Dodaj do ulubionych

Pokwitowanie na dziecko?

09.04.08, 15:28
dziś odbyła sie kolejna i ostatnia sprawa o egzekucję kontaktów z córką ,sąd
zobowiązał ex do ścisłego przestrzegania ustalonych wcześniej terminów pod
rygorem grzywny 1000 zł (wyrok jest nieprawomocny)Ex powiedziała, ze ostatnio
zabrałem córke z centrum handlowego i odwiozłęm ja dopiero o 22 (zawiadomiła
policję o fakcie porwania)teraz wiem dlaczego zgodziła sie na zabranie córki,
zrobiła to tylko po to zeby mieć papier, że nie przestrzegam ustalonych
zasad... nóż sie otwiera. Uzgodniłem z nia , ze wezme córke i odwiozę o 20 i
tak sie stało, a ona teraz twierdzi ze było ustalone, że od 14 do 16. Mam brać
od niej pokwitowania z określeniem godziny kiedy zabrałęm małą i kiedy ja
dowożę? Nie mam siły na dalsze przepychanki.
Obserwuj wątek
    • manderla Re: Pokwitowanie na dziecko? 09.04.08, 15:33
      jp66-2 napisał:

      Mam brać
      > od niej pokwitowania z określeniem godziny kiedy zabrałęm małą i
      kiedy ja
      > dowożę? Nie mam siły na dalsze przepychanki.

      Potraktuj to jako urzędnik - trzeba paierek , to go miej "od-do" z
      podpisikiem, albo sie z nią dogadaj.
      Ale nie pakuj w to emocji. Szkoda zdrowia. Nauczys sie z czasem.
    • akacjax Re: Pokwitowanie na dziecko? 09.04.08, 16:27
      Masz ustalone godziny kontaktów-to ich przestrzegaj-wtedy nikt nie zarzuci, że w tych godzinach porywasz córkę. Z Twoją ex nie ma ustaleń, nie ma, nic na słowo. Bo wszystko wykorzysta przeciw Tobie.

    • tricolour Eeee... 09.04.08, 18:31
      ... i policja przyjęła zgłoszenie porwania mając telefoniczny kontakt z Tobą i
      córką przez telefony komórkowe?
      • manderla Re: Eeee...Policja nie jest doskonała 09.04.08, 18:39
        tricolour napisał:

        > ... i policja przyjęła zgłoszenie porwania mając telefoniczny
        kontakt z Tobą i
        > córką przez telefony komórkowe?

        i nie dzwoni na telefony komorkowe o takie "pierdoły". To akurat
        znam z doswiadczenia wink
        Samo zycie! smile
        • tricolour To jeszcze lepiej... 09.04.08, 18:44
          ... bo można złożyć zażalenie na działania Policji, która przyjmuje
          zawiadomienie o przestępstwie zamiast wziąć do ręki telefon - bo dziecko jest z
          ojcem i ma kontakt z matką, ojcem, Policją i resztą świata.

          Po takim zażaleniu już tak łatwo babie nie będzie...
          • manderla Re: To jeszcze lepiej... 09.04.08, 19:00
            tricolour napisał:

            > ... bo można złożyć zażalenie na działania Policji, która przyjmuje
            > zawiadomienie o przestępstwie zamiast wziąć do ręki telefon - bo
            dziecko jest z
            > ojcem i ma kontakt z matką, ojcem, Policją i resztą świata.
            >
            > Po takim zażaleniu już tak łatwo babie nie będzie...



            Hehehehe , no faktyczniebig_grin
          • kajda28 Re: To jeszcze lepiej... 14.04.08, 14:45
            > ... bo można złożyć zażalenie na działania Policji, która przyjmuje
            > zawiadomienie o przestępstwie zamiast wziąć do ręki telefon - bo dziecko jest z
            > ojcem i ma kontakt z matką, ojcem, Policją i resztą świata.

            i to jest prawda, i następnym razem tak zrób. Mój kiedyś zadzwonił na mnie, też
            niby że utrudniam mu kontakt z dziećmi (jedno już spało, poza tym dwie godziny
            wcześniej wyprowadził się od nas z domu) i że krzyczę na niego smile. Policja
            założyła mu sprawę do sądu grodzkiego o bezpodstawne wezwanie policji.
    • jp66-2 Chyba wyrok zadziałał :))))))))))))))))))))))))))) 09.04.08, 20:24
      Pojechałem po córkę o 16- bez nadziei na to, ze ją zobaczę i... zdziwienie-
      Córka została odwieziona pod dom przez znajomych mojej ex. Właśnie ja odwiozłem,
      a dokładnie o 19:55. Może jednak coś sie zmieni... oby tak było.
      • plujeczka \yrok zadziałał :)))))))))))))))))))))) 09.04.08, 20:32
        zego Ci życzę z calego serca i oby nie było to tzw ciszą przd
        burzą.Z doswiadczenia własnego wiem,ze jak coś pozornie wyglada
        dobrze to za chwile mój eks tak pryłozy ,że strach siuę bać.U ciebie
        może tez tak być...obym była złym prorokiem.-pa
      • sadaga Re: Chyba wyrok zadziałał :)))))))))))))))))))))) 09.04.08, 20:38
        również życzę by wreszcie zaczęło się stabilizować, jeśli chodzi o
        kontakty z córką. szkoda jej, bo to ona traci w tych przepychankach.
        no ale potrzeba tu dobrej woli obu stron, a z tym róznie, co sam
        niestety wiesz najlepiej. pozdrawiam
      • cathy_bum Re: Chyba wyrok zadziałał :)))))))))))))))))))))) 09.04.08, 23:01
        Może wizja poważnych sankcji finansowych bardziej do łba przemówiła
        niż wszelkie racjonalne argumenty. Oby się coś zmieniło. Mocno
        kciuki trzymam.smile))
      • crazyrabbit Re: Chyba wyrok zadziałał :)))))))))))))))))))))) 10.04.08, 07:52
        A pokwitowanie wziąłeś?

        Teraz poważnie. Życzę Ci z całego króliczego serca , żeby tak już
        zostało!
        Jak to dobrze Jacku , że nie "odpuściłeś" sobie walki o córkę w
        pewnym momencie (co radzili Ci niektórzy tongue_outPPPP)
      • agni-76 dzien wizyty 10.04.08, 09:11
        >Córka została odwieziona pod dom przez znajomych mojej ex.
        Od Ciebie ją odwieźli czy tobie oni ja przywieźli?
        Możesz uznać to za błahostkę ale jeśli dziecko bierzesz Ty to i Ty
        odprowadzaj osobiście bo ex może ci zrobić afere że obcy ludzie a
        nie rodzony ojciec to zrobił (z własnego doświadczenia)

        Ponadto na początku pisałeś o pokwitowaniach - wiem że to przykre,
        potraktowanie dziecka jak żeczy pożyczonej z terminem zwrotu ale
        póki co to takowego sam nawet pilnuj.
        Odnosnie wyroku grzywny może zmądrzała a może to dopiero poczatek,
        potem może być wymówka np że córka chora
        Nie wiem ile lat ma twoja córka ale kiedyś ona zrozumie kto i jak ją
        skrzywdził...
        Mnie matka zabraniała kontaktów z ojcem przez 10 lat,
        najważniejszych w moim życiu
        Pozdrawiam ciepło
        • mini_me Re: dzien wizyty 10.04.08, 10:39
          Bardzo się cieszę że Ci się wszystko prostuje i mam nadzieję że już tak zostanie
          - mniej więcej "normalnie"!
      • pelagaa Re: Chyba wyrok zadziałał :)))))))))))))))))))))) 10.04.08, 11:16
        Jesli podpisujesz pokwitowanie biorac corke na ustalone godziny,
        pamietaj, aby zadac pokwitowania w momencie odwozu dziecka, bo Ty
        tez MUSISZ miec papier, ze sie wywiazujesz z ustalen.
        A jak sie masz spoznic z przyczyn niezaleznych (np. awaria
        samochodu, autobusu, korek itp.), to dzwon z informacja do matki, a
        po rozmowie wysylaj tez smsa, ktorego archiwizuj, w razie czego.
        Trzeba nauczyc siebie tez zabezpieczac przez oskarzeniami
        nieslusznymi.
        • to.ja.kas Re: Chyba wyrok zadziałał :)))))))))))))))))))))) 10.04.08, 12:27
          Jestes Jacku najbardziej upartym facetem jakiego znam.....w
          pozytywnym znaczeniu oczywiscie. Oby sankcje finansowe przemówiły do
          rozmumu Twojej eks.
    • markus_wak Re: Pokwitowanie na dziecko? 11.04.08, 00:49
      Kiedyś Tri pisał o kobietach które trzeba z metaforycznego buta traktować i
      proszę - u Ciebie zadziałało. Cieszę się. Powodzenia i pozdrawiam.Markus
    • z.odzysku Może... :) 11.04.08, 09:37
      ... dopiero realna groźba konsekwencji finansowych spowodowała
      zaczątki racjonalnego myślenia Twojej ex?

      Te "pokwitowania", to chyba jakiś żart. Olałbym na Twoim miejscu.
      Przypuszczam, że ona Cię w ten sposób angażuje w walkę. Z tego
      powodu dochodzi między wami do interakcji różnorakich, co z kolei
      daje jej satysfakcję, bo ma okazję do dokopania Ci na różne sposoby.
      Olewanie takich "porwań", czy "pokwitowań", nieangażowanie się w
      interakcje z ex i spokojne postępowanie tak, jak uważasz za słuszne,
      wydaje mi się najlepszym sposobem na przetrwanie jej szału. Może z
      czasem jej emocje opadną i da Ci spokój?
      • chalsia Re: Może... :) 11.04.08, 10:50
        > Te "pokwitowania", to chyba jakiś żart. Olałbym na Twoim miejscu.
        > Przypuszczam, że ona Cię w ten sposób angażuje w walkę. Z tego
        > powodu dochodzi między wami do interakcji różnorakich, co z kolei
        > daje jej satysfakcję, bo ma okazję do dokopania Ci na różne sposoby.
        > Olewanie takich "porwań", czy "pokwitowań", nieangażowanie się w
        > interakcje z ex i spokojne postępowanie tak, jak uważasz za słuszne,
        > wydaje mi się najlepszym sposobem na przetrwanie jej szału. Może z
        > czasem jej emocje opadną i da Ci spokój?

        nie zgadzam się. JP jasno napisał, co się stało i jaka jest jego eks. Jesli nie
        bedzie tych pokwitowań (ktore de facto powinni podpisywać razem), to za jakiś
        czas może się okazać, że on nie ma dowodów na to, że się w 100% wywiązuje z
        ustaleń co do kontaktów.
        Nawet jeśli daje jej to satysfakcję, to niechże ją sobie ma - tym bardziej, że
        jest to z potencjalną korzyścią dla JP i córki.
        • maarcjanna Re: Może... :) 11.04.08, 14:42
          może niekoniecznie pokwitowania? Jacku, może powinieneś odbierać i odwozić córkę
          w towarzystwie jakiegoś świadka?..
          • pc_maniac Re: Może... :) 14.04.08, 14:39
            maarcjanna napisała:

            > może niekoniecznie pokwitowania? Jacku, może powinieneś odbierać i odwozić córk
            > ę
            > w towarzystwie jakiegoś świadka?..

            Papier podpisany przez osobę skarżącą bardziej podważy jej wiarygodność, niż 10
            świadków strony przeciwnej.

            Wiem, ze te pokwitowania są głupie, ale mogą być cholerne skuteczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka