heymdall Re: Na co do kina? 13.03.07, 17:12 ostatnio .. byłem z Maleństfem na filmie "Testosteron" .. od tego momentu na komediach średnio się śmieję, bo w kinie wyczerpałem zasoby .. .. naprawdę .. w pewnym momencie prawie tupałem z radości .. .. rewelacja .. do dziś mam napady śmiechu, jak sobie cokolwiek przypomnę .. a na zwierzątka lub cokolwiek związanego z "żubrami", "mrówkojadami" .. etc. odpowiadam histerycznym atakiem śmiechu .. Odpowiedz Link
makler4 Re: Na co do kina? 15.03.07, 20:01 Na "Konklawe" w ramach równowagi do serii słodkopierdzących filmików papieskich. Odpowiedz Link
cichy_don Re: Na co do kina? 18.09.07, 08:39 Na pewno warto będzie się wybrać na "Katyń" Andrzeja Wajdy, a nawet trzeba. Zwiastun pl.youtube.com/watch?v=J-6F42KWO6E Odpowiedz Link
poodzian Re: Na co do kina? 18.09.07, 08:44 Ciągle ta martyrologia, cierpienie, tragizm i śmierć. Mnie to już męczy. Naprawdę. Odpowiedz Link
makler4 Re: Na co do kina? 21.09.07, 12:04 Byłem na "Katyniu". Nie polecam, szczególnie dla młodzieży, którą stadami zaganiają na ten film. Nie jest film łatwy miły i przyjemny. Może pokolenie Wajdy go odbiera inaczej dla mnie za ciężki. Pewnie to co napisałem będzie niepopularne ale takie są moje odczucia i myślę, że nie są oddosobnione. Odpowiedz Link
djmixer1 Re: Na co do kina? 21.09.07, 18:01 U mnie w szkole ten film jest obowiązkowy. Cała klasa musi iść w środę. Dlaczego zmusza się młodzież do oglądania politycznych filmów, na miesiąc przed wyborami? Odpowiedz Link
aureolka1 Re: Na co do kina? 27.09.07, 20:28 Byłam na "Katyniu" jest cienki a obecność obowiązkowa. Bilet kosztował mnie 11 zł i musiałam iść w czasie lekcji tak jak wszystkie moje kumpele. Odpowiedz Link
laskovitz_bis Re: Na co do kina? 02.10.07, 16:23 Bardzo chciałem zobaczyć Katyń. Wiele sobie po filmie obiecywałem. Cóż... nie wyszedł ten film Wajdzie. Tak czasem bywa jak się bardzo chce, żeby się udało. Tak jak z ciastem na ważną uroczystość, najczęściej nie wyjdzie. Ostatnio nic mnie tak filmu nie popsuje jak kilku aktorów w swoich pozach, minach, gestach wrzuconych do ciekawego filmu z jakiejś knot-noweli które atakują mnie z każdego programu o każdej porze. Odpowiedz Link
makler4 Re: Na co do kina? 25.02.08, 09:14 Katyń to słaby film. Nasi pseudo "krytycy" nakrecali społeczeństwo i wmawiali nam jakie to wspaniałe dzieło. Zgodnie z przewidywaniami nie został zauważony w USA. Odpowiedz Link
librys Re: Na co do kina? 16.11.07, 18:52 Co dziś polecacie. Na jaki film warto iść do kina? Odpowiedz Link
girardengo Re: Na co do kina? 25.02.08, 11:10 Ktoś odkopał temat... w sumie to dobrze, bo polecam LEJDIS - naprawde film warty wydanych pieniędzy na bilet Również JUMPER - ciekawy i lekki film, na który można pojść z młodszą widownią... i miło spędzić 1:30h Odpowiedz Link
heymdall Re: Na co do kina? 25.02.08, 13:39 .. AAAAAAAAAAAAAABSOLUTNIE!! wylazłem z ryjem uśmiechniętym od ucha do ucha .. a "jumper"?? hmm .. zastanowię się: od jakiegoś czasu zabawa z czasem i przestrzenią nie bawi mnie .. chyba Lem mnie "uziemił", bezlitośnie mordując wszystkie idiotyczne paradoksy w tego typu filmach .. Odpowiedz Link
girardengo Re: Na co do kina? 25.02.08, 15:44 Nie ma co ukrywać, że JUMPER to lajtowa bajeczka, która w niczym nie dorówna klasyce LEMA ;] po prostu to taki filmik sympatyczny w oglądaniu ;] Odpowiedz Link
nocai Re: Na co do kina? 28.02.08, 05:08 Polecam film "Wojna Charliego Wilsona", o tajnej pomocy USA dla Mudżahedinów w Afganistanie. Film pokazuje niezłe połączenie polityki i finansów, dzięki zaangażowaniu kongresmena Wilsona udaje się nawiązać porozumienie między Pakistańczykami, Izraelitami, Egipcjanami. A na końcu jakże prawdziwa puenta: "Zrobiliśmy tak dużo dobrego, a na końcu wszystko udało nam się spieprzyć!" Odpowiedz Link
jak.kogut.pazurem Re: Na co do kina? 18.01.09, 23:11 Mógłby Pan rozwinąć swoją wypowiedź? O jaką konkretnie komedię chodzi, jakie jest Pana zdanie na jej temat i czy poleca ją Pan czy nie? Odpowiedz Link
mooreland Re: Na co do kina? 19.01.09, 11:18 Tym co nie ogladali proponuje i zachecam do obejrzenia filmu STAY. Tlumaczenie skonczone, film w sieci Odpowiedz Link
jak.kogut.pazurem Re: Na co do kina? 19.01.09, 13:13 Panie mooreland, po co podaje Pan pozycję filmową, którą duża część osób z tego forum nie zrozumie? Zapewne nazwali by go nudnym i głupim, ale tak jest, gdy ktoś czegoś nie rozumie. Ja od siebie polecam jeszcze Mulholland Drive, w ogóle kocham filmy Lyncha. Odpowiedz Link
mooreland Re: Na co do kina? 19.01.09, 13:17 Filmy Lyncha sa wiecej niz swietne. Polecam Clouda Bunuela np. Mroczny przedmiot porzadania. A dlaczego ludzie nie mieliby zrozumiec STAY? Polecam zatem Panu THE MECHANIST. Jeszcze bardziej zagmatwany niz STAY. I lepszy moim zdaniem choc zostal skrytykowany przez wiekszosc polskiej publicznosci. No coz, jezeli sie nic nie rozumie pozostaje tylko krytyka. Polecam jeszcze raz THE MECHANIST Odpowiedz Link
cindirella70 Re: Na co do kina? 19.01.09, 13:45 jak.kogut.pazurem:"Zapewne nazwali by go nudnym i głupim, ale tak jest, gdy ktoś czegoś nie rozumie." Czemu bawisz sie we wróżkę?Może jeszcze powiesz dokładnie kto z forumowiczów zrozumie,a kto nie? Odpowiedz Link
mooreland Re: Na co do kina? 19.01.09, 13:53 Moge calkiem powaznie powiedziec ci kto nie zrozumie. Wygadana nie zrozumie z tego filmu NIC. Powaznie. Nie zdajesz sobie sprawy jak piora mozg pismidla reklamowane prze nia. jezeli ktos wypisywane bzdury w brukowcach podaje do publicznej wiadomosci to czego mozna sie spodziewac po kims takim. jezeli pisze o szczepieniach ktore sa celowe w wieku do 15 roku zycia ( nie doczyta glupia) to czego sie spodziewac. Film o ktorym pisalem jest swietny ale nie dla milosnikow Harrego Potera. Odpowiedz Link
cindirella70 Re: Na co do kina? 19.01.09, 14:34 No to wymyśliliście z kogutem nową podstawę logiki matematycznej:gdybanie. Odpowiedz Link
jak.kogut.pazurem Re: Na co do kina? 20.01.09, 00:43 Gdybanie gdybaniem, ale można po analizie postów niektórych użytkowników stwierdzić na jakim są poziomie. Np. taka Pani wygadana, pisząc o Zielonej Mili, (oczywiście film bardzo doby)recenzuje krótko, iż <<<Film o dobrych i złych ludziach którzy spotkali się w więzieniu po obu stronach krat ze swoimi zwykłymi problemami. Ta krótka recenzja nie oddaje tego filmu, tej wspaniałej atmosfery>>> Dobrzy i źli? O wiele więcej tam dobrych, o złych można mówić, że jest tylko dwóch. I jakie zwykłe problemy? Chyba nie zrozumiała za bardzo tego filmu, ale nie ma co się dziwić. A taki djmixer? Tak zachwyca się Boratem, że aż szok. No i polewka była mocna, więc dziwne twierdzić, że ten film by go jakkolwiek wciągnął. A poodzian, który się zachwyca Wyborczą czy periodykiem Fakty i Mity? Oj to już by zapewne w ogóle tego filmu nie zrozumiał, chociaż zbyt trudny on nie jest, interpretację każdy może sobie sam stworzyć. Ok ale się już nie wypowiadam w tym temacie, bo ten jest o tym, na co można iść do kina. Ja ze swojej strony polecam Milczenie Lorny i w Cieniu Chwały, chociaż ten rugi ma oklepany schemat - gliny, korupcja, rodzina, jednak jest bardzo dobrze zrobiony z dobrymi grami aktorskimi Nortona i Farrella. Odpowiedz Link
1.karol7777 Re: Na co do kina? 20.01.09, 01:26 Krytykujesz Mooreland innych za banalny komentarz do filmu "Zielona Mila" Sam jednak stosujesz albo metody w ogóle nie będące recenzją filmów i ich oceny albo i tu cytat "chociaż ten rugi > ma oklepany schemat - gliny, korupcja, rodzina, jednak jest bardzo dobrze > zrobiony z dobrymi grami aktorskimi Nortona i Farrella. " GRAMI aktorskimi, ciekawa składnia. Trzeba przyznać, że twoje recenzje są fenomalne, takie głębokie. Innych krytykujesz, sam nie tworząc niczego. Zacznijmy od dokładnych recenzji, a nie jakiś ogólnych wybiegów od tematu. Grami aktorskimi, pani polonistka jest z ciebie dumna pewnie. Wychwala ciebie, jak cię spotka? Takiego geniusza uczyła. Myslę, że pobieżnie znasz filmy, nie wgłębiając się, w ogóle czy potrafisz. A tak przy okazji znam wykładowcę z politechniki drugiego, Sławek, mieszka w Oławie, interesuje się fotografią, a także znam wykładowcę z Politechniki z J-L, a właściwie z Laskowic, mieszka koło wiaduktu. Ten z Laskowic ma żonę Bognę. Kogo jak kogo, ale z Jelcza wykładowca wykładowcę Politechniki znać powinien, więc pewnie jesteście na ty. A że żona ma oryginalne imię, to nietrudno się domyślić o kogo chodzi. Przepraszam, że piszę to o tej godzinie, ale irytują mnie twoje posty mooreland, te ciągłe przechwałki, co to nie ja, jacy to inni są głupi, idioci i w ogole. A pod tym nickiem "Jak Kogut....." nie przesadzaj z tym pan/pani bo i tak za chwilę mieszasz z błotem owego forumowicza, więc po co takie sztuczne zachowanie. I czekam czy znasz owego Sławka z Oławy, nawet z takiego miasta, jak Oława, nie każdy jest wykładowcą na Politechnice, więc pewnie znacie się co Mooreland? A już na pewno znasz wykładowcę X z Laskowic, wiesz o kim mówię? Nie wiem nawet, może jest on również uczestnikiem tego forum. Twoje komentarze są tak bezczelne i kompromitujące, brak ci dystansu do siebie, brak ci poczucia humoru, a wyzywanie ciągłe, a w tym niezwykła pewność siebie sprawia, że czuję się poirytowany, i wiesz muszę ciebie poznać. Tak czy inaczej. Wzbiera się we mnie złość, światowy człowiek, który ciągle siedzi na forum, tworzący niezliczone tematy, wszechwiedzący, obrażający. Potrafisz chyba w życiu doprowadzić do furii każdego stoika prawda. Nikt przy tobie nie potrafi być obojętny. Wzbudzasz w ludziach zażenowanie i politowanie. Odpowiedz Link
jak.kogut.pazurem Re: Na co do kina? 20.01.09, 09:16 Ok, przepraszam, zdarza się o tej godzinie. Miało być z dobrą grą aktorską Nortona i Farrella, a jak wyszło, każdy widzi. I nie wiem dlaczego Pan uważa mnie za moorelanda? A co do filmu, przecież nie będę tutaj zamieszczał długich wywodów na jego temat. Od tego mam filmweb i KMF. Po prostu, w krótkim zdaniu ująłem to, co każdy zazwyczaj mówi po obejrzeniu tego filmu, więc i każdy to zrozumie, więc co w tym złego? Odpowiedz Link
makler4 Re: Na co do kina? 19.01.09, 22:01 "To nie tak jak myślisz, kotku" Czy warto? Ktoś był. Piosenka wykonywana przez Edytę Górniak jest już hitem. Odpowiedz Link
1.karol7777 Re: Na co do kina? 19.01.09, 23:42 Dla mnie zarówno serial Twin Peaks jak i film to porażka. Przerost formy nad treścią. Najlepszy Blue Velvet i Dzikość Serca, Człowiek Słoń i Głowa do wycierania. Diuna nie oddała całkowicie ducha powieści. Najnowszych sprzed paru lat w ogóle nie widziałem. Filmy Lyncha bywają pokręcone, nie wszystko rozumiem, zresztą większości to chyba tylko sam reżyser wie o co chodzi. Za to każdy może sobie rozumieć go na swój sposób. Do dziś zastanawia mnie Zagubiona Autostrada. A jeszcze Prosta Historia. Czym byłby ten film bez Fanswortha. Zmarł juz chyba. A Clouda Bunuela nie znam. Luis to imię reżysera. Także powątpiewam czy naprawdę Mooreland interesujesz się filmami. Odpowiedz Link
mikoj50 Re: Na co do kina? 20.01.09, 07:00 Byłem na tym filmie Maklerku. Polskie komedie są świetne, ale tej akurat nie polecam. Od komedii oczekuję, że pozwoli mi się wyluzować i chociaż trochę pośmiać. Na tym filmie tylko jedna, no może dwie sceny mnie odrobinę rozśmieszyły. W sumie, mogę spokojnie powiedzieć, że nic nadzwyczajnego. Jednak jestem świadom, że ocena zależy od gustu. Osoba, z którą byłem na tym filmie oceniła go dość pozytywnie. Nie mam jej tego za złe. Lejdis wg mnie był znacznie lepszy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
jak.kogut.pazurem Re: Na co do kina? 20.01.09, 09:23 Też byłem na tym filmie, w połowie myślałem, że zasnę. Wiadomo, nie są to bracia Marx, nie jest to także rewelacyjny Brain Donors, ale po polskiej komedii omyłek oczekiwałem czegoś większego. A tak dostałem masę gagów, gaf, pomyłek i naciąganych żartów. A mimo, że nie jest tofilm s-f to kilka scen było bardzo nierealistycznych, co jeszcze bardziej powodowało moje zażenowanie tym filmem. Gdzieś czytałem, że po 30 minutach filmu tempo coraz bardziej wzrasta. Jak dla mnie był zbyt długi, pomyłki się mnożyły, strzelano nimi jak z karabina i pod koniec mało kto wiedział o co już w tym wszystkim chodzi. Ale film i tak odniósł komercyjny sukces, do którego się przyłożyłem. Odpowiedz Link
mikoj50 Re: Na co do kina? 20.01.09, 09:46 Powiem tak, po dłuższej chwili oglądania tego filmu, miałem wrażenie, że zamieszania, pomyłek i niejasności było prawie tyle co na naszym forum z jednym bardzo plennym uczestnikiem, którego celowo nie wymieniam z niku, ponieważ mam same traumatyczne wspomnienia i oby na tych wspomnieniach się skończyło. Zakończenie również mi się nie podobało. Ale przy okazji pobytu w kinie dostrzegłem reklamę filmu "Popiełuszko", który na ekrany kin ma wejść w lutym br. Na ten film napewno pójdę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
el-fin-biuro Re: Na co do kina? 20.01.09, 10:24 Film o Popiełuszce glądałam i jest totalnym kitem. Czego mozna wymagać jeżeli sponsorem produkcji oraz dystrybucji jest Gazeta Wyborcza. Film wyrażnie został nakręcony dla "kasy". Chwytliwy tytuł i postać. Nawet na fałszowaniu kulis morderstwa robi sie kasę. Czysta komercja. Wyrzucone pieniądze, stracony czas, fatalna gra aktorów. Film robiony byle jak , na czas. Nie polecam. Odpowiedz Link
mikoj50 Re: Na co do kina? 20.01.09, 10:37 Czasy, kiedy miały miejsce wydarzenia związane z działalnością Ks. JP doskonale pamiętam. Pomimo Twojej negatywnej opinii, będę ten film chciał obejrzeć, aby przekonać się naocznie, jak bardzo jego twórcy przekłamują historię. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mikoj50 Re: Na co do kina? 13.02.09, 09:36 Premiera Popiełuszki niebawem. Słowo się rzekło, więc może nie na premierę, ale w terminie późnieszym napewno się udam. PS. Ostatnio byłem na filmie "Najlepszy chłopak dla mojej dziewczyny". Tym razem mogę spokojnie napisać, że polecam. O niebo lepszy od "To nie tak, jak myślisz kotku". ............................................. wiadomosci.onet.pl/1915846,11,item.html Odpowiedz Link
jak.kogut.pazurem Re: Na co do kina? 13.02.09, 13:51 Też miałem nieprzyjemność być na filmie "Idealny facet dla mojej dziewczyny", ale mikoj50 fajnie napisałeś, najlepszy chłopak Duet Konecki i Saramonowicz rozszedł się, każdy w swoją stronę, i może dobrze. Bo jak jeszcze Ciało i Testosteron były bardzo dobre, to już Lejdis gorzej, a z Idealnym... osiągnęli prawie dno. Na całe szczęście film się nie przyjął także wśród widzów (nie wspominając o recenzentach), gdyż po 2 tygodniach wyświetlania ma ok. 500 tys. widzów, walniętetynki na pewno ten wynik poprawią, ale nie będzie widowni na poziomie Lejdis, czyli ponad 2 mln. Po pierwsze praktycznie Ci samie aktorzy, co w poprzednich filmach, jakbym oglądał jakąś telenowelę Wenezuelską. Niepotrafiąca grać Różczka, zagubiony Dorociński i Nie Wiadomo Po Co Olbrychski. Jedynie dobrze wypadła Kuna a świetnie Globisz, w roli Ryszardy Dla mnie feminizm w tym filmie jest co najmniej śmieszny, i zapewne feministkom za bardzo się nie spodobał. A tak poza tym? Marna parodia sacro - polo Rubika, parodia Radia Maryja, bardziej udana, i kopiowanie amerykańskich komedii nieobyczajowych. Do tego film zagmatwany, pokręcony, czasami nie wiadomo, o co w nich naprawdę chodzi. Hetero zamienia się w lesbijkę, była hetero staje się lesbijką by znowu stać się hetero, sceny nie wiadomo o czym i po co z Olbrychskim i Dorocińskim, jakby miały jakiś sens i miały coś wnieść do filmu, a są niepotrzebne, bez nich film byłby na pewno lepszy. Do tego jeszcze scenki z dzieciństwa Kostka, jak w jakimś thrillerze psychologicznym. Film przeciętny, by nie powiedzieć słaby, więc nie dziwi ocena na filmwebie 4 z dziesiętnymi po przecinku. Oczekiwania na pewno były większe. Odpowiedz Link
jak.kogut.pazurem Re: Na co do kina? 14.02.09, 10:38 Ja polecam z swojej strony Obywatela Milka. Amerykanie, w odróżnieniu o nas, świetnie potrafią filmować swoją historię. I do tego świetna rola Penna jako pierwszego polityka homoseksualisty, który się do tego otwarcie przyznawał. Polecam jeszcze Drogę do Szczęścia. Film ma świetny klimat, cudownie odwzorowane lata 50. w USA i ciekawe zakończenie. Dwójka bohaterów, dobrze zagranych przez DiCaprio i Winslet, którzy wydają się idealną parą i rodziną, żyjącą na przedmieściach. Tak naprawdę obydwoje mieli i mają marzenia o lepszym życiu, o wyrwaniu się z codziennej normalności, jednak jak wiadomo, marzenia ciężko zrealizować. Odpowiedz Link
heymdal Re: Na co do kina? 04.09.09, 10:07 A dziś to na jaki film warto pójść. Był ktoś na Janosiku? ------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link
kaszka-manna Re: Na co do kina? 04.09.09, 11:14 Ja sobie Janosika odpuszczam, ze względu na głównego bohatera... Aktor mi nie odpowiada.... Odpowiedz Link
heymdall Re: Na co do kina? 04.09.09, 12:16 a ja koniecznie obejrzę Perepeczko Perepeczką, ale trailer mnie skusił -------------------------------------------------------------------- - Żyje nam się coraz lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier. - To fajnie macie... - pomyślał naród Odpowiedz Link
kaszka-manna Re: Na co do kina? 04.09.09, 13:01 To koniecznie napisz mi swoje odczucia, bo jestem ciekawa Odpowiedz Link
gallen Re: Na co do kina? 04.09.09, 16:33 Trailery czy to w grach czy w filmach zawsze sa podrasowane, ale czekam na opinie jak oglądniesz Odpowiedz Link
kaszka-manna Re: Na co do kina? 07.09.09, 09:54 Ja byłam jednak na Janosiku- namowa partnera Jak dla mnie film beznadziejny, jedno co utkwiło w pamięci to sex i ciągłe napady. Nic nie wnosi do obrazu legendy... Rozczarowało mnie ukazanie rozpasania wśród górali... Tam praktycznie każdy sypia z każdym. Sam Janosik dla mnie też mało przekonujący, mam na myśli jego charakteryzacje na ówczesnego górala, dla mnie więcej przypomina Pocahontas niż zbója... Ale to moje odczucia, także jeżeli kogoś uraziłam to przepraszam Odpowiedz Link
petit7 Re: Na co do kina? 21.03.10, 10:30 Proponuję film hiszpański "Agora". Historyczny film, którego akcja dzieje się w Aleksandrii w V wieku. Warto. Odpowiedz Link
ciarek_jerzy Re: Na co do kina? 06.04.10, 11:26 - Co leci w kinie ? - Tynk z sufitu.... Odpowiedz Link
mikoj50 Re: Na co do kina? 06.04.10, 11:41 Witaj Jureczku Wpadłeś i wypadłeś niczym "kulisty" Napisałeś co wiedziałeś i pasuje Pomyślałem sobie, że dzisiaj to Ty jesteś bardziej BAciarek niż Ciarek Pozdr...... Odpowiedz Link
poodzian Re: Na co do kina? 09.08.10, 21:42 Ostatnio nic ciekawego nie mogę znaleźć w kinach. Same powtórki (Koszmar ulicy Wiązów, czy Predator). Odpowiedz Link
poodzian Re: Na co do kina? 30.01.11, 21:21 Był ktoś na "Och Karol II"? Podobno fatalna obsada aktorska. Odpowiedz Link
petit7 Re: Na co do kina? 15.05.11, 22:18 Czy ktoś z Was był ostatnio na ciekawym i wartościowym filmie? Odpowiedz Link
petit7 Re: Na co do kina? 02.08.11, 18:31 Mogę polecić komedię z dany Boon'em "Nic do oclenia". Dla ludzi, którzy pamiętają czasy, gdy były granice, świetna zabawa. Polecam. To już drugi film tego reżysera, który mi się spodobał. to "Jeszcze dalej niż północ" www.youtube.com/watch?v=s5w8P2n9etU Odpowiedz Link
librys Re: Na co do kina? 28.10.11, 22:02 Byliście na nowym filmie Koterskiego, Baby są inne? Podobno świetna komedia (więcej na nią poszło niż na pierwszy Polski film 3D, o wojnie z ruskimi.) Odpowiedz Link
djmixer1 Re: Na co do kina? 26.02.12, 14:42 Sponsoring: Wstyd film.interia.pl/zwiastuny/zwiastun/wstyd,1704 Odpowiedz Link
j.laskowice Re: Na co do kina? 27.02.12, 11:51 Mamy za sobą noc noc Oskarów. Co sądzicie o zwycięzcach, czy filmy, które wygrały w tym roku są warte oglądnięcia? Odpowiedz Link
przystojna Re: Na co do kina? 29.02.12, 07:49 Byłam na sponsoringu, dobry polski film w odróżnieniu od amerykańskiej chały. Odpowiedz Link
adamogo Re: Na co do kina? 29.02.12, 08:16 Byłem na Sponsoringu, bardzo słaby film, rażąca nieporadność Szumowskiej, którą pokazała już w 33 scenach z życia. Temat poważny a przedstawiony w formie mdławego erotyku, który pozostawia widza obojętnym na problem. Lepsze już Amerykańskie, świetne kino. Odpowiedz Link
librys Re: Na co do kina? 03.03.12, 18:24 Ja czekam na sequel "Stawka większa niż życie". Po 45 latach Has Kloss powraca. Już za dwa tygodnie będzie w kinach. Hans Kloss powraca! a tu oficjalny zwiastun: HANS KLOSS. STAWKA WIĘKSZA NIŻ ŚMIERĆ - oficjalny zwiastun będzie się działo! Odpowiedz Link
djmixer1 Re: Na co do kina? 04.03.12, 10:08 He, he, nie wiedziałem, że kręcą Klossa. Chętnie obejrzę ten film. Jak Wam się podoba Kot jako Kloss? Odpowiedz Link
goodjoker Re: Na co do kina? 04.03.12, 10:55 A ja się boję lodówkę otworzyć bo tam Adamczyk, Karolak bądź Szyc Odpowiedz Link
djmixer1 Re: Na co do kina? 07.04.12, 21:51 Niedługo w kinach. Seksualni, niebezpieczni (The Inbetweeners Movie) - Zwiastun PL (Official Trailer) - Full HD 1080 głupie, ale można się pośmiać... Odpowiedz Link
makler4 Re: Na co do kina? 03.11.12, 18:38 Podobno w kinach grają ciekawy film. "Miłość" austriackiego reżysera to film, który ściska za gardło. Może tym razem wyjdę niezniesmaczony z kina.... Odpowiedz Link
j.laskowice Re: Na co do kina? 04.11.12, 14:22 Tego typu filmy, jak wyświetlany wczoraj na kanale kultura "Drobne cwaniaczki" Woody Alena nie są tak popularne jak filmy z Agentem Bondem. A szkoda. Odpowiedz Link
neologin Re: Na co do kina? 22.11.12, 12:50 Warto pójść na nowy film Władysława Pasikowskiego z Maciejem Stuhrem. Ten film to "Pokłosie" www.filmweb.pl/film/Pok%C5%82osie-2012-624892 Odpowiedz Link
przebudzonyx Re: Na co do kina? 22.11.12, 20:59 Mi wystarczył taki komentarz, żeby sobie odpuścić: brixen.salon24.pl/462389,popompie Odpowiedz Link
proszenieregulowacodbiornikow Re: Na co do kina? 22.11.12, 21:24 A niedługo thriller "Cedynia" będzie. Podobno Stuhr będzie grał dobrego rycerza niemieckiego uwalniającego dzieci z polskich tarcz. To będzie napięcie. Odpowiedz Link
librys Re: Na co do kina? 19.01.13, 12:42 Warto iść na "Sępa", boję się, że znów wyjdę niezadowolony z kina? Może lepszy jest "Klip", mocny film z Serbii? Odpowiedz Link
poodzian Re: Na co do kina? 08.09.13, 21:08 Na film Wałęsa, Człowiek nadziei. www.filmweb.pl/video/trailer/nr+2-31123?rel=tb Odpowiedz Link
okioko Re: Na co do kina? 08.09.13, 22:39 Tego filmu jeszcze nie wyświetlają w kinach. Więc trolling trochę na wyrost Ci wyszedł. Odpowiedz Link
proszenieregulowacodbiornikow Re: Na co do kina? 09.09.13, 21:59 czekam na ten film z niecierpliwością przez sentyment obawiam się jednak, że mogę przeżyć zawód Bolek już bez Lolka to nie to samo Odpowiedz Link
djmixer1 Re: Na co do kina? 27.12.14, 18:31 Właśnie wchodzi do kin świetny niemiecki film "Droga krzyżowa". www.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+1+%28polski%29-34378 Odpowiedz Link
proszenieregulowacodbiornikow Pastisz, nie da się dużo wymagać, 27.12.14, 19:34 ale pastisze po to są. Już jest głośny. James Franco i Seth Rogen - duet z "Pineapple Express" znów razem na scenie Wywiad ze Słońcem Narodu / The Interview (2014) Trailer Odpowiedz Link
djmixer1 Re: Pastisz, nie da się dużo wymagać, 27.12.14, 21:00 Poziom tego filmu jak raz pasuje do tego, kto go poleca. Ciekawsza sprawa z tym filmem, jest to że, amerykańcy przestraszyli się północnoamerykańskich hakerów. I nie dopuścili tego filmu do kin. Odpowiedz Link
proszenieregulowacodbiornikow Re: Pastisz, nie da się dużo wymagać, 28.12.14, 00:13 pastisz, gimbusiku pastisz ja wiem, że tobie obce jest znaczenie pewnych słów ale z nieudacznikami twojego pokroju tak bywa Odpowiedz Link
librys Re: Pastisz, nie da się dużo wymagać, 09.09.16, 19:46 Można iść na każdy film oprócz szmiry propagandowej pod nazwą "Smoleńsk" Odpowiedz Link