Dodaj do ulubionych

mam totalnego doła

17.11.07, 19:49
A już było tak dobrze... przyzwyczaiłam się do myśli, że to koniec
mojego małżeństwa.
A w tym tygodniu przyszedł pozew... rozprawa dokładnie pomiędzy
urodzinami moich chłopaków, 4 dni przed Wigilią.
Czeka mnie smutna końcówka roku.
Jakoś teraz trudno mi uwierzyć, że kiedyś będzie lepiej, że jeszcze
sobie poukładam życie.
Wiem że powinnam wziąc się w garść, ale nie mam ani siły, ani woli.
Taki marazm mnie ogarnął.
Dobija mnie pogoda, potworny stres w pracy, nie najlepszy ostatnio
stan zdrowia...
Ech, przetrwaćto wszystko...
pozdr
pieg00ska
Obserwuj wątek
    • anja_pl Re: mam totalnego doła 17.11.07, 19:55
      u nas orzeczono rozwód 22 grudnia

      będzie dobrze, tym bardziej, że sie juz z tą myślą pogodziłaś
    • artemisia_gentileschi Re: mam totalnego doła 17.11.07, 19:57
      Wiem, ze Ci nie jest latwo (sama tez jeszcze jestem "w trakcie") ale
      trzeba to jakos przebrnac. Przeczekac. Teraz jest Ci ciezko, ale to
      minie, jak ta cholerna zima, i za jakis czas zarowno w sensie
      doslownym jak i metaforycznym zaswieci sloncesmile Trzymaj siesmile
    • akacjax Re: mam totalnego doła 17.11.07, 20:05
      A teraz nie było smutno? A powody do rozwodu nie napawały smutkiem?
      Zanim wyrok się uprawomocni będzie Nowy Rok. To dobry znak.
      Ból, żal, jest zawsze-ale to wraz ze złością i smutkiem i zaprzeczaniem ułatwia pogodzenie się z tym co się nam zdarza. I chroni nas przed zbyt gwałtownymi reakcjami.

      Masz doła-problemu nie wymażesz, możesz ratować się drobnymi odwróceniami uwagi.
      Warto, choć najbardziej trzeba uwierzyć, że można to przejść, bo czas...
    • luciii przetrwasz! :) 17.11.07, 22:49
      lepiej mimo wszystko rozpocząć nowy rok z "nowym życiem"
      rozwód to smutna sprawa, użerka i łzy, ale pomyśl sama, czy
      chcciałabyś, by odłożono rozprawę np na nowy rok? czy to oddaliłoby
      smutki i żale, a może nawet i strach na czas świąt?
      czasem lepiej wcześniej się pomęczyć, a potem już czerpać spokój/tak
      spokój, nie radość/ z wyniku, niż trwożnie zerkać w to, co
      przyniesie odleglejszy czas...
      życzę ci powodzenia i siły!
      nie ma na rozwód/sprawę dobrej pory, ale ważne, by widzieć też, że
      za nią są drzwiczki do kolorowego ogrodu
      trzymaj się cieplutko!
      i zdrówka Ci życzę!
      • dzimi_dzimi Re: przetrwasz! :) 18.11.07, 09:04
        Nie ma znaczenia jaka data będzie widnieć na kartce kalendarza w
        dniu ogłoszenia rozwodu.
        Ważne, że dla Ciebie zacznie się nowe życie.
        Trzymam kciuki by było lepsze.
        Ale to zależy tylko od tego jak wykorzystasz wszystkie możliwości
        znów Ci podarowane.
        Nie daj się zdołować głupim myślom.
        Pozdrawiam
        smile
        • ivone7 Re: przetrwasz! :) 18.11.07, 09:36
          podpisuje sie pod tym...
          z wlasnego doswiadczenia wiem..ze to co nieuniknione sie odbedzie
          pomaga w powrocie do rownowagi...zamkniesz ten rozdzial i zobaczysz
          ze poczujesz ze jest lepiej...powodzenia..
    • pieg00ska wiem ze przetrwam 18.11.07, 13:50
      Ja to wszystko wiem, wiem, że jak się formalnie uwolnię od
      przeszłości, może być tylko lepiej.
      Przez ostatnie 4 miesiące zrobiłam dla siebie bardzo dużo,
      naprawdę smile
      Szokiem dla mnie był sam fakt, jak zobaczyłam kawał swojego zycia
      spisany na 2 kartkach A4. I niby do niczego nie mozna się przyczepić
      (rozwód zapowiada się spokojnie, żednego szarpania się, żadnego
      prania brudów) to jednak zareagowałam bardzo, bardzo emocjonalnie.
      Jakbym to wszystko zaczęła przecchodzić na nowo. Mnóstwo wspomnień,
      wielki żal do Jeszcze Męża (JM), że mnie tak potwornie zawiódł,
      strach przed przyszłością
      Dzięki za miłe słowa
      pozdr
      pieg00ska
      • jasminowo Re: wiem ze przetrwam 20.11.07, 09:51
        ważne, zebyś nie udawła, że wszystko jest OK, nie zaprzeczała tym
        wszystkim smutnym uczuciom, jakie są w Tobie. Żadnego spychania.
        Wsparcie innych. I przetrwasz. Masz prawo do swojego cierpienia.
        A ja Cię przytulam mocno.
    • artemisia_gentileschi Piegooska... 20.11.07, 09:40
      Dostalam pozew, tez mam rozprawe pare dni przed Wigilia, moze sie
      spotkamy w sadziewink Tylko ze ja akurat sie ciesze, im szybciej bede
      miec to za soba tym lepiej. Pozdrsmile
      • i33 Re: Piegooska... 20.11.07, 11:15
        ja też tak miałam i myślałam że na świeta prezent od sędziny---ale
        nie...odrzuciła..
        trzymaj sie dziewczyno
        zaopatrz barek na święta zwołaj życzliwych ludzi---bedzie dobrze..
        pozdrawiam
        • pieg00ska a dzisiaj ... 20.11.07, 17:37
          ... są moje urodziny
          kolejny rok, niestety stracony, za mną
          pozdr
          pieg00ska
          • artemisia_gentileschi Re: a dzisiaj ... 20.11.07, 17:50
            Po pierwsze, wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dzieciakow z tej
            okazjismile)) Po drugie - dlaczego stracony? Zycie zaczyna sie po
            rozwodzie. Lepsze i fajniejsze. Pamietam Twoje posty jeszcze z BSWM,
            zachowania Twojego malzonka komentowac nie bede, bo komentarz bylby
            niecenzuralny. Zycie bez kogos tego typu moze byc tylko latwiejsze.
            Pozdrawiam
            • i33 Re: a dzisiaj ... 20.11.07, 18:34
              piegooseczko wszystkiego naj naj od tej chwili niech sie realizuje...
              tobie dzieciom ....nie smutaskuj sie w ten dzień bo bedzie lało a
              dość że mróz ----ślizgawica bedzie przez ciebie
              zamiast banałów---nie wiem czy muzyka ci sie spodoba ale są tam też
              piękne widoki i duuużo kwiatów---for you!:
              youtube.com wykonawca "kitaro"-cosmic love i inne...
              pooozdrawiam moooocno!!!!
          • panda_zielona Re: a dzisiaj ... 20.11.07, 22:32
            Przyjmij najlepsze życzenia i nie mów,że to stracony rok.Każde
            doświadczenie nawet przykre ma swoje dobre strony.Jak mawiała moja
            mama nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Będzie lepiej,musi
            być.smile
          • elein Re: a dzisiaj ... 20.11.07, 22:47
            Niech każdy następny rok daje Ci zadowolenie i spełnienie.
            Wszystkiego najlepszego!
          • crazyrabbit Re: a dzisiaj ... 21.11.07, 00:57
            Piegoosko! Wszystkiego naj! Nie pisz , że ten rok był stracony , bo
            każde doświadczenie czegoś nas uczy.
            Wirtualne buziaki dla Ciebie kiss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka