zalamana29
20.02.09, 17:28
Jestem po 3 sprawie rozwodowej i przedemną jeszcze co najmniej 3.
Wczoraj moj mąż wysłał mi smsa , że mnie kocha . Poprosiłam o
rozmowę wtedy on zaczął się wykręcać. Dzisiaj jak go zapytałam , po
zachowaniu, które wskazywało, że nie kocha, powiedział "że można
kogoś kochać nie chcąc z nim być zarazem".
Raaaaany oczy mi się otworzyły ze zdumienia. Czy ja jestem normalna?
Czy może to jakaś manipulacja z jego strony? Czy to możliwe?
Ja jakbym kogoś kochała , to chciałabym być z tą osobą, jeśli
oczywiście nie byłoby przeszkód.