heymdall
20.11.07, 13:44
Może post ten przeczytają nauczyciele ze szkół podstawowych z naszego rejonu:
forsowanie Domyślnego Systemu Operacyjnego (czytaj: MS Windows) jest z punktu
widzenia rozwoju intelektualnego ucznia ograniczaniem tego młodego człowieka:
* doprowadza to do sytuacji, gdy ktoś przerzuca się chociażby z microsoftowego
Office na Open Office - dochodzi do kompletnego paraliżu funkcjonalnego - taka
osoba nic nie potrafi z tym zrobić, kompletna bezradność w starciu z tym co
funkcjonuje analogicznie (niemożnośc chociażby skopiowania katalogu lub
nagrania płyty pod linuksem)
* ludziom przeglądarka kojarzy się jednynie z IE (widze to doskonale w pracy -
jestem jedynym w całym instytucie - na 10 komputerów - używającym Firefoxa
zamiast IE)
* promuje się piractwo - ile z Was ma oryginalnego Windowsa - piractwo to jest
na ręke MS, gdyż woli on zgodzić się na chociażby nielegalne używanie kopii
systemu niż migrację częsci użytkowników na Wolne Oprogramowanie - co ciekawe,
takiej kradzieży uczy się juz w podstawówkach (nawet w poważnych instytucjach
używa się oprogramowania w sposób mało zgodny z legalnym) - ergo: dzieci uczy
się kraść już w szkole
A wymiana na linuksy to:
* obniżenie kosztów (od kupna systemu poprzez cenę pomocy technicznej,
mniejsze wymagania systemowe, koszt utrzymania i konserwacji)
* brak monotonii i rozwijanie ciekawości
.. tak z punktu rynkowego (ekonomia) oraz ideowego (rozwój) powinna
funkcjonować szkoła
niestety: informatyki może uczyć praktycznie każdy - zdarzają się sytuacje
paradoksalne, gdy uczeń rozwiązuje problem, którego sam nauczyciel nie może
rozgryźć
potem chociażby na uczelniach technicznych, gdzie pracuje się często w
środowiskach unixowych wynikają z takich przyzwyczajeń kolosalne problemy ..
Dlatego uważam , że z kilku godzin informatyki miesięcznie w szkole ktoś
powinien połowę z tego poświęcic na linuksy - bo ileż można uczyć klepania w
Excelu czy Wordzie, albo włączania kompa ..
wioowszkole.org/