Rezygnacja ze studiów

IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.10, 09:03
Czy rezygnowaliście kiedyś ze studiów bo się wam np.szkoła nie podobała,ludzie
lub kierunek i przenieśliście się,a może jeszcze z innego powodu i czy nie
żałujecie tego.
    • Gość: gość Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.globalconnect.pl 01.04.10, 23:33
      też jestem ciekawa, czy zmieniając kierunek na zupełnie inny nie
      okazuje się zazwczaj,że to jeszcze większe bagno....
      • Gość: Michał Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.proxnet.pl 02.04.10, 00:58
        Studiowałem wpierw administracje. Potem elektrotechnikę. Nie podobał mi się tryb
        studiów i ludzie. Nie żałuję rezygnacji ze studiów.
    • turekpolski Re: Rezygnacja ze studiów 02.04.10, 18:54
      W zeszłym roku przez swoją nieodpowiedzialność i brak zaangażowania w
      znalezienie kierunku dla siebie skończyłem na UEK w Krakowie na
      Ekonomii. Po miesiącu zrozumiałem, że było to nieodpowiedzialne i
      głupie. Ludzie na kierunku byli próżni i posiadali w sobie 100% esencji
      Yuppies. Rzuciłem po miesiącu studiowaniak, aby postarać się poprawić
      maturę i w tym roku wejść na studia, na które naprawdę CHCĘ się dostać
      :-) Nie żałuję decyzji!
    • hellbike Re: Rezygnacja ze studiów 02.04.10, 20:48
      ja przenioslem sie z informatyki na fizyke(ze strata roku), a teraz z fizyki na
      matematyke(w trakcie 2-go semestru). Nie zaluje.
      • Gość: ;/ Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 19:38
        Teraz moze nie zalujesz, ale zobaczymy co bedzie po studiach
        • un.invited Re: Rezygnacja ze studiów 04.04.10, 04:38
          i czym sie martwisz?
    • Gość: sylwia Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.10, 16:07
      Zrezygnowałam z filologii polskiej, straciłam rok. Z pełną odpowiedzialnością
      mówię, że nie żałuję.
      • Gość: Ja Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 16:23
        helbike Ty to fajny sposb na zycie wybrales, z informy, na fize, a z
        fizy na mate, rozumialbym odwrotnie z maty, fizy na informe ale tak?

        Olka? powiem Ci tak skoncz studia nawet jesli nie sa one takie jak
        sobie wymarzylas, studia Ci sie przydadza, a w zyciu mozesz sie
        realizowac w tym co lubisz i co chcesz robic.

        Chyba, ze jestes taka dobra i masz sposob na zycie to jesli studia
        sa w tym przeszkoda to Cie zrozumiem ale jak masz przesiedziec w
        domu i za trzy lata pomyslec, ze jednak moglas te studia skonczyc to
        wybij sobie ten pomysl z glowy bo zobaczysz bedziesz zalowac, nawet
        wtedy kiedy usiadziesz z przyjaciolmi w barze, a oni bede mowic ja
        skonczylem to ja skonczylam tamto, a Ty?

        Chyba ze chcesz rzucic i isc na inne to O.K. rozumiem, ale zebys nie
        miala zamiaru zakonczenia wyzszej edukacji bo na pewno bedziesz tego
        zalowala, albo abys nie studiowala co rok rzucajac kazdy kierunek bo
        Ci sie cos nie podoba, na kazdych Ci sie cos nie bedzie podobac, ale
        musisz byc twarda i wytrwala i sie nie poddawac.

        Ja -
        • Gość: Olka Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.xdsl.centertel.pl 04.05.10, 14:25
          Hmmm...jestem na 1 roku filologii germańskiej. Szczerze- to jednak nie to co chcialabym robic w zyciu. Owszem jezyk ciekawy, ale przez ten ostatni rok strasznie sie do niego zrazilam. Boje sie, ze mi sie nie uda... Zastanawima sie nad zmiana kierunku na filologie polska z komunikacja miedialna. Wiem ze bede miec rok w plecy i strsznie tego żałuję, zreszta obawiam sie reakcji moich rodzicow. Zawsze bylam ambitna i uparta, gdy zaczynalam lapac zle oceny dreczyly mnie wyrzuty sumienia. Dlatego teraz strasznie sie z tym zle czuje i nie moge sobie dac rady. Co wy o tym myslicie???powinnam zmienic ten kierunek czy dalej to ciągnąć???;(
          • Gość: Ja Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 23:23
            Olka, pisze jeszcze raz i sie powtorze skoncz studia. A Twoj pomysl
            z filologii ger, na fil. polska to chyba gorsze bagno. Po co Ci sie
            cofac? Tutaj masz okazje nauczyc sie dobrze innego jezyka, ktory Ci
            sie moze w zyciu przydac, a Ty sie chcesz teraz przeniesc i
            studiowac jesyk, ktory juz dobrze znasz?
            Nie marnuj czasu i studiow, do licencjata szybko zleci, potem sobie
            na studiach II-go stopniach zmiensz na cos innego.

            Przelam sie i przetrwaj ten czas nawet jak Ci sie wydaje, ze jest
            zle ale to zapewne dlatego, ze Ty sama sobie tak wmawiasz.
            nie biore pod uwage tego ze moze nie radzisz sobie tam na tych
            studiach, ale skoro sie tam dostalas to juz jakis poziom wiedzy
            posiadasz aby studiowac to co studiujesz takze watpie abys nie
            dawala rady.

            Mowie Ci nie lam sie ;)
            • Gość: marajka Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.ghnet.pl 16.05.10, 00:52
              Gorsze bagno? Może dla Ciebie. OK. Ale jak dziewczyna chce?

              Olu, weź dziekankę na tej germanistyce i spróbuj FP. Jak Ci się nie spodoba to wrócisz. I już. Nie słuchaj wielu rad ciotek klotek, bo to co dobre dla Ciebie nie musi być dobre dla innych.
    • Gość: rzucajka Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.skleporion.net 15.05.10, 20:35
      Rzuciłam Ekonomie, chce się teraz przenieść na filologie włoską,ale z tego co
      widzę nie mam szans..:(
      W sumie nie żałuje,bo poziom pomimo że to ae to był może i wysoki, ale
      np. na infie pracowaliśmy na wordzie 1998 hahaha
      Ten rok w plecy. Ale chyba wole iśc do pracy niz isc na jakies daremne płatne
      studia. Tyle w temacie.
    • Gość: marajka Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.ghnet.pl 16.05.10, 00:49
      Zrezygnowałam. Tzn. po prostu przestałam się pojawiać, aż sami mnie wywalili:D Nie podobał mi się kierunek, uczelnia, nie widziałam dla siebie przyszłości. Nie żałuję.(Rzuciłam prawo po 5 semestrach)
      • Gość: Ja Re: Rezygnacja ze studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 16:58
        O.K. rozumiem prawo to jednolite studia, ktore musza trwac 5 lat,
        ale kiedy ktos ma przed soba 2 lata aby dociagnac do konca to jest
        sens rzucac kiedy polowa tej drogi zostala przebyta?

        W przypadku dziewczyny, ktora konczy 1 rok, moze niech nie bierze
        zadnej dziekanki ani nie rzuca od razu studiow, do konca zostalo
        raptem miesiac nauki, niech po wakacjach sprobuje pociagnac kierunek
        ktory chce od nowa studiowac. Jesli stweirdzi, ze jest lepiej i ma
        sens rozpoczynanie wszystkiego od nowa to dotychczasowe studia
        rzuci, ale moze sie okaze ze tez jest tak samo, podobny klimat,
        uczelnia, ludzie i w ogole, takze chyba lepiej jeszcze studiowac 2
        lata niz zaczynac wszystko od nowa i na nowo sie meczyc.

        > Zrezygnowałam. Tzn. po prostu przestałam się pojawiać, aż sami
        mnie wywalili:D
        > Nie podobał mi się kierunek, uczelnia, nie widziałam dla siebie
        przyszłości. Ni
        > e żałuję.(Rzuciłam prawo po 5 semestrach)
        • Gość: --- Re: Rezygnacja ze studiów IP: 95.108.50.* 16.05.10, 17:22
          Ale po co? Po co się męczyć dwa lata (i to nie jest połowa drogi, zwłaszcza, że
          im dalej, tym weselej), kiedy można wziąć dziekankę i sobie wszystko spokojnie
          przemyśleć? Skończenie studiów, których się nie lubi nie uszlachetnia tylko
          frustruje. A po skończeniu do równie lubianej pracy najlepiej Twoim zdaniem? Czy
          po jednym licencjacie ronić następny?
          I jaką znaczącą różnicę widzisz między 5 (tyle zostałoby marajce na prawie) a 4
          semestrami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja