11.06.16, 12:20
Dzisiaj będzie bardzo pikantny wpis, bo o czosnku smile. Sadzę co roku zimowy czosnek, bo w mojej kuchni zużywa się go dużo, a wiosną mam innych zajęć takie nagromadzenie, że to co mogę, robię wcześniej. Posadzony jesienią czosnek (a czasem dopiero w grudniu, gdy wcześniej nie mam czasu, a ziemia nie jest zamarznięta) jest gotowy w początkach lipca, gdy liście zaczynają schnąć, a główki są wykształcone. Ale żeby były dorodne, właśnie teraz trzeba o nie zadbać. Jednym z najważniejszych zabiegów jest usuwanie pojawiających się kwiatostanów. Na zdjęciu porównanie dwóch główek czosnku. Ta po lewej rosła wraz z kwiatostanem, ta po prawej miała oberwany pęd kwiatostanowy. Różnica jest znacząca, prawda?
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/rh/mg/eq1k/ijASWmqLOxzBJwTimB.jpg
Obserwuj wątek
    • norbert1253 Re: Czosnek 11.06.16, 23:17
      No to obiecuję Pani Doroto, że w poniedziałek pozrywam te kwiatostany. Niestety uprawiam go na glebie bielicowej o grubej warstwie poziomu iluwialnego i rośnie marnie. Wpływ na to ma bardzo słabo rozwinięta struktura gruzełkowata gleby. Deszczu mało a brak przestrzeni kapilarnych utrudnia podsiąkanie wody z głębszych warstw. I co robić?
      • brawo_ja Re: Czosnek 11.06.16, 23:42
        Jak to co robić? Masz dużo wolnego czasu, który marnotrawisz na obrażanie innych ludzi w internecie, a zamiast tego możesz w prosty sposób poprawić sobie liczbę przestrzeni kapilarnych lub gruzełkowatość gleby. Po prostu zamiast bezcelowo wynajdywać określenia geologiczne, lepiej złap za odpowiednie narzędzia ogrodnicze i spożytkuj nadmiar energii, bo myślenie ci nie wychodzi. Możesz również wynająć jakiegoś poczciwego księdza, coby pokropił kropidłem, jeśli deszczu ci mało tongue_out
        Wiem, że to niemiłe co piszę, ale sam się prosisz, a ja wyjątkowo nie lubię ludzi twojego pokroju (tzw. chłopskich filozofów). Dobranoc.
        • norbert1253 Re: Czosnek 12.06.16, 00:27
          Dziwny facet. Ja tutaj o uprawie czosnku a on o księżach kropidle itp. Czyżby pigułki się mu skończyły.
          • brawo_ja Re: Czosnek 12.06.16, 07:59
            Już się tak nie dziwuj, dobrze wiesz o co chodzi. Nie łapiesz ironii i od razu obrażasz. PisałAM odnośnie całokształtu twojej działalności na tym forum, a nie tylko w wątku o czosnku. A pigułki sam sobie kup, korzeń zapłonie to i niezdrowe ciśnienie zejdzie, oby tongue_out
            • norbert1253 Re: Czosnek 12.06.16, 08:06
              Chyba zaśmiecasz wątek utworzony przez Panią Dorotę. Trochę się zachowujesz jak graficiarz malujący elewacje renesansowych kamienic. Jemu się wydaje, że jest artystą a tak naprawdę jest zwykłym wandalem.
              • brawo_ja Re: Czosnek 12.06.16, 08:10
                Oj widzę, że zabolało, bo reakcja natychmiastowa. Zrób rachunek sumienia, żal za grzechy nienawiści do bliźniego swego i idź dzień święty święcić.
                • dorkasz1 Re: Czosnek 12.06.16, 09:35
                  Ucieszyłam się, gdy zobaczyłam, że jest 7 postów w wątku. Ja też wciąż się uczę, bo ludzie mają różne doświadczenia, a to najcenniejsza nauka. Jeśli więc ktoś coś dopisuje do mojego postu, to jest to dla mnie bardzo wartościowe. Do tej pory udawało się uniknąć mieszania polityki i wzajemnego obrzucania błotem. Nie chcę tutaj nikogo dyscyplinować, bo nie mnie oceniać jak należy się zachowywać. Ludzie poprzez uczestnictwo w Forum realizują jakieś swoje potrzeby, a potrzeby tak jak ludzie - są różne. Pewnych wątków po prostu nie czytam, nawet ich nie otwieram, gdy tytuł jest oczywisty.
                  Ja piszę o tym na czym się znam, bo lubię się dzielić swoją wiedzą i cieszę się, gdy coś się komuś udaje, dzięki mojej pomocy. To jest moje realizowanie potrzeby bycia pomocnym. Dlatego mam prośbę, abyście dokonywali potyczek personalnych w innych wątkach, a tutaj skupili się tylko na sprawach ogrodowych. Z góry dziękuję smile

                  Co do poprawienia struktury gleby, to jest to proces długotrwały. Trzeba założyć kompostownik i systematycznie zasilać grządki jego zawartością. Rola kompostu w ogrodzie jest bardzo niedoceniana, a szkoda, bo to ogrodnicze złoto, które powstaje jakby przy okazji i nie wymaga wielkich nakładów. Jeśli ktoś będzie zainteresowany, to podsyłam linki, do moich starych tekstów, które poza drobnymi szczegółami, wciąż są aktualne:
                  przydomoweogrody.pl/kompostowa-rownowaga-swiata/
                  przydomoweogrody.pl/kompostowa-rownowaga-swiata-cz2/
                  przydomoweogrody.pl/kompostowa-rownowaga-swiata-cz3/
                  Życząc dobrej niedzieli, pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka