25.10.07, 21:36
gospodarka.gazeta.pl/fundusze_ue/1,85500,4610536.html A co byscie
powiedzieli na to? Autor artykulu pisze z sensem i logicznie o makroekonomii
nie odnoszac sie do smutnego losu zwyklych zjadaczy chleba, a tragicznego
emerytow, rencisstow i innych na garnuszku panstwa jaki pewnie ich dotknie po
tej operacji. Coz, choc oboje z zona pracujemy i nalezymy do tzw middle class,
to skutki wprowadzenia euro odzczuwamy wlasciwie do dzis. Czy pamietacie
niejakiego Lososia(Zalma)? Prawda,ze cynizmu i bezczelnosci moglby mu
pozazdroscic sam mistrz Jerzy U? Jestem ciekaw waszego zdania. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • skibamail Re: euro 26.10.07, 08:52
      Zmiana systemu monetarnego w tak radykalny sposób jak zniesienie tradycyjnej
      własnej waluty i wprowadzenie nowej z dość abstrakcyjnym przelicznikiem wartości
      prowadziła we wszystkich krajach do całkowitego zerwania relacji między towarem
      a jego wartościa.
      Człowiek nawykły swojej złotówki (czy guldena) wie bez zastanowienia ile warty
      jest dany produkt. Wie ile warta jest szynka, butelka wódki, samochod, rachunek
      za telefon, skarpetki, urlop w Międzyzdrojach itd.
      Wprowadzenie Euro zrywa tą relacje i trzeba conajmniej kilku lat aby sie nowych
      wartości nauczyć.
      Z tego korzystaja sklepikarze (bankierzy i ministrowie finansów też) naklejając
      nowe ceny.
      Zresztą dosyć jest przykładów sklepikarzy którzy nawet nie zadali sobie trudu
      nalepiania nowych cen, zmienili jedynie na kasie Fl (a w Niemczech DM) na Euro.
      Szczególnie gdy chodzi o produkty mniej często kupowane jak np. meble lub okulary.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka