Dodaj do ulubionych

Huisarts a badania ginekologiczne

01.07.05, 20:28
Witam! Mam pytanie odnośnie lekarza domowego. Otóż dziś próbowałam uzyskać
skierowanie do ginekologa od mojej położnej, ponieważ dokuczają mi, jak to
często w ciąży bywa, upławy (sorry za szczegóły). Niestety ta odesłała mnie
do... huisarta! Bo "takimi" rzeczami zajmuje się właśnie on, a ginekolog jest
za drogi. Mimo wszystko próbowałam się wykłócić o skierowanie do ginekologa,
ale nic nie wskórałam :( I teraz moje pytanie - czy huisarts ma w ogóle
gabinet przystosowany do badań ginekologicznych i potrzebny do tego sprzęt????
No sprzętu to wiele nie trzeba, ale... Jakoś nie mogę sobie wyobrazić takiej
wizyty u lekarza domowego. Jestem naprawdę zdezorientowana, ale leczyć się na
własną rękę nie chcę, bo boję się zaszkodzić dziecku. Może któraś z Was była u
lekarza domowego z takimi "kobiecymi" sprawami i mogłaby mi powiedzieć jak
wyglądała taka wizyta. Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • saviera Re: Huisarts a badania ginekologiczne 01.07.05, 21:28
      kumquat napisała:

      > Witam! Mam pytanie odnośnie lekarza domowego. Otóż dziś próbowałam uzyskać
      > skierowanie do ginekologa od mojej położnej, ponieważ dokuczają mi, jak to
      > często w ciąży bywa, upławy (sorry za szczegóły). Niestety ta odesłała mnie
      > do... huisarta! Bo "takimi" rzeczami zajmuje się właśnie on, a ginekolog jest
      > za drogi. Mimo wszystko próbowałam się wykłócić o skierowanie do ginekologa,
      > ale nic nie wskórałam :( I teraz moje pytanie - czy huisarts ma w ogóle
      > gabinet przystosowany do badań ginekologicznych i potrzebny do tego sprzęt????
      > No sprzętu to wiele nie trzeba, ale... Jakoś nie mogę sobie wyobrazić takiej
      > wizyty u lekarza domowego. Jestem naprawdę zdezorientowana, ale leczyć się na
      > własną rękę nie chcę, bo boję się zaszkodzić dziecku. Może któraś z Was była u
      > lekarza domowego z takimi "kobiecymi" sprawami i mogłaby mi powiedzieć jak
      > wyglądała taka wizyta. Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam!



      Dziewczyno , podejrzewam ze on Cie nawet badal nie bedzie.....zapisze Ci jakas
      masc albo czopki dopochwowe , a w najgorszym wypadku kaze Ci cztery litery w
      baddas moczyc.....to jest Holandia ;-)))
      Jezeli chodzi o sprzet ginekologiczny w gabinecie mojego huisartsa , on nie ma
      czegos takiego , ma zwykla kozetke + rekawiczki ....hihihi....ja sie smieje ,
      nie moge sie opanowac , ale to smutna prawda......tyle na ten temat juz
      napisano , do ginekologa skierowanie dostajesz w ostatecznosci , jezeli polozna
      zdecydowala ze oplawy to nie zagrozenie dla dziecka , to domowy tez skierowania
      nie da , chyba ze pojdziesz z mezem ( a on jest Holendrem ) , ktory postawi sie
      i ostro zarzada skierowania....to CZASEM pomaga :-)))
      Ja sprawy ginekologiczne w Polsce zalatwiam .
      Nie wiem w ktorym miesiacu ciazy jestes , zaplanuj moze krotkie wakacje do
      Polski i tam idz do ginekologa :-))
      • kumquat Re: Huisarts a badania ginekologiczne 01.07.05, 22:03
        No to mnie nie pocieszyłaś :( Ale dzięki za uświadomienie. Niestety do Polski
        jak na razie się nie wybieram. Prawdę mówiąc liczyłam też na to, że przy okazji
        tej wizyty lekarz obejrzy mi szyjkę macicy i tak ogólnie czy jest wszystko w
        porządku, bo niedługo wybieram się na wakacje do Chorwacji i chciałabym pojechać
        z przeświadczeniem, że wszystko jest dobrze poza tymi upławami i taka podróż mi
        nie zagraża. No cóż, może pójdę do jakiegoś chorwackiego ginekologa... A teraz
        jestem w 4 miesiącu. Tylko usiąść i płakać ;(
        • kumquat P.S. 01.07.05, 22:07
          A moze ktoś zna polskiego ginekologa w Holandii - o polskim pediatrze słyszałam,
          nawet o psychologu, to może i ginekolog by się znalazł... Oczywiście taki z
          prywatnym gabinetem. Wiem, pomarzyć dobra rzecz...
          • saviera Re: P.S. 01.07.05, 22:16
            kumquat napisała:

            > A moze ktoś zna polskiego ginekologa w Holandii - o polskim pediatrze
            słyszałam
            > ,
            > nawet o psychologu, to może i ginekolog by się znalazł... Oczywiście taki z
            > prywatnym gabinetem. Wiem, pomarzyć dobra rzecz...


            W Holandii o ginekologu nie slyszalam , moze ktos inny slyszal ?!....w
            Niemczech jest duzo lekarzy polsko jezycznych....co roku w INFO&TIPS , w
            styczniu lub w lutym podaja aktualna liste lekarzy polsko jezycznych w
            Niemczech :-)))
            • maxijo Re: P.S. 01.07.05, 22:41
              ja sprobowalabym jednak pogadac z lekarzem domowym i poprosic o skierowanie do
              ginekologa. Ja takie dostalam swego czasu na kontrole cytolgiczna i badanie
              ginekologiczne, ale wtedy nie bylam w ciazy, a mialam inne dolegliwosci (
              troche nazmyslane:).

              Faktem jest, ze w Holandii raczej nie bedziesz przebadana ginekolgicznie, nie
              ma tu zwyczaju kontrolowac wewnetrznie podczas ciazy, chyba, ze sie cos dzieje
              powaznego (krwawienia??)

              Podczas wizyty u poloznej pare meisiecy temu tez dowiedzialam sie ze bole
              podbrzusza, swedzenie, wysypki, obstrukcje itp. przynaleza do ciazy i tego sie
              nie leczy. Tez nie dostalam od niej skierowania do ginekologa. Oni raczej w
              ogole nie stosuja zadnych lekow w ciazy. Czasem to i dobrze..., ale jak ci cos
              bardzo doskwiera idz i obgadaj temat z huisartem.
              • beba3 Kumquat! 02.07.05, 00:24
                Gratuluje brzusia!
                Nie dziwie sie ze nie dostalas skierowania do ginekologa. Moj lekarz domowy
                kiedy sie dowiedzial, ze czuje 'dyskomfort' staral sie mnie splawic. Dobrze, ze
                przyszlam tez z 'powazniejszymi' rzeczami. Wymusilam badanie bo ja naprawde w
                moim kraju dostawalam w takim wypadku czopki i czy on moglby sparawdzic i cos
                doradzic...? Cos zapisala i pomoglo. Mi tlumaczenie, ze to naturalne jakos nie
                przemawialo do rozumu. Znam sie i wiem kiedy cos jest nie tak.
                Dodam, ze wtedy nie bylam w ciazy.
                Idz do domowego ale nie spodziewaj sie fotela ginekologicznego. Moze sie tez
                okazac, ze nie jest konieczne abys cos brala a nawet niewskazane ze wg na
                dziecko.
                W takich przypadkach nie wiedzialam co robic. Sluchac sie lekarza czy robic po
                swojemu?
                W ciazy to naturalne. Zmiena sie flora bakteryjna i takie tam... Uslyszysz od
                lekarza ale mysle, ze konsultacja nie zaszkodzi.
                Jak sie czujesz? To juz drugi trymestr, dolegliwosci ciazowe powiny ustapic.
                Cos Ci dokuczalo czy tez przechodzisz 'bezobjawowo'?
                Ja sie 'pochwale', ze dokuczalo mi _wszystko_. Nieciekawie sie czulam podczas
                tych 18 miesiecy...;-D
                • kumquat Re: Kumquat! 02.07.05, 08:48
                  Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Tak, Beba, to już drugi trymestr :))) Wcześniej
                  jakoś nie miałam odwagi się chwalić, ale teraz już wierzę, że tym razem musi być
                  dobrze. Jak do tej pory typowe atrakcje ciążowe typu straszne mdłości czy
                  wymioty jakoś mnie omijały, miałam trochę takich lekkich mdłości, ale na ogól
                  pomagało zjedzenie czegoś i dało się to bez problemu przeżyć. Wcale nie czuję,
                  że to tzw. stan odmienny :) Mam nadzieję, że tak się będę czuć do samego końca -
                  hihihihi, o ile to możliwe. Brzuszek mi na razie urósł tylko troszkę, wagowo nie
                  przytyłam wcale, no ale to chyba jeszcze za wcześnie. Co do tych lekarzy - to ja
                  już sądziłam, że pogodziłam się z losem (czyt. z tym jak tu wygląda służba
                  zdrowia), ale jednak ciągle widać wychodzi ze mnie polskie nastawienie. Trudno
                  się jednak dziwić, skoro jedna znajoma mnie nastraszyła, że ten domowy się nie
                  zna i może mi więcej szkody zrobić niż pożytku, jak mnie zacznie na tej kozetce
                  badać. Wiem Beba, że w ciąży zwiększona ilość wydzieliny to norma, ale ja jestem
                  pewna, że u mnie coś odbiega od normy. Mam Clotrimazolum przepisane jeszcze
                  przez moją polską ginekolog, ale kurczę nie chcę się bawić w znachora i leczyć
                  teraz sama. Poza tą jedną kwestią jestem, jak na razie, zadowolona z opieki nad
                  ciężarną. Mam fajne położne (na razie poznałam dwie z czterech), które same mnie
                  kierują na badania usg, nie muszę się dopraszać. Zawsze odpowiedzą na wszystkie
                  pytania, nie próbują mnie na siłę przekonywać do porodu w domu ;))))
                  • beba3 Re: Kumquat! 03.07.05, 01:42
                    Tez mialam te czopki. Sa skuteczne ale nie wiem czy mozesz jez brac jesli
                    jestes w ciazy. Swita mi, ze chyba tak ale Ty musisz byc pewna. Moze wystarczy
                    tel do Polski, do Twojego ginekologa? Pytanie brac czy nie? Jezeli masz
                    medykament w domu, to duzo ulatwia.
                    Ciesze sie ze wszystko uklada Ci sie pomyslnie. Stan odmienny nie jest znowu
                    tak odmienny jak mogl byc - samopoczucie dobre.
                    Polskie nastawienie z czasem lagodnieje ale przy ciazy sie nasila.
                    Mi ginekolog jakos szczegolnie nie pomagal przejsc przez ciaze. Zaluje, ze nie
                    mialalm kontaktu z poloznymi, z nimi mozna porozmawiac a nie zostac obsluzona w
                    ciagu 5 minut.
            • kumquat Re: P.S. 02.07.05, 08:34
              Nie musiałby nawet być polskojęzyczny, tylko taki z polskim podejściem ;)))
              • natalya20 Re: P.S. 02.07.05, 12:14
                mi jeszcze zostaly niecale 2 tyg ciazy, jak gdzies tam wczesniej pisalam
                chorowalam w czasie ciazy, wywiazalo sie ostre zapalenie gornych drog
                moczowych...ten bol nerki, lekarz zalecal caly czas paracetamol, polozna mowila
                ze to normalne(?) dopiero na wakacjach do polskiego lekarza trafilam w bardzo
                powaznym stanie, dostalam antybiotyki, mojemu domowemu chyba wstyd bylo ze tak
                mnie olala, ale jak po antybiotykach dostalam niemila infekcje w kobiecym
                miejcu, no a lekarz ze to normalne po antybiotykach, po dwoch tyg kolejna
                infekcja, kolejny antybiotyk badanie w szpitalu ktore wykazalo ze natychmiast
                tzrzeba zalozyc cewnik...no tylko ze musialam jeszcze tydzien czekac az mnie
                specjalista przyjmie i kolejne badanie i termina na za 3 tyg, pojechalam do
                polski zrobilam wszytko od reki, dostalam czopki na niemila dokuczliwa
                dolegliwos i spokoj...wydawalo mi sie ze w takim wypadku to skierowanie do
                ginekologa dostane bez niczego...niestety przeliczylam sie
                p.s. gdzies na jakims holenderskim forum jest watek o lekarzach i wydawalo mi
                sie ze jest tam poski ginekolog
                • beba3 Natalja 03.07.05, 01:45
                  Czytalam wczesniej o Twojich przejsciach i klopotach z nerkami i lekarzami.
                  Az wlosy deba mi stawaly. Opieszale traktowanie!
                  A jak Ty sie czujesz na 2 tyg przed eksplozja?

                  PS Moja kolezanka urodziala slodka dziewczynke. Szczegoow nie znam ale widzialm
                  zdjecia. Mozna sie zakochac...;-)
    • nesla Re: Huisarts a badania ginekologiczne 02.07.05, 16:50
      A nie mozesz sprobowac powiedziec, ze przed ciaza mialas jakies zapalenie,
      ktorego nie wyleczylas (powiedz ze bylas badana przez ginekologa w Polsce i ci
      doradzil konsultacje w miejscu twojego zamieszkania - czyli w Holandii) skoro
      jestes w ciazy to na pewno nie bedzie sam robil badania (bo normalnie pobralby
      probke i wyslal do laboratorium) tylko jest nadzieja, ze cie skieruje do
      ginekologa.

      Ja przed ciaza chcialam pojsc na kontrole, ale domowy mnie wysmial oczywiscie,
      wiec zmyslilam mu, ze bylam u lekarza w Polsce i wykryta zostala III grupa na
      cytologii i kazali mi to leczyc w miejscu swojego zamieszkania. Co prawda
      skierowania mi do gina nie dal (ale NIE bylam w ciazy) ale cytologie zrobil (tj
      asystentka pobrala probke) i wyslali to do laboratorium, przyszly wyniki, cos
      tam wykryli i przepisali antybiotyki, wyleczylam i zaszlam w ciaze.
      Czasem trzeba tu kombinowac, a czasem troche nazmyslac...

      Powodzenia! I gratuluje ciazy :-)
      • natalya20 Re: Huisarts a badania ginekologiczne 04.07.05, 18:53
        ja na 2 tyg przed eksplozja(niecale) czuje sie swietnie, przez cala ciaze nie
        czulam sie tak dobrze jak w tym ostatnim miesiacu
        • beba3 Re: Huisarts a badania ginekologiczne 04.07.05, 23:27
          Zapewne nie przytylas, tak jak ja...:-/ Wygladalam jak babka i tak taz sie
          czulam. Mam nadzieje, ze dobre samopoczucie Ci sie utrzyma. Wszystkiego
          dobrego!
          • natalya20 Re: Huisarts a badania ginekologiczne 05.07.05, 11:35
            przytylam jakies 16kg ale musze powiedziec ze za bardzo tego nie widac,
            brzuszek jak brzuszek nie jak u slonia, tylko piersi straszne, jestem niska i
            dosyc drobna wiec wydawalo mi sie ze jak beczka bede, ale pupa, nogi, rece w
            normie
    • anitax Re: Huisarts a badania ginekologiczne 05.07.05, 14:26
      Kumquat,
      pisze zeby Cie uspokoic. Z normalnymi uplawami rodzinny sobie bez problemu
      poradzi. Najprawdopodobiej masz zwykla grzybice pochwy, ktora w ciazy jest
      normalna, a moze sie nawet zdarzyc od nadmiaru mydla. Nie potrzebny jest ani
      fotel ginekologiczny ani specjalistyczny sprzet, rodzinny zajrzy i oceni. Jak
      powiesz, ze jestes w ciazy, dobierze Ci odpowiednie leki. A dopiero jak leki
      nie pomoga, moze sie okazac, ze konieczny jest wymaz z pochwy i badanie
      laboratoryjne (rodzinny wtedy pobierze probke i przesle do laboratorium).
      Ja tez im na poczatku nie ufalam, ze sie znaja na ginekologii, ale na szczescie
      to sa podstawy i zawsze jak cos bylo nie tak, leki od razu pomagaly.
      Jesli sie czujesz niepewnie zawsze mozesz zadzwonic do ginekologa w Polsce i
      przedyskutowac zalecone leczenie. Na pewno nie czekalabym z wizyta do wyjazdu,
      bo nieleczone infekcje moga sie pogorszyc, a jesli to np. grzybica to bedzie
      Cie swedzialo i pieklo coraz bardziej.
      Nie martw sie na zapas! Wszystko bedzie dobrze, dostaniesz leki i bedziesz
      mogla zajac sie pakowaniem torby na wakacje.
      Powodzenia!
      A.
      • kumquat Dzięki Anitax 05.07.05, 17:50
        Mam wrażenie, że jakoś cudownie samo mi to lekko ustępuje. Chyba zrezygnuję z
        basenu, bo widzę związek miedzy wizytami na basenie a późniejszymi moimi
        problemami. Szkoda, bo pływanie w ciąży i nie tylko jest wskazane... I tak jak
        mówisz - wybiorę się do tego huisartsa. Skoro tak tutaj funkcjonuje służba
        zdrowia i to się sprawdza, to chyba nie ma co panikować. Pozdrawiam!
        • anitax Re: Dzięki Anitax 07.07.05, 15:05
          Kumquat,
          jeszcze cos mi sie przypomnialo - do codziennej higieny polecam LACTACYD
          (lactacyd femina, zeepvrije wasemulsje), kupisz w kazdej drogerii, ok. 4.5 euro
          za 200 ml. Polecil mi ja kiedys lekarz rodzinny jak wlasnie przyszlam do niego
          z infekcja. Uzywalam przez cala ciaze i zadnych problemow.
          Powodzenia
          A.
          • kumquat Re: Dzięki Anitax 07.07.05, 17:34
            Tak, znam i używam już od bardzo, bardzo dawna :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka