Dodaj do ulubionych

O pierdulach -- Odc. 6

21.01.07, 08:33
Otwieram nowe, swieze i czyste pierduly...
I oddalam sie w strone dopakowywania walizki.

Bede raportowac slownie i obrazkowo.
Pa.

:-D
Obserwuj wątek
    • chris-joe Re: O pierdulach -- Odc. 6 21.01.07, 08:50
      Sluchaj- do wtorku ma byc w okolicach w miare gladko, we srode sie pogorszy...
      Tak wyszukalem na Corriere dela Sra.
      Tak, czy owak, lepiej niz w Mtl, czy na Dolnym Slasku. Gacie cieple wez i
      parasol. Mufki nie.
      Czekamy na niusy :)
      • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 21.01.07, 09:09
        chris-joe napisał:

        > Sluchaj- do wtorku ma byc w okolicach w miare gladko, we srode sie pogorszy...
        > Tak wyszukalem na Corriere dela Sra.
        > Tak, czy owak, lepiej niz w Mtl, czy na Dolnym Slasku. Gacie cieple wez i
        > parasol. Mufki nie.
        ********
        Ty mnie kurnia Correire nie obrazaj skatologicznie, bo tam rodzina przyszywana
        za tlumacza robi! :-))) Corriere dela SRA, no tez cos... :-)))

        Wszystko wzielam wedlug instrukcji. :-D

        Ciao, bello! ;-)
        • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 21.01.07, 09:28
          Jutka, c-j nic za to nie moze: po tych sledziach ciagle mu sie wszystko
          jednoznacznie kojarzy:)))))
          • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 22.01.07, 20:11
            Ciao, tutti! :-)))

            Dojechalam w jednym kawalku, caly dzien dzisiaj pracowalam, czeka mnie jeszcze
            tzw. kolacja wydana przez strone wloska. Strach sie bac, ile dan nam zaserwuja :-)

            Avellino urocze. Pogoda w sumie OK. Towarzystwo przemile i zabawne.
            Jutro wyjezdzamy na trzydniowy objazd prowincji.

            Pozdrawiam :-)))
            • maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 6 22.01.07, 20:37
              Baw sie dobrze i niech Cie apetyt nie opuszcza:-)

              • jutka1 Reportaz cz. 1 :-))) 23.01.07, 10:38
                Pisane na laptopie, przeklejone przy rzadkiej okazji dostepu do netu. :-)

                21.01.2007 – Podroz do.

                Loty bez wydarzen. Poza ohydnym jedzeniem, co sie dzieje z liniami lotniczymi?
                (Luftwaffe: bulka ze srem, air Dolomiti – zestaw: sok pomaranczowy, 2 batony
                czekoladopodobne, 6 winogron, eghh).
                Ladujemy w Neapolu, zmierzcha, pochmurno. Patrze na sosny parasolowe, palmy –
                OK, jestem na Poludniu.
                Autobusy do Avellino nie zatrzymuja sie juz przed lotniskiem. Idziemy z bagazem
                ze dwa kilometry. Przystanek, dwie tubylczynie potwierdzaja, ze stad do Avellino
                za 10 minut. Wielki neon Banco de Napoli swieci na zielono. Ruch, klaksony,
                ludzie notorycznie lamiacy przepisy, wlacznie z jazda pod prad. Oh well.
                Czekamy. Pol godziny, godzine, godzine pietnascie. Juz mamy sie ewakuowac na
                dworzec "PKS", kiedy przyjezdza autobus.
                Juz ciemno.
                Nic nie widac. Dojezdzamy do Avellino, do hotelu.
                Niby 4 ****, ale ... Taki z lekka odmalowany pozny Gierek. : -))

                Idziemy na kolacje, jemy bufet przystawek bez smaku, potem ja pizze cappricioza,
                pijemy wino, gadamy.
                Fajni sa ci ludzie. Bardzo fajni.

                No i koniec dnia. Jutro zaczynaja sie warsztaty.
    • jutka1 Reportaz dzien 2 23.01.07, 10:41
      22.01.2007, poniedzialek – Dzien drugi

      Sniadanie w hotelu. Jakis typowy zimny bufet – nie jadam sniadan, wiec mnie tam
      rybka, dwa espresso z mlekiem i jestem gotowa do zycia.
      W wielkiej sali restauracyjnej zapelniony jest tylko nasz stolik, oraz duzy
      stol, przy ktorym siedza carabinieri. Jedza sniadanie hotelowe, a widac, ze to
      lokalna policja. Spozywaja kolo godziny. Hmmmm.... :-D

      Kurcgalopkiem na warsztaty. Najpierw napuszony profesor z Neapolu dlugo i zawile
      przemawia, zasluchany w dzwiek swego glosu (skad my to znamy). Oklaski czyli
      burnyje applodismienty. ;-) Zero pytan, ofkors. Potem kolej na nasza trojke, po
      kazdej prezentacji burnyje applodismienty i zero pytan, hmmmm. Pytania sa
      zadawane, ale na balkonie podczas przerwy na papierosa. : -))))

      Potem lunch. Lasgne z jagniecina, potem szpinak z czosnkiem i cytryna i
      prawdziwa mozarella, mmmmm, potem lokalna specjalnosc czyli roladka z ogona
      swini (przepyszna, jesli ktos lubi chrzastki – ja lubie) i jakas kielbasa na
      goraco. Wszystko podlane lokalnym czerwonym winem – zupelnie niezle. Na deser
      salatka owocowa, potem espresso.

      Po lunchu daja nam dwie godziny wolnego. Idziemy na rekonesans na saldi, czyli
      wyprzedaze (tutaj jak we Francji, 2 razy w roku). Kupuje cudna puchowa kurtke
      koloru czerwono-malinowego, do kolan, z kapturem, za EUR 9.90. : -))))))))))
      Moja wspoltowarzyszka kupuje przesmieszny beret w kratke a la lata 50.
      W poczuciu dobrze spelnionego obowiazku wracamy na sesje, dyskutujemy (jedyni,
      bo wloscy gospodarze wydaja sie umiec tylko burnyje applodismienty. ;-) ). Po
      zakonczeniu "obrad" mamy znow przerwe w programie, wiec idziemy na espresso, po
      czym idziemy odpoczac.

      W koncu kolacja czyli cena. A propos, collazione to sniadanie ;-) Knajpka
      czarujaca, prosta, domowa, polecana co roku od 1999 przez ichni "Guide Michellin
      du slow food".
      Menu:
      - Zupa z ciecierzycy (cieciorka w bulionie)
      - Zupa fasolowa z zielenina
      - Zupa fasolowa ze swiezymi borowikami

      - Jako przerywnik: lokalny chleb z lokalna oliwa, odlot!

      - Ravioli z ricotta i orzechami wloskimi

      - Potrawka z krolika
      - Cielecina i wieprzowina na rozne sposoby w sosie pomidorowym

      Potem byly desery, ale wyszlam przed nimi, bo jeden z kierowcow musial jechac do
      Neapolu do domu i podrzucil mnie do hotelu.

      Po powrocie do Polski definitywnie przechodze na ostra diete : -))))))))))))

      Jutro wczesnym popoludniem wyjezdzamy na c.d. podrozy.

      Impresje wizualne? Tak jak wczoraj. Sosny parasolowe i palmy na tle niebieskiego
      nieba. Miasteczko o architekturze typowo poludniowej, budynki z azurowymi
      balkonami, na sznurach pranie. Budynki "publiczne" o nieskazitelnych
      klasycystycznych ksztaltach i proporcjach. Gory wygladajace zza kazdego wegla.
      Styl ubierania sie – przedziwny. Moze to taka moda teraz/tutaj, nie wiem, ale
      dziewczyny/mlode kobiety ubieraja sie w stylu rosyjskich prostytutek z Dworca
      Bialoruskiego. Poczatkowo myslalam, ze to desant "siostr" ze wschodu, ale nie –
      taki tu styl. : -)))))))))))

      Pozdrawiam, J. : -))
      • maria421 Re: Reportaz dzien 2 23.01.07, 11:24
        Hmmm... (to taki wyraz rozmarzenia sie)... z tego wszystkiego mam tylko
        niebieskie niebo:-) Ale za to mrozik, dzis rano bylo minus 5 stopni!

        Milego dalszego pobytu!
        • lucja7 Re: Reportaz dzien 2 23.01.07, 11:52
          Wszystko to pieknie brzmi, ale o czym mowilas?
          O ile nie jestem niedyskretna ;-)
          • jutka1 Re: Reportaz dzien 2 23.01.07, 16:25
            lucja7 napisała:

            > Wszystko to pieknie brzmi, ale o czym mowilas?
            > O ile nie jestem niedyskretna ;-)
            ****************
            To do mnie czy do Marii Lucji, bo nie wiem? :-)
            • jutka1 Re: Reportaz dzien 2 23.01.07, 16:26
              ... "do Marii, Lucjo" mialo byc :-)
              • lucja7 Re: Reportaz dzien 2 23.01.07, 18:02
                Moje pytanie dotyczylo twojej konferencji czy seminarium, nie wiem.
                Czyli o czym mowilas na tej konferencji, o ile pytanie nie jest niedyskretne,
                voilu.

                ;-)
                • jutka1 Re: Reportaz dzien 2 23.01.07, 22:34
                  napisze w mailu, OK? :-)))
    • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 23.01.07, 11:48
      Cytuje Jutencje:
      "(Luftwaffe: bulka ze srem"
      Potraktowali Cie chyba po zolniersku, twardo, skoro pomylilas Lufthanse z
      Luftwaffe:))))) no i bulka ze srem tez by mi nie smakowala. I nie mow prosze,
      ze to literowki:))))))
      • lucja7 Re: O pierdulach -- Odc. 6 23.01.07, 11:54
        Ja tam uwazam ze brak bledu :-))))
        • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 23.01.07, 16:24
          Absolutnie brak bledu :-)))))
          • ertes Re: O pierdulach -- Odc. 6 25.01.07, 08:24
            Najlepsze linie to Cathay, potem dlugo nic i reszta Azjatow plus przestawiciel
            antypodow Quantas i Europy BA.

            Pozostale to brrr niewiele lepze od Lotu czyli dno hehe.
            Coz, europejski customer service jest hmmm smiechu warty...

            1. Cathay Pacific, Hong Kong
            2. Qantas Airways, Australia
            3. Emirates, Dubai
            4. Singapore Airlines, Singapore
            5. British Airways, United Kingdom
            6. Malaysia Airlines, Malaysia
            7. Thai Airways, Thailand
            8. Qatar Airways, Qatar
            9. Asiana Airlines, South Korea
            10. ANA All Nippon Airways, Japan
    • jutka1 Pare zdjec :-) 25.01.07, 08:54
      Wczoraj wlozylam pare fotek:
      www.pbase.com/as12d4/jutka_in_italy
      Pozdrawiam. Dzisiaj znow troche pracy, a potem wpadniemy do Pestum.
      :-)))
      • lucja7 Re: Pare zdjec :-) 25.01.07, 10:27
        Przyjemnie ale pochmurnie.
        Wpadlam wiec na poczte i znalazlam stare listy. Co dowodzi jedynie ze ten
        tutejszy adres pocztowy uzywam prawie nigdy ;-)
        • jutka1 Re: Pare zdjec :-) 25.01.07, 20:13
          Nie mam innego adresu :-)
      • ewa553 Re: Pare zdjec :-) 25.01.07, 15:39
        ladne zdjecia, Jutencjo. Poczulam zapach morskiego powietrza....I siem
        rozmarzylam....
        • jutka1 Re: Pare zdjec :-) -- Ertes, zrob cos! :-) 25.01.07, 20:16
          Strona pbase mi padla, nie moge wrzucic nowych zdjec :-(((
          • ertes Re: Pare zdjec :-) -- Ertes, zrob cos! :-) 25.01.07, 20:18
            pbase lezy niestety :(

            Ja za kilka godzin natomiast wsiadam w Delta Airlines ktorymi jeszcze nie mialem
            okazji leciec (chyba) i wieczorem jestem na Hawajach :))
            Tym razem na Maui. Cel glowny to nurkowanie i z tego wzgledu lece z kumplem a
            baby zostaja w domu pilnowac garow hehe
            • jutka1 Re: Pare zdjec :-) -- Ertes, zrob cos! :-) 25.01.07, 20:35
              Babes, dlaczego lezy???
              Kurdebalans....

              Nurkowania zazdraszczam jakniewiemco.
              Ale Gruba pewnie tez odpocznie, co? ;-))))
              • ertes Re: Pare zdjec :-) -- Ertes, zrob cos! :-) 25.01.07, 20:41
                Gruba ostatnio zaczela chodzic do gym wiec nawet schudla.
                Juz sie chata nie trzesie jak chodzi ale airlines chcialy podwojny bilet za nia
                wiec ma siedziec w domu.
                Niech pilnuje garow i kotuf.
                • jutka1 Re: Pare zdjec :-) -- Ertes, zrob cos! :-) 25.01.07, 21:00
                  hahahahahahahahahaaaaaaaa

                  jak jeszcze schudnie, to Ja zwieje! :-D
                  • jutka1 C.d. fotek 26.01.07, 09:07
                    Wreszcie wieczorem udalo mi sie wlozyc nastepne fotki na strone.
                    Pozdrawiam, szykujac sie do wyjazdu do Neapolu, z przystankiem w Amalfi i Paestum.
                    www.pbase.com/as12d4/jutka_in_italy&page=all
                    :-)))
                    • lucja7 Re: C.d. fotek 27.01.07, 08:58
                      Bardzo ciekawe. A byliscie tylko z Europy? I czy z Azji (np Afganistan) tez?
                      • jutka1 Re: C.d. fotek 27.01.07, 17:02
                        To bylo tzw. spotkanie robocze 3 partnerskich instytucji, z IT, PL i jeszcze jednej.
                        Nie byla to zadna duza konferencja ludzi z calego swiata, choc taka w tej
                        tematyce bardzo by mnie interesowala.
                        :-)
                      • jutka1 Neapol 27.01.07, 17:05
                        Wczorajszy dzien - praca, podroz, przystanki, ogladanie. Do hotelu w Neapolu
                        dotarlismy kolo 20:00, po godzinnym krazeniu uliczkami starowki, gdzie nikt nic
                        nie wiedzial, samochod nie miescil sie na szerokosc (Neapolitaczycy daliby rade,
                        ale my bidne robaczki...), kierowca dostawal atakow serca, sceny jak z komedii.
                        :-)))

                        W hotelu okazalo sie, ze maja awarie netu (w kazdym pokoju jest komputer, fajne
                        rozwiazanie, tyle, ze wczoraj nie dzialalo :-).
                        Rowniez wczoraj okazalo sie, ze dorwaly mnie poczatki zapalenia oskrzeli (juz
                        rozpoznaje), goraczka, chrypa, kaszel, te rzeczy. Raczylam sie nabytym droga
                        kupna syropem, raczej nie pomogl, wiec dzis spedzilam dzien "piano, piano".
                        Zadnych Capri czy innych dalszych wycieczek - tylko i wylacznie eksploracja
                        neapolitanskiej starowki (hotel jest w jej samym sercu, wiec odleglosci niezbyt
                        duze), z dluzszym spacerem na lunch w okolicach ogrodu botanicznego.

                        Zdarzyla mi sie rzecz przedziwna. Neapol i jego charakter i magia mnie przerosly
                        i przytloczyly do tego stopnia, ze nie bylam w stanie zrobic ani jednego
                        zdjecia. Chlonelam wszystko wokol: waskie ciemne uliczki z brukami z (chyba)
                        skaly wulkanicznej, przerozne zakamarki, pranie zwisajace z okien, kiczowate
                        kapliczki dla wszystkich swietych, gwar, halas, klaksony - i poza starowka
                        monumentalne klasycystyczne budynki w dziesiatkach kolorow, slonce, zapach kawy.
                        Nie starczylo mi mozgu ani duszy, zeby nawet sprobowac robienia temu
                        wszystkiemu zdjec. :-( Dziwne. Podejrzewam, ze goraczka i niezbyt dobre
                        fizyczne samopoczucie tez sie do tej dziwnosci przyczynily. :-)

                        Wczorajsze zdjecia wrzuce na stronke po powrocie, bo wprawdzie internet
                        naprawili, ale komputer nie odczytuje mojego dysku USB.

                        Do Neapolu wroce na pewno, bo mnie to miasto zaczarowalo.
                        Cos jest w tym powiedzonku...

                        Jutro wyjazd bladym switem, w zaleznosci od warunkow drogowych powinnam dotrzec
                        do domu wczesnym przedpoludniem.

                        Pozdrawiam pokaslujac :-)))
                        • ewa553 Re: Neapol 27.01.07, 18:03
                          przykro mi, ze sie przeziebilas. dobrze, ze nie zrezygnowalas calkiem ze
                          zwiedzania.
                          Wer zuletzt lacht, hat es nicht eher begriffen!
                          • jutka1 Re: Neapol 27.01.07, 18:30
                            Nie moglam sobie odmowic lazenia. Jesli odchoruje, to trudno, warto bylo! :-)))

                            PS. Co znaczy to zdanie po teutonsku? ;-D
                            • ewa553 Re: Neapol 27.01.07, 18:55
                              to zartobliwe skurvienie jednego powiedzenia i oznacza: kto sie smieje ostatni,
                              ten wczesniej nie zrozumial.
                        • bella-donna Re: Neapol 27.01.07, 21:12
                          czyli nic sie nie zmienilo...tak, pamietam to pranie rozwieszone
                          w waskich uliczkach p o m i e d z y kilkupietrowymi kamienicami,
                          szum, gwar, klaksony, kompletne zaskoczenie, III swiat...
                          nie, nie planuje wrocic, inne strony bardziej pociagaja
                          ale na zdjecia czekam :)

                          • jutka1 Re: Neapol 27.01.07, 21:23
                            Bella-Donno, niestety zdjec z Neapolu nie bedzie, wytlumaczylam wyzej dlaczego.

                            III swiat? Mozliwe, ale jakze uroczy. :-D
                            • bella-donna Re: Neapol 27.01.07, 21:30
                              bedac w Neapolu nie bylam przygotowana na ujrzenie III , spodziewalam sie
                              zupelnie czegos innego, ("zobaczyc Neapol i umrzec"), z pewnoscia dzisiaj
                              zupelnie inaczej odebralabym, ale omijam...
                              • jutka1 Re: Neapol 27.01.07, 21:35
                                A ja tu wroce na pewno, predzej czy pozniej. Cos mnie urzeklo i bede musiala
                                sprawdzic, co.
                                :-D
                                • bella-donna Re: Neapol 27.01.07, 21:47
                                  Sorrento jest w poblizu, pompe'a, wezuwiusz, capri... nie zapomnij :)))

                                  sama jestem ciekawa jak odebralabym po latach, ale mam zasade, nie wracam,
                                  nie dotyczy to tylko Wloch, ale tych wszystkich miejsc ktore odwiedzam...
                                  a tyle jest jeszcze przede mna..
                                  • jutka1 Re: Neapol 27.01.07, 22:18
                                    Wszystko jest na mojej liscie. :-)))

                                    PS. Czesto nie wracam, ale czesto tez wracam, zeby zrozumiec siebie. Tak juz
                                    jestem skonstruowana. :-)
                                    Dobranoc. :-)
                                    • bella-donna Re: Neapol 27.01.07, 22:39
                                      nie wracam nie tylko z braku czasu, ale jeszcze z innego powodu,
                                      pierwsze wrazenie jest niepowtarzalne. Pamietam, raz wrocilam,
                                      ale to juz nie bylo TO...
                                      Mam jednak jedno malenstwo na karaibach (czyt. raj) do ktorego
                                      staram sie wracac raz w roku pomimo napietego programu...

                                      zycze szybkiego powrotu do zdrowia
                                      • jutka1 Re: Neapol 28.01.07, 15:36
                                        Dzieki. Zajmie to pare dni i chyba sie nie obejdzie bez lekarza, ale dobrze, ze
                                        w cieple siedze. :-)
            • bella-donna Re: Pare zdjec :-) -- Ertes, zrob cos! :-) 27.01.07, 21:06
              ertes napisał:
              >i wieczorem jestem na Hawajach :))
              > Tym razem na Maui.

              ja sie wlasnie wybieram na Maui ale latem, przymusowy urlop.
              napisz ktore sites sa dobre i co widziales
      • maria421 Pestum 27.01.07, 19:27
        jutka1 napisała:

        > Wczoraj wlozylam pare fotek:
        > www.pbase.com/as12d4/jutka_in_italy
        > Pozdrawiam. Dzisiaj znow troche pracy, a potem wpadniemy do Pestum.
        > :-)))

        No i jakie wrazenia? Swiatynie odrestaurowane? W muzeum bylas?

        P.S. W Pestum jadlam najlepsza mozzarelle (di buffala oczywiscie) w moim zyciu.
        • jutka1 Re: Pestum 27.01.07, 21:22
          Zdjecia z Paestum czyli Poseidonii jutro - tutaj komputer nie chce czytac mojego
          usb...
          Sama zobaczysz, swiatynie w pieknym stanie, mowia, ze najlepiej zachowane
          antyczne greckie swiatynie na swiecie.

          Ad. PS - bo najlepsze mozzarelli di b. pochodza wlasnie z tych okolic. Tez
          jadlam, kupilam 10 kulek, ciekawe czy mi wpuszcza na poklad, bo kulki w plynie
          zanurzone, a calosc w steropianowym przenosnym pojemniku. :-)))
          • maria421 Re: Pestum /Castelcivita´ 02.02.07, 17:27
            Jutus, dopiero teraz mi sie przypomnialo.
            Niedaleko Pestum jest taka miejscowosc Castelcivita´ znana z tego ze sa tam
            wspaniale groty.
            Nastepnym razem koniecznie musisz je zobaczyc:-)
            • jutka1 Re: Pestum /Castelcivita´ 02.02.07, 17:38
              Wyslalysmy w tej samej minucie :-)))

              Castecivita zanotowalam... w okolice Paestum wroce na pewno, bo tam najlepsza
              mozarelle produkuja. :-D
    • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 25.01.07, 19:40
      Czy to na czesc naszego Sikorskiego u Harrodsa jest helikopter o tej
      nazwie?



      Aircraft Sales


      New Sikorsky
      aircraft sales
      Harrods Aviation is a Factory Authorised Sales Representative for the Sikorsky
      S-92 and S-76 series of helicopters in the UK and Ireland.


      • ertes Re: O pierdulach -- Odc. 6 25.01.07, 20:11
        Igor Sikorsky byl Rosjaninem lub jak chca Ukraincy: Ukraincem hehe.
        W zasadzie wykombinowal jak zrobic helikopter zeby mogl latac.
        • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 25.01.07, 20:40
          o kurde, a ja juz myslalam ze naszego tak uczcili...
          • maria421 W biegu 27.01.07, 12:21
            Sroda: z Kassel do Poznania
            Czwartek: Poznan-Lodz-Poznan. Lodz zasypana sniegiem, glowne skrzyzowania nie
            odsniezone, okropienstwo. W Lodzi zapakowanie corci i jej walizek do samochodu,
            obiad z kolezanka i adieu.
            Piatek: Poznan-Kassel. Wypakowanie walizek, pierwsze pranie
            Dzis, sobota: Odsniezanie (bo nas w nocy zasypalo), pranie, pakowanie.
            Jutro, niedziela: Kassel-Parma.
            Tam musze trzy dni odsapnac.
            Czwartek: Parma-Monachium
            Piatek: z Monachium do domciu.

            Powiem Wam, ze takie podroze to idealny sposob na zrzucenie paru kilo :-)


            • ewa553 Re: W biegu 27.01.07, 14:23
              Kurcze, Mario, natychmiast zaczne jezdzic:)))) niestety, moja nastepna podroz
              raczej mnie bedzie kosztowac pare kg do przodu:(((((
              • maria421 Re: W biegu 27.01.07, 19:29
                ewa553 napisała:

                > Kurcze, Mario, natychmiast zaczne jezdzic:)))) niestety, moja nastepna podroz
                > raczej mnie bedzie kosztowac pare kg do przodu:(((((

                To sie wybierz autem do Rzymu:-)
    • jutka1 Ostatnie zdjecia 28.01.07, 15:41
      Wlasnie wkleilam:
      www.pbase.com/as12d4/campania&page=all
      Mozarella zostala zarekwirowana na lotnisku w Neapolu, bo plywala w swojej
      solance, a plynow nie mozna na poklad. :-(
      Oliwe od chlopa dowiozlam bezwypadkowo, limoncello j.w. tez. Nie ma to jak dobra
      sztywna walizka i owijanie w 5 warstw ciuchow. :-)

      Jestem cala, w jednym - kaszlacym etc. - kawalku.
      Chyba sobie zapodam mleko z czosnkiem czycus.

      Wszedzie dobrze,........ :-D
      • ewa553 Re: Ostatnie zdjecia 28.01.07, 17:04
        mleko - wbrew przesondom swiatlocmioncym:)))) powoduje tworzenie sie flegmy,
        wiec jeszcze gorsze harlanie (jesli wiesz co to jest)
        • jutka1 Re: Ostatnie zdjecia 28.01.07, 22:24
          Uomatko, Ewciu.
          Coz za okropna wizja. :-)
          • lucja7 Odlot 29.01.07, 17:53
            Jutro, nareszcie, wylatuje na kilka dni do Marrakeshu, przez Rabat, gdzie
            spedze noc. Ciesze sie bardzo, bo lecimy z moim najdrozszym i z Soumia ktora
            nas zaprasza na pobyt u jej rodzicow.
            Soumia to architektka (mloda jak na architekta, tylko 30 lat) ktora zrobila
            dyplom na Politechnice w Atenach, gdzie Architektura jest na poziomie cenionym
            w naszym swiecie zawodowym. Zyla w Atenach kilka lat, przy rodzicach, gdzie
            tatuncio byl konsulem Maroka. Tam tez poznala swego obecnego meza ktory jak
            ona, przy rodzicach, zyl u boku tatuncia z konsulatu francuskiego.
            Wspomnialam kiedys juz o niej, chyba przy okazji jakiejs bibki, poniewaz
            niedawno opuscila moja pracownie.

            A ze sie lubimy, wiec zaprosila nas do tatusiowych palacow w Marrakeshu, z
            ogrodem, fontannami i innymi bajkami z 1000ca i jednej nocy.
            Tym razem pustynie zobacze wiec tylko przez zamkniete okno samochodu i niestety
            nie "dotkne jej" i nie poslucham. Nie wiem czy ktos z was slyszal kiedys huk
            pustynny ktory jest wywolany przesuwaniem sie niezliczonych ziaren piasku
            tworzacego wydmy.
            Przejade wiec obok tego jadac z Rabatu (oficjalne przyjecie) do rezydencji
            wakacyjnej, gdzie podobno, wg ostatnich nowin, przygotowania na przyjecie juz w
            toku.

            Obiecuje wam ze zdjec nie zrobie, wiec symbolicznie zamieszcze biala strone,
            ewentualnie w ramce.
            Mam nadzieje ze zanotuje jakies szybkie wrazenia rysunkowo, o ile "oficjalny"
            program na to pozwoli.
            Ja w Marrakeshu uczylam sie zycia jako dorosla nastolatka, wtedy kiedy Rolling
            Stones zyli tam i grali Paint in Black, muzyke arabska.
            Jade wiec tam rowniez ze lza nostalgii.

            Juz zupelnie na marginesie mojego wyjazdu: wszystkim wam polecam zwiedzenie
            (chociazby konsumpcyjno-turystycznie) tych ziemskich cudow: Marrakesh, Fès,
            rybackie wioski nad Atlantykiem, Atlas, rowniny przedatlasowe,
            pustynie.....mozajki, architekture, azurowosc, dwuznacznosc....

            Przestaje juz pisac, bo przestaja to byc "Pierduly". I tak za duzo napisalam,
            wg opinii Pani Ewy ktora otworzyla, "razem z innymi" ten watek tylko po to zeby
            nic ciekawego nie pisac ;-))))

            Ciesze sie, ciesze sie, ciesze sie.

            PS Soumia mnie uprzedzila ze pan Tatus bedzie sie staral zorganizowac nam
            kontrakty "krolewskie" w Maroku. "Blagam nie bierz powaznie tego co bedzie
            mowil, bo naprawde jest w stanie cos zmontowac".
            • jutka1 Re: Odlot 29.01.07, 18:05
              Tu vas me manquer. :-)

              Baw sie dobrze, i wracaj wypoczeta.

              Bisous.
              J. :-)
              • lucja7 Re: Odlot 29.01.07, 18:23
                Mowisz dokladnie jak Soumia :-)
                Kiedy jest dzien bez telefonu, dostaje SMS, mail, dokladnie taki: tu me manque!!
                Duzo sie od niej nauczylam. Takiej energii i talentu do tej pory nie spotkalam.
                Jestem przekonana ze bedzie sie o niej mowilo!

                A dla ciekawostki, wioze dla pana Tatusia sledzie i ogorki kiszone, czyli to co
                jedza biedni Ashkenaze gdzies tam, w czarnych kolach polarnej polnocy.
                Za rada Soumii, oczywiscie ;-), jako eksperta.

                Bibises,
                • jutka1 Re: Odlot 29.01.07, 18:34
                  Szkoda, ze forum nie moze oddac usmiechu od ucha do ucha i wkolo glowy :-))))))
                  • chris-joe Re: Odlot 29.01.07, 23:21
                    Slicznosci zdjecia... Echhh, by sie chcialo...
                    • jutka1 Re: Odlot 29.01.07, 23:33
                      CJ, przyjedz do Jewropy, to razem pojedziemy :-)))))))))
    • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 29.01.07, 18:59
      Zle zrozumialas jak zwykle Lucjo. To forum powstalo jako antidotum na Twoje
      biale obrusy, krysztaly i srebra - ktorych nie uwazasz chyba jako wazniejsze od
      naszech pierdul? Twoja zapowiedz bajkowego urlopu to tez pierdula, bo czymze to
      jest wobec wiecznosci?:))))) Ja osobiscie po obejrzeniu filmu "Babel" wiem na
      pewno, ze niepredko wybiore sie do kraju takich kontrastow. Szczegolnie ze nie
      mialabym zaszczytu pomieszkiwac w palacach. A nawet gdyby, nie moglabym
      wylaczyc myslenia i "widzialabym" oczyma duszy caly czas to, co sie dzieje za
      miedza....
      • lucja7 Re: O pierdulach -- Odc. 6 29.01.07, 21:14
        Wolalabym wprawdzie zeby wypowiedziala sie na temat powstania tego watku jego
        autorka, ale co robic...
        Pamietam ze byla nawet bardzo uprzejma wobec ciebie, ewo, barbaro,
        krysiu,zosiu....,Ale niestety nie ty go zalozylas, wiec moglabys przestac sie
        madrzyc i mowic to co masz do powiedzenia ty, a nie kto inny?
        Potrzebne to chociazby dla zdrowia. Wlasnego nie czyjegos, ani "naszego".

        Prosze cie wiec Ewo, mow o sobie i w twoim imieniu.

        ;-)
    • ertes Mau'i 30.01.07, 19:23
      Staram sie dojsc do siebie po intensywnym wyjezdzie.
      Dwa dni nurkowania o brzasku czyli wstawanie o 4-rtej rano, podroz lodzia, 2
      nurkowania. Widocznosc niesamowita, ponad 100 stop a wiec woda krystaliczna.
      Najbardziej niesamowite bylo nurkowanie drugiego dnia w zalanym kraterze ledwo o
      brzasku. Kolor wody po prostu niesamowity plus bardzo, ale to bardzo glosne
      spiewy wielorybow. Z reguly pod woda jest cisza poza sykiem wciaganego powietrza
      i wypuszczaniem babli raz na jakis czas. Tym razem bylo po prostu oszalamiajaco
      glosno.
      Sama wyspa calkiem i owszem choc po bogactwie przyrody Kaua'i wyglada ubozej.
      Zdeydowanie jednak lepiej jest chodzi o wieczorny entertejment czy jak kto lubi
      plaze. Dodatkowy bonus to styczniowa, przedsezonowa pustka plus pusty samolot
      wiec red eye flight zamienil sie w kuszetke :).
      • jutka1 Re: Mau'i 30.01.07, 19:35
        Brzmi cudnie.
        Jaka temperatura byla? Powietrza, znaczy sie?
        • ertes Re: Mau'i 30.01.07, 19:57
          W dzien upal. Pewnie w okolicach 30C. Zero deszczu.
          Woda okolo 75F wiec tez niezle choc pierwszego dnia troche zmarzlem gdyz mialem
          tylko 3mm wetsuit. Drugiego dali 5mm i to bylo duzo lepsze.
          • jutka1 Re: Mau'i 30.01.07, 20:03
            Zazdraszczam jak nie wiem co! :-D
    • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 30.01.07, 20:02
      Pierdula nad pierdulami.
      Ciagle mam zapalenie oskrzeli czycus, nie wychodze z domu, jem rosol z kury,
      wieczorem gorace mleko z czosnkiem, kurde, niezle sie doprawilam w tej Italii. :-(
      Bleee.
      Dobrze chociaz, ze glos mi sie nieco poprawil, bo przez telefon per "prosze
      pana" sie do mnie zwracali ;-)))))))
    • jutka1 Wreszcie - ochrona zdrowia 31.01.07, 09:12
      Wreszcie sie zebralam w sobie, zeby stanac oko w oko z polska sluzba zdrowia, bo
      zaraza przywieziona z Italii nijak nie chce odpuscic. Po raz pierwszy od powrotu
      pojde do przychodni (prywatnej, ale jednak), zapisze sie do systemu Narodowego
      Funduszu Zdrowia, i za darmo pojde do lekarza. Nastepny szlak tym samym przetre.
      ;-)))
      Przychodnia jest nowa, i podobno niezlych lekarzy tam maja, ale zobaczymy w praniu.

      Pierdula pociagajaca nosem :-D
      • ani-ta Re: Wreszcie - ochrona zdrowia 31.01.07, 09:16
        zdrowka:)
        pozdrawiam ze strefy zadzumionych:)
        u nas wszyscy pociagajacy...;)
        • jutka1 Re: Wreszcie - ochrona zdrowia 02.02.07, 10:01
          Podobno po calej Polsce jakas cholera chodzi... :-(
    • jutka1 PL w polfinale MS w pilce recznej :-))) ntxt 01.02.07, 23:05

    • ertes Frencz bastards 02.02.07, 02:55
      www.youtube.com/watch?v=p5n9V_adjqM&mode=related&search=
      • jutka1 Hahahahahaha..... :-))) ntxt 02.02.07, 09:34

        • maria421 Jestem spowrotem 02.02.07, 17:23
          Podroz udana. W obie strony wspaniale slonce w Alpach, Parma tez skapana w
          sloncu, trawa swieza i zielona, kwitna alpejskie fiolki.
          Po jakim takim urzadzeniu sie, (z czego najwazniejszym punktem bylo podlaczenie
          laptopa do internetu, co z kolei wymagalo odpowiedniego kabla, a to z kolei
          wymagalo szukania sklepu), po zakupieniu wloskiej karty do komorki, po zapisaniu
          sie na uniwersytet (co udalo sie dopiero przy drugim podejsciu, bo w
          poniedzialek nie bylo osoby, ktora sie tym zajmowala i kazano nam wrocic
          "domani"), postanowilysmy zrobic sobie dzien urlopu i skoczyc nad morze, do
          Forte dei Marmi. Sama droga jest juz fantastyczna, bo autostrada (prawie pusta),
          prowadzi przez Alpi Apuane i idzie dosyc wysoko i co raz pojawia sie widok na
          jakies sredniowieczne miasteczko usytuowane na zboczu.
          Jest to rejon ktory oferuje wszystko naraz- morze i dosyc wysokie (siegajace 2
          tys.m ) gory. Patrzysz w jedna strone- morze, patrzysz w druga- osniezone
          wierzcholki gor.
          Pogoda byla przyjemna, ani cienia wiatru, jakies 13 stopni. Po obiedzie (ryby
          oczywiscie), wrocilysmy do Parmy.

          W czasei ostatnich 2 tygodni zrobilam ponad 5 tys. km. samochodem i przyznaje,
          ze czuje to w moich starych kosciach....
          • jutka1 Re: Jestem spowrotem 02.02.07, 17:27
            Witaj Mario :-)
            Okolica brzmi jak Campania: morze, gory.
            Fajnie, ze podroz sie udala. Teraz czas na odpoczynek?
            :-)
            • ertes Kilka fotek 02.02.07, 17:34

              Wrzucilem kilka fotek z Maui.


              Maria!
              5 tys km!!! No i co sie potem dziwic ze ojl pikuje!
              • maria421 Re: Kilka fotek 02.02.07, 17:38
                ertes napisał:

                >
                > Wrzucilem kilka fotek z Maui.
                >
                >
                > Maria!
                > 5 tys km!!! No i co sie potem dziwic ze ojl pikuje!

                A Ty to pewno na Maui wplaw sie udales, albo na pontonie? :-)
                • ertes lo matko 02.02.07, 17:41
                  bosko przeca ja lecialem w te i nazad prawie pustym B767.
                  2700 mil razy dwa!

                  ojoj to wszystko przeze mnie ten ojl piking.
              • bella-donna Re: Kilka fotek 03.02.07, 16:56
                no nie wiem, ale nie jestem zachwycona tymi okrzyczanymi hawajami.
                nie powiem, zolw wabi bardzo.
              • ertes Pod woda 06.02.07, 18:10
                Ertes nurkuje:
                www.pbase.com/as12d4/image/74049954
                • jutka1 Re: Pod woda 06.02.07, 21:02
                  Ach te nogi...
                  :-))))))))
            • maria421 Re: Jestem spowrotem 02.02.07, 17:36
              jutka1 napisała:

              > Witaj Mario :-)
              > Okolica brzmi jak Campania: morze, gory.
              > Fajnie, ze podroz sie udala. Teraz czas na odpoczynek?
              > :-)
              >
              Narazie odpoczynek. Nastepna podroz dopiero na Wielkanoc. Do Parmy, oczywiscie,
              ale tym razem samolotem.
              • jutka1 Re: Jestem spowrotem 02.02.07, 17:40
                Brzmi dobrze, Mario :-)
    • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 04.02.07, 09:58
      Przeziebienie nieco zelzalo, musi antybiotyki zaczely dzialac. Jeszcze 4-5 dni
      kuracji i - mam nadzieje - bede jak nowa.
      Lete ochedozyc chalupe przed przyjazdem gosci: zjawiaja sie kolo poludnia.

      Milej niedzieli zycze. :-)
      • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 05.02.07, 09:41
        Goscie pojechali na wycieczke i zalatwiac swoje sprawy, ja sie ostalam w
        domostwie, ciagle nie do konca wyleczona. Znow sie bede dzis wygrzewac w domu.
        Plus jakas robotke mam do zrobienia, to troche przy niej podlubie.
        Poza tym slonce, ale od jutra ma znow padac snieg.
        Pierduly lokalne jak flaki z olejem.
        Milego dnia.
        :-)
        • lucja7 Przylecialam dzis w nocy 08.02.07, 17:32
          A dzis od rana bylam na kongresie ANRU czyli "odnawiania miejskiego" na Porte
          Maillot. Ciekawe tematy ktore tu porusze bo ciekawam waszych opinii, ale to
          pozniej. Jutro tez tam bede.
          Maroko piekne jak zawsze, ale ile sie buduje!!!!Bojcie sie boga!!!!
          Szmal arabski nie ma granic! Dubaje, Kuwejty, Emiraty, Arabie...investuja
          ogromne pieniadze w konstrukcje. Niby to wszystko wiadomo, ale skala tego
          naprawde mnie zaskoczyla. Marrakech nie do poznania.
          Ale oprocz tej widocznej goraczki konstrukcji, jest pieknie, jest normalny rytm
          zycia i leniwe wielblady, zapachy i kolory, no i to specyficzne swiatlo.

          Donosze rowniez ze nikt sie za rogiem nie czail z nozem w zebach, ale to moze
          dlatego ze noce byly bogato gwiezdne i ksiezyc w pelni ;-)))

          A wy tu widze przezywacie smierc "chlopaka" w Iraku. Po co sie glupi pchal
          gdzie nie trzeba? Podobal mi sie tez komentarz w przytoczonej tu polskiej
          gazecie ktora pisala ze dziarscy Polaczkowie zostali napadnieci
          przez "bandytow" i "terrorystow". Wkurwia mnie to. Ciagle ta sama historia:
          kazdy ruch oporu przeciw bandyckiemu najazdowi nazywany jest bandytyzmem i
          terroryzmem. Dziwne ze to sie jeszcze nie znudzilo.

          Oburza mnie tez fakt pokazania teczki publicznie jakiegos moze drania. No ale
          czyz nie linczowano ludzi wszedzie i od dawna? Przeciez w tv pokazuja nam juz
          polowanie na ludzi z kamerami w helikopterach, filmowanie rozdziawionej geby
          niepotrzebnie upodlonego Saddama. Mozna wiec raczej mowic o tv "realnej" nie o
          jakiejs etyce. Niestety, proceder znany i praktykowany skutecznie nie tylko w
          Polsce. Polska sie "cywilizuje" i dogania swiat rozwiniety, ot co :-(
          A czlowiek moze w koncu zadac odszkodowania o ile to nieprawda.

          To na tyle moi mili. Musze sie rozpakowac.
          • maria421 Re: Przylecialam dzis w nocy 08.02.07, 17:59
            lucja7 napisała:


            > A wy tu widze przezywacie smierc "chlopaka" w Iraku. Po co sie glupi pchal
            > gdzie nie trzeba? Podobal mi sie tez komentarz w przytoczonej tu polskiej
            > gazecie ktora pisala ze dziarscy Polaczkowie zostali napadnieci
            > przez "bandytow" i "terrorystow". Wkurwia mnie to. Ciagle ta sama historia:
            > kazdy ruch oporu przeciw bandyckiemu najazdowi nazywany jest bandytyzmem i
            > terroryzmem. Dziwne ze to sie jeszcze nie znudzilo.

            Niedawno tv podawala ze w Iraku tacy z tego "ruchu oporu", jak ich nazywasz,
            wysadzili ciezarowke na rynku powodujac smierc ponad stu osob cywilnych w tym
            dzieci....
          • jutka1 Re: Przylecialam dzis w nocy 08.02.07, 19:19
            Dis-donc! :-)))

            Witaj powrotnie, Lucjo :-D
    • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 09.02.07, 00:24
      Jestem zdrowa. Antybiotyk pomogl.
      Ale podczas choroby rozbisurmanilam sie i rozleniwilam... Zborsuczyc sie nie
      zborsuczylam, ale to male usprawiedliwienie. Jak tu teraz wejsc w tzw. rytm? :-)))
    • luiza-w-ogrodzie Re: O pierdulach -- Odc. 6 09.02.07, 00:33
      Ertes, ales narobil mi smaku na nurkowanie. Kurcze, mialam zaczac kursy scuba
      tego lata, ale dom i ogrod zajely mnie tak bardzo, ze o Bozym swiecie
      zapomnialam. A za pare tygodni lece do Polski, wiec teraz nie bede niczego
      organizowac. Moze przyszlej wiosny sie zbiore, tym bardziej, ze planuje dwa
      tygodnie na rafie w 2008.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 10.02.07, 13:09
      a co, niech Was zazdrosc zzera: wlasnie zabuchowalam bilet samolotowy do
      Warszawy (na marzec, Anita), za....39 Euro! Jak obi to robia z tymi cenami, jak
      przezywaja?
      • maria421 Re: O pierdulach -- Odc. 6 10.02.07, 13:14
        ewa553 napisała:

        > a co, niech Was zazdrosc zzera: wlasnie zabuchowalam bilet samolotowy do
        > Warszawy (na marzec, Anita), za....39 Euro! Jak obi to robia z tymi cenami, jak
        >
        > przezywaja?

        A bilet kolejowy do KS kiedy zarezerwujesz?
      • blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 6 10.02.07, 14:56
        ewa553 napisała:

        a co, niech Was zazdrosc zzera: wlasnie zabuchowalam bilet samolotowy do
        Warszawy (na marzec, Anita), za....39 Euro! Jak obi to robia z tymi cenami, jak
        przezywaja?
        ----
        Skandal;-) Ja lece SAS-em (z Madrytu do Gdanska) za prawie 10 razy wiecej. 331
        Euro. Swoja droga, kiedys na linii Madryt Warszawa latala Air Polonia za 150
        Euro. Jednak nigdy nie skorzystalam z oferty. Nie bylam pewna czy nie uzywaja
        starych Tupolewów czy Iljuszynów ;-) Ale Air Polonii chyba juz nie ma. Podobno
        splajtowali.
        • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 10.02.07, 18:26
          Ech, Air Polonia... Mieli bezposrednie loty Paryz-Wroclaw, to byly czasy...
          Splajtowali, tzn. podobno szefostwo odsyfonowalo kapital zagranice, i potem
          oglosili plajte.

          Ewka, kiedy Wroclaw odwiedzisz? Jakies tanie loty chyba tez sa?
          :-)
          • blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 6 10.02.07, 20:14
            Tu byla taka linia Air Madrid. Miala tanie loty na terenie Hiszpanii i tanie
            (relatywnie) polaczenie z Ameryka Poludniowa. W grudniu 2006, tuz przed Bozym
            Narodzeniem splajtowala, pozostawiajac na lodzie/ziemi ok. 200 tys. ludzi.
            Przede wszystkim imigrantów z Pld. Ameryki, dla których wyjazd na urlop do
            rodzinnego kraju to i tak bylo ogromne wyrzeczenie finansowe. Nie bardzo
            wiadomo czy i kiedy odzyskaja pieniadze, pomijajac rozczarowanie i zniweczenie
            planów. Sceny na lotnisku byly dantejskie, bo okolo 500 pasazerów, z walizami,
            dziecmi... zabarykadowalo sie na Barajas (lotnisko w Madrycie) i przed kamerami
            TV domogali sie podstawienia samotolu, nie chcieli opuscic lotniska :(
            Dzis w prasie trafilam na informacje, ze z Ekwadoru wciaz jeszcze nie moglo
            wrócic ok. 700 osób. Ciagle czekaja na wolne miejsca w samolotach innych linii.
            • ertes Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 00:38
              Cj kiedys dal mnie namiary na swietna strone: whichbudget.com.
              Moja strasznie gruba zona latala dzieki temu za prawie darmo po EU w maju.
              • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 08:55
                bkues, nie bede autem, wiec oczywiscie wazne jest dla mnie polaczenie typu
                autobus/pociag. Fajnie, jesli cos znajdziesz.
                Ertes, w maju jeszcze idzie. Dlatego teraz bylam za prawie-darmo w Rzymie, za
                prawie-darmo lece do Wawy. Ale juz w sierpniu Barcelona jest o wiele drozsza,
                choc ciagle jeszcze wie tansza jak samolotami liniowymi. Ja tylko jestem zla,
                bo dostalam pare miesiecy temu darmowy przelot RyanAirem i nie moge go
                znalezc:((((((
                • blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 12:49
                  ewa553 napisała:

                  bkues, nie bede autem, wiec oczywiscie wazne jest dla mnie polaczenie typu
                  autobus/pociag. Fajnie, jesli cos znajdziesz.
                  ---------------
                  Ewo, podaje Ci link z dojazdami autobusem prosto z obu lotnisk do
                  Barcelony.Masz tam u góry ikonke z jez. niemieckim.
                  www.webarcelona.net/transport/transporte.htm
                  Jesli wolisz pociagi (w maju przewidywana jest zmiana rozkladu jazdy), to masz
                  tu linki z Girony i Reus.
                  horarios.renfe.es/hir/hjhir030.jsp?&O=79300&D=BARCE&MON='EURO'&ID=s&U=VR
                  horarios.renfe.es/hir/hjhir130.jsp?&O=71400&D=BARCE&MON='EURO'&ID=s&AF=2006&MF=MM&DF=DD&SF=NaN

                  Na dole obu linków masz mozliwosc sprawdzenia pociagów powrotnych z Barcelony
                  do Girony i Reus.

                  Pozdrowienia ;-)
                  • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 13:16
                    dzieki za link, blues. Zaraz bede szukac, bo juz sie prawie na samolot
                    zdecydowalam. Lecimy 23.lipca.
                    • blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 15:21
                      Uwaga na temperatury! Moze byc bardzo, bardzo goraco ;-)
                    • ertes Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 16:18
                      Ewa, moja otyla Gruba zona za inteligentna nie jest ale bez problemu sie
                      poruszala pare razy w rejonie Barcelony i mowila ze wszystko swietnie wytlumaczone
                      A swoja droga to nie byals juz w Barelonie? Podobno Portugalia jest lepsza na
                      wakacje.
    • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 10.02.07, 20:56
      ja blusie w lipcu lece do Barcelony. Czy mozesz mi ppotwierdzic, ze lepiej
      leciec do Reusu jak do Girony? Chodzi o dojazd do Barcelony.
      Mario, lecac nad KS pokiwam Ci w marcu:)))) Mam w tej chwili stress odwiedzinowy
      i troche gonie w pietke.
      Jutencjo, nie uwierzysz jak chetnie bym do W. wpadla. Ale ja naprawde jestem
      zagoniona i chyba sie nie uda. Ale moze po 14-tym marcu bedziesz w W. i
      napadniemy razem Anite?
      • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 10.02.07, 21:53
        W Warszawie bede w przyszlym tygodniu, krotko i zawodowo, w marcu nigdzie sie
        nie ruszam, w kwietniu tez nie. Buuu. :-(
        • szfedka Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 12:58
          no juz nie narzekaj, bedzie przecie sabat ;)
          • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 13:15
            a gdzie Wy sie czarownice spotykacie:)))))
            • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 13:39
              Jak to gdzie? U mnie :-)))
              • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 13:41
                o rany, juz mi okolicznych wiesniakow szkoda:))))) Bedziecie znowu
                demoralizowac porzadnych rolnikow. A krowy przez miesiac nie beda dawaly
                mleka...
                • jutka1 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 13:48
                  Ano, Ewciu. :-)))
                  Moze Luize wysle, zeby z rolnikami o ogrodnictwie pogadala? Tak zeby ich nieco
                  udobruchac? :-D
                  • ewa553 Re: O pierdulach -- Odc. 6 11.02.07, 14:02
                    daj spokoj, zacznie im wciskac pomarancze i kiwi i juz zupelnie o Was TV bedzie
                    donosic:))))
                    A tak wogole: obudz sie, zaloz c.d. wontku!
      • blues28 Re: O pierdulach -- Odc. 6 10.02.07, 23:32
        ewa553 napisała:

        ja blusie w lipcu lece do Barcelony. Czy mozesz mi ppotwierdzic, ze lepiej
        leciec do Reusu jak do Girony? Chodzi o dojazd do Barcelony.

        Ewo, odleglosc jest mniej wiecej taka sama, a oba lotniska leza przy
        autostradzie E15. Samochodem nie robi wiekszej róznicy. Ale jesli chodzi o
        polaczenia komunikacyjne, to sprawdze o Ci dam znac. Cos mi sie zdaje, ze
        polaczenia z Girona sa lepsze niz z Tarragona.

        Alez z Ciebie podrózniczka;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka