Dodaj do ulubionych

Jeszcze o kredycie???

22.07.09, 20:05
No więc uświadomcię mnie jak się wspólnym kredytem podzielić????
I kiedy i gdzie to zrobić?????
Wzięliśmy parę złotych kredytu, część pieniędzy wzięłam ja, część mąż. A w
umowie to ja jestem pierwszym kredytobiorcą, mąż drugim. I się teraz wypiera,
że kasy nie wziął!!! Póki co spłacam raty, ale wkrótce on powinien przejąć
resztę!!! Jak to wygląda wszystko przy rozwodzie????
Obserwuj wątek
    • zrozpaczona900 Re: Jeszcze o kredycie??? 22.07.09, 20:34
      u mnie to wygladalo tak, ze ex wzial na siebie splate kredytu, a ja mu w zamian
      zostawilam samochod, umeblowanie i wyposazenie domu. bo po wyliczeniu tak
      wyszlo, ze akurat kwota kredytu rownala sie mniej wiecej kwocie rzeczy.
      dodatkowo napisal mi oswiadczenie, ze zobowiazuje sie do splaty kredytu, nr taki
      i taki, w zamian za pozostawione w domu rzeczy -i tu wymienilam wszystko co mu
      zostawilam.
      • marija777 Re: Jeszcze o kredycie??? 23.07.09, 10:22
        To znaczy, że sąd się nie zajmuje podziałem wspólnego kredytu??? Sami mamy
        ustalić jak go będziemy spłacać???
        My nie mamy wspólnego majątku i nic nie dzielimy, jedynie ten wspólny kredyt!!!
        • fragile66 Re: Jeszcze o kredycie??? 23.07.09, 11:10
          Marija, kredyt nie jest majątkiem, więc sąd się nie będzie nim
          zajmował.

          Tak samo jak oboje zaciągnęliście dług, tak samo oboje musicie go
          spłacić. Dłużnika wasze spory, konflikty i nieporozumienia nie
          interesują. Jeśli nie dostanie pieniędzy z powrotem, skieruje kredyt
          do windykacji i będą go ściągać od tego z was, do którego pieniędzy
          dotrą najpierw.
          • fragile66 Re: Jeszcze o kredycie??? 24.07.09, 12:51
            fragile66 napisał:

            > Dłużnika wasze spory, konflikty i nieporozumienia nie
            > interesują.

            Tfu!! wierzyciela oczywiście, a nie dłużnika!
        • sonia_30 Re: Jeszcze o kredycie??? 23.07.09, 11:10
          Dokładnie tak - sąd zajmuje się tylko podziałem majątku, długów nie
          dzieli (inaczej z tego co mi wiadomo traktowane są kredyty
          hipoteczne - pomniejszają wartość mieszkania). Ale jeśli chodzi o
          spłatę kredytu - z tego co zrozumiałam jesteście współdłużnikami -
          obydwoje macie obowiązek spłaty. Jeśli mąż nie będzie spłacał swojej
          działki, bank będzie szukał pieniędzy u Ciebie i na odwrót. Jeśli
          spłacisz większość/całość, możesz się domagać od niego zwrotu do
          połowy wierzytelności, ale to już po spłacie całości (zwrot
          spłaconych należności za solidarnego dłużnika).
          • yaris_bern Re: Jeszcze o kredycie??? 24.07.09, 12:36
            Jak piszą poprzednicy - kredytów się nie dzieli - dla wierzyciela
            (banku) jest nadal dwoje kredytobiorców. Tak samo jest przy
            kredytach hipotecznych - kredyt zostaje i nadal trzeba go spłacać
            (kredyt uwzględnia się tylko do wyceny majatku wspólnego -
            mieszkania).

            Co można zrobić - to wystąpić do banku (już po rozwodzie i po
            ustaleniu zasad podziału majątku) o zmianę kredytobiorcy, np.
            zostanie nim tylko jedna osoba, która przejmie spłacananie całości
            kredytu. Taka zmiana wymaga zgody banku i oczywiście zmiany umowy,
            kredytobiorca będzie też zapewne sprawdzony pod kątem zdolności
            kredytowej. Trochę to trwa, ale da się załatwić - banki mają
            procedury na takie okazje.
    • zolta_iwulka Re: Jeszcze o kredycie??? 24.07.09, 22:28
      A czy ja mogę jeszcze raz poprosić, tak łopatologicznie? Czyli jak
      mamy wspólne mieszkanie na kredyt, to w ogóle wnosimy sprawę o
      podział majątku czy nie? Jak to wygląda w praktyce? Przepraszam za
      ignorację, ale ja pcząkująca jestem...Mój wkrótce-ex deklaruje, że
      nie chce mieszkania, chce je podarować dziecku nieletniemu, ale
      ponieważ jest kredyt to nie można zrobic darowizny. Ja tam mogę ten
      kredyt płacić ale razem jesteśmy kredytobiorcami i deklaracjami ex'a
      to można sobie d_ _ ę podetrzeć, za przeproszeniem. Więc jak
      wyegzekwować to, co ex deklaruje?
      • sonia_30 Re: Jeszcze o kredycie??? 24.07.09, 23:38
        Jeśli nie możecie się dogadać i dokonać podziału notarialnie, to
        oczywiście wnosicie sprawę o podział - zostanie wówczas oszacowana
        wartość rynkowa mieszkania na dzień podziału, odliczona zostanie
        kwota kredytu pozostała do spłaty, reszta podzielona na pół to
        kwota, którą będziesz musiała spłacić ex jeśli to Ty chcesz mieć
        mieszkanie.
        Po podziale nadal pozostajecie solidarnymi dłużnikami, co oznacza że
        bank może domagać się od każdego z Was spłaty zadłużenia do pełnej
        jego wysokości, nawet jeżeli w umowie o podział majątku pojawi się
        zapis, że małżonek, któremu przypadła w wyniku podziału własność
        mieszkania, ma obowiązek spłacić całość pozostałego do spłaty
        kredytu. Możesz wystąpić o przeniesienie kredytu na siebie - jeśli
        ocenią że masz zdolność do samodzielnej spłaty kredytu, pewnie nie
        będą robić problemu.
        Co do darowizny - nie znam się, ale wydaje mi się logiczne, że
        najpierw trzeba majątek podzielić i dopiero wówczas Twoj Ex może
        dokonać darowizny...ale być może głupoty opowiadam i logika mi
        podupadła tuż przed północą.
        • marija777 Re: Jeszcze o kredycie??? 25.07.09, 11:46
          Wielkie dzięki za podpowiedzismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka