01.06.07, 21:22
Byłam na spacerze z psem. Ślicznie, zielono, pachną kwiaty... Obok mnie
przechodzą pary .. szczęśliwe lub nie... ale razem...
Jeśli byłam mu potrzebna tylko po to ,zeby rano zrobić śniadanie i podać do
łozka kawe... to smutne. Bo na spacery nihdy nie chodził...Ani na spacery ani
do łozknie ... Na przyjęciach też byłam z nim ..ale obok. Etapy pytań mam za
sobą . Nie interesuje mnie czy ma inne panienki ... czy nie. Jak mówiłam o
rozwodzie.. przez miesiąc był miły... potem znowu było to samo. Przerabiałam
etapy ...bo Ty jesteś winna.
Ciekawe czy z kims jescze pójdę na spacer .. i nie mówie tu o mamie , cioci,
siostrze. CZy ktoś mi będzie bliski...
Doskwiera mi samotność . Mam dzisiaj typowego doła jakie przeżywam w mało
aktywne dni....
Obserwuj wątek
    • sbelatka Re: Spacer... 01.06.07, 21:35
      Och, to takie typowe pytania i tęskonoty..

      ja sobie jestem nie dośc, ze sama to na dodatek unieruchomiona; połamałam noge
      i mnie zapakowali w kawał gipsu na 3 miesiące..

      i wczoraj przyjechał dano nie widziany mój kolega, jeszze z ogólniaka..
      wielbil mnie okrutnie - choc bez wzajemności...

      teraz sie pojawil bo po cos tam pzryjechal w rodzinne strony
      łysy i bogaty.. o co mniejsza...

      ale siedzial tak sobie w bardzo milo opinajecej jego umiesniona klate koszulce..

      i tak strasznie mi sie zachcialo znaleźc sie w silnych męskich ramionach..

      no dobra, ale ja tez mam mało aktywne dni smile

      spoko, kiedys dla kogos będziemy znowu najwazniejsze na świecie
      prawie na pewno....
      • ona_przed_40 Re: Spacer... 01.06.07, 22:15
        To ja Ci bardzo współczuję .

        Dolek mnie dopadł...

        Jutro miły dzień ...studia .. może zamiast na prawo pracy ...wyciągnę kolegę na
        kawę i sobie pogadam ...Ostatnio on mnie wyciągał do kina...

        Brakuje mi życia... i siły ... A nie tak to życie miało wygladać ...Miała byc
        trójka dzieci i domek z ogródkiem smile Pomarzyć mila rzeczsmile

        • julka1800 Re: Spacer... 02.06.07, 15:41
          spokojnie dokli maja to do siebie ze mijają, w koncu, kiedys..

          A mnie sie marzy sparcer nad wisla. juz w zeszlym roku go sobie obiecalam, ale
          wiosna i lato tak szybko minely. Za to w tym roku mam zamiar spelnic dana sobie
          obietnicesmile
          I nie po to by odgrzebywac przeszlosc, wrecz przeciwnie, by oddychac
          terazniejszosciasmile)) W koncu.
    • holka1 Re: Spacer... 02.06.07, 18:52
      Ciesz się kobieto, że masz chociaż psa - mój zaginął tydzień temu a ja ciągle mam nadzieję ze wrócisad((
      Spacer nad Wisłą zaliczyłam z dawnym kolegą z ogólniaka, który był przejazdem w Toruniu.
      Męskich ramion to na razie brakuje mi tylko w sensie fizycznym, bo nie daje sama rady w pracach ogrodniczych a mam ambicję na najładniejszy ogród na osiedlu.
      Studia podyplomowe właśnie dzis zakonczyłam, mam już świadectwo, wypiję z tej okazji samotnie jedno piwo.
      I tak będzie mi super dobrze, od czasu wyprowadzki mojego M nie mam dołów i śpie spokojnie.
      Uszy do góry kobieto, będzie dobrze - ona po 40
      • aron95 Re: Spacer... 03.06.07, 09:54
        Ja tez chodze sam na spacery z psem . A mój pies zawsze kogos "poderwie"
        Hm ... żeby tak na odwrót
        • e07 Re: Spacer... 03.06.07, 11:00
          Bo pies się nie zastanawia co inni pomyślą. To tak w nawiązaniu do wątku o
          stołówce.
          • libra22 Re: Spacer... 03.06.07, 13:23
            Takie dołki miewamy wszyscy chyba. Ja miałam wczoraj rano. Ale jak słusznie
            zauważyła Julka - pocieszająca jest mysl, że cechą dołków jest to, że na pewno
            mijają (czy my je omijamysmile
            • grzanka23 Re: Spacer... 03.06.07, 13:38
              Ja tez jestem jakas taka przygnebiona.Nawet dzisiejsze spotkanie ze znajomymi
              mnie nie cieszy.
    • maslo-09 Re: Spacer... 03.06.07, 16:08
      Ja dzisiaj na "szczęście" pracuję, ale dni wolne od pracy to klasyczna
      depresja. Nachodzą wtedy smutki. Mam psa chodzę z nim na spacery, ale tez
      jestem sama. Boli ta samotność.
      • libra22 Re: Spacer... 03.06.07, 16:13
        Z czasem te dni smutku są coraz rzadsze. I dobrze, bo byłabym w permanentnym
        dole od kilku miesięcy z powodu dużej ilości wolnego.
        Trzymajcie siesmile
    • 13monique_n Re: Spacer... 05.06.07, 13:48
      Na pozątek - dobrze, że spacer. I niech będą tez spacery z mama, ciocią i
      siostrą. Bo niezauważenie naprawdę któregos dnia zobaczysz się na spacerze z
      kimś, przy kim nie poczujesz, że własnie przeszłaś wzdłuz polskiego wybrzeża
      Bałtyku, bo rozmowa będzie tak zajmująca big_grinDD Tylko daj czasowi czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka