Dodaj do ulubionych

zajęcia po(za)małżeńskie

12.03.05, 14:34
mamy juz topik o spędzaniu weekendów, ale nie bardzo wiadomo, jakie mamy
hobbysmile a wydaje mi się, że posiadanie takowego jest istotnym elementem
leczenia krwawiącego serca i rozdartej duszy.......
wiadomo, że cos przeczytamy, obejrzymy film, spektakl lub wystawę, wyskoczymy
na narty, sanki, latem nad wodę itd
czy macie cos co potrafi oderwac wasze mysli od trosk dnia powszedniego? od
rozpamiętywania.... dlaczego!???
Obserwuj wątek
    • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:16
      jest wiele takich rzeczy, ale nie napiszę o nich dzisiaj, bo mam wrażenie, że
      ktosik znajomy sobie tu spogląda, więc co ja się będę obnażać ...
      • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:17
        indio tylko nie TO!! wykresl ze slownika obnażanie...
        • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:21
          a to czemu?
          • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:22
            bo mnie sie bezecnie kojarzybig_grin
            • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:27
              i słuszniewink
              • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:29
                uch te baby..byle sie popastwic troche nad chłopem...no ale sam sie zgodzilem
                tyle że nie w tym topikutongue_out
    • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:16
      rozumiem, że takowych nie posiadacie..cóz nie dziwota:9
      • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:22
        nie nie mają, tylko właśnie je robią
        bezecny, spójrzmy prawdzie w oczy - jest sobota, a my siedzimy przed kompami i
        stukamy w klawisze
        ja uciekam z pokoju przed ukochanym eksem, ale Ty???
        • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:24
          a ja przed zmywaniem po obiedzietongue_out
          • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:26
            to nie jest Twoje ulubione zajęcie??????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!

            a ja już pozmywałam, hohohohosmile))
            • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:28
              nie dziś.....mam zlewozmywakowstręt
          • scrivo Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 16:29
            przepraszam że się wtrącam w wasz jakże podwójny dialog. Inni, zdaje się indio, zajęci sa zajęciami w tej chwili. Ja wpadam w przerwach miedzy pichceniem żurku (ostatnie chwile na zimowe zupy) a wypełnianiem durnych tabelek. Zaznaczam ze to jest moje hobby.
            Niechaj bezecny nie traci nadziei, jak inni skończą sobotnio-popołudniowe przerywacze prawdziwego życia, wpadną i opowiedzą.
            Jeśli zas chodzi o to, by zapomniec i nie pytać wciąż "dlaczego", dawno już znam odpowiedź na pytanie i nie kłopoczę swej jaźni głupimi pytaniami.
            • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 20:14
              muzyka (dobra), kino (dobre), taniec (najlepszy), ksiązki (różniste - od ibero-
              po vonneguta, a po drodze ROSJAAAAAAAAAAAAAAAAANIE), podróże (niezbyt się tu na
              razie spełniam, ale wymówkę mam świetną, bo dzieci malutkie - to się wkrótce
              zmieni - może ktoś reflektuje? - na podróże, nie na dziecismile, przyjaciele,
              pewne aspekty historii tego pięknego kraju, mężczyźni (od niedawna i na razie w
              mglistych planach)
              • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 23:33
                India plizzz nie mów Rosjanie...Toż to ja w nich rozkochany..Znam ich,
                rozumiem, jestem dla nich swój...
                • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 00:07
                  toż własnie dlatego o nich mówię

                  chociaż nie powiem, żebym ich znała
                  takiego Putina na przykład znam, a nie rozumiem
                  takiego znowu Bułhakowa rozumiem, choć nie znam

                  ... jacyż oni są skomplikowani ...
                  • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 00:58
                    ja ich znam osobiscie, nie tylko Mistrza i Małgorzatę smile)
                    • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 07:25
                      tylko mi nie mów, że jesteś Wolandem

                      raczej chyba wujaszkiem Waniąwink
                      • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 09:30
                        india a ty anna karenina?
                        • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 09:35
                          coś pomiędzy martwą duszą a Raskolnikowem
                          wink))
                          • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:31
                            chwalic Boga że nie rewizorsmile
                            • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:44
                              ten, który składa rewizyty w szynelu?
                              • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:45
                                to tajemnica poliszynelatongue_out
                                • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:51
                                  tego idioty?
                                  smile
                                  • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:53
                                    też..ale głownie braci karamazowsmile
                                    • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:57
                                      tych co to chodzą do doktora od TYCH spraw, wiesz, Żiwago ...
                                      • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:59
                                        zdaje się że ostatnio nie przyjmuje..wyjechał nad cichy Don
                                        • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:02
                                          i - o ile go znam - łajdak wziął ze sobą pewnie wszystkie trzy siostry?
                                          • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:03
                                            cóż..była zbrodnia, musi być kara
                                    • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:03
                                      tjaaaa, widzę, że krótka historia literatury rosyjskiej..pewnie bracia
                                      karamazow w wiśniowym sadzie tuż nad cichutenieńkim donem..smile))
                                      • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:15
                                        a za krzaczkiem czają się biesy ...
                                        • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:17
                                          hartują stal?
                                          • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:21
                                            na hełm dla Iwana Groźnego
                                            • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:22
                                              klapki łazienne dla Eugeniusza Oniegina
                                              • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:25
                                                albo pas cnoty dla Katarzyny
                                                • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:46
                                                  a klucz przechowuje jakis gracz
                                                  • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 13:25
                                                    na wypadek wojny czy pokoju?
                                                  • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 13:33
                                                    czy ja wiem? może droga przez mękę?
                                                  • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 13:34
                                                    a potem zmartwychwstanie?
                                                    czego?
                                                  • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 13:42
                                                    nie tak całkiem...raczej żywy trup
                                                  • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 13:49
                                                    i tak połknęliśmy własny ogon, dochodząc znowu do martwych dusz ...

                                                    toż to istny pamiętnik wariata ...
                                                  • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 13:54
                                                    a propos żywego trupa:
                                                    jak ciężkie jest dla trupa w ludzkim tłumie
                                                    to udawanie życia, namiętności
                                                    lecz musi wejść w socjetę, musi umieć
                                                    dla swej kariery kryć szczękanie kości
                                                    (Błok, tańce śmierci)
                                                    PS.
                                                    kto wariat? kulawy książę?
                                                  • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 15:18
                                                    co do żywego trupa...brrrrrr....a typowo "idiot wajna narodnaja..." Tym chórem
                                                    męskim...I takie "Daleko od szosy"...Za rodinu, za Stalinu, na boj, na boj, na
                                                    boj...Aaaaaaa mam kubek ze Stalinem z Moskwy..Kiedyś się na kolekcję znaczków
                                                    podrywało, ale może ktoś się skusi na ten kubek, pokażę chętnie smile))))
                                                  • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 15:37
                                                    mnie tam wąsy Josifa nie rajcują..no gdybyś miał Wale Tierieszkową w bikini,
                                                    okrakiem na Wostoku,,,, czy ja aby nie przesadzam??
                                                  • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 15:37
                                                    ... zależy co w tym kubku ...
    • kruszynka301 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 20:42
      - przede wszystkim sport: pływanie, aerobik, rower i snurkowanie (nurkowanie zaczynam dopiero w tym roku, czekałam, aż córa podrośnie), - przy intensywnym treningu wytwarza się endorfina, nazywana hormonem szczęścia, a jeszcze jak spojrzę na rafy, to mam zapasy humoru na cały rokwink
      - oglądanie i czytanie komedii, innych gatunków będąc w rozpaczy nie uznawałamwink
      - pielęgnacja kwiatów,
      - oraz, co najbardziej doprowadza do rozpaczy domowników, wielogodzinne siedzenie w łazience w maseczkach, ale dla mnie nie ma nic bardziej podnoszącego na duchuwink))
      • gotyma Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 19:25
        kruszynko!!! pokrewna duszo, nurkuje od kilku lat, jestem w padi. zaliczylam
        troszke cieplych wod, jak i nasze zimne jeziora, ze tak nie wspomne o baltyku -
        wrakismilejezeli masz ochote pogadac na ten temat to czekam na e-maila.
      • perla01 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 16:12
        Ja też kilka lat temu zrobiłam kurs nurkowania smile
        I ciekawe, że też po rozwodzie smile))
        I ciekawe, że DOPIERO po rozwodzie smile))
        A pomysł żeby zorbić taki kurs miałam dużo wcześniej.

        Lubię i nasze jeziorka i rafy ogladąć tam gdzie ciepło też lubię smile

        kruszynka301 zrób ten kurs - pod wodą wszystkie problemy zostawione na
        powierzchni wydają się tak mało istotne smile
    • akacjax Re: zajęcia po(za)małżeńskie 12.03.05, 23:08
      bezecnymen napisał:

      > mamy juz topik o spędzaniu weekendów, ale nie bardzo wiadomo, jakie mamy
      > hobbysmile a wydaje mi się, że posiadanie takowego jest istotnym elementem
      > leczenia krwawiącego serca i rozdartej duszy.......
      Uwielbiam podróże-ale teraz kicha-cała odpowiedzialność na mojej głowie, matura
      syna...nie mogę wyjechać


      > czy macie cos co potrafi oderwac wasze mysli od trosk dnia powszedniego? od
      > rozpamiętywania.... dlaczego!???

      Nie rozpamiętywuję dlaczego, to bez sensu, to nie w moim stylu. Ja z tych,
      którzy rozwiązują problem, a nie gdybają. Tylko czasem jakoś tak smutno, że to
      nie miało być tak. I wstaje nowy dzień, i trzeba brać ten wózek i pchać.
      • gosiaas25 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:09
        rozpamietywanie? chyba wczorajszego wieczoru, po ktorym musze szczerze przyznac
        bolo mnie glowa..
        tak wiec praca,praca, praca smile
        poza tym, przyjaciele, spotkania, wyjsccia, wyjazdy,itp., dlugie rozmowy
        wieczorne spotkania przy lampce wina, albo pogaduszki przez internet.
        domowo - książki (najlepszy jest M. Vargas Llosa)i herbatka malinowa
        obiadki i przyjaciolmi i znajomymi są fantastyczne
        spacery z psem, co prawda aura nie sprzyja i spacery staja sie brodzeniem w
        błocie albo grzeznięciem w śniegu ale coż, idzie wiosna
        poza tym remonty, ulepszenia, malowanie, przestawianie itd.
        a na moje najwieksze hobby musze jeszcze poczekac troche, bo w tej chwili w
        tatrach lawiny
      • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:33
        gosia... nie zapomnij zarzucić na ramię ten swój krzyż..podobno każdy nosi
        swójsmile
        • gosiaas25 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:38
          ależ bezecny
          ja mam swój cały czas przy sobie, już mi ramie drętwieje - może mnie od tego
          głowa boli?? kurcze nie pomyślałamsmile)
          • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:55
            ja juz mam odleżyny od swojego..już mi nie dolegasmile
            • gosiaas25 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 11:57
              na odleżyny to okłady koniecznie
              wink)
              • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:00
                z młodych ehmtehm? nie pomaga, probowałemsad
                • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:13
                  to absolutnie niesamowite, ale czytam i czytam..wiem, że pieniądze szczęścia
                  nie dają, gadaliśmy tu też o alimentach i o tym że płacimy dla dzieci a nie dla
                  ex, ale też że ciągle za mało...Ale zauważyłem pewną bardzo symptomatyczną
                  rzecz (drogie Panie proszę się nie obrażać, to wyczytane na forum i mogę
                  udowodnić)...Hmmm a to macie samochody, było o tym, a nawet że nie takie małe,
                  a to wysiłek fizyczny typu odśnieżanie przed domem, czyli macie i domy a nie
                  mieszkanie w bloku, dziś znów było coś o odśnieżaniu tarasu, zazwyczaj w bloku
                  ciężko o taras, a to znowu relaks typu nurkowanie i rafy koralowe.....
                  Czyli nie jest aż tak źle...
                  • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:20
                    taras jest w bloku, drogi jarkoni, a mieszkanie na kredyt
                    długodystansowy zresztą
                    podobnie jak samochód

                    i ktoś te kredyty musi spłacać ...

                    reflektujesz, gdyby mój miły nawalił?
                    • akacjax Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:30
                      O co chodzi? Byśmy zubożały? Na skutek rozwodu, by nam się odechciło?
                      Ja w szczęśliwej sytuacji, że długo prawie żadne, mieszkanie w bloku(choć
                      mieszkałam w domu, blokowa jaokś jestem i do domu mnie nie ciągnie),
                      współwłaścicielka auta, z którego nie mogę korzystać. Za to płacę za cztery
                      telefony, a z jednego to nawet jeszcze-mąż korzysta smile

                      Jarkoni, poodśnieżaj coś, może Ci przejdzie chandra, śniegu przecież pełno, nie
                      musisz własnego odwalać, możesz wspólny przedblokowysmile
                      • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:41
                        no niby tak...Odśnieżyć zawsze można...To nie tak, że się czepiam, ale pamiętam
                        jakiś post o wypychaniu auta ze śniegu..i któraś z Pań mówiła, ze ma duże auto
                        i dlatego ciężko....potem się naczytałem o odśnieżaniu przed domem, odśnieżaniu
                        tarasu(nawet jeśli to w bloku, to mieszkanko z tarasem mniam mniam),albo
                        nurkowanie wśród raf koralowych...Tylko czekam na żalenie się, że coraz droższe
                        paliwo lotnicze do mojego prywatnego Jeta...Nakrzyczcie na mnie, należy mi się
                        na pewno
                        • akacjax Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:51
                          No przecież nie sądzisz, że gdybym na chleb nie miała, to płaciłabym za stałe
                          łącze? Do tego podrożeje, bo mój sprzedawca dostępu oprócz vatu dołożył cichą
                          podwyżkę. Tłum nie zauważył, znowu sama z wiatrakami....a może coś
                          indywidualnie wygram, da mi upust, albo lepszą prędkośćsmile

                          Czy czujesz, że zubożałeś w ramach rozwodu? Wyprowadziłeś się, mieszkanie(czy
                          dom nie pamiętam, czy pisałeś)nie było wspólne?
                        • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 12:54
                          to gotyma sie rozbija rodzinnym cadillakiemtongue_out
                          • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 13:25
                            gotyma ma lexusa z kierowcą...Te cadillaki to przereklamowane jakieś smile)
                            • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 13:35
                              zaraz.. a o której to mówiono, że przypomina Alfa Romeo... nie że piekna tylko,
                              że się lekko prowadzitongue_out
                            • gotyma Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 19:27
                              smile eeee pudlo!
                              nie trafiliscie chlopaki, musicie bardziej przeanalizowac sprawe po babsku...
                              jaki woz moze pasowac do mini i dlugich wlosow?
                              big_grin big_grin big_grin
                              • ulala.v Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 22:54
                                porshe???big_grinDDDDDDDDD
                                • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 13.03.05, 23:00
                                  hmmm na pewno kabriolet, ale który? i czerwony pewnikiemtongue_out
                              • mondeo24 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 14.03.05, 10:42
                                Mondeo oczywiściesmile
                                • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 14.03.05, 16:24
                                  to chyba Mondeo 2,4(litra) a nie 24 smile) Ale pewnikiem kabriolet i pewnikiem
                                  czerwony też...Już widzę to rozwiane długie włosy kiedy pędzisz 50-60 na
                                  godzinę (jak to kobieta) i tłumy facetów odprowadzających Cię tęsknym
                                  wzrokiem...smile)))))))
                                  • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 14.03.05, 16:30
                                    hmmm 2,4 litra..niezła pojemnośc jak na kobietę... ja zaledwie 1,6 moge a i to
                                    padam na trasiesad
                                    aha! podobno kobiety nie lubia automatycznej skrzyni biegów... tongue_out
                                    • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 14.03.05, 17:58
                                      ja tam nie narzekam na automat (tylko nie róbmy z tego wątku męskiego
                                      szowinistycznego tematu motoryzacyjnego hehe), moja ex też chciała koniecznie
                                      automat..Moje doswiadczenie mówi, że kobiety wręcz uwielbiają automaty..No może
                                      drapieżne lwice lubią rozkręcić się do 6 tys obrotów zanim zmienią bieg...To
                                      wtedy automat odpada smile)))))
                                      • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 14.03.05, 18:26
                                        miałem na mysli te które lubia trzymać w ręce ..drązek skrzyni biegów i szarpac
                                        we wszystkie stronytongue_out
                                        • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 14.03.05, 18:34
                                          to było bezecnie-hmmm-bezecne...smile))
                                        • julka1800 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 14:24
                                          ... marzyciel z Ciebie...
                                      • kasiar74 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 14:57
                                        hmm nie ma to jak generalizowanie
                                        ale jak się spotkamy to ci pokaze jak się jeżdzismile) samochodem oczywiście
                                        • bezecnymen Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 16:00
                                          jak się jeździ samochodem czy..w samochodzie?tongue_outtongue_outtongue_out
                                          • tricolour Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 16:48
                                            Uważaj, bracie, bo jak Ci przegląd zrobią i jazdę próbną, to... kapitalny
                                            remont. smile)
                  • kruszynka301 sytuacja materialna 13.03.05, 13:40
                    Jarkoni, ale te osoby, które mają dość przyzwoitą sytuację materialną, raczej nie narzekają na wysokość alimentów.Dostaję regularnie 300 zł na miesiąc, a to nawet na wakacje nie wystarcza na córę (o rafach ja pisałamwink. Ale to jest tylko i wyłącznie mój wybór i męża, i my za to płacimy, eks jedynie wyraża zgodę na wyjazd, a potem przepytuje córę (omal nie padłam, kiedy kiedyś pytał 2-letnie wówczas maleństwo, nad jakimi morzami przelatywaławink.
                    Wiem, że eks pomimo dobrej pracy i tytułów nie jest w stanie więcej płacić (jest giełdowym hazardzistą), więc nawet nie poruszam tematu wysokości alimentów.
                    Mogę Cię pocieszyć, że samochodu nie posiadam - muszę pożyczać od mężawink.
                    • india8 Re: sytuacja materialna 13.03.05, 13:47
                      no ładnie, dziewczyny - jarkoni nas podpuścił i teraz się ślicznie i gładziutko
                      ze stanu majątkowego spowiadamy

                      co Ty, spryciarzu, w skarbówce pracujesz?
                      • bezecnymen Re: sytuacja materialna 13.03.05, 13:49
                        no co się dziwisz? wywiad i logistyka to podstawy współczesnych konfliktówsmile
                        • india8 Re: sytuacja materialna 13.03.05, 13:59
                          ależ ja się nie dziwię ...

                          a raczej dziwię się, że sama na to nie wpadłamwink
                      • gosiaas25 Re: sytuacja materialna 13.03.05, 13:58
                        India , no co ty, spowiadaj sie szybko a nie protesty jakies
                        naprawde, noo
                        ja sie oczywiście tez wyspowiadam
                        do pracy odrzutowcem, co mi tam podwyzki cen paliwa, mam lądowisko na dachu
                        (ale praca to tylko tak hobbistycznie, dla zabicia czasu)
                        ewentualnie jachtem sobie pływam, bo i pogoda sprzyja ostatnio
                        po pracy wracam do swego pałacu, gdzie sprząta pani sprzątaczka, zmywa i
                        pierze ktos inny jeszcze, a gotuje mi kucharz przystojny i młody
                        potem codziennie mam zabiegi kosmetyczne i wizyty w salonach z markami
                        selektywnymi kosemtykow i odziezy. Opływam sobie w luksusy przy dzwikach oper
                        rozlicznych.
                        wieczorami wypad do Wiednia i Paryza, oczywiscie z licznymi kochankami no i
                        wszystko na koszt ex
                        to ja juz sie przyznałam i mam czyste sumienie
                        • india8 Re: sytuacja materialna 13.03.05, 14:02
                          a, to Ty mieszkasz w tym pałacu obok?

                          patrz - wynajęłam i nawet nie wiedziałam komu smile)))))))))))))))))))))))))

                          ale - bardzo mi miło

                          i (jeśli można) chętnie wprosiłabym sie na tych kochanków:wink
                        • gosiaas25 Re: sytuacja materialna 13.03.05, 14:06
                          mi również
                          zapraszam serdecznie na kochanków rozlicznych wink))
                          ex stawia wink)))
                        • bezecnymen Re: sytuacja materialna 13.03.05, 14:07
                          chwilka.. a monte karolo?? karnawał w Ryju? karlove wary i sztuczna szczęka
                          mariana?
                      • jarkoni Re: sytuacja materialna 13.03.05, 14:44
                        poczekam na Wasze PIT-y hehe....gosiaas, a na Twój jacht i te wypady do
                        Paryżewa już dawno zwróciliśmy uwagę smile)
                        • gosiaas25 Re: sytuacja materialna 13.03.05, 14:50
                          to ja woal czarny zarzucę na lico me cudne, dla niepoznaki i zmylenia organów
                          ścigania wink
                          abym w tymże monte carlo incognito wystąpić...
                        • bezecnymen Re: sytuacja materialna 13.03.05, 14:51
                          swoja droga jarkoni udała ci sie prowokacjatongue_out
                          zauważyłes że niechcący zapewne dziewczyny ujawniły swe marzenia? a czy w nich
                          gdzieś sie pojawił ukochany mężczyzna? a po co? stado służby, stado kochanków,
                          podróże...
                          • gosiaas25 Re: sytuacja materialna 13.03.05, 14:53
                            no ja bym stawiała na stado ukochanych mężczyzn, jeśli już
                          • jarkoni Re: sytuacja materialna 13.03.05, 14:56
                            mężczyzna to puch marny.....nawt kochający...ale za to monte carlo i stado
                            kochanków i jachty....mmmmmmmmm
                            • scrivo Re: sytuacja materialna 13.03.05, 16:03
                              oh yeah, jedna tak moja eks-psiapsóła powiedziała że zakupy i podróże są lepsze od seksu...tyle że tak właśńie musiała płacić za te przyjemności. czyli nie ma nic za darmo. za to z tego rozliczac się w US nie trzeba. tak jakby wymiaana barterowa.
                  • perla01 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 16:15
                    jarkoni napisał:

                    > to absolutnie niesamowite, ale czytam i czytam..wiem, że pieniądze szczęścia
                    > nie dają, gadaliśmy tu też o alimentach i o tym że płacimy dla dzieci a nie
                    dla
                    >
                    > ex, ale też że ciągle za mało...Ale zauważyłem pewną bardzo symptomatyczną
                    > rzecz (drogie Panie proszę się nie obrażać, to wyczytane na forum i mogę
                    > udowodnić)...Hmmm a to macie samochody, było o tym, a nawet że nie takie
                    małe,
                    > a to wysiłek fizyczny typu odśnieżanie przed domem, czyli macie i domy a nie
                    > mieszkanie w bloku, dziś znów było coś o odśnieżaniu tarasu, zazwyczaj w
                    bloku
                    > ciężko o taras, a to znowu relaks typu nurkowanie i rafy koralowe.....
                    > Czyli nie jest aż tak źle...

                    Oj nie jest, nie jest.
                    Chiciaż w bloku mieszkam wink
                    • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 22:59
                      perla jesli w takim jak ja (pochwale się bo i tak to stracę) czyli dużo metrów,
                      2 balkony, spiżarnia, garderoba, 2 garaże, dochuchane i wykończone..To pewnie
                      moja ex nie ma źle..Ja kawalerka z łazienką na olejno..I będzie w szoku że jej
                      to zostawiam(dla dzieci i dla niej)...A i tak bedzie pewnie chciała orzekania o
                      winie, bo jest biedna nauczycielka...More money..No nic, będzie miała na
                      najnowsze kremy...Coś dziś wrednawy jestem, sooooory smile)))
                      • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 23:13
                        gdyby tak iść Waszym panowie tokiem myślenia - jarkoni, jeśli stać Cię będzie
                        po raz kolejny na te spiżarnie, garderoby i poszóstne balkony, to ja Cię chyba
                        kochamwink
                        fajna dupa jestem=harpia znaczy, pożenimy się, pozarabiasz, a potem puszczę Cię
                        z torbami
                        to jak, misiu?
                        • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 23:27
                          india i tak Cię kocham szaleńczo i opętańczo platonicznie ...Ale już tekst pt
                          fajna dupa pruszył moją meskość...Kiedy i gdzie?? To jak kotku?
                          • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 23:38
                            Króliczku, miałeś sie skoncentrowac na tekście o nowym mieszkaniu, garażach i
                            innych zakamarkach, a nie na didaskaliach, które w zasadzie powinny byc dla
                            Ciebie oczywiste, czyż niewink?
                            • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 23:43
                              Króliczku bądź w sobotę wśród pożerających mnie kobiet(w bigosie)...pogadamy
                              dłuuuugo...Dopóki mnie nie pożrą...
                              • india8 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 17.03.05, 00:00
                                Lewku Złotogrzywy, z chęcią, lecz zapasy w bigosie (hmmm) niestety mnie
                                ominą sad, gdyż mój plan zajęć na tę sobotę (i większość pozostałych)
                                przewiduje głównie rzucanie się jedzeniem/śnieżkami/kulkami zmoimi cudnymi
                                półsierotkami, z których żadna nie jest Marysiąwink
                      • perla01 Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 23:18
                        jarkoni
                        No niestety, ja takiego mieszkanka nie mam sad
                        Tylko jeden balkon, bez garderoby, bez spiżarni, garażu brak sad
                        No ja nie mam czym się chwalic.

                        Ale o winie nie orzekałam smile









                        • jarkoni Re: zajęcia po(za)małżeńskie 16.03.05, 23:33
                          perla spoko, ja tak miałem tylko parę latek, chyba ze 3 po totalnym końcu
                          remontów, a teraz mam akademik własciwie, bez luksusów, ale nie
                          narzekam..ciepło i na głowę nie kapie..Może psychicznie nie super, ale żyję
                          ciągle smile))
                      • tricolour Ty nie jesteś Bezecny... 16.03.05, 23:37
                        ale naiwny, że to bedzie dla dzieci... Od kiedy to dorosłe dzieci mieszkają z
                        mamą?
                        Oczywiście, Twój majątek, Twoja decyzja.
                        • julka1800 Re: Ty nie jesteś Bezecny... 17.03.05, 09:55
                          naiwny?
                          nie bierzesz pod uwagę ze mieszkanie, czy 50m2 czy 150m2, niewazne, jesli
                          rzeczywiscie zostało przy osobie która jest z dziecmi, to kapitał na zycie dla
                          tych ostatnich?
                          Ja walczyłam o mieszkanie nie dlatego by sobie zyc w /powiedzmy/ luksusie, ale
                          dlatego, ze realistycznie rzecz biorąc to bedzie jedyne co bede mogla dac
                          dzieciom w momencie gdy bedą same chcialy rozpoczac swoje dorosłe zycie.
                          Sprzedam je, kupie kawalerke dla siebie a reszte podziele na 2.

                          Cos mi juz wczesniej mowiło ze na pomoc niematerialną, materialną czyli
                          alimenty,lub jakąkolwiek inną ze strony ojca dzieci nie mam co liczyc...kurcze
                          niewiele sie pomyliłam...

                          Widzisz tri.. taki jest punkt widzenia drugiej strony
                          • jarkoni Re: ech 17.03.05, 19:34
                            Co tam mieszkanie...Sałatki szkoda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka