Dodaj do ulubionych

Żałoba na Śląsku ...

23.11.06, 08:22
Jechałam dziś autobusem do pracy w kompletnej ciszy.
Ludzie zapatrzeni gdzieś w dal, nieobecni.
Nadzieja umiera ponoć ostatnia.
Dziś rano umarła w Rudzie Śląskiej ...

Mamba
z Górnego Śląska ...
Obserwuj wątek
    • 374.4w Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 08:26
      Mamba myślałam przed chwilą o Tobie i naszej śląskiej frakcji
    • z_mazur Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 08:33
      To prawda.
      Pisałem już o tym na innym wątku.
      Ja mieszkam w Rudzie Śląskiej.
      Mój ojciec był górnikiem.
      Starszy brat przez jakiś czas nawet pracował na tej kopalni.
      Mam znajomych, którzy tam nadal pracują.

      Czasem mnie irytują górnicy z ich roszczeniową postawą,
      ale zawsze sobie zdawałem sprawę jak niebezpieczny to zawód.
      Gdy chodziłem do szkoły podstawowej na palcach jednej ręki można było policzyć
      dzieci, których ojcowie nie byli górnikami.
      Każde tąpnięcie powodowało wyraz zaniepokojenia na twarzach.
      Teraz się to zmieniło, ale jednak tutaj cały czas czuje się respekt przed tymi
      ludźmi i docenia się tą pracę.
      • ladyhawke12 Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 09:02
        Chyle czoło przed tymi którzy zgineli, przed ich rodzinami, przed tymi którzy
        pozostali, i kazdego dnia będa tam pracować.Zastanawiam sie ile jeszcze osób
        musi zginąć żeby przyćmić kult pieniądza, by przestały byc ważniesze niż, życie,
        niż osoby. Ci górnicy mieli imona nazwiska, rodziny, mieli świat przed sobą.
        Chylę czoła przed ratownikami.
    • vertigo5 Vertigo - gość bez serca 23.11.06, 10:05
      Możecie napisać, że jestem gość bez serca ale ja nie płaczę i moje życie się
      ani na jotę nie zmieniło po tragedii w Rudzie Śląskiej. Tak samo było po tym
      jak zawaliła się zimą hala w Katowicach. Na zupełnie innym forum zamieściłem
      wtedy posta w tej kwestii. Poniżej go wklejam - bo pomijając szczegóły sprawa
      jest identyczna. Ciekawe czy ktoś się ze mną zgodzi.
      ***


      Możecie napisać że jestem gość bez serca, ale skoro temat się pojawił to nie
      wytrzymam bez przedstawienia swojego zdania.
      A zatem: mną "tragedia katowicka" nie wstrząsnęła tak bardzo. Mam świadomość,
      że nieraz zdarzają się tragiczne weekendy podczas których więcej ludzi ginie w
      wypadkach samochodowych niż owe 60 kilka osób na Śląsku. I po takim tragicznym
      weekendzie nikt nie ogłasza żałoby narodowej, prawnicy nie rezygnują z
      honorariów za prowadzenie spraw wiążących się z wypadkami, portale internetowe
      nie przechodzą na czarno-białą kolorystykę, premierzy czy wojewodowie nie
      jeżdżą na miejsca wypadków, codzienne gazety (vide: Wyborcza) nie drukują na
      pierwszych stronach życiorysów ofiar wypadków itp. itd. ... .
      Ta cała żałoba jest sztuczna i nadmuchiwana. To jest tragedia ale głównie dla
      osób które straciły bliskich - dla rodzin, sąsiadów znajomych. Taką sama
      tragedia jest smierć człowieka w wypadku samochodowym, kolejowym. Nie ma
      smierci lepszych i gorszych.
      Najbardziej dostrzegłem tę sztuczność publicznego celebrowania na portalu
      aukcyjnym Allegro. Przez kilka dni na stronie głównej było logo PCK czy
      Caritasu, nr konta na który można wpłacać pieniądze dla ofiar. Po kilku dniach
      te informacje zniknęły i z dnia na dzień pojawiły się reklamy aukcji
      walentynkowych. I w miejsce apelu o pomoc dla ofiar pojawiła się zachęta do
      kupna seksownych, czerwonych stringów... . Żenujące to wszystko...
      • z_mazur Re: Vertigo - gość bez serca 23.11.06, 10:21
        Vertigo, w pewnym stopniu się z Tobą zgadzam
        Dlatego piszę tylko o mnie.
        Ja tutaj mieszkam i czuję po prostu jaki przygnębiająco oddziałuje to na ludzi
        tutaj mieszkających.
        Jasne ta cała nadmuchana otoczka też jest dla mnie czasem niesmaczna.
        Śmierć to zawsze śmierć i nie powinna być wartościowana.
        • pudeleczko_75 Re: Vertigo - gość bez serca 23.11.06, 10:28
          ja też się zgadzam. dla mnie czymś innym jest przygnębienie - to odczuwam, ale
          może to przez to, że rodziców straciłam własnie w tragicznych okolicznościach,
          a może tak po prostu tak mam, a czymś innym nadmierne rozdmuchiwanie sprawy,
          aukcje, zbiórki itp. i GAZETY trąbiące na prawo i lewo - "gorący temat",
          niezważając na uczucia bliskich....



      • kasiar74 Re: Vertigo - gość bez serca 23.11.06, 10:46
        w pewnym sensie masz rację, ale nie chodzi przeciez o sztuczność, o rwanie
        włosów z głowy, tutaj naprawdę jest smutno wszyscy rano w pracy zadumaliśmy sie
        nad tym co się stało, przecież kazdy z nas tutaj ma rodzinę bądź znajmych
        górników. To przecież ludzkie współczuć komuś, tak zwyczajnie.
        Jakiś czas temu była głośna sprawa Gucwińskich, z których się teraz robi
        potwory, a ludzie całe życie poświęcili dla tego ogrodu zoologicznego. W
        przypływie zwykłego odruchu napisałam do nich,że jestem z nimi i wiesz
        co..odpisali że słowa wsparcia w takich chwilach są szczególnie ważne. Może
        własnie dla rodzin jest to ważne że ludzie są z nimi choć myslami, że portale
        sa czarno-białe. Można nie zrobić nic, można zrobić choć tyle. Czasami zwykły
        ludzki gest musi być poddany pod dyskusję ,eeh.
      • phokara Re: Vertigo - gos´c´ bez serca 23.11.06, 11:02
        Vertigo, zycie bez serca wydaje mi sie na te chwile rozwoju medycyny nieprawdopodobne wiec
        odrzucam prawdopodobienstwo, ze jestes egzemplarzem testowym.
        Tak szczerze to sie z Toba zgadzam, wlasciwie to przyznam sie, ze jak zobaczylam taki watek
        na forum to mnie jakos odrzucilo. Teraz mozna rzucac kamieniami, nie sadze zeby wirtualne
        glazy jakos mnie pokiereszowaly.
        Ale jedna rzecz, do tego co napisales.
        O tym, ilu no-name ludzi ginie w samochodowych wypadkach NIE WIEMY. Nie myslimy o tym,
        bo zeby o czyms myslec to trzeba miec tego SWIADOMOSC. Tu jest roznica. Oczywiscie, ze
        nie siedze i nie placze po tej tragedii bo nie stracilam w niej nikogo bliskiego. Moj umierajacy
        dziadek jest dla mnie wazniejszy niz wielka liczba tych, co zgineli. Tak jest. Co nie znaczy, ze
        nie moge z tego wyniesc dla siebie jakiejs refleksji. Moge.
        I nie zgadzam sie, ze nie ma smierci lepszych i gorszych. Oczywiscie w szerokim ujeciu
        metafizycznym - masz racje. Ale smierc kogos bliskiego zawsze bedzie dla nas gorsza, bardziej
        bolesna, bardziej niesprawiedliwa.
        A medialnosc tragedii to jest w ogole 'temat na poemat' i nie zamierzam go nawet zaczynac bo
        mnie trafi. Czlowiek ma to do siebie, ze ze wszystkiego potrafi zrobic kicz i tandete. Ze smierci
        tez.
        • mamba234 Do Pho 23.11.06, 11:33
          phokara napisała:

          "A medialnosc tragedii to jest w ogole 'temat na poemat' i nie zamierzam go
          nawet zaczynac bo mnie trafi. Czlowiek ma to do siebie, ze ze wszystkiego
          potrafi zrobic kicz i tandete. Ze smierci tez."

          Nie taka była moja intencja, gdy zakładałam wątek. Od 34 lat mieszkam na
          Śląsku, wiele moich koleżanek, znajomych ma najbliższych, którzy są górnikami.
          Są tacy, którzy stracili ojców, braci, synów na kopalni.
          Ja podchodzę to tego może tak emocjonalnie, bo mój sąsiad pracuje właśnie na
          Halembie. Na szczęście jego to ominęło...
          Dla mediów to 23 górników. Dla innych Andrzej, Adam, Roman.
          Dla mnie mógł był to sąsiad Antoni - człowiek z krwi i kości.
          Dlatego mnie to tak poruszyło.
          I dlatego napisałam ...


          • vertigo5 Re: Do Mamby 23.11.06, 11:47
            To zrozumiałe Mamba, Ty masz zupełnie inną perspektywę. To Twoi sąsiedzi,
            znajomi, bliscy... Ja na problem patrzę po prostu jak zwykły obywatel
            • ladyhawke12 Re: Do Vertigo 23.11.06, 12:21
              Napisałam niżej co mysle nie bedę się powtarzac, nie jestem związana ze Śląskiem
              tak jak Mamba, ale odczowam smutek, nie potrafie zrozumiec ze musi zdazyc sie
              cos strasznego zeby choc na chwilke ludzie przystaneli i zastanowili sie nad
              swoim zyciem.
            • phokara Re: Do Mamby 23.11.06, 13:53
              jak wyzej
          • phokara Re: Do Pho 23.11.06, 14:02
            Mamba,
            o kiczu i tandecie, to nie bylo w kontekscie Ciebie i zalozonego watku.
            Ponadto ja sie nigdy nie podejmuje oceniac INTENCJI bo nie jest to mozliwe. Pisalam wylacznie
            o wlasnych odczuciach i reakcjach na pewnego rodzaje ekspresje czyichs emocji. To wszystko.
            Tu nie ma drugiego dna.
            • mamba234 Re: Do Pho 23.11.06, 14:51
              Ok Pho,wszystko w porządku. Powiem Ci, że strasznie mnie zdenerwowały dzisiaj
              zdjęcia zrozpaczonych ludzi, którzy właśnie dowiedzieli się o śmierci bliskich.
              Jakim trzeba być człowiekiem, żeby robić zdjęcie zapłakanemu dziecku, które
              właśnie straciło ojca. I umieszczać je w internecie.
              Nie mam słów ... I chyba o TAKIE "emocje" Ci chodziło. I z tym się z Toba
              absolutnie zgadzam.

              Pozdrawiam ciepło

              Mamba
    • kasiar74 Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 10:27
      smutno mi, we wtorek byłam nawet przejazdem w Rudzie i naszła mnie nawet
      refleksja, że jak ja się dobrze bawiłam ze znajomymi inni czekali na wieści
      które okazały sie wyrokiem...
      • ladyhawke12 Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 11:08
        A ja nadal będę chylić czoła, i nic tego nie zmieni, fakt każda smierc jest
        śmiercią i targedią nie o każdej sie pisze i mówi, a może szkoda, może powinny
        trabić gazety o tym ze własnie teraz ginie człowiek na drodze. Powinno sie o tym
        trąbić o tym ze umieraja dzieciaki w szpitalach bo nie ma leków i specjalistów,
        ze giną ludzie w każdej sekundzie. Moze wreszcie cos by się zmieniło , może
        wreszcie w tym wszystkim ktoś zauważył by człowieka, jego rodzine, i ludzi
        którzy niosą pomoc, może coś by się zmieniło, gdyby umierajacy ludzie nie byli
        statystykami a Imieniem i Nazwiskiem. Jestem myslami z osobami, które teraz
        będą musiały poradzić sobie sami z codziennością, i być może z biedą bo zgina np
        jedyny żywiciel rodziny, czy to źle że choć troszkę można pomóc, czy to źle że
        ludzie potrafia okazac choć resztki współczucia, i na chwilke zapominają o
        własnym egoiźmie.
        • phokara Lady ... 23.11.06, 14:33
          Powiedz mi, jak sobie wyobrazasz, ze o kazdej smierci i tragedii bedzie sie pisac i mowic?
          Przeciez nie bedziesz miala czasu, zeby o tym przeczytac nie wspominajac juz o chwili zadumy
          i refleksji - doba ma 24 godziny i ani minuty dluzej. Nie starczy przestrzeni na smierc wszystkich
          narodzonych wczesniakow, glodujacych a Afryce, wyrzynanych w pien Tybetanczykow, ofiar
          wypadkow drogowych, samobojcow i lamiacych sobie kark na skorce od banana. To jest utopia.
          Zreszta o kleskach, wypadkach i tragediach jest pelno - wystarczy wlaczyc wiadomosci i
          otworzyc gazete. I co? I pstro. Medialna dostepnosc smierci wraz z bogatym materialem
          zdjeciowym spowodowala jedno - znieczulenie. Smierc weszla w kolumny z plotkami i stala sie
          rownie trywialna, jak one. Bardzo latwo jest sie wzruszyc zbiorowa smiercia - na chwile, na
          moment i na chwilke zapomniec o wlasnym egoizmie - bo to nie wymaga od nas zbyt wiele i jest
          dosc wygodnym rozwiazaniem w zabieganej codziennosci. Za chwile swiat sie zacznie toczyc
          wlasnym torem, a na pierwszych stronach gazet pojawia sie nowe, sensacyjne informacje
          wypierajac stare tematy. Zgadzam sie z Toba, ze to bardzo dobrze, iz "ludzie potrafia okazac
          choc resztki wspolczucia", smutne ze sa to juz takie resztki, z ktorych nic wartosciwego nie da
          sie usypac. A "chwilowe zapomnienie o wlasnym egoizmie" oczywiscie swietnie robi. Najlepiej
          nam samym.

          • ladyhawke12 Pho 23.11.06, 14:47
            Napisałam tak, bo własnie ja kiedyś zaangazowałam się w nagłasnianie takich
            małych nic nie znaczących smierci, niby tego jest dużo, pokazuje sie wypadki a i
            owszem ale jest to bezimienny samochód, bezimienny X. Dzieki temu że ktos kiedys
            postanowił nagłosnic własnie śmierci nienarodzonych dzieci, dzis może jest
            wieksza świadomość lekarzy i ludzi że to nie jest bezimienne coś tylko mały
            człowiek który miał imię, był kochany od tej małej fasolki poczynając, na
            chwilke zatrzymasz sie i pomyslisz to była np. Kasia, to był Kubuś. A
            bezpieczeństwo dzieci w szkołach, na wycieczkach itd.. każda smierć jest
            tragedią, i może nie ma czasu na rozpatrywanie wszystkich ale można coś zrobić
            dla ogólu, tak staram sie postepowac, by pomagac
    • 374.4w Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 11:40
      niestety mamy tendencje do przesady
      minister kultury zaapelował np. o dopasowanie repertuaru teatrów do sytuacji, w
      Starym Teatrze odwołane jest "Wyzwolenie" Wyspiańskiego, to naprawdę nie jest
      frywolna operetka
      poza tym w tych instytucjach pracują ludzie i jakim prawem ktoś skazuje ich na
      brak zarobku???
    • misbaskerwill Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 14:43
      A do mnie ta informacja trafiła dopiero późnym wieczorem.
      Cały dzień przeżywałem bardziej własną, małą tragedię... W zasadzie to nie jest nawet tragedia, w końcu jeszcze nikt niczego mnie nie pozbawił... Jeszcze do mnie dochodzi, co naprawdę się wczoraj wydarzyło, jak bardzo żona oczerniła nie tylko mnie, a jeszcze moich rodziców.

      Chyba jednak mam serce, bo inaczej by mnie to nie bolało.
      Tak. Jestem tylko człowiekiem. Choć patrzyłem głównie na swoją osobistą krzywdę w dniu, kiedy cała Polska pogrążyła się w żałobie...

      Vertigo - jest różnica między wypadkiem samochodowym, a śmiercią w kopalni.
      Oni zginęli w pracy, musieli zginąć - bo musieli przecież pracować, by godnie przeżyć.
      Nie byli tam dla przyjemności - ich praca jest potrzebna, bo ktoś musi zapewnić nam ciepło i prąd w domu... Chyba, że zaczniemy chodzić do lasu po drzewo.
      Zarabiali pieniądze. Sami wybrali taką, a nie inną pracę. Ale przecież nie chcieli umrzeć, oni tam zjeżdżali, bo chcieli żyć.

      Do wypadków samochodowych jesteśmy przyzwyczajeni.
      Tak jak do codziennych setek bezsensownych śmierci wynikających z braku badań przesiewowych, wczesnej diagnostyki, "zbyt wysokich" kosztów leczenia i lekarstw, braku odpowiedniego sprzętu...
      Takie rzeczy bolą dopiero wtedy, gdy dotkną nas osobiście.
      Ale w przypadku wypadku pociągu, samolotu... to zawsze jest wstrząsające.
      Wsiadając do pociągu praktycznie nie mam świadomości zagrożenia. Takie wypadki są bardzo rzadkie.
      Wsiadając do samochodu, wiem, że jedna nieprawidłowa reakcja (niekoniecznie moja) może zadecydować o życiu. I bardzo nie lubię kierowców, którzy twierdzą, że są świetni, bo nie mieli nigdy wypadku i mają pełną kontrolę nad autem przy 160 km/h. Dzięki takim "dobrym" kierowcom, Twoje życie nie zależy tylko od Ciebie.
      • akacjax Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 16:24
        Kilka lat temu w Dzień Dziecka byliżmy z synami na spacerze, niedaleko od domu, w takim zielonym lasku. Dzieci biegały, my siedzieliśmy na trawie. Potem na moment ziemia usunęła się spod nas i po sekundzie wróciła na swoje miejsce. To nie było złudzenie. Wracamy do domu, filiżanki przewrócone w kredensie. Ulicą pędzi wóz ratownictwa górniczego. Wtedy zgineło kilku górników, dokładnie 660 m pod nami. Nastepnego dnia słyszałam opowieść jak mąż koleżanki jeździł zawiadamiać rodziny. Tragedia, a następni znowu muszą zjechać na dół.
        Mieszkam w Zagłębiu, nie mam górników w rodzinie. Podziwiam ich za odwagę, rodziny tym bardziej.
        Takie tragedie to znaki stopu dla nas i naszej beztroski.
    • wiewiorka29 Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 16:34
      To co robią media z tą tragedią to po prostu skandal, bieganie z kamerą za
      najbardziej płaczącymi ludzmi, durne pytania do rodzin górników którzy zginęli,
      liczenie ile juz zwłok wywieźli na powierzchnię czy to 12 czy 14...
      A tym bardziej mną zatelepało jak wczoraj włączyłam TVP1 gdzie na okoliczość tej
      chwytliwej tragedii pokazano jako "powtórkę z rozrywki" zawalenie hali
      katowickiej sprzed paru miesięcy...
      Rany, co za hieny!
    • jicky7 Re: Żałoba na Śląsku ... 23.11.06, 21:06
      A może po prostu " ciszej nad tą trumną "
      Ta cała wrzawa gazetowa napełnia mnie niesmakiem. Odbieram to jak znieważanie
      uczuć rodzin tych, ktorzy zginęli.
      Co wcale nie znaczy że nie jest mi smutno i że nie potrafię współczuć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka