Dodaj do ulubionych

Do USA po studiach

19.09.09, 03:10
Czesc,
chcialbym zapytac czy sie ktos przypadkiem nie wybiera, albo, co
lepsze, nie zna kogos kto po medycynie pojechal do stanow? studia sie
koncza i cos trzeba postanowic:=)...
Obserwuj wątek
    • zaphod_beeblebrox Re: Do USA po studiach 19.09.09, 10:37
      Ale chcesz tam jechać do pracy w zawodzie czy eternit zrywać? Bo jeśli jako
      lekarz to czeka cię mnóstwo nauki żeby się przygotować do amerykańskich egzaminów.
      • snajperos Re: Do USA po studiach 19.09.09, 15:47
        oczywiscie eternit zrywac...
        materialy do USMLE sa do sciagniecia, po ryciu do polskich egzaminow wstepnych
        ma sie dobry trening na ogol. latwiej o tyle ze akurat te egzaminy sa do czegos
        potrzebne. cos konkretniej wiesz moze co do formalnosci?
        • zaphod_beeblebrox Re: Do USA po studiach 19.09.09, 16:36
          Tu jest polskie forum dla chętnych - www.usmle.fora.pl/
          Nie wygląda na specjalnie aktywne, ale można się dowiedzieć jak wyglądają
          formalności.
          • snajperos Re: Do USA po studiach 28.09.09, 17:35
            ok, dzieki. ale moze szybko wyciagne jeszcze pare informacji
            o...polsce. nie studiowalem u nas i w sumie nie znam systemu za
            bardzo...
            jak to jest z przydzialem specjalizacji? zaraz po stazu sklada sie
            jakies podanie z zyczeniami gdzie i co najbardziej chcialoby sie
            robic? czy dany szpital ma wplyw na to kogo zatrudnia, czy przysyla
            mu sie kandydatow na stanowisko niejako z centralnego przydzialu?
            jakie specjalizacje sa u nas najbardziej popularne?
            z gory dzieki gdyby chcialo sie komus odpowiedziec.
            • m.algorzatka Do USA po studiach... 29.10.09, 01:04
              ...moge powiedziec Ci jak wyglada rekrutacja (i rezydencja) z punktu
              widzenia osoby konczacej studia w Stanach; pewnie sa jakies roznice
              dla osob "z zewnatrz", ale ogolne zasady musza byc takie same.
              Pytaj, co Cie interesuje.
              • cleare Re: Do USA po studiach... 10.11.09, 23:38
                m.algorzatka napisała:

                > ...moge powiedziec Ci jak wyglada rekrutacja (i rezydencja) z punktu
                > widzenia osoby konczacej studia w Stanach; pewnie sa jakies roznice
                > dla osob "z zewnatrz", ale ogolne zasady musza byc takie same.
                > Pytaj, co Cie interesuje.


                mnie interesuje cena :)
                • m.algorzatka Re: Do USA po studiach... 12.11.09, 16:36
                  cleare napisała:

                  > mnie interesuje cena :)

                  Cena jest taka, jakie sa obowiazujace, w okresie kiedy aplikujesz
                  fees(aplikacja, transkrypty, egzaminy).
                  Aplikacje wysyla sie zazwyczaj do kilku, czy kilkunastu programow; ilosc podan i
                  to czy osrodki sa w elektonicznym systemie, determinuje wysokosc oplat- jest to
                  suma rzedu kilkuset $(razem z transkryptami).
                  Od osob konczacych studia w US wymaga sie, na aplikacji, jedynie wyniku
                  USMLE-step1; step2 musi byc zaliczony przed rozpoczeciem rezydencji. Cena
                  kazdego z egzaminow, w okresie kiedy ja przechodzilam ten proces(3+lata temu)
                  miescily sie w granicach 1-2 tys $.
                  Musisz rowniez pamietac, ze jesli dostaniesz zaproszenie na interview i chcesz,
                  zeby Twoje podanie bylo dalej rozpatrywane, musisz przyjechac na spotkanie-
                  transport, hotel pokrywasz sama.
              • snajperos Re: Do USA po studiach... 16.11.09, 18:24
                W sumie to najbardziej interesuje mnie jak wyglada sprawa ze
                specjalizacjami. Z tego co wiem to macie tam rotacje. Ile lat po
                skonczeniu szkoly wybranie czegos (spec.) ? Ktore ze specjalizacji
                sa najbardziej popularne?

                Pytam, bo sam koncze w tym roku studia w Danii. Teraz rok stazu,
                potem dwa lub trzy lata pracy na roznych oddzialach (na jakich
                zalezy ode mnie, chodzi o to zeby wyrobic sobie zdanie co chce sie
                robic) potem 5, lat samej specjalizacji. Swego czasu nosilem sie z
                zamiarem wyjazdu do US, w sumie nadal ta mysl gdzies tam sie
                przewija. Z tym ze baaaardzo odstraszaja historie z ubezpieczeniami
                i tak dalej...
                Najbardziej interesuje mnie anestezja, w polsce raczej poteznie
                niedoceniania, w danii totalnie odwrotnie, miejsc na spec nigdy nie
                ma...
                pozdr.

                • m.algorzatka Re: Do USA po studiach... 18.11.09, 00:06
                  Studia medyczne trwaja tu 4 lata(poprzedza je college), pierwsze dwa
                  lata szkoly med. to teoria, dwa kolejne to zajecia kliniczne-
                  rotacje na roznych oddzialach. Aplikacje na rezydencje sklada sie tu
                  po trzecim roku. Proces "akceptacyjny" trwa 6-7 miesiecy i zaraz po
                  skonczeniu studiow zaczyna sie rezydencje.

                  Wydaje mi sie, ze rekrutacja jest tu tak zorganizowana, ze kazdy ma
                  szanse byc tam gdze chce, jednak dobrze jest byc realista.
                  Specjalizacje zabiegowe sa chyba najpopularniejsze, chociaz
                  dermatologia jest jedna ze specjalizacji, na ktora najtrudniej sie
                  dostac.
                  Tu jest tak, ze miejsca sa, ale jest tez "competition"...najlepsi
                  dostaja to co chca, reszta to co zostaje.
                  Ja uwazam, ze jesli chodzi o robienie specjalizacji US
                  jest najlepszym miejscem na swiecie...faktem jest jednak, ze tylko
                  to miejsce (pod tym wzgledem) znam.
                  • snajperos Re: Do USA po studiach... 18.11.09, 22:19
                    Nie no luz, mam nadzieje ze nie w zaden sposob nie krytkowalem nic z
                    systemu nauczania, oobiscie uzywam czesto video wykladow kaplan
                    usmle... Jest army-like ale edukacyjnie bardzo spoko.
                    chociaz z tym ze trzeba te wszystkie step-egazaminy zdawac to jest
                    lekka przesada, wymagac od goscia ze specjalizacja czytania o
                    fizjologii to jest ciut duzo. brzmi szczytnie, oczywiscie lekarz
                    wszystko powinien widziec i tak dalej, ale tak szczerze to nie wiem
                    ile osob po paru latach zdaloby ten egzamin.

                    powiedz, jak wysoko, jesli chodzi o prestiz stoi anestezja?
                    • m.algorzatka Re: Do USA po studiach... 19.11.09, 15:33
                      > chociaz z tym ze trzeba te wszystkie step-egazaminy zdawac to jest
                      > lekka przesada

                      hmm...to zalezy skad na to patrzysz, z punktu widzenia tu pracujacego lekarza
                      jest to chronienie jego interesow; poza tym taka selekcja pozwala na utrzymanie
                      wysokiego poziomu kadry medycznej.

                      > powiedz, jak wysoko, jesli chodzi o prestiz stoi anestezja?

                      Mysle, ze w zadnym cywilizowanym kraju, anestezjologia nie moze byc niedoceniona.
                      • snajperos Re: Do USA po studiach... 19.11.09, 16:04
                        Co do zapewniania wysokiego poziomu kadry medycznej przez wymuszanie uczenia sie
                        dokladnie wszystkiego od nowa jest to o tyle nie fair ze
                        1. zaklada ze w US jest najlepszy system edukacyjny i cala reszta powinna do
                        niego rownac (takie stwierdzenia to mocna przesada)
                        2. wymaganie od zagranicznych lekarzy o wiele wiekszego wysilku niz od wlasnych,
                        bo oczywiste jest ze usmle zdaloby na pewno niespecjalnie wielu tych co zdawali
                        go 10 czy 15 lat temu.

                        Jasne jest ze niektore kraje szkola lepiej a niektore gorzej ale od tego ma sie
                        miedzynarodowe umowy i standardy. inna rzecz ze cala machina organizacyjna
                        zatrudnia tyle osob na roznych poziomach ze zatrzymac taki biznes to byloby
                        szalenstwo:)))

                        U nas, w Danii, kazdy specjalista spoza unii musi zrobic swoja specjalizacje od
                        nowa, powstaja wtedy idiotyczne sytuacje gdy chirurg z wieloletnim
                        doswiadczeniem staje do asysty przy wyrostku.

                        Co do poziomu anestezji, to chyba dawno nie bylas w polsce:)))) jesli to jest
                        wyznacznik tego czy kraj jest cywilizowany czy nie to ja sie zgadzam, polska nie
                        jest:)
                        • m.algorzatka Re: Do USA po studiach... 19.11.09, 18:56
                          Zatem wniosek jest, ze jezeli myslisz o karierze zawodowej w innym kraju to
                          najlepiej jest (jezeli nie mogles tam studiowac) robic w nim specjalizacje. Masz
                          wtedy rowne szanse i nie bedzisz czul sie zdegradowany.
                          • snajperos Re: Do USA po studiach... 22.11.09, 00:24
                            albo byc megadobry w swojej dziedzinie i wpadac goscinnie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka