ona_przed_40
01.06.07, 21:22
Byłam na spacerze z psem. Ślicznie, zielono, pachną kwiaty... Obok mnie
przechodzą pary .. szczęśliwe lub nie... ale razem...
Jeśli byłam mu potrzebna tylko po to ,zeby rano zrobić śniadanie i podać do
łozka kawe... to smutne. Bo na spacery nihdy nie chodził...Ani na spacery ani
do łozknie ... Na przyjęciach też byłam z nim ..ale obok. Etapy pytań mam za
sobą . Nie interesuje mnie czy ma inne panienki ... czy nie. Jak mówiłam o
rozwodzie.. przez miesiąc był miły... potem znowu było to samo. Przerabiałam
etapy ...bo Ty jesteś winna.
Ciekawe czy z kims jescze pójdę na spacer .. i nie mówie tu o mamie , cioci,
siostrze. CZy ktoś mi będzie bliski...
Doskwiera mi samotność . Mam dzisiaj typowego doła jakie przeżywam w mało
aktywne dni....