pytan pare

03.01.08, 13:22
Zaczne od samego poczatku ,chodzi o siostre ,ktroa wlasnie w tym
tygodniu dostala pozew o rozwod ,od meza ,calkowicie
nispodziewanie ,gdyz jasnie pan powtarzal dobre 3 miesiecy ze on
jest w dolku psychicznym i musi sie zastanowic .Jako chcec rozwodu
podaje -roznica charkterow,-niby zostal zzmuszony do slubu ,
[chodzili 4 lata przd slubem]urodzilo sie drugie dziecko - ,i uwaga -
nie moze sie dogadac z tesciowa[mieszkaj osobno [3 lata ]tesciowa
sie nie wtracala w zycie jeszcze pana utrzymywla dobre 8 miesiecy na
pocztku gdy nie mial pracy i spal do poludnia .Moje pytanie jest
takie co ona moze teraz zrobic?jeszcze jedno ,na dziecko chce placic
po 300 zl,zanizyl dochdy miesieczne ,ona nie parcowala ,jasnie pan
zada zapaowych kluczykow do samochodu ,wlozyli zaliczke 4 miesiecy
temu na dzilalke budowlana[mieli sie budowac.]czy ona ma prwo do
wszystkiego na pol?aha jeszcze jedno jasnie pan chce rozwodu bez
orzekania o winnie ,choc sie przyznal ze mial kiedys kochanke ,i
straszy ja ze jesli sie nie zgodzi dostanie fige od niego
finasowo.czekam na rady.przepraszam za chaos.
    • aron95 Re: pytan pare 03.01.08, 13:57
      Lepiej się dogadać - bez orzekania o winie - bo to ciąganie świadków
      i wywabianie brudów
    • plujeczka Re: pytan pare 03.01.08, 14:57
      Aron ma racje zzdecydowanie lepiej jest rozwieść się bez orzekania o
      winie, spokojnie i bez świadków .A co do majatku to wszystko na pół
      chyba ,ze coś stanowi jego majatek odrębny nabyty np przed slubem
      lub spadek wówczas tylko należy do niego.
    • mini_me Re: pytan pare 03.01.08, 15:31
      Moim zdaniem lepiej z orzekaniem o winie jego oczywiście smile a tu przklejam na poparcie dlaczego warto:


      Orzekając rozwód sąd orzeka także czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia ( art.57§1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) Sąd ma obowiązek zamieścić w wyroku rozstrzygnięcie w przedmiocie winy. Jednakże na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie. Wówczas następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy( art.57§2 k.r.i o.). W przypadku zgłoszenia takiego wniosku w wyroku nie zamieszcza się żadnej wzmianki o winie. Orzeczenie o winie może mieć znaczenie moralne, jak również pociąga za sobą skutki prawne. Jednym z nich jest wpływ na zakres obowiązku alimentacyjnego.
      1) Małżonek winny nie może żądać alimentów od niewinnego nawet gdyby uzasadnione to było sytuacją majątkową.
      2) Zgodnie z art. 60§1 k.r.i o. małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka dostarczenia środków utrzymania w zakresie odpowiadającym jego usprawiedliwionym potrzebom oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Przepis powyższy dotyczy sytuacji gdy alimentów żąda małżonek niewinny od małżonka niewinnego lub winny od winnego.
      3) art.60§2 k.r.i o. dotyczy żądania alimentów przez małżonka niewinnego od winnego. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia , a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego , sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby nawet ten nie znajdował się w niedostatku. Wina może również pośrednio wpływać na ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym. Zgodnie z art. 43 k.r.i o. oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Jednakże z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, aby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Przy ocenie przyczynienia się uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.

      szczerze powiedziawszy nie sprawdzałam aktualności tych artykułów ale główna idea się nie zmieniła chodzi o ewentalne alimenty i nad tym bym się zastanawiała skoro juz w tej chwili zaniża swoje zarobki.
    • jarkoni Re: pytan pare 03.01.08, 20:00
      Spytaj bezpośrednio Majkela, uważam, że jest fachowcem, już kilka razy
      sprawdziłem, ze miał rację..
      I to nie jest w żaden sposób reklama Majkela, nie znamy się i nie mam żadnych
      przychodów z reklamy smile
    • akacjax Re: pytan pare 03.01.08, 20:45
      Rozwód to jedno, a podział majątku to druga sprawa. Ale jeszcze pozostaje temat utrzymania się, czy kobieta ma środki? Pracę?

      Jeżeli nie - to rozwiązaniem jest orzekanie winy, bo to ją trochę może zabezpieczyć. I wydaje mi się, że właśnie tego sie pan boi, skoro ja szantażuje...nie mając racji, bo wspólne jest to, czego się dorobili, nie ważne, czy on pracował w fabryce, a ona w domu zajmowała się dzieckiem.
      Oczywiście do orzeczenia winy trzeba świadków, dowody.

      Ale podstawowe pytanie brzmi: czy ona uważa, że już pora na rozwód, czy warto jeszcze podjąć próbę naprawy, mediacje.
Pełna wersja