s=0
      Nie chce byc wyjatkiem!!!!! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka