Właśnie odebrałam telefon od mamy - była p. kurator u nas... Mieszkam u
rodziców w malutkim pokoiku, wpadła rano (wyszła przed chwila), w pokoiku
bałagan - jak to rano - chyba nikt nie sprzata rano jak się spieszy do pracy i
z dzieckiem małym do przedszkola... Ale i tak sie boję...