14.05.08, 10:16
W jakich przypadkach sąd proponuje mediacje?? Czy czesto się to
zdaza?? Kocham męża, nie chce się zgodzic na rozwód, powodem dla
którego mąż chce sie rozwieść jest moja depresja która jednak
została juz wyleczona i od kilku miesięcy nie biorę leków, jestem
pod stałą opieką lekarza. Mamy chore dziecko które potrzebuje nas
obojga. Bardzo dziekuja za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • hela37 Re: Mediacje 14.05.08, 10:40
      Sąd proponuje mediacje w przypadku wszelkich konfliktów związanych z życiem w
      rodzinie, dotyczących na przykład podziału obowiązków, sposobów wydawania lub
      oszczędzania pieniędzy, ułożenia kontaktów z rodziną współmałżonka, zakresu
      swobody dawanej dzieciom czy sposobów spędzania wolnego czasu. Rodzinom
      przeżywającym rozstanie małżonków - rozwód lub separację - mediatorzy mogą pomóc
      wypracować zasady opieki nad dziećmi i sposób współpracy rodziców w kwestii ich
      wychowywania tak, aby zaspokojone zostały zarówno potrzeby i prawa dzieci, jak i
      rodziców. Oprócz spraw typowo rodzinnych z mediacji można skorzystać w sporach
      sąsiedzkich (np. o utrzymanie porządku, hałasowanie, podział miejsc
      parkingowych, przebudowę domu, drogę konieczną itp.).oboje małżonkowie
      zgadzają.Czasami pomaga , czasami nie to zależy od zainteresowanych.U mnie
      akurat nie powiodła sie ,mąż stwierdził że nikt nie będzie mu mówił co ma
      robić.Ale trzeba próbować
      • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 10:43
        Mam nadzieje że u nas będzie to mozliwe i sąd przychyli sie do
        mojego wniosku, bo wiele spraw było konfliktowych, ale ja jestem w
        stanie isć na daleki kompromis, chcę ratowac nasza rodzinę.
        • ogrodnik69 Re: Mediacje 14.05.08, 10:50
          Sąd automatycznie zaprzestaje mediacji jeśli prośba o ich zniesienie
          zawarta jest w pozwie-pod warunkiem że strony zgadzają się na
          rozwód.W drugą strone-czyli gdy któraś ze stron niezgadza się
          mediacje są obowiazkiem sądu.Wystarczy że na pierwszej sprawie na
          pytanie-kocha pani męża odpowiez-tak.tylko zastanów się czy warto
          być z kimś kto nie chce być z Tobą?pozdrawiam
      • z_mazur Re: Mediacje 14.05.08, 10:46
        Trzeba sobie zdawać sprawę, że mediacje nie mają na celu naprawiania
        relacji pomiędzy małżonkami tylko rozwiązanie konkretnego konfliktu.
        Od naprawiania relacji jest terapia małżeńska.

        Oczywiście mediacje bywają pierwszym krokiem do naprawy relacji, bo
        czasem jest to pierwsza sytuacja gdy małżonkowie w prawidłowy sposób
        rozwiązują jakiś konflikt i uświadamiają sobie, że nieporozumienia
        da się rozwiązać nie tylko poprzez rozstanie, ale to raczej rzadka
        sytaucja.
        • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 11:01
          U nas właśnie konflikty co do finansów, wychowania dziecka, podziału
          obowiazków i kontaktów z moja rodzina doprowadziły do tej całej
          sytuacji, doszły jeszcze problemy zdrowotne syna i doprowadziło to
          do mojej depresji, w trakcie odstawiania leków, czyli w przełomowym
          momencie leczenia mąż podjął decyzje o rozwodzie, teraz twierdzi że
          wszystko zalezy od mojej postawy w sądzie i decyzji sądu, uwaza ze
          potrzebuje mojej wiążącej deklaracji co do naszego wspólnego zycia
          bo normalnie nigdy nie mogliśmy się dogadać. Kończyło sie poprostu
          kłótnia i cichymi dniami.
          • z_mazur Re: Mediacje 14.05.08, 11:06
            A co to miałaby być za wiążąca deklaracja?
            • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 11:08
              Szczerze mówiąc też nie do końca to rozumiem, mąż uważa że sąd
              pomoze nam rozwiazać te konflikty które uniemożliwiają nam pełne
              porozumienie...
              • z_mazur Re: Mediacje 14.05.08, 11:13
                Przy obecnym podejściu sądów nie liczyłbym na to. Sąd ma ustalić czy
                rozpadły się więzy, czy nie i czy można uznać że małżeństwo się
                rozpadło. To nie jest instytucja, która zajmuje się naprawianiem
                małżeństw. Jeśli idziecie do sądu z takim nastawieniem, to możecie
                poczuć się rozczarowani.
    • a.b1 Re: Mediacje 14.05.08, 11:11
      są różne powody
      -brak porozumienia w sprawie majatku
      -ustalenie co nie grało w małżeństwie i co ja mogę zrobić a co ty
      możesz zrobić, spisanie kontraktu, ustalenie ram czasowych
      wiele, wiele innych
      zawsze wtedy kiedy jest konflikt interesó
      o mediacje może wnieść Twój prawniki, lub Ty sama
      Pamiętaj, że wynik mediacji nie jest wiążący dla sądu, to jest tylko
      spisanie umowy między wami
      pozatym mediacje trwają, często strony uciekają w mediacje, dla
      przedłużania spraw
      mediacje są płatne
      na mediacje muszą się zgodzić 2 strony
      • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 11:19
        A jaki jest koszt mediacji??
        • zuza145 Re: Mediacje 14.05.08, 11:46
          przede wszystkim sąd kieruje na mediacje na wniosek jednej ze stron-
          a nie sam z siebie- bo tak stanowi przepis dotyczący mediacji.
          Sprawy pojednawcze od końca 2005 roku zostały zniesione i zastąpiono
          je istytucją mediacji. INSTYTUCJĄ.
          Mediacje po skierowaniu przez sąd odbywają się w miejscu wskazanym
          przez sąd lub w miejscu do tego uprawnionym ( mediuatorzy to ludzie
          posiadający udokumentowane kwalifikacje a nie pierwsi lepsi.).
          I ostatnie- druga ze stron ma prawo nie wyrazić zgody na
          uczestnictwo w mediacjach.
          I sąd może jej niestety nagwizdać- bo kary nie ma za brak zgody.
          Może być tak że w związku z twoim wnisokowaniem o skierowanie na
          mediacje sąd skieruje- mediatorzy się skonaktują- a mąz powie nie.
          I wtedy mediatorzy wyślą do sądu informację że jedna ze stron nie
          wyraziła zgody.
          O mediacjach możesz poczytać np tutaj:www.mediacje-ksm.pl/
          wrzuc w wyszukiwarkę - tony info jest.

          cena- za pierwsze to chyba po 50 zł za głowę a potem jakoś 30- lub
          40.
          nie pamiętam- miałam w zeszłym roku.
        • a.b1 Re: Mediacje 14.05.08, 12:29
          jeśli dobrze pamiętam u moich znajomych wyszło po 135 od osoby, było
          to ponad rok temu, nie śa to jakieś ogromne koszty ale jednak są,
          pozatym mała liczba mediatorów, powoduje dość odległe terminy
          • bozenadwa Re: Mediacje 14.05.08, 12:35
            Rozmawialiscie ,z mezem na temat terapii malzenskiej?Czy maz
            kategorycznie zada rozwodu i zlozyl juz wniosek do sadu ?
            • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 12:45
              Mąż złozył pozew i nie chce go wycofać, stwierdził ze wykazał juz
              wystarczajaco duzo cierpliwości. Ale jest typowy neurotyk. ach duzo
              by pisac o tym wszystkim co sie w naszym małżeństwie wydazył.
              Proponowałam terapie ale mąż twierdzi ze najpierw musze rozwiązać
              swoje problemy psychiczne, a on nie ma juz siły na to czekać...
              • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 12:49
                Zreszta myśle ze najpierw przydały by się mediacje zeby wyjaśnic
                wszystkie sporne kwestie dotyczące naszego zycia wspólnego a potem
                ewentualnie poprawa naszych relacji na tej podstawie. Tylko czy mąż
                sie na to zgodzi to nie wiem...
                • bozenadwa Re: Mediacje 14.05.08, 13:04
                  Przykre jest to co mowisz,ze dla twojego meza powodem .do rozwodu
                  jest Twoja depresja.Z zalozenia malzonkowie powinni sobie wlasnie
                  pomagac w chorobie ,a nie uciekac.Ale zyciejest inne niz
                  chcielibysmy zeby bylo.Jesli mediacje cokolwiek pomoglyby Ci w
                  poukladaniu wam relacji,to skladaj taki wniosek aby sie odbyly.Nie
                  rozumiem Twojego meza ,co Twoich deklaracji jakie masz zlozyc przed
                  sadem .Wiem ze ,teraz to dla Ciebie trudne,ale przemyslto co napisal
                  ogrodnik.Trzymam za Ciebie kciuki i zycze Ci duzo sil i zdrowia.
                  • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 13:18
                    Jak objawy depresji sie nasiliły miałam silne leki, wiele
                    watpliwości, byłam wtedy w domu z synkiem zupełnie sama całymi
                    dniami, nie było zadnej babci, mąż 10 godz. poza domem czasem
                    dłużej, mały miał wtedy pierwsze objawy epi, budził sie po nocach, a
                    ja miałam ostatnia szanse skończenia studiów bo zmienił się program,
                    wtedy miałam wiele wątpliwości czy chce mieszkać na wsi, gdzie
                    wszędzie daleko, a i obowiazków we własnym domu ciągle w remoncie/
                    to stary dom/ dużo. w efekcie po kolejnym napdzie epi synka poszłam
                    do lekaża, wczesniej chodziłam do psychologa, bo maz swoje stresy
                    załatwial regularnie sobie strzelając 3-4 piwka prawie codziennie.
                    Maż miał mi z złe że nie potrafie się określić, tu jest naprawde
                    fajnie tylko wtedy było mi poprostu cholernie cięzko. Jak zaczełam
                    brac leki to zaczełam sobie radzić. Jeżdziłam na uczelnie do
                    promotora z Małym, a tonie było proste bo synek jest nadpobudliwy z
                    racji problemów neurologicznych. Poszłam na prawojazdy żeby ułatwić
                    sobie dojazdy, załozyłam domowa firme by odciążyć męza finansowo.
                    Miałam w tym wszystkim ogromne aległości i starałam się wszystko
                    nadrobić. No i zaczeły się kolejne pretensje że nie mam na nic
                    czasu, że robie tylko wszystko dla siebie. A robiłam to dla nas,
                    żeby już nie narzekać ze mi samej ciężko. Praca w domu miała mi
                    zapewnić poczucie ze zawsze będe mogła poświęcić czas dziecku
                    regulując sobie prace sama, mały po ustabilizowaniu się sprawy epi
                    miał iść do przedszkola. Właśnie od najbliższego września. Z pozwem
                    mąż wystrzelił na kilka dni przed pierwszym egzaminem na prawojazy i
                    po ustąpieniu objawów odstawienia leków kiedy zaczełam wszystko
                    znowu na trzeźwo zbierac do kupy... mam nadzieję ze to wszystko
                    szybko się wyjaśni, choć ponoć czeka na 4 m-ce czekania na
                    rozprawę...


                    Zagadką jest dla mnie ostatnia propozycja męża wspólnego wyjazdu na
                    wakacje które on zorganizował...
                    • bozenadwa Re: Mediacje 14.05.08, 13:35
                      zupelnie nie rozumiem Twojego meza.Piszesz,ze korzystalas zpomocy
                      psychologa ,ale chyba nie chodzilo tylko o te 3 piwka.Mysle ,ze
                      wasze problemy sa trudne i wtym chory synek ,Radzilabym Ci powrot do
                      pomocy psychologicznej.Ijeszcze duzo sily .Tutaj na forum nie
                      uzyskasz terapii,ale dostaniesz duzo wsparcia.Pozdrawiam i pisz jak
                      Ci bedzie ciezko.
                      • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 13:46
                        Ciężko jest napewno i jeszcze bedzie... jutro mąż sobie wyjeżdza z
                        kolegą w góry na 4 dni... ja zostaje z Małym... Dobrze że w piątek
                        ide do lekarza / może dostane coś doraźnego na uspokojenie bo cały
                        czas jestem roztrzęsiona.../ i wieczorem przyjedzie do mnie
                        przyjaciółka ze swoim synkiem na 2 dni bo nie wiem czy bym sobie
                        poradziła bez jej wsparcia...
              • a.b1 Re: Mediacje 14.05.08, 13:45
                edkalia napisała:

                mąż twierdzi ze najpierw musze rozwiązać
                > swoje problemy psychiczne, a on nie ma juz siły na to czekać...
                a czy mąż zdaje sobie sprawe, że jeśli jest choroba jednego z
                małzonków to sąd może nie udzielić rozwodu?
                tym bardziej jeśli jest to depresja (lub inne zabużenia na tle
                psychicznym) i taki kryzys może doprowadzic do pogorszenia stanu
                zdrowia, oczywiście jest wtedy badana dokumentacj amedyczna
                • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 13:50
                  Najbardziej właśnie boje sie tego, że mąż doprowadzi do rozwodu a
                  moją depresje wykorzysta do odebrania mi dziecka, bo o opieke na
                  Małym się stara...
                  • a.b1 Re: Mediacje 14.05.08, 14:04
                    sąd ustala z kim dziecko jest bardziej związane, delikatnie sugeruje
                    w rozmowach ze swoim psychologiem często wspominac, ze rodzina jest
                    dla Ciebie wszystkim i jak ją stracisz to nie widzisz swojego zycia
                    dalej...
                    ale pamietaj o jednym, jeśli on już Cie nie kocha, to mąż trzymany
                    poczuciem litość ma sens?
                    wiesz te mediacje to nie głupi pomysł, jeśli mąż jest nastawiony na
                    dialog, jeśli nie to nie wiele osiągniesz
                    w mediacjach moga uczestniczyc psychologowie, oraz osoby z poradnii
                    rodzinnych, więc może cos pomogą
                    • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 14:18
                      Jakis czas przed zlożeniem pozwu mąż wykazał chęć naprawy
                      wszystkiego, nalegał wtedy na zmiane lekaża, zebyśmy poszli razem i
                      dokładnie sprawdzili co mi jest, ale właśnie wtedy oszołomona
                      fizycznie i psychicznie po odstawieniu lekó nie podjełam tego kroku,
                      chciałam poczekać na zakończenie tego leczenia i sprawdzić jak uda
                      mi się funkcjonować bez leków, było to dla mnie bardzo ważne. Leki
                      które brałam miały bardzo silny wpływ na hormony płciowe,
                      odstawienie na 2 m-ce zatrzymało mi okres. a wcześniej leki
                      zmniejszyły potrzebę na zbliżenia prawie do zera. Myślę że dla męża
                      to była kwestia naważniejsza. A teraz na trzeźwo wytrzymać już nie
                      moge mijając się z nim w mieszkaniu smile Kocham go jak głópia, nie
                      moge odpóścić, wierze że to uczucie i namiętność z wcześniejszego
                      okresu nie wygasła w mężu do końca...
                      • a.b1 Re: Mediacje 14.05.08, 14:23
                        a czemu nie możesz zwyczajnie chwycić go za rękę, dac mu najlepszy
                        seks na jaki Cię stać i obiecać, ze jesłi wykaże odrobine
                        zrozumienia i pomoże może byc tak zawsze?
                        postaraj się jeden weekend być uśmiechnieta zadowoloną dziewczyną,
                        taka jaka poznał pare lat temu
                        co Ci szkodzi?
                        • edkalia Re: Mediacje 14.05.08, 14:25
                          No właśnie cały czas jestem uśmiechnięta i przyjaźnie nastawiona, i
                          nad tym też się zastanawiałam... boje się tylko jego reakcji... może
                          jak wróci z tego wyjazdu, troche odpocznie, uda mi się coś
                          wykombinować smile
                          • edkalia Straciłam nadzieje.... 15.05.08, 14:45
                            Po wczorajszej rozmowie z mężem chyba straciłam nadzieje... mąż niby
                            powiedziała, że na mediacje sie zgodzi i weźmie to powaznie... ale
                            jednocześnie stwierdził że w kwestii moich psychicznych problemów
                            nie jest w stanie nic już dla mnie zrobić, i ma to głęboko w d....
                            • a.b1 Re: Straciłam nadzieje.... 15.05.08, 14:56
                              słuchaj...najważniejsze, że się zgodził, czyli jest w nim jakaś chęć
                              głowa do góry
                              może jak w to wszystko wmieszają się osoby trzecie to pomogą Wam
                              zrozumiec pare rzeczy
                              jest dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka