pomimo1
03.08.07, 23:28
tak się składa, że pracuję na uczelni wyższej medycznej i z siedmiu pań w moim
dziale cztery są rozwódkami jedna stanu wolnego. Ogolnie panuje atmosfera
bardzo zabawowa ( hehe w pewnych kontekstach pozazawodowych) i smiejemy sie,
ze polujemy na mezow. Ponizej wklejam Wam regulami, ktory wlasnie w tej
kwestii opracowala i czekam na wasze uwagi i poprawki. nie musze dodawa, ze to
dyskusja pol zartem?
Oto regulamin do którego proszę o uwagi:
W związku z nagromadzeniem się w naszym dziale osób rozwiedzionych vs. stanu
wolnego i związanym z tym ustawicznym polowaniem na nowego męża, proszę o
wzięcie pod rozwagę etykiety postępowania w przypadku odwiedzin w naszym
dziale Mężczyzn.
Proponuję ustalenie wewnętrznego regulaminu postępowania, który ma na celu
wyeliminowanie patologicznej sytuacji w postaci nagromadzenia napalonych
samotnych kobiet.
Jako inicjatorka Ruchu Wolnych Anonimowych Nimfomanek i Egoistek (skrót
RWANiE) pozwalam sobie zaproponować wzór kodeksu etycznego postępowania.
Po pierwsze : sugerujemy się hierarchią wieku i pierwszeństwo mają starsze.
Oznacza to w praktyce, ze każdy Mężczyzna potencjalny kandydat na męża w
pierwszej kolejności trafia do weryfikacji osoby najstarszej (z grzeczności
nie powiem kogo). Potem młodsza 1, Ja itd... Odrzucenie przez kolejną
kandydatkę oznacza, że mężczyzna „spada” poziom niżej do weryfikację przez
młodszą. Aby uniknąć tzw. „Efektu ochłapu” ustalamy, że Mężczyzna kwalifikuje
się pod ocenę tylko w przypadku różnicy wiekowej +/- 7 lat w stosunku do
oceniającej. Przykład: przychodzi facet lat 26 i nie idzie już pod ocenę pani
lat 36 i pani lat 49, bo się „nie kwalifikuje”. Wiek oceniamy wzrokowo, w
komisjach trzyosobowych. Osoba, do której interesant przyszedł ma obowiązek
tak pokierować, by delikwent się głośno do wieku przyznał. Jeśli to się nie
uda – do pracy przystępuje komisja trzyosobowa, którą telefonicznie należy pod
byle pretekstem zwołać do pokoju. Aby uniknąć działania na własną rękę, do
czego sposobność ma nasza Pani Kierownik (osobny pokój na innym piętrze)
zobowiązujemy ją umową dżentelmeńską do przestrzegania reguły: mężczyzna-
informacja w dziale- telefon w celu zwołania komisji. Liczymy na uczciwość!
Po drugie: Osoba, do której przyszedł interesant w danej sprawie ma obowiązek
przeprowadzić wywiad w celu ustalenia jego stanu cywilnego oraz stanu majątkowego.
Przykładowe pytania w tym celu:
-A co żona na Pana wyjazd?
-Jak wniosek nie przejdzie, to lepiej niech Pan żonie nie mówi, bo się wscieknie.
-Daleko ma Pan od uczelni SWÓJ dom/villę/mieszkanie?
-Na Pan czas na pisanie tego wniosku, skoro nie ma Pan dzieci i żony (tu
trzepotanie rzęs).
-Chyba Pana dziś widziałam w tym mercedesie SL rano na parkingu?
-Ładny krawat, to od żony? Itp...
Listę pytań weryfikujących proponuje ustalić wspólnie.
Po trzecie: osoby zajęte ,mężate itp. pełnią funkcję arbitrów w przypadku
sporów: który facet dla której z nas się nadaje najbardziej. Mają z zasady być
bezstronne i sprawiedliwe. Nie leży w dobrym obyczaju przymilanie się do
potencjalnych kandydatów na mężów, by nie powodować, by przychodzili tylko do
niej. O ile to możliwe delikwenta należy scedować do obsłużenia wolnej koleżance.
PO czwarte: w przypadku speszenia się wolnej koleżanki należy spieszyć z
ratunkiem. Pomocnicze pytania w przypadku tzw strzelenia buraka to:
- Widzę , ze te leki podwyższające cisnienie ci nie slużą. Poproś Pana doktora
o receptę na słabsze.
- Oj, kochana, kawkę za mocną zrobiłam, bo widzę, że drżysz.
- Kochaniutka, jąkasz się znowu, bo Cię Twój BYŁY mąż zdenerwował?
Należy iść z pomocą każdej onieśmielonej koleżance.
Po czwarte: jeśli do działu wchodzi Mężczyzna należy natychmiast ocenić
stopień własnego nim zainteresowania i uczynić to w sposób zawoalowany.
Ustalam skalę od 1 do 10, gdzie dziesięc stanowi mega-ogiera. Przykład:
wchodzi Pan X i ja krzyczę do koleżanki z pokoju:
-Kochana, osiem dni ostatnio pisałam projekt!
Albo
- Jejku, „siedem” studentów już tu dzisiaj było.
Można używać celem ukrycia zainteresowania liczebników porządkowych: np.
siódmy, piątego itp.
Pozostałe punkty regulaminu ustalimy wspólnie.
Mam nadzieję, że ta reforma pozwoli każdej z nas rozładować niebawem nasze
napięcie, które wynika (nie napiszę tego) i cieszyć się zarówno pracą,
porannymi opowieściami o udanym seksie itp.
Piszę to o 23.00 i jak osioł śmieję się z własnych żartów czego i Wam życzęJ