porucznikk
28.10.05, 21:00
Jestem starzejącym się facetem. Mojego małżeństwa z wielu powodów nigdy nie
można było uznać za udane, ale ostatnio żona postawiła kropkę nad i.
Zdradziła mnie z przyjacielem. Nie umiem dalej z nią żyć. Córka postanowiła
zostać przy mamusi, ja muszę szukać mieszkania. Mam niebagatelny problem,
skąd wziąć kasę. Będąc kawalerem skladałem pieniądze na nasze M-3. Czy
mógłbym je jakoś odzyskać? Dokumentów by trzeba szukać jakieś 15 lat temu,
nawet nie bardzo wiem, gdzie. Przypuszczam, że w jakiejś spółdzielni
mieszkaniowej, gdzie miałem zgromadzony wkład. Forsę spożytkowaliśmy oboje, a
przecież ja ją wniosłem do małżeństwa. Wybudowaliśmy mały domek, były wtedy
jak znalazł.
I druga rzecz. Wniosłem o rozwód bez orzekania o winie, ale żona coś mi
zaczyna migać się od zgody. Czy nie lepiej już teraz zmienić pozew leżący w
sądzie i postawić na udowodnienie żonie winy? Tak sobie myślę,że w przeciwnym
razie to ja się będę bronić, ona atakować. Mam też, może bezpodstawną
nadzieję, że sąd zasądziłby podział majątku korzystniejszy dla mnie niż dla
niej, żebym miał forsę i mogł od niej odejść.
Por.