Dodaj do ulubionych

Ksiazki dla 8-9-latki

09.01.14, 19:57
Mozecie mi cos podpowiedziec ? Zupelnie sie nie orientuje w ksiazkach holenderskich a musimy cos znalezc na boekbespreking do szkoly. Poprzednio corka wybrala sobie "Bezem" Bibi Dumon Tak, ale teraz pomimo wizyt w bibliotece nic jakos jej "nie podchodzi" a wybrac cos trzeba. Sugerowalam "Matylde" Roalda Dahla, ktora zna zreszta w wersji angielskiej, ale tez z niewiadomych mi powodow nie chce jej wybrac do szkoly.
Bede wdzieczna za wszelkie sugestie.

--
[img]https://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Ksiazki dla 8-9-latki 10.01.14, 08:29
      Ta Matylde to samodzielnie miala czytac? Dalaby rade? Co ja w ogole interesuje i na jakim poziomie czyta? Jest naprawde mnostwo swietnych ksiazek dla dzieci i co roku wychodzi gora nowych. wybierzcie cos niezbyt skomplikowanego na jej poziomie, z ilustracjami. Jakie ksiazki twoja corka lubi, czym sie interesuje? Moj mlody jest absolutnym fanem Paula van Loon i np seria Dolfje weerwolfje jest fajna dla wszystkich dzieci, dla dziewczynek jest swietna Foeksja de miniheks, zdecydowanie moge polecic tez Sam Schoffel (dziewczyna-detektyw). Ksiazki trzymajace w napieciu choc bardzo zabawne. Dla dzieci bardzo atrakcyjne sa ksiazki autorstwa Stilton, przede wszystkim seria Fantazja (z zapachowymi stronami), dla dziewczynek sa przede wszystkim ksiazki pisane przez Thea Stilton i mysle, ze powinny sie jej spodobac. wprawdzie dosc trudne slownictwo, ale mnostwo ilustracji, duzy druk i ciekawe, barwne czcionki, moj mlody ciensze czyta w 2-3 godziny (aktualnie jest badany w kierunku dysleksji i "gestej" czcionki w ogole nie jest w stanie przeczytac). Jak masz problem z wyborem, troche podpowiedzi z nowosci wydawniczych znajdziesz tutaj: www.kinderjury.nl/
      Moj mlody zamierza znowu probowac dostac sie do senatu, mam nadzieje, ze w koncu mu sie kiedys uda ;) Z Kaspra typow polecane:
      Linda Vogelesang: Kookschool appeltje eitje
      Vivian den Hollander: seria o Spekkie en Sproet
      Harmen van Straatten : seria Super Jan
      Ksiazki autorow:
      Rindert Kroomhout
      Mirjam Oldenhave
      Reggie Nauss

      Z glowy nie pamietam za duzo, bo mlody czyta sporo i zawsze cos fajnego wygrzebie (chyba, ze wychodzi nowa Fantazja albo cos P.van Loon, to musze go wiezc ze skarbonka do ksiegarni ;) ). Powodzenia!


      --
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
      • lenkaaa Re: Ksiazki dla 8-9-latki 10.01.14, 21:17
        Tygrys, jak zwykle jestes nieoceniona ! Dziekuje bardzo za podpowiedzi. Matyldy sama nie przeczytala. Tata czytal a ona siedziala na kolanach i patrzyla w tekst albo i nie :) Tez sie zastanawiam czy by czasem nie polegla na samodzielnym czytaniu tej ksiazki w niderlandzkim. Na razie najgrubsza ksiazka jaka samodzielnie przeczytala, to ten wspomniany wczesniej "Bezem" (70+ stron).
        Przejrzymy ksiazki w bibliotece pod katem tych autorow i serii, ktore zasugerowalas, moze cos jej sie spodoba. Generalnie lubi ksiazki o zwierzetach. Wrozki i rozowe ksiezniczki to nie dla niej. Wolfje jednoznacznie odrzucila - nie spodobalo jej sie.
        --
        [img]https://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
        • nesla Re: Ksiazki dla 8-9-latki 14.01.14, 16:40
          Podpisuje sie pod Tijgertje i dodaje Heksje Lily, to chyba jedyna seria, ktorej Milena jest w miare wierna, poza tym to co wpadnie jej w rece w bibliotece. Dolfie Weerwolfie tez lubi. I nie smiac sie, ale Milena bardzo lubi czytac biblie ale jedynie w wersji Prenten Bijbel z ilustracjami Marijke ten Cate, ale to sie do szkoly publicznej nie bardzo nadaje. Czesto siega tez po Junior Bosatlas ale to raczej tez nie bardzo do czytania..
          A to ma byc ksiazka ktora sama ma czytac? Bo jesli voorleesboek to goraco polecam "In een land hier ver vandaan" oraz "Lang geleden" obydwie autorstwa Arend van Dam & Alex de Wolf.
          --
          pozdrawiam
          nesla
          • tijgertje Re: Ksiazki dla 8-9-latki 14.01.14, 17:02
            Na omowienie ksiazek dzieci same musza przeczytac i zaprezentowac ksiazke. w obecnej Kaspra szkole czegos takiego niestety nie robia (a nudze od ponad 2 lat), w poprzedniej szkole jak najbardziej, mam nadzieje, ze w przyszlym roku uda sie mlodemu do niej wrocic.

            Jak dziecko samo za duzo nie czyta, to warto w bibliotece zajrzec do dzialu MLP (Makkelijk lezen Plein), maja tam fajne ksiazki, duzo krotsze i latwiejsza czcionka niz na zwyklych polkach. Kasprowi bardzi podoba sie seria "Spannend" (de Lubas). Zwijssen ma serie Zoeklicht dyslexie, wg mojego mlodego z podjrzeniem dysleksji wcale nie takie proste jak twierdza, ale sa z plyta, wiec mozna jednoczesnie sluchac i czytac, do tego sa w nich wskazowki, pytania i wytluszczone slowa, ktore moga pomoc w omowieniu ksiazki.
            emilia jest w 5 grupie? najlepiej rzucic okiem w bibliotece na polke i wybrac cos z ksiazek na poziomie E4-M5, to wcale nie sa bardzo trudne ksiazki.


            Mlody czyta bardzo duzo. W ubieglym tygodniu robil Cito woordenschat, na 110 mozliwych punktow zdobyl 109 moooocno zawyzajac srednia krajowa ;) sama w szoku bylam, bo zna slowa, ktorych w zyciu nie slyszalam.


            --
            autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
            • lenkaaa Re: Ksiazki dla 8-9-latki 14.01.14, 19:12
              tijgertje napisała:

              >
              > emilia jest w 5 grupie? najlepiej rzucic okiem w bibliotece na polke i wybrac c
              > os z ksiazek na poziomie E4-M5, to wcale nie sa bardzo trudne ksiazki.
              >
              Otoz wlasnie dlatego zalozylam ten watek, iz z tego "rzucania okiem" nic nam nie wyszlo, bo jakos nie mogla sobie znalezc ksiazki, ktora by ja zainteresowala. Teraz jak mam gotowa liste bo bedziemy szukca troche mniej w ciemno, bo z Wasza rekomendacja :)
              >
              > Mlody czyta bardzo duzo. W ubieglym tygodniu robil Cito woordenschat, na 110 mo
              > zliwych punktow zdobyl 109 moooocno zawyzajac srednia krajowa ;) sama w szoku b
              > ylam, bo zna slowa, ktorych w zyciu nie slyszalam.

              Noooo, to super, jak wiosna na CITO Emilia dostanie slaba ocene z woordenschat, to juz wiem do kogo pojade zrobic awanture, LOL !
              >


              --
              [img]https://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
              • tijgertje Re: Ksiazki dla 8-9-latki 15.01.14, 08:57
                :)

                Wynikow Cito nie usredniaja tak szybko i statystycznie i tak odrzuca sie skrajne wyniki ;)
                Lenkaaa, masz linka do waszej biblioteki? Na pewno mnaja katalog on line, moglabym sprobowac rzucic okiem i cos konkretnego polecic. Pozyczyc tak czy siak mozesz bodajze 16 ksiazek na raz i w domu cos spokojnie wybrac.

                --
                autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
          • lenkaaa Re: Ksiazki dla 8-9-latki 14.01.14, 19:05
            Tak, to ma byc ksiazka, ktora sama przeczyta a potem na lekcji ma stanac przed cala klasa i opowiedziec o czym jest ta ksiazka, czy jej sie podobala i czy poleca ja innym.
            Dzieki Nesla, dopisalam sobie tytuly, jutro wybieramy sie do biblioteki.
            --
            [img]https://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
      • kreda.nl Re: Ksiazki dla 8-9-latki 16.01.14, 11:53
        Witam Tygryska i inne Panie!
        Od dawna zastanawia mnie jak to jest możliwe, że w Holandii nie ma tzw. spisu lektur w szkole podstawowej. Wydaje mi się, że to stracona szansa żeby dzieci uczyć odruchu czytania. Owszem w szkołach są książki i dzieci mogą sobie wybierać co czytają w klasie, ale listy te są bardziej nastawione na czytanie jako proces techniczny, a nie na doznania związane z treścią. Każde dziecko czyta co innego, więc zadania opierające się na lekturach nie są na porządku dziennym. Owszem, raz na pół roku lub na rok dziecko ze starszej grupy ma ten "boekbespreking", ale na tym poświęcenie uwagi książkom z treścią się kończy. A szkoda. Sama zawsze wnikałam w tzw. kanon literatury dla dziecka. Próbowałam zachęcać córkę do czytania standardu holenderskiej literatury dla dzieci. Ona jednak zawsze wolała, żebym to ja jej czytała na głos. Szkoła holenderska nie była w tym dla mnie żadną podporą, bo nauczyciele nie wymagają od ucznia czytania lektur w domu. Teraz po latach, z jednej strony cieszę się, że córka mniej więcej wie kto co napisał, lecz odruch czytania nie udało mi się w niej niestety wykształcić. Nadal czyta niechętnie. I bardzo Wam zazdroszczę, że Wasze dzieci tak chcą czytać! Czym więcej czytają, tym lepsze będą ich wyniki w nauce. Nic dziwnego, że dobrze sobie radzą na testach ze słownictwa! Może macie jakies magiczne środki, które zachęcają dziecko do czytania?
        kreda.nl
        • lenkaaa Re: Ksiazki dla 8-9-latki 16.01.14, 15:08
          Hmm, moja cora wcale nie chce czytac. Woli komputer albo sluchac jak rodzice czytaja :( Aczkolwiek jesli podsune jej jakas ksiazke i temet ja zaciekawi, to i owszem czyta... Po polsku przeczytala pare ksiazek z serii o Zuzce Zolzik, zaczela "Muminki" ale z powodu znikomej ilosci obrazkow, porzucila; po angielsku przeczytala jedna bardzo fajna ksiazke, ktora zreszta sama polecam "A boy and a bear in a boat". Siega tez po biblie dla dzieci, tak jak Milena :)
          W domu po holendersku czyta tylko to co musi na boekbespreking, ewentualnie jakas jedna ksiazke z biblioteki raz na 2miesiace, ha, ha. Natomiast w szkole czyta na lekcji ksiazki wypozyczane w szkole (ktorych nie mozna przyniesc do domu).

          Komputer ja zbyt odciaga od ksiazek, ale jesli juz ksiazka ja zainteresuje to czyta do konca, nawet bierze ze soba do pociagu albo samolotu, wiec trzeba umiec trafic w gust dziecka. Na razie srednio mi z tym idzie :)


          --
          [img]https://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
          • kreda.nl Re: Ksiazki dla 8-9-latki 16.01.14, 15:36
            Właśnie chyba miałam ten sam problem. Książki z obrazkami były w miarę OK, ale takie gdzie było zbyt dużo liter już nie. Wydaje mi się, że te które przypominają ekran komputera mają większe wzięcie u dzieci? :)
            --
            kreda.nl
            • tijgertje Re: Ksiazki dla 8-9-latki 16.01.14, 17:14
              Czasem trzeba byc wrednym ;) Czekamy wlasnie na wyniki badania mlodego w kierunku dysleksji. Tak, ze to nie tak, ze mlody sam z siebie kocha czytanie. Kocha ksiazki, to tak, ale tez woli, zebym to ja mu czytala, co nadal robie i nie zamierzam jeszcze dosc dlugo przestawac, bo sporo nam to obojgu daje. Mozemy wowczas o tresci pogadac a on poznale pozycje, ktorych samodzielnie nie jest w stanie przeczytac. w trzeciej grupie po prostu zmuszalam do codziennego czytania, bez wyjatkow, dzien w dzien pol godziny. Gry wszelake ma w tygodniu zakazane, moze grac wylacznie w weekendy i przez okreslony czas. Sprawdzilo sie przekupstwo, jak chcial grac wiecej, to mogl sobie "zarobic" czas czytaniem wlasnie. W pazdzierniku trzeciej grupy, gdy wyszly problemy z nauka czytania zapisalam go do biblioteki (wczesniej wsjo sama kupowalam), wyszlo, ze do konca roku szkolnego mlody przeczytal samodzielnie prawie 100 ksiazek (poziom poczatkowy, wiec czasem i 2 dziennie czytal). Teraz czyta srtednio jedna ksiazke na tydzien, w domu raczej nie, bierze ksiazke do samochodu (wyrobilismy po prostu przypominaniem taki nawyk), czyta w busie do szkoly, wiec czAsem i 3 godziny dziennie czytania mu sie uzbiera. W ruchu czyta mu sie duzo latwiej, siedzac przy stole czy na kanapie czyta tak koszmarnie wolno, ze ciezko mu tresc zrozumiec. Pomagam mu wybierac ksiazki, bo wiem, ze niektorych czcionek po prostu nie jest w stanie przeczytac, skacze wzrokiem miedzy wierszami, gubi slowa, przekreca litery, istny koszmar. tak, ze skupiam sie na tym, zeby czytal i w sumie wszystko mi jedno, co czyta. Duza motywacja jest dla niego kinderjury, w tym roku znowu bedzie skladal list motywacyjny, aby dostac sie do senatu. Czyta wszystko jak leci Paula van Loon i Geronimo Stiltona, wybieramy pozycje, ktore sa pelne napiecia, tajemnic itp. Jak temat mu lezy, to czyta chetnie, ale trzeba mu przypomniec, ze teraz ma wziac ksiazke do reki (chyba, ze gdzies jedziemy, to pamieta sam, inaczej sie wscieka, ze sie po drodze nudzi bo nie ma co robic, a JA mu nie przypomnialam o ksiazce ;) ). Na glos czytac nie znosi, musi najpierw przeczytac w mysli i koszmarnie przekreca tekst, ale jak czyta dla psa (ktory ma do niego anielska cierpliwosc), to bardzo sie stara.
              Kasper lubi czytac ksiazki Stiltona, bo maja ciekawa i duza czcionke, wiele bardzo wizualnych wyrazow, dzieki czemu czyta mu sie duuuuzo lepiej. Za to tekstu drukowanego na ilistracji, zwlaszcza bialym drukiem po prostu nie widzi, cuda tworzy, ale przeczytanie czegos takiego to istna katastrofa.

              --
              autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
              • kreda.nl Re: Ksiazki dla 8-9-latki 19.01.14, 23:42
                Tego Stiltona to też córka czytała. I też dość sporo. To właśnie coś co przypomina ekran komputera :). Dziś jest w 1 klasie liceum i nadal woli czytać 'ekrany'. Wszytko co grube z małymi literami od razu dyskwalifikuje. Naprawdę szkoda, że szkoły w Holandii nie wymusiły u dziecka nawyku czytania.
                Chociaż z drugiej strony, jak się wymusza to też nie dzieci nie chcą czytać.
                Może to po prostu zależy od charakteru dziecka?
                --
                www.kreda.nl
                • lenkaaa Re: Ksiazki dla 8-9-latki 20.01.14, 10:29
                  Mysle, ze nie da sie wymusic. Sama pamietam ze szkoly, ze tylko "zapalency" czytali Lalke albo Nad Niemnem, a reszta posilkowala sie opracowaniami lektur :)
                  Natomiast faktem jest, ze poprzez podsuwanie ciekawych ksiazek mozna wyrobic w dziecku zamilowanie do czytania, ale to juz chyba bardziej pole do popisu dla rodzicow niz dla szkoly.

                  --
                  [img]https://i41.tinypic.com/25t7tx4.gif[/img]
        • mamantkaa Re: Ksiazki dla 8-9-latki 16.01.14, 20:33
          Mój 9 letni Antek czyta jak szalony. Jak ma "napad" to w każdej wolnej chwili ;)
          A dlaczego się wciągnął?
          Chyba dlatego, bo my z m. sami bardzo dużo czytamy. Gdy widzi nas w każdej wolnej chwili z książkę w ręku, to też tak chce.
          Poza tym nie mamy tv, żadnych konsoli do gier, na komputerze siedzi może raz na kilka tygodni.
          Więc gdy akurat nie składa lego, nie gramy w gry planszowe, to czyta :)
            • ania7212 Re: Ksiazki dla 8-9-latki 20.01.14, 12:01
              Jestem mamą prawie 10 latka i 18 latka, chłopcy czytaja duzo i chetnie. Niewatpliwie pomaga nam w tym szkoła, maja w niej kurs jezyka polskiego wiec obowiazuje ich pewien zestaw lektur. Młodszy ostatnimi czasy potrafi czytac dwie ksiazki naraz w dwóch róznych jezykach. Choc nie da sie ukryc, ze telewizor, komputer, itp to duza konkurencja dla czytania. Aha w domu czytaja wszyscy wiec to tez było dla nich motywacja.
              • kreda.nl Re: Ksiazki dla 8-9-latki 21.01.14, 13:43
                To jakaś fajna szkoła. Możesz się podzielić informacją, co to za szkoła co uczy polskiego? Słyszałam o Aloysius w Hadze, ale może to inna? To chyba ciekawa informacja dla wszystkich rodziców.
                Pozdrawiam,
                Kreda
                --
                www.kreda.nl
                    • ania7212 Re: Ksiazki dla 8-9-latki 23.01.14, 18:43
                      Kreda, szkoła jest "przypisana" do pracy mojego męża :) Daje nam ona mozliwość kontynuacji kształcenia dzieci mimo częstych przeprowadzek. W Holandii mieszkamy trzy lata, starszy syn zdaje w tym roku mature, wcześniej przez 4 lata uczęszczał do podobnej szkoły w innym kraju. No i dzieci uczą się polskiego, beda zdawac maturę z tego języka, to też dla nas ważne.
                      Pozdrawiam
                      • kreda.nl Re: Ksiazki dla 8-9-latki 25.01.14, 11:36
                        Hej Ania!
                        Rozumiem. Macie wielkie szczęście, że przebywacie tu na takich zasadach. Pomyśl sobie o wielu polskich dzieciach w klasach przejściowych, które nie mogą od tak po prostu kontunuować nauki na swoim poziomie! Dużo z nich wpada po roku w "czarną dziurę" - w Polsce byli dobrymi uczniami z super perspektywami na przyszłość, a nagle w Holandii zostają "zdegradowani" do zera przez pryzmat języka. Co prawda moje dziecko chodziło od początku do holenderskich szkół, więc nie musiało uczęszczać do klasy przejściowej, ale jak na to wszystko patrzę, to żałuję, że nie chodzi do jakiejś międzynarodowej szkoły, gdzie mogłoby czuć się obywatelem świata i tak jak Twoje dzieci uczyć się z dumą polskiego.
                        Jeżeli możesz, podziel się proszę swoimi doświadczeniami, jak reagują Twoje dzieci na taką formę edukacji i częste przeprowadzki.
                        Dużo sukcesu! Pozdrawiam,
                        Kreda
                        --
                        www.kreda.nl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka