Dodaj do ulubionych

Do jasnej cholery JAK i KTO...

11.02.07, 13:37
... sobie korzysta z mojego nicka i dopisuje sie do watku o dans-florach o
godzinie 0:11, gdy siedze w ogole gdzie indziej bez dostepu do kompa na co
mam trzech swiadkow (nie liczac kota)?

???????????!!!!!!!!

O co tutaj chodzi?
Obserwuj wątek
    • biedroneczka33 Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 13:54
      ups.....to napewno nie jestem ja smile))
      • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 13:55
        problem polega na tym, ze to napewno nie jestem tez JA.
        • julka1800 Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 13:59
          w necie wszystko mozliwe jak widać smile

          malo tu u nas specow komputerowych?
          • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 14:08
            acha... acha...

            To tylko nalezy miec na wzgledzie, ze jesli kiedys jakas 'phokara' sie tu
            pojawi i Wam nawrzuca dziwnych tekstow to to moge nie byc ja. Tylko ta druga.
            Albo drugi. Baaaardzo smieszne. Bardzo.
            • 13monique_n Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 14:31
              Pho, nie żołądkuj się, tylko łap anję albo scri, i uzgodnij z nimi co robić.

              Zaś co do wpisów podszywających się pod Ciebie - kochana, spokojnie, Ty piszesz,
              jak nikt inny na świecie. Ten, kto tego nie rozróżnia, zasługuje na to, by mu
              nawrzucała jakaś Twoja imitacja (hahaha).

              • crazysoma Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 14:36
                Moni, w 3 slowach widac, ze to nie ONA. Ale jednak trzeba troche JA znac...
                No coz, widac slawa ma swoja cene. Ale to troche przerazajace, nie sadzisz?
                • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 14:59
                  ekhmmm, ekhmmm ... slawa... haha. Wez, dmk, bo sie tu udlawie kefirem.

                  A juz wiem - ja nie robie tych, no tych
                  ): (: );
                  i w ogole
                  • crazysoma Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 15:32
                    No wlasnie, TY nie robisz tych "smile)))))))))"
                    Nieudolna kopia znaczy sie. Kicz i farsa. Ale niech probuje - trening czyni
                    mistrza. "haha".
                    • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 15:46
                      tak.
                      My juz wkrotce bedziemy zatem mistrzyniami latajacej watroby.
                      haha.
                      Ide na obiad. Na kaczke. Roztropnie. A niech te rybe ges kopnie.
                      • crazysoma Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 15:50
                        Latajacej watroby na rynku w prze_myslu. A Mr M. siedzi i czeka na
                        sygnal. "Haha".
                        Nie zapomnij o buraczkach. To nietypowa kaczka...
                        Paaaaa.
                • 13monique_n Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 22:36
                  No, wiesz, ktoś marzył o byciu tą słynną "Pho" z Phorum "Rozwód..." i nie
                  wyszło. Po adresie IP poznamy go big_grin

                  Pho nie robi emotikonków smile
                  • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 22:42
                    > Pho nie robi emotikonków smile

                    Nie robie. I pierogow tez nie robie. O!
                    • 13monique_n Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 22:49
                      A ja dzisiaj zrobilam pierogi smile Podeslac Ci troche? (dostaje coraz wiecej
                      "certyfikatow")
                      • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 22:50
                        Poprosze. Moga byc nawet bez tych certyfikatow. Wole skwareczki - zamiast.
                        • 13monique_n Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 22:53
                          phokara napisała:

                          > Poprosze. Moga byc nawet bez tych certyfikatow. Wole skwareczki - zamiast.
                          Skwareczki też są - kurcze, Pho, stęskniłam się za Tobą. Gotowa jestem do tej
                          Wawy jechać nie baczac na to, ze Ex tam teraz siedzi juz miesiac big_grinDD
                          • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 22:57
                            > Skwareczki też są - kurcze, Pho, stęskniłam się za Tobą. Gotowa jestem do tej
                            > Wawy jechać nie baczac na to, ze Ex tam teraz siedzi juz miesiac big_grinDD

                            Zapewniam Cie, ze nie u mnie on siedzi.
                            hahahaha.... O bosszzzzzzze.
                            • 13monique_n Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 23:03
                              phokara napisała:


                              > Zapewniam Cie, ze nie u mnie on siedzi.
                              > hahahaha.... O bosszzzzzzze.

                              Hahahah, wierze, bo dzieci bedac u niego przez kilka dni NA PEWNO Ciebie by nie
                              przeoczyly big_grinDD
                              Poza tym, badzmy szczerzy, emocje w nim budzilas "zaocznie" ogromne - hahaha
                              • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 23:16
                                > Poza tym, badzmy szczerzy, emocje w nim budzilas "zaocznie" ogromne - hahaha

                                Dopiero by bylo, jakby mnie zobaczyl naocznie a nie zaocznie. Strach sie bac.
                                • crazysoma Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 23:20
                                  > Dopiero by bylo, jakby mnie zobaczyl naocznie a nie zaocznie. Strach sie bac.

                                  Nie ucieklby, zatkaloby go i wbilo w ziemie. I to dopiero bylby
                                  klopocik. "Haha"
                                  • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 23:29
                                    > Nie ucieklby, zatkaloby go i wbilo w ziemie. I to dopiero bylby
                                    > klopocik. "Haha"

                                    Jesli by nie uciekl - znaczy idiota. Bym go sama zatkala i wbila w ziemie, a Ty
                                    dobila Mr Properem.

                                    NIE!!!!

                                    Mam plan. Bierzemy tego exia i wywozimy wiesz gdzie??? No wiesz.... A potem
                                    razem leca do Dallas! Yes, yes, yes!
                                    • crazysoma Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 23:40
                                      Ale najpierw musimy go osaczyc. Ogluszyc i zwiazac i przewiezc. Powinnysmy
                                      wykorzystac fakt, ze w stolicy przebywa. Nie mamy za duzo czasu wiec nie damy
                                      rady po swiecie go scigac. Teraz albo nigdy. "Haha".
                                      • phokara Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 23:47
                                        Teraz. Osaczymy go - to nie bedzie trudne. Ty go zahipnotyzujesz rzes
                                        trzepotem, bo masz takie rzesy, ze jak zamrugasz, to tak go zawieje, ze sie
                                        przewroci. Wtedy ja go zwiaze czyms (jeszcze nie wiem czym... w kazdym razie
                                        nie swietym wezlem malzenskim tylko np. krawatem). Postawimy go na progu z
                                        Domestosem, zadzwonimy do drzwi i uciekniemy. A kieszenie wypchamy mu dolarami
                                        (falszywymi) zeby z miejsca (z progu) nastapila ajlawka. A potem - Dallas.
                                        Proste.
                                        • crazysoma Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 12.02.07, 00:06
                                          Krawatem. Zgodnie z instrukcja obslugi wyciagnieta z TEJ kieszeni - to Twoje
                                          zadanie zrobic kopie i podrzucic z powrotem na miejsce, zeby bylo jak najmniej
                                          dowodow. Zakneblujemy go pyzami z miesem, ja sie poswiece i moge zrobic pare
                                          sztuk, moze trafie w rozmiar ust. Tylko kurcze nie mamy samochodu, bedziemy
                                          musialy poprosic Marka_Gazete - on juz ma wprawe w upychaniu workow do
                                          bagaznika, a tu bedzie tylko jeden, ale za to spory. A jak go dowieziemy na
                                          miejsce to tak, ten domestos i moze to drzewo, popdpilowane (Libra sie oprze,
                                          ty popchniesz, bo ja bede trzymac w pionie w drzwiach), zeby na dzien dobry
                                          zniknal w konarach, lysych co prawda ale jednak - zanim sie wyplacze to my
                                          zwiejemy.
                                          boje sie tylko o te dolary ze i jedna i druga strona od razu sie kapnie ze
                                          falszywe i bedzie kaszana. Ale to nic moze dolary nie beda potrzebne, musimy
                                          liczyc na to ze "ajlawka" zrobi swoje.
                                          p.s. moge trzepotac, a tak w ogole wystarczy, ze bedziemy caly czas gadac to go
                                          ogluszy na bank.
                                      • 13monique_n Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 12.02.07, 08:14
                                        eeee, on nie taki trudny do osaczania smile Dwie takie wydry dadza rade - hahaha
                                        • crazysoma Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 12.02.07, 17:50
                                          Gorzej jak sie w nas zakocha. Obu. "Haha".
                        • anja_pl pierogi 11.02.07, 22:53
                          jakby były za dwa tygodnie, to mogłąbym sie nimi zainteresować wink
                          • 13monique_n Re: pierogi 11.02.07, 22:56
                            anja_pl napisała:

                            > jakby były za dwa tygodnie, to mogłąbym sie nimi zainteresować wink
                            U mnie to nieprzewidywalne - bo moje dzieci pozeraja tego na tony (no, 120 sztuk
                            robie za jednym zamachem i wystarcza na drugi dzien tylko - przy racjonowaniu
                            porcji).
                            • anja_pl Re: pierogi 11.02.07, 22:59
                              rozumiem, a nawet znam takie sytuacje,
                              nie mogę zrobic ruskich, bo np. ziemniaki 2,5kg obrane i ugotowane na obiad dla
                              3 osób plus do farszu na ruskie, znikaja zanim zdążę ser kupić big_grinbig_grinbig_grin
                              • 13monique_n Re: pierogi 11.02.07, 23:04
                                No, farszu bronie jak lwica big_grin I aby uniknac pokus, zawsze robie wszystko razem
                                - minimalizuje ryzyko, plus gwaltownie gonie z kuchni proponujac zmywanie -
                                dziala!!!!
                                • anja_pl Re: pierogi 11.02.07, 23:14
                                  u mnie zmwarka... ;-(
                            • crazysoma Re: pierogi 11.02.07, 23:18
                              > U mnie to nieprzewidywalne - bo moje dzieci pozeraja tego na tony (no, 120
                              sztu
                              > k
                              > robie za jednym zamachem i wystarcza na drugi dzien tylko - przy racjonowaniu
                              > porcji).

                              O rany, ilosci przemyslowe to juz sa. Kobieto jak Ty dajesz rade? smile
                              • phokara Re: pierogi 11.02.07, 23:20
                                A Ty jak, dmk???
                                hahaha...
                                • crazysoma Re: pierogi 11.02.07, 23:23
                                  Jak? Na wspak, napisalam Ci. "Haha".
                              • 13monique_n Re: pierogi 12.02.07, 08:15
                                Ilosci przemyslowe to by byly, gdybym musiala dorabiac drugie tyle z miesem,
                                kapusta i grzybami i owocami.
                                Ale za to sprawnosc paluszkow sobie cwicze niezmiennie big_grin
                                • crazysoma Re: pierogi 12.02.07, 09:05
                                  Khe khe znam lepsze metody na cwiczenie paluiszkow smile
                                  • 13monique_n Re: pierogi 12.02.07, 09:06
                                    crazysoma napisała:

                                    > Khe khe znam lepsze metody na cwiczenie paluiszkow smile
                                    na przykład???? Wiązanie skomplikowanych koronek? tongue_out
                            • sonrisa3 Re: pierogi 11.02.07, 23:24
                              Moje dziecko jest chyba największym wielbicielem ruskich pierogów na świecie big_grin
                              A ja ... oj, takie z kapustką i z grzybami.... mniaaam!
    • erzsi Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 16:06
      pho, spokojnie, to się da sprawdzić kto i skąd, niech tylko szanowni admini się
      włączą w akcję.
      a Ty pomyśl kto miał dotęp do Twojego kompa.
    • z_mazur Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 16:22
      Dobrze by było zmienić hasło w profilu gazetowym, na jakieś trudniejsze do odgadnięcia. wink
      Ja wiem, że to oczywiste, ale...
      • maheda Dokładnie, to pierwsze i najszybsze rozwiązanie 11.02.07, 17:36
        I to na takie hasło powyżej 8 znaków, z cyframi i/lub znakami specjalnymi.
        No i oczywiście - nie zapamiętywać hasła w przeglądarce.
    • panda_zielona Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 17:16
      jakaś śwynia zapewne,której brak odwagi,aby wypowiadać się we własnym
      imieniu.Myśli,że jak podszyje się pod Ciebie,to będzie Tobą hahahahaha
    • scriptus Re: Do jasnej cholery JAK i KTO... 11.02.07, 17:54
      Pho, powiedz, ktory post zostal sfalszowany ??
      Jezeli ktos uzywa Twojego nicku, znaczy, ze zna Twoje haslo...
    • tricolour Żaden admin nie pomoże - płonne nadzieje... 11.02.07, 18:18
      ... bo nie ma stosownych narzędzi.

      Admin forum może post wywalić lub wiątek przypilić. I odwrotnie. Inne działania,
      a w szczególności znalezienie kto napisał post są niemożliwe.
      • nanga.nanga Re: Żaden admin nie pomoże - płonne nadzieje... 11.02.07, 18:30
        tricolour napisał:

        > ... bo nie ma stosownych narzędzi.
        >
        > Admin forum może post wywalić lub wiątek przypilić. I odwrotnie. Inne
        działania
        > ,
        > a w szczególności znalezienie kto napisał post są niemożliwe.


        ale na pewno napisał go idiota.
        Włamywać się do cudzej skrzynki po to, zeby wysłac post natychmiast dajacy sie
        zidentyfikować jako fałszywka - toż to debilizm czysty.
        • tricolour Debilizm - fakt. 11.02.07, 21:22
          Zresztą nie spotkałem jeszcze włamywacza na miare Arsena Lupin'a. Te nasze są
          pszenno-buraczane, niedomyte i biedne.

          smile
          • libra22 Re: Debilizm - fakt. 11.02.07, 21:26
            ogólnie niefajne bardzo to
            • tricolour Może to zbieg okoliczności... 11.02.07, 21:30
              ... ale może byc też tak, że Pho zostawiła hasła w przeglądarce i ktos
              skorzystał. Może miała proste hasło w stylu "dupa" (ulubione hasło "tymczasowe"
              wśród moich kolegów) i ktoś przypadkiem złamał.

              W każdym razie trzeba uważać...
              • phokara Re: Może to zbieg okoliczności... 11.02.07, 21:47
                Moze to i zbieg. Ja nie wiem, kompletnie sie na tym nie znam. Po prostu rano
                Crazy mi napisala, ze jakim cudem pisalam na forum w tym samym czasie kiedy z
                nia pilam bo sie boi, ze mamy jakies rozdwojenie (jak to blizniaki) lub
                schizofrenie. Myslalam, ze sobie jaja robi. Wlazlam na forum i poczulam sie
                dosc dziwnie. Poniewaz jestem tempakiem netowym zalozylam, ze to mozliwe, ze
                mozna miec taki sam nick a tylko inne haslo (no mowilam - tepak). Wizje, ze
                ktos ma dostep do mojego komputera to w ogole dla mnie abstrakcja rodem z
                "kryminalnych" i nawet nie bede o tym myslec, bo sie zestresuje.
                Nie sadze, zebym miala jakies proste haslo (typu maslo), ale najlepsze, ze nie
                jestem az tak roztrzepana zeby gdzies zostawiac to w przegladarkach czy czyms
                podobnym.
                No paranoja.
                • tricolour Proponuję potraktować sprawę marginalnie... 11.02.07, 21:56
                  ... i się nią nie zajmować, bo szkoda wyobraźni - przyda sie kiedy indziej.

                  Ktoś wlazł, napisał- kij mu w oko. Jak narobi więcej zamieszania, to zmienisz
                  nick i po krzyku...

                  smile
                  • phokara Re: Proponuję potraktować sprawę marginalnie... 11.02.07, 22:03
                    Tak wlasnie uczynie. Szkoda pradu.
                    • marek_gazeta Re: Proponuję potraktować sprawę marginalnie... 12.02.07, 08:50
                      Wystarczy zmienić hasło i na przyszłość być bardziej ostrożnym.

                      Jest jeszcze jeden detal - otóż być może, gazeta pozwala na odzyskiwanie zapomnianego hasła pod warunkiem podania poprawnych danych, wprowadzonych przy zakładaniu konta (np. rok urodzenia, płeć itp.). Tak na szybko nie udało mi się stwierdzić, czy to jest możliwe, ale być może ktoś się pod Ciebie podszył i w jakiś sposób hasło wyłudził.
                      • marek_gazeta Re: Proponuję potraktować sprawę marginalnie... 12.02.07, 20:23
                        Nie, chyba jednak nie ma odzyskiwania haseł. Czyli gdzieś zostawiłaś ślad, być może hasło zapamiętane w przeglądarce. Bez paniki.
                • sonrisa3 Re: Może to zbieg okoliczności... 11.02.07, 22:02
                  Wytłumaczcie lamerce co to znaczy "zostawiać hasło w przeglądarkach" bo już
                  któraś z kolei osoba o tym wspomniała a ja sobie zdałam sprawę, że jeśli nie
                  wiem, co to jest, to może to nieświadomie robię?

                  • tricolour W chwili logowania pojawia się często... 11.02.07, 22:07
                    ... okienko z zapytaniem czy przeglądarka ma zapamietac hasło, by przy kolejnym
                    wejściu na stronę znów nie klepać. Zgoda oznacza, że wejście na stronę logowania
                    bedzie już z wypełnionymi polami hasła i loginu... i stąd moga pojawić się kłopoty.

                    Można tez tak ustawić przeglądarkę, by zapamietywała hasła bez dodatkowej
                    informacji, że to robi...
                    • sonrisa3 Re: W chwili logowania pojawia się często... 11.02.07, 23:21
                      Tri, dzięki za objaśnienia. Wpisuję login i hasło za każdym razem, czyli jest
                      ok.
                  • anja_pl Re: Może to zbieg okoliczności... 11.02.07, 22:12
                    windows i inne programy proponują zapamietania hasła. Przy logowaniu sie do
                    poczty lub tam gdzie sobie profil ustawiałaś, programy te automatycznie
                    dopełniaja nazwę użytkownika i hasło dla danego profilu.
                    Każdy, kto ma dostęp do tego komputera: kolega w pracy, sąsiad czy gość czy
                    nawet rodzina, włączając komputer i uruchamiając dany program, automatycznie są
                    logowani na profil zapamiętany.
                    Rada: nigdy nie zgadzać się na zapamietywanie haseł przez system,
                    jesli sie to zribiło, zmienić hasła i przy ponownym zapytaniu:" hasło zostało
                    zmienione, czy zapamiętać?" odpowiedzieć NIE lub NO w zalęzności od wersji
                    językowej.
                    Jak nie ma pytania i zapamietanie hasła, poszukać i odhaczyć opcję.


                    • panda_zielona Re: Może to zbieg okoliczności... 11.02.07, 22:42
                      dzięki Anju,proste jak konstrukcja cepa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka