Jako nowy uczestnik na forum zaczęłam przeglądać trochę tematów.
Tych starszych i tych nowszych.
Zauważyłam, ze nasze główne tematy to polityka albo wiara.
I to w ten obraźliwy sposób.
Zwłaszcza kościół M. Kolbego na osiedlu.
Wiecznie czytam, że proboszcz zdzierca, że klecha, że nuda, że nic się nie dzieje.
Myślę, że osoby piszące takie rzeczy bardzo dawno nie były w Kościele.
Jak wszyscy dobrze wiemy, ks. proboszcz jest chory i niektóre czynności sprawiają mu duże problemy. Ale bardzo się stara. Kiedy może jst na Mszy, stara się pomagać ludziom słowem i pomocą. Myślę, że stara się być miły. A, że czasem ma zły dzień...nie wiamy dlaczego, więc lepiej nie mówmy. My też byśmy nie byli szczęśliwi gdyby zawsze ktoś na nas naskakiwał.
Ale nawet jeśli to nie tylko on jest w tej parafii.
Chciałam zwrócić uwagę na to ile dobrego dzieje się przy parafii za sprawą młodych wikarych. Księża robią praktycznie wszystko - honorowi dawcy krwi, motocykliści, AA, wspólnoty oazowe i domowego kościoła, dwie schole, ministranci, kręgi biblijne, różne inne grupy. Działają gdzie tylko się da. Gdzie tylko moga tam starają się, żeby ludzie mogli być bliżej Kościoła, ewangelizują od małych dzieci do starszych ludzi. Nie możemy powiedzieć, że parafia śpi, bo bylibysmy najzwyklejszymi kłamcami. Wystarczy tylko pójść do Kościoła, zeby zobaczyć jak oni się starają, żeby nie było nudno, żeby każdy znalazł tu coś dla siebie, żebysmy mogli nie być tylko słuchaczami, ale także uczestniczyć w życiu naszej parafii.
Uważam, że powinniśmy za nich dziękować i cieszyć się, że ksiądz proboszcz razem z księdzem Mariuszem i Maciejem tworzą taką fajną atmosferę i od jakiegoś czasu w Kościele jest bardzo miło i radośnie. Naprawdę czuć tam wiarę !