Dodaj do ulubionych

Budownictwo - dylemat

03.10.09, 20:25
Więc.. W następnym roku wybieram się na budownictwo. Nie mam jeszcze pojęcia w
które miasto uderzać. Pod uwagę biorę jednak jedynie Kraków (PK, AGH), Wrocław
(PWr) i Warszawę (PW). Największy mankament w tym, że o ile w Warszawie i
Wrocławiu fizyka brana jest pod uwagę w rekrutacji, to w Krakowie potrzebuję
tylko matematykę i angielski. Mój dylemat polega na tym, że gdybym teraz już
zdecydowała się na Kraków, zrezygnowałabym jednocześnie ze zdawania fizyki, co
na pewno polepszy moje wyniki w matematyce i angielskim. Doradźcie.. Jak stoi
Kraków w porównaniu z PWr i PW, i co wybrać - PK czy AGH.
Obserwuj wątek
    • dystansownik Re: Budownictwo - dylemat 03.10.09, 21:29
      AGH sobie daruj, oni mają dość dziwne specjalizacje tam, a samo budownictwo nie
      jest ich priorytetowym kierunkiem. Dla PK natomiast ten kierunek jest jednym z
      flagowych, ale uczelnia średnia. Poza tym nawet jakbyś w Krakowie studiował, to
      później pewnie byś tu pracy nie znalazł. Za duża ilość absolwentów tego kierunku.
      PW i PWr są ponoć najlepszymi uczelniami w Polsce jeśli chodzi o budownictwo.
      Jak chcesz mieć później najlepsze szanse na znalezienie pracy to wybierz którąś
      z tych uczelni.
      • Gość: tom Re: Budownictwo - dylemat IP: 89.234.192.* 03.10.09, 22:05
        Ranga uczelni nie ma większego znaczenia, liczą się wyniki na
        studiach. Rodzynków piatkowych i ze sprytem do roboty firmy wyłapią
        nawet na głębokiej prowincji, trójkowicze i tak będą musieli radzić
        sobie sami, często lepiej lądują ludzie po zaocznych bo gdzieś tam
        robili za najniższą krajową po biurach czy budowach i mają jakieś
        pojęcie, wiedzą jak sobie poradzić. Poza tym w tym zawodzie trzeba
        mieć smykałkę, często całkiem niezły absolwent w realnych zadaniach
        się nie może odnaleźć, bo na budowie czy w biurze nie ma czasu na
        mozolne i pracowite studiowanie tematu, tutaj trzeba chwytać za
        pierwszym razem jak ktoś ci coś pokaże.
        • dystansownik Re: Budownictwo - dylemat 04.10.09, 13:58
          > Ranga uczelni nie ma większego znaczenia, liczą się wyniki na
          > studiach. Rodzynków piatkowych i ze sprytem do roboty firmy wyłapią
          > nawet na głębokiej prowincji, trójkowicze i tak będą musieli radzić
          > sobie sami,

          Ranga uczelni, jeśli chodzi o wykształcenie (choć i tak ważniejsze jest
          doświadczenie), ma chyba największe znaczenie dla pracodawcy. Na wyniki nawet
          nikt nie popatrzy, bo pracodawcy na dobrą sprawę to nie obchodzi.
          Nie wiem skąd też pomysł, że piątkowiczów firmy wyłapią. Może kilka
          największych, które specjalnie na praktyki przyjmują sobie najlepszych
          studentów, żeby potem ewentualnie niektórym zaproponować pracę. W rzeczywistości
          zwykle i tak trzeba sobie samemu szukać roboty, a dla większości firm, to jakie
          kto miał oceny, będzie bez większego znaczenia.
          Piszesz też o "sprycie do roboty". Jest to ważna cecha, ale właśnie często ten
          spryt mają trójkowicze, którzy łatwiej znajdują lepszą pracę niż piątkowicze,
          którzy na uczelni byli dobrymi teoretykami, a w praktyce radzą sobie już gorzej.

          > Poza tym w tym zawodzie trzeba
          > mieć smykałkę, często całkiem niezły absolwent w realnych zadaniach
          > się nie może odnaleźć, bo na budowie czy w biurze nie ma czasu na
          > mozolne i pracowite studiowanie tematu, tutaj trzeba chwytać za
          > pierwszym razem jak ktoś ci coś pokaże.

          Tu się całkowicie zgadzam. Dlatego właśnie często oceny nie mają znaczenia, gdy
          ktoś kto ledwo się prześlizgnął przez studia, okazuje się później świetnym
          kierownikiem, a ktoś kto idealnie zdawał egzaminy, ledwo sobie radzi w pracy.
    • zloty.strzal Re: Budownictwo - dylemat 03.10.09, 21:44
      Zdawaj fizykę, nie pękaj:)
      • Gość: olli Re: Budownictwo - dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 11:49
        ja ci radze zdawac fizyke na pewno nie zaszkodzi a w razie czego zawsze mozesz
        zlozyc do krakowa mam duzo znajomych na pk i sa zadowoleni z wyboru:) natomiast
        budownictwa na agh nie polecam
        • Gość: Michhh Re: Budownictwo - dylemat IP: 188.33.103.* 05.10.09, 21:50
          Budownictwa na AGH stoi na niskim poziomie,lepsze jest już na PK ale
          tu ranga uczelni nie przynosi chwały. Polecam PWR lub PW z sugestią
          na tą pierwszą. Nie zdając fizyki rozsz. będziesz miał ogromne braki
          i ciężko potem sobie poradzić na tym kierunku jeśli podstaw brak.
          Fiza i matma rozszerzone na >80% i będzie dobrze:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka