maza15
13.01.07, 20:08
Wczoraj czytając książkę nt.związków małżeńskich dowiedziałam się,że aby
pogodzić się z odejściem i zdradą męża muszę zrozumieć,że on miał prawo
odejść,a ja częściowo przyczyniłam się do tego robiąc miejsce w związku na
kochankę!Od rana doszukuję się tej mojej winy,tego wolnego miejsca,które
stworzyłam dla kochanki i wpadłam już w taką czarną dziurę,że znowu mam
wszystkiego dośc.Myślałam,że na jakiś czas łzy już wypłakałam,a dziś od
południa ryczę i nie mogę przestać.Napiszcie coś pozytywnego,proszę.