Dodaj do ulubionych

Forum tworzy ;d

16.05.06, 14:02
Bawimy się! Kto ma ochote nich dopisuje po JEDNYM słowie. W miare sensownie,
żeby wyszło jakieś fajne długie zdanie-opowiadanie ;d Zaczynm ja :p

Pewien...
Obserwuj wątek
    • m0jo Pewien... 16.05.06, 14:16
      Pewien kabotyn...
      • malutka.j.g Re: Pewien... 16.05.06, 15:47
        szedł raz drogą..
        • adamogo Re: Pewien... 16.05.06, 15:54
          Pewien kabotyn szedł raz drogą polną...

          A co do malutkiej to dalej słąbo z czytaniem ze zrozumieniem, gdyż było napisane po JEDNYM słowie...
          • djmixer1 Re: Pewien... 16.05.06, 16:25
            Pewien kabotyn szedł raz drogą polną i
            • katka256 Re: Pewien... 16.05.06, 18:21
              Pewien kabotyn szedł raz drogą polną i zobaczył...
              • poodzian Re: Pewien... 16.05.06, 18:24
                Pewien kabotyn szedł raz drogą polną i zobaczył piękną...
                • katka256 Re: Pewien... 16.05.06, 18:26
                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą...
                  • jasfinks Re: Pewien... 16.05.06, 18:38
                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę
                    • lidka2603 Re: Pewien... 16.05.06, 18:48
                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      • laskowiczanka Re: Pewien... 16.05.06, 19:05
                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która nie
                        • adamogo Re: Pewien... 16.05.06, 19:20
                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która nie płakała
                          • zohra Re: Pewien... 16.05.06, 20:15
                            lecz
                            • zohra Re: Pewien... 16.05.06, 20:17
                              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                              nie płakała, lecz

                              • katka256 Re: Pewien... 16.05.06, 21:13
                                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                nie płakała, lecz trzymała...
                                • buddyn Re: Pewien... 16.05.06, 22:05
                                  katka256 napisała:

                                  > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                  > nie płakała, lecz trzymała swoje...
                                  • m0jo Re: Pewien... 16.05.06, 22:53
                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia...



                                    • cyna9 Re: Pewien... 17.05.06, 00:16
                                      na
                                      • cyna9 Re: Pewien... 17.05.06, 00:17
                                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na
                                        • adamogo Re: Pewien... 17.05.06, 05:06
                                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach
                                          • m0jo Re: Pewien... 17.05.06, 10:52
                                            --------------------------------------------------------------------------------
                                            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant
    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 12:36
      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił ...
      • adamogo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 17:55
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił ramieniem
        • m0jo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 17:58
          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          ramieniem łzę


          • adamogo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 18:05
            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
            ramieniem łzę niewinności
            • adamogo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 18:05
              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie
              • adamogo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 18:06
                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie
                • adamogo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 18:07
                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą...
                  • lidka2603 Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 18:18
                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z
                    • m0jo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 18:19
                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych...
                      • matejkoo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 19:52
                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych płatków
                        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 20:11
                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych pł
                          atków sosny
    • adamogo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 20:14
      Sorka nie miało być sosny, miało być takbig_grin

      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych pł
      atków róży
      • katka256 Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 20:45
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która...
        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 21:52
          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          płatków róży, która umierając...
          • katka256 Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 21:55
            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
            płatków róży, która umierając wydała...
            • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 22:09
              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy...

              ;d eeejj...moze by toche ożywic te smętną histrie ;d
              • m0jo Re: Forum tworzy ;d 17.05.06, 23:22
                denethor2 napisał:

                > ;d eeejj...moze by toche ożywic te smętną histrie ;d

                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!


                ożywiona? tongue_out

                • matejkoo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 08:47
                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                  Ożywiona wnet
                  • mamil Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 09:01
                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                    Ożywiona wnet apatyczna...
                    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 10:52
                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                      Ożywiona wnet apatyczna róża...
                    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 10:52
                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                      Ożywiona wnet apatyczna róża...
                      • nocai Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 12:26
                        > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                        > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                        > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                        > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                        > Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach ...
                        • matejkoo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 13:49
                          > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                          > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                          > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                          > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                          > Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym
                          • konnar Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 13:54
                            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                            > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                            > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                            > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                            > Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana
                            • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 14:25
                              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                              Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika

                              PS: Jest dobrze ;d smile
                              • m0jo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 14:51
                                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                                Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica...
                                • adamogo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 15:08
                                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                                  Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica, zarzuciła swe....
                                  • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 15:11
                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                                    Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,
                                    zarzuciła swe fałszywe...
                                    • adamogo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 15:13
                                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                                      Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,
                                      zarzuciła swe fałszywe kolce...
                                      • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 15:14
                                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                                        Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,
                                        zarzuciła swe fałszywe kolce w...

                                        Liczyłem na fałyszywe oblicze, ale okej...tez fajnie wink
                                        • pataryna Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 15:33

                                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                                          Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,
                                          zarzuciła swe fałszywe kolce w stronę...
    • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 15:36
      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
      Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,
      zarzuciła swe fałszywe kolce w stronę niespłena...
      • m0jo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 15:48
        --------------------------------------------------------------------------------
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
        Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,
        zarzuciła swe fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego...
        • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 15:53
          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
          > Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,
          > zarzuciła swe fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i...

          PS: czytasz w moich myslach wink
          • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 16:07
            denethor2 napisał:

            > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
            > > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
            > > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatn
            > ych
            > > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
            > > Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lis
            > ica,
            > > zarzuciła swe fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego...
            • m0jo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 16:29
              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
              Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,
              zarzuciła swe fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego
              człowieka.
              • oazowiczka2 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 19:41
                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika
                lisica,zarzuciła swe fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego
                człowieka. Ten zaś...
                • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 20:02
                  oazowiczka2 napisała:

                  > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                  > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                  > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                  > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!
                  > Ożywiona wnet apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika
                  > lisica,zarzuciła swe fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego
                  > człowieka. Ten zaś obejrzał...
                  • katka256 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 20:23
                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                    nieświadomy...
                    • adamogo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 20:57
                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                      nieświadomy czynu
                      • katka256 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 20:58
                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                        nieświadomy czynu niezupełnie...
                        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 21:01
                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                          nieświadomy czynu niezupełnie swego...
                          • katka256 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 21:04
                            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                            róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                            kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                            nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek...
                            • buddyn Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 21:40
                              katka256 napisała:

                              > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                              > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                              > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                              > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                              apatyczna
                              >
                              > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                              > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                              > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie
                              • buddyn Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 21:41
                                buddyn napisał:

                                > katka256 napisała:
                                >
                                > > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, kt
                                > óra
                                > > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                > > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatn
                                > ych
                                > > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                > apatyczna
                                > >
                                > > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszy
                                > we
                                > > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrz
                                > ał
                                > > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było ...
                                • antonio1987 Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 22:03
                                  już
                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 18.05.06, 22:57
                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszy we
                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego..
                                    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 00:17

                                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                      nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać ...
                                      • katka256 Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 08:02
                                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                        chociaż...
                                        • buddyn Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 08:24
                                          katka256 napisała:

                                          > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                          > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                          > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                          > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                          apatyczna
                                          > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                          > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                          > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                          > chociaż na gałązkach ...
    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 09:50
      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
      nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
      chociaż na gałązkach dyndał ...
    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 09:50
      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
      nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
      chociaż na gałązkach dyndał ...
      • m0jo Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 10:10
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz...
        • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 15:21
          m0jo napisała:

          > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
          > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
          > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
          > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
          > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony
          • adamogo Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 18:33
            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
            róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
            kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
            nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
            chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem...
            • m0jo Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 18:37
              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
              róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
              kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
              nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
              chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym...
              • adamogo Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 18:44
                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem...
                • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 19:05
                  adamogo napisał:

                  > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                  > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                  > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                  > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                  > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                  > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                  > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                  > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                  wyglądającym...
                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 19:13
                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem wyglądającym zza...
                    • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 19:14
                      adamogo napisał:

                      > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                      > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                      > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                      > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                      > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                      > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                      > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem w
                      > yglądającym zza ciemnej...
                      • matejkoo Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 19:24
                        > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                        > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                        > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                        > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                        > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                        > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                        > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                        > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem w
                        > yglądającym zza ciemnej butelki
                        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 19:43
                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                          nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                          chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina...
                          • m0jo Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 19:54
                            --------------------------------------------------------------------------------
                            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                            róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                            kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                            nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                            chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                            wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego..
                            • katka256 Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 20:29
                              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                              róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                              kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                              nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                              chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                              wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które...
                              • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 19.05.06, 23:39
                                katka256 napisała:

                                > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                > wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało...
                                • adamogo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 10:03
                                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                  róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                  kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                  nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                  chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                  wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem...

                                  I mam prośbę do malinki...robisz ciągle ten sam rażący błąd...to nie katka napisała, ona napisała o słowo mniej...Po prostu skopiuj pożądnie tekst, a nie odpowiadaj cytując...bo wychodzi, że ty nie dokładasz słowo, tylko ktoś napisał, mimo iż napisał o słowo mniej...
                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 13:28
                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                    niesamowicie...
                                    • adamogo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 13:33
                                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                      nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                      chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                      wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                      niesamowicie lekki...
                                      • m0jo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 14:10
                                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                        niesamowicie lekki, uskrzydlający...
                                        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 14:27
                                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                          nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                          chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                          wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                          niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny...
                                          • m0jo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 14:33
                                            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                            róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                            kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                            nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                            chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                            wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                            niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot...
                                            • adamogo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 15:09
                                              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                              róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                              kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                              nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                              chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                              wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                              niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej...
                                              • m0jo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 16:37
                                                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                                róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                mandarynki...


                                                tongue_out
                                                • adamogo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 17:02
                                                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                                  róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                  kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                  nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                  chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                  wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                  niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                  mandarynki, wytworzonej z...
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 17:47
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek...
                                                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 17:50
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza...
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 18:19
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego...
                                                  • buddyn Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 20:42
                                                    m0jo napisała:

                                                    > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna
                                                    > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    > wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    > niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    > mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach..
    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 20:52

      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
      nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
      chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
      wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
      niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
      mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
      Wtem...
      • m0jo Re: Forum tworzy ;d 20.05.06, 21:38
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
        niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
        Wtem komar...
        • pataryna Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 01:18

          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
          nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
          chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
          wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
          niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
          Wtem komar rozjuszony ...
        • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 30.05.06, 15:35
          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
          apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
          fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
          obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
          zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
          kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
          smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
          zalewowych.
          Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
          Adama w pewien czuły punkt.
          - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
          a komar na to: Niemożliwe!!
          HLASSSS...
          Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
          paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
          chwyta z całej siły błyszczącą lecz nie
      • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 02:47
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
        niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
        Wtem ujrzał...
        • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 02:48
          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
          nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
          chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
          wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
          niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
          Wtem komar rozjuszony blaskiem...
      • adamogo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 09:42
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
        niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
        Wtem nagle...
        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 09:58
          Sorka, nieprzebudzony źle dopisałem.Ten będzie dobrze.

          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
          nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
          chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
          wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
          niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
          Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni...
          • m0jo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 11:03
            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
            róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
            kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
            nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
            chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
            wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
            niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
            mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
            Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej...
            • pataryna Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 16:37
              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
              róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
              kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
              nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
              chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
              wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
              niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
              mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
              Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad...
              • m0jo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 18:03
                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową...
                • adamogo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 18:40
                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                  róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                  kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                  nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                  chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                  wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                  niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                  mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                  Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością...
      • konnar Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 14:47

        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
        niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
        Gdy blask słońca
      • buddyn Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 14:57
        pataryna napisała:

        >
        > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
        apatyczna
        > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
        > wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
        > niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        > mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
        zalewowych.
        > Wtem z niewidocznej...
      • gryzlatex Re: Forum tworzy ;d 15.06.06, 23:01
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
        niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
        Wtem ujżał
      • merenven511 Re: Forum tworzy ;d 24.08.06, 22:58

        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
        niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
        Wtem doszedł...
    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 18:48
      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
      nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
      chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
      wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
      niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
      mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
      Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł...
      • m0jo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 18:53
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
        niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
        Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
        Adama...
        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 19:33
          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
          nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
          chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
          wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
          niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
          Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
          Adama w...
          • m0jo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 21:02
            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
            róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
            kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
            nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
            chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
            wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
            niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
            mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
            Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
            Adama w pewien...
            • adamogo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 21:28
              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
              róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
              kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
              nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
              chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
              wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
              niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
              mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
              Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
              Adama w pewien czuły...
              • pataryna Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 23:35
                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                Adama w pewien czuły punkt. tongue_out
                • m0jo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 23:50
                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                  róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                  kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                  nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                  chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                  wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                  niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                  mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                  Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                  Adama w pewien czuły punkt.
                  - osz
                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 21.05.06, 23:51
                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                    Adama w pewien czuły punkt.
                    - osz Ty...
                    • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 01:44
                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                      nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                      chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                      wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                      niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                      mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                      Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                      Adama w pewien czuły punkt.
                      - osz Ty podstępny...
                      • adamogo Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 06:35
                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                        róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                        kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                        nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                        chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                        wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                        niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                        Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                        Adama w pewien czuły punkt.
                        - osz Ty podstępny czułopunktobujco...
                        • m0jo Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 11:09
                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                          nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                          chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                          wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                          niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                          Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                          Adama w pewien czuły punkt.
                          - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję
                          • m0jo Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 11:09
                            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                            róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                            kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                            nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                            chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                            wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                            niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                            mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                            Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                            Adama w pewien czuły punkt.
                            - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją
                            • m0jo Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 11:10
                              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                              róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                              kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                              nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                              chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                              wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                              niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                              mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                              Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                              Adama w pewien czuły punkt.
                              - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                              • konnar Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 14:50
                                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                apatyczna
                                > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                > wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                > niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                > mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                zalewowych.
                                > Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                > Adama w pewien czuły punkt.
                                > - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                a komar na to:
                                • adamogo Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 14:55
                                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                  róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                  kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                  nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                  chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                  wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                  niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                  mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                                  Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                  Adama w pewien czuły punkt.
                                  - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                  a komar na to: Niemożliwe!!
                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 15:30
                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                    HLASSSS...
                                    • adamogo Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 20:31
                                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                      róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                      kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                      nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                      chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                      wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                      niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                      mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                                      Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                      Adama w pewien czuły punkt.
                                      - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                      a komar na to: Niemożliwe!!
                                      HLASSSS...
                                      Nagle...
                                      • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 21:02
                                        > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                        > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                        > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                        > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                        apatyczna
                                        > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                        > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                        > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                        > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                        > wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                        > niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                        > mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                        zalewowych.
                                        > Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                        > Adama w pewien czuły punkt.
                                        > - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                        > a komar na to: Niemożliwe!!
                                        > HLASSSS...
                                        > Nagle spod...
                                        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 22.05.06, 21:22
                                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet apatyczna
                                          róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                          kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                          nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                          chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                          wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                          niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach zalewowych.
                                          Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                          Adama w pewien czuły punkt.
                                          - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                          a komar na to: Niemożliwe!!
                                          HLASSSS...
                                          Nagle spod rozjaśnionego...
                                          • buddyn Re: Forum tworzy ;d 23.05.06, 13:58
                                            adamogo napisał:

                                            > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                            > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                            > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                            > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                            apatyczna
                                            > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                            > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                            > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                            > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                            > wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                            > niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                            > mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                            zalewowych.
                                            > Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                            > Adama w pewien czuły punkt.
                                            > - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                            > a komar na to: Niemożliwe!!
                                            > HLASSSS...
                                            > Nagle spod rozjaśnionego strumieniami..
                                            • lidka2603 Re: Forum tworzy ;d 23.05.06, 14:14
                                              > Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                              > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                              > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                              > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                              apatyczna
                                              > róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                              > kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                              > nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                              > chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                              > wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                              > niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                              > mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                              zalewowych.
                                              > Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                              > Adama w pewien czuły punkt.
                                              > - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                              > a komar na to: Niemożliwe!!
                                              > HLASSSS...
                                              > Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego
                                              • adamogo Re: Forum tworzy ;d 23.05.06, 14:22
                                                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                apatyczna
                                                róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                zalewowych.
                                                Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                Adama w pewien czuły punkt.
                                                - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                a komar na to: Niemożliwe!!
                                                HLASSSS...
                                                Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku...
                                                • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 23.05.06, 16:14
                                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                  apatyczna
                                                  róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                  kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                  nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                  chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                  wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                  niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                  mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                  zalewowych.
                                                  Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                  Adama w pewien czuły punkt.
                                                  - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                  a komar na to: Niemożliwe!!
                                                  HLASSSS...
                                                  Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania....
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 24.05.06, 10:03
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania...
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 26.05.06, 10:30
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś...
                                                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 26.05.06, 12:28
                                                    ewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś paź
                                                  • lidka2603 Re: Forum tworzy ;d 26.05.06, 12:47
                                                    wtedy
                                                  • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 26.05.06, 19:24
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim
                                                  • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 26.05.06, 19:34
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim
                                                    pioronującym...
                                                  • katka256 Re: Forum tworzy ;d 26.05.06, 20:19
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna
                                                    róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe fałszywe
                                                    kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś obejrzał
                                                    nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego zbierać
                                                    chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym kleszczem
                                                    wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało smakiem
                                                    niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem
                                                  • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 27.05.06, 07:41
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza
                                                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 27.05.06, 08:56
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem...
    • pataryna Re: Forum tworzy ;d 27.05.06, 13:56
      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
      apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
      fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
      obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
      zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
      kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
      smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
      mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
      zalewowych.
      Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
      Adama w pewien czuły punkt.
      - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
      a komar na to: Niemożliwe!!
      HLASSSS...
      Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
      paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto ...
      • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 27.05.06, 22:21
        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
        apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
        fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
        obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
        zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
        kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
        smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
        zalewowych.
        Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
        Adama w pewien czuły punkt.
        - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
        a komar na to: Niemożliwe!!
        HLASSSS...
        Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
        paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w...
        • m0jo Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 15:56
          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
          apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
          fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
          obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
          zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
          kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
          smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
          zalewowych.
          Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
          Adama w pewien czuły punkt.
          - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
          a komar na to: Niemożliwe!!
          HLASSSS...
          Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
          paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło..
          • lidka2603 Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 18:37
            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
            apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
            fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
            obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
            zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
            kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
            smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
            mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
            zalewowych.
            Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
            Adama w pewien czuły punkt.
            - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
            a komar na to: Niemożliwe!!
            HLASSSS...
            Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
            paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i...
            • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 22:36
              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
              apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
              fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
              obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
              zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
              kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
              smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
              mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
              zalewowych.
              Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
              Adama w pewien czuły punkt.
              - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
              a komar na to: Niemożliwe!!
              HLASSSS...
              Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
              paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i chwyta...
              • katka256 Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 22:38
                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                zalewowych.
                Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                Adama w pewien czuły punkt.
                - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                a komar na to: Niemożliwe!!
                HLASSSS...
                Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                chwyta z całej...
                • pataryna Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 22:59
                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                  apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                  fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                  obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                  zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                  kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                  smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                  mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                  zalewowych.
                  Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                  Adama w pewien czuły punkt.
                  - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                  a komar na to: Niemożliwe!!
                  HLASSSS...
                  Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                  paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                  chwyta z całej siły...
                  • malinka_06 Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 23:24
                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                    zalewowych.
                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                    Adama w pewien czuły punkt.
                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                    a komar na to: Niemożliwe!!
                    HLASSSS...
                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                    chwyta z całej siły błyszczącą...
                    • adamogo Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 23:27
                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                      apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                      fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                      obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                      zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                      kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                      smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                      mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                      zalewowych.
                      Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                      Adama w pewien czuły punkt.
                      - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                      a komar na to: Niemożliwe!!
                      HLASSSS...
                      Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                      paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                      chwyta z całej siły błyszczącą dziewoję...
                      • katka256 Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 23:28
                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                        apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                        fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                        obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                        zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                        kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                        smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                        zalewowych.
                        Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                        Adama w pewien czuły punkt.
                        - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                        a komar na to: Niemożliwe!!
                        HLASSSS...
                        Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                        paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                        chwyta z całej siły błyszczącą dziewoję niczym...
                    • katka256 Re: Forum tworzy ;d 29.05.06, 23:27
                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                      apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                      fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                      obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                      zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                      kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                      smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                      mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                      zalewowych.
                      Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                      Adama w pewien czuły punkt.
                      - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                      a komar na to: Niemożliwe!!
                      HLASSSS...
                      Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                      paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                      chwyta z całej siły błyszczącą lecz...
                      • oazowiczka2 Re: Forum tworzy ;d 01.06.06, 09:15
                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                        apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                        fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                        obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                        zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                        kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                        smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                        zalewowych.
                        Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                        Adama w pewien czuły punkt.
                        - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                        a komar na to: Niemożliwe!!
                        HLASSSS...
                        Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                        paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                        chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam...
                        • adamogo Re: Forum tworzy ;d 01.06.06, 11:10
                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                          apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                          fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                          obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                          zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                          kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                          smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                          zalewowych.
                          Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                          Adama w pewien czuły punkt.
                          - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                          a komar na to: Niemożliwe!!
                          HLASSSS...
                          Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                          paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                          chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony...
                          • m0jo Re: Forum tworzy ;d 01.06.06, 13:46
                            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                            apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                            fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                            obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                            zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                            kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                            smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                            mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                            zalewowych.
                            Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                            Adama w pewien czuły punkt.
                            - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                            a komar na to: Niemożliwe!!
                            HLASSSS...
                            Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                            paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                            chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym...
                            • rapha_el Re: Forum tworzy ;d 01.06.06, 14:25
                              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                              > nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                              > ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                              > płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                              > apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                              > fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                              > obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                              > zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                              > kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                              > smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                              > mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                              > zalewowych.
                              > Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                              > Adama w pewien czuły punkt.
                              > - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                              > a komar na to: Niemożliwe!!
                              > HLASSSS...
                              > Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                              > paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                              > chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem
                              • oazowiczka2 Re: Forum tworzy ;d 01.06.06, 21:21
                                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatn
                                ych
                                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła
                                swe
                                fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten z

                                obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiern
                                ym
                                kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśnio
                                wej
                                mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                zalewowych.
                                Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                Adama w pewien czuły punkt.
                                - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                a komar na to: Niemożliwe!!
                                HLASSSS...
                                Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania,
                                zaś
                                paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło
                                i
                                chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                serce
                                • rapha_el Re: Forum tworzy ;d 02.06.06, 13:00
                                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatn
                                  ych
                                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                  apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła
                                  swe
                                  fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten z

                                  obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                  zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiern
                                  ym
                                  kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                  smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśnio
                                  wej
                                  mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                  zalewowych.
                                  Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                  Adama w pewien czuły punkt.
                                  - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                  a komar na to: Niemożliwe!!
                                  HLASSSS...
                                  Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania,
                                  zaś
                                  paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło
                                  i
                                  chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                  serce upadając
                                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 02.06.06, 13:13
                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                    zalewowych.
                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                    HLASSSS...
                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo serce upadając rzekł:
                                    • matejkoo Re: Forum tworzy ;d 02.06.06, 15:02
                                      Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                      nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                      ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                      płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                      apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                      fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                      obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                      zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                      kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                      smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                      mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                      zalewowych.
                                      Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                      Adama w pewien czuły punkt.
                                      - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                      a komar na to: Niemożliwe!!
                                      HLASSSS...
                                      Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                      paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                      chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo serce upadając rzekł:

                                      O żesz
                                      • katka256 Re: Forum tworzy ;d 02.06.06, 15:04
                                        Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                        nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                        ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                        płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                        apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                        fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                        obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                        zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                        kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                        smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                        mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                        zalewowych.
                                        Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                        Adama w pewien czuły punkt.
                                        - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                        a komar na to: Niemożliwe!!
                                        HLASSSS...
                                        Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                        paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                        chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                        serce upadając rzekł:

                                        O żesz pierunie....
                                        • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 02.06.06, 15:33
                                          Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                          nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                          ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                          płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                          apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                          fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                          obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                          zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                          kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                          smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                          mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                          zalewowych.
                                          Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                          Adama w pewien czuły punkt.
                                          - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                          a komar na to: Niemożliwe!!
                                          HLASSSS...
                                          Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                          paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                          chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                          serce upadając rzekł:

                                          O żesz pierunie, co...
                                          • m0jo Re: Forum tworzy ;d 02.06.06, 19:24
                                            Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                            nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                            ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                            płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                            apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                            fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                            obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                            zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                            kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                            smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                            mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                            zalewowych.
                                            Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                            Adama w pewien czuły punkt.
                                            - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                            a komar na to: Niemożliwe!!
                                            HLASSSS...
                                            Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                            paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                            chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                            serce upadając rzekł:

                                            O żesz pierunie, co narobiłeś...
                                            • katka256 Re: Forum tworzy ;d 02.06.06, 19:27
                                              Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                              nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                              ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                              płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                              apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                              fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                              obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                              zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                              kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                              smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                              mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                              zalewowych.
                                              Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                              Adama w pewien czuły punkt.
                                              - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                              a komar na to: Niemożliwe!!
                                              HLASSSS...
                                              Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                              paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                              chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                              serce upadając rzekł:

                                              O żesz pierunie, co narobiłeś akurat

                                              • m0jo Re: Forum tworzy ;d 03.06.06, 17:57
                                                Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                zalewowych.
                                                Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                Adama w pewien czuły punkt.
                                                - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                a komar na to: Niemożliwe!!
                                                HLASSSS...
                                                Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                serce upadając rzekł:

                                                O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!
                                                • adamogo Re: Forum tworzy ;d 03.06.06, 18:30
                                                  Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                  nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                  ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                  płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                  apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                  fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                  obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                  zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                  kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                  smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                  mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                  zalewowych.
                                                  Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                  Adama w pewien czuły punkt.
                                                  - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                  a komar na to: Niemożliwe!!
                                                  HLASSSS...
                                                  Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                  paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                  chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                  serce upadając rzekł:

                                                  O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                  Trzask prask...
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 15.06.06, 21:29
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał...
                                                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 16.06.06, 07:13
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka...
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 16.06.06, 07:18
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia...
                                                  • lidka2603 Re: Forum tworzy ;d 16.06.06, 12:53
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży...
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 17.06.06, 12:45
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej...
                                                  • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 21.06.06, 14:38
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która


                                                  • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 26.06.06, 21:59
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast
                                                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 26.06.06, 23:09
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła...
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 27.06.06, 21:05
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie...
                                                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 27.06.06, 22:05
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego...
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d 30.06.06, 22:07
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem...
                                                  • denethor2 Re: Forum tworzy ;d 13.08.06, 22:57
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem jakby z otchłani...
                                                  • fk90 Re: Forum tworzy ;d 16.08.06, 14:56
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem jakby z otchłani wyłonił
                                                  • merenven511 Re: Forum tworzy ;d 24.08.06, 23:03
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem jakby z otchłani wyłonił
                                                    się...
                                                  • fk90 Re: Forum tworzy ;d 25.08.06, 12:24
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem jakby z otchłani wyłonił się ogromny
                                                  • adamogo Re: Forum tworzy ;d 05.09.06, 18:31
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem jakby z otchłani wyłonił się ogromny smok...
                                                  • fk90 Re: Forum tworzy ;d 12.11.06, 21:23


                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem jakby z otchłani wyłonił się ogromny smok. Jego
                                                  • m0jo Re: Forum tworzy ;d - a moze by tak..? :) 03.06.07, 16:55
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem prawda...
                                                  • fk90 Re: Forum tworzy ;d - a moze by tak..? :) 08.06.07, 22:55
                                                    Pewien kabotyn szedł raz droga polną i zobaczył piekną, starą wierzbę, która
                                                    nie płakała, lecz trzymała swoje uczucia na gałązkach. Komediant trącił
                                                    ramieniem łzę niewinności, nieświadomie i delikatnie opadającą z delikatnych
                                                    płatków róży, która umierając wydała rozpaczliwy śmiech!Ożywiona wnet
                                                    apatyczna róża w konwulsjach niczym nieokiełznana dzika lisica,zarzuciła swe
                                                    fałszywe kolce w stronę niespłena rozumnego i fałszywego człowieka. Ten zaś
                                                    obejrzał nieświadomy czynu niezupełnie swego aczkolwiek nie było już czego
                                                    zbierać chociaż na gałązkach dyndał świerszcz odwrócony bokiem z niewiernym
                                                    kleszczem wyglądającym zza ciemnej butelki wina owocowego, które nadawało
                                                    smakiem niesamowicie lekki, uskrzydlający, psychoneurotyczny polot wiśniowej
                                                    mandarynki, wytworzonej z pestek arbuza dojrzewającego na terenach
                                                    zalewowych.
                                                    Wtem komar rozjuszony blaskiem pełni rozlanej ponad ową ciemnością ugryzł
                                                    Adama w pewien czuły punkt.
                                                    - osz Ty podstępny czułopunktobujco! Zabiję Twoją rodzinę!
                                                    a komar na to: Niemożliwe!!
                                                    HLASSSS...
                                                    Nagle spod rozjaśnionego strumieniami, gorącego potoku wyłania się łania, zaś
                                                    paź wtedy szybkim piorunującym błyśnięciem uderza ozorem prosto w źdźbło i
                                                    chwyta z całej siły błyszczącą lecz Adam raniony bezsensownym ciosem w samo
                                                    serce upadając rzekł:

                                                    O żesz pierunie, co narobiłeś akurat sikałem!

                                                    Trzask prask - I wyrwał członka stowarzyszenia młodzieży wszechpolskiej, która
                                                    natychmiast zdobyła poparcie parcia równorzędnego.

                                                    Wtem prawda szczera...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka