phokara
26.01.07, 13:38
... i uwierajaca w siedzenie.
Tak sobie mysle (sic!) natchniona lektura ostatnich forumowych watkow, ze cos dziwnego sie
porobilo na tym swiecie, ze wytluklo wszystkich facetow z jajami. Epidemia. Zostali sami
rozmemlani gowniarze, skrajni idioci z glowka zamiast glowy lub emocjonalni autystycy.
Reszta to geje lub jaki blad statystyczny (poniewaz sie nie znam na statystyce zakladam, ze
w tym wlasnie bledzie znajde swojego samuraja, haha. I prosze mnie nie wyprowadzac z
bledu!).
Skad to sie wzielo?
Cholera no. Wykastrowalysmy ich same?
Moja swietej pamieci i wielkiej madrosci zyciowej prababka zawsze powtarzala, ze z faceci to
gamonie i slabeusze. Ale na pytanie dlaczego? Odpowiadala - a bo baby sa durne! Jeszcze
durniejsze niz oni.
Mysle, ze troche faktycznie jestesmy durne. (Ja to nawet bardziej niz troche ale to wrodzone).
Skoro facet jest w zwiazku glowa a nie szyja, to jak to sie dzieje, ze tak nia krecimy, ze w tej
glowie sie kompletnie przewraca? I to nie w ta strona, w ktora bysmy chcialy...
Nie sluchamy. Wiemy lepiej. Jasny komunikat interpretujemy po swojemu. Sadzimy, ze facet
nigdy nie wie czego chce. Ale zamiast go tego nauczyc wolimy "wiedziec za niego", z gory
zakladajac, ze glupek i tak nic nie wymysli. I nie podejmie zadnej decyzji. A po co ma sie
wysilac skoro zrobimy to za niego? Jestesmy niby wszechwiedzace a zapominamy o sobie.
Mezczyzna jest dla nas czesto malym dzieckiem, ktore nalezy pocieszac, tulic i kolysac w
nieskonczonosc albo nosic na plecach. Umiemy tylko marzyc o honorowych i silnych
bohaterach ale nie umiemy ich tworzyc. Nasi rycerze zamiast zbroi i miecza nosza cieple
swetry i rozciapciane bambosze. A my zamiast pielegnowac w nich ten slaby pierwiastek
meski wolimy pielegnowac ich skarpetki. I wlasna frustracje.To bez sensu. Jak sie znajdzie
glupia krolewna, ktora zobaczy w takim bohatera, to jak mu ryknie tlumione przez lata ego
baranim / jelenim glosem to nie ma sily zeby nie uciekl w pogoni za piekniejszym obrazem
samego siebie. Instynk pierwotny.
Mozna powiedziec, ze nie umiemy kochac madrze. Madrze czyli tak zeby pielegnowac
przestrzen za ktora mozemy sie wzajemnie podziwiac. Nie znam ani jednego faceta, ktory by
chcial aby sie dla niego POSWIECAC. Zadnego.
Jeszcze mi sie przypomnialo, jak moja prababka mowila:
Facet nie moze nam przeslonic CALEGO swiata bo nie ma faceta TYCH gabarytow.
No! Proste. Jak budowa cepa.
Haha...
Nie badzmy matka Teresa, placzliwym rzepem, gestapo i wszystkim innym - zona albo
kochanka - tylko Kobieta z duzej litery. Wyzwaniem.
Bo jestesmy tego warte, jak w reklamie. A TEGO to jest faceta z jajami a nie kastrata.
(I zadne to pocieszenie, ze nexia dostanie kastrata, bo nam sie trafi taki sam tylko z innego
rozdania).
Cos by trzeba z tym zrobic. Ku chwale potomnych.
Dlatego haslo na piatek brzmi:
Badzmy czulymi WYDRAMI!
ps
Na jutrzejszym SKS-ie przeanalizujemy temat profesjonalnie waniliowo. I podzielimy sie
refleksjami (jesli beda cenzuralne). Refleksjami bowiem - odwrotnie niz mezami - nalezy sie
dzielic.
Podpisano
Poczatkujaca Damesowydra