Gość: emo IP: 62.233.204.* 13.04.04, 15:35 bardzo fajna wymiana zdań; ja jednak popieram "Siarusa" czy jak kto woli "Jebac Ruchelieu" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Richelieu* Re: Richelieu IP: 217.98.107.* 13.04.04, 16:11 no i dobrze, grunt to mieć własne zdanie nie ulegające wpływom byle kogo czy nazywa się Richelieu czy jeb-ac Richelieu na temat kupowania prac mam zdanie i nie zawaham się go użyć czy tu wymaga się grupowania? czy raczej każdy forumowicz to grupa sama w sobie, jestem bardzo za indywidualizacją, która z innych osób czerpie ułamki, ale nigdy nie lepi siebie na wzrór i podobieństwo jednostki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emo Re: Richelieu IP: 62.233.204.* 13.04.04, 16:16 jakby ci ktos zaproponowal napisanie pracy mgr z zarzadzania (albo co tam wolisz) 100 stron za 3000 PLN, to zgodzialbys sie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Richelieu IP: 217.98.107.* 13.04.04, 16:29 to jest dopiero pytanie pewnei, że zgodziłm się. 3000 zł na ulicy nie leży, można za to wpłacić 3 raty za meiszkanie. I sama siebie nazwałam umysłową kurwą, trudno. Najgorsze co może być to hipokryzja. Niech kurestwo będzie kurestwem, lenistwo lenistwem, a odwaga w przyznaniu się do własnej zasługi odwagą. problem jest w tym, że Ci, którzy chcą by im napisać krzywią się gdy nazwać ich leniami, a ci, którzy piszą, że są sprzedawczykami. powiem więcej, czym lepsza jestem w byciu profdrhab łopatologii stosowanej tym mniejszego mam stracha, że własnymi ręcami robię sobie konkurencję. Z zarządzania napisałabym pracę choć uważam, że na zarządzaniu ani na ekonomii się nie znam bo nigdy nie studiowałam, ale gdy widziałam napisane przez innych prace z zarządzania stwiertdzam, że tyle to i ja potrafię. Z łopatologii było by już gorzej, przez właśnie tą konkurencję choć zadania domowe na zalkę dostawały i dwójki. Bo prowadzący twierdzili, że piszę jednym stylem i od razu widać, że to ja. kurka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emo Re: Richelieu IP: 62.233.204.* 13.04.04, 16:43 no wiec sama widzisz. ja pisze licencjaty po 1200 - 1500, mgr po 2500 - 3000, na egzaminy chodze za ludzi do 500 PLN i nic mnie nie obchodzi, czy ktos mnie nazywa sprzedawczykiem czy inaczej; wiekszosc ludzi kupujacych sama by sobie mogla spokojnie napisac, ale sa zbyt leniwi, lecz niektorzy, co maja mgr nie powinni nawet liceum skonczyc (jeden koles dzwoni do mnie na dzien przed obrona, zebym mu streszczenie pracy napisal na 1-2 strony, bo on jej nie czytal - obronil sie, jest urzednikiem sredniego szcebla w MIn Finansow; takich przypadkow mam multum); poki beda chetni i beda nizele placic, bede pisal; a poki nie bede zbyt staro wygladal, bede tez chodzil na egzaminy - pewnie, ze wolabym zarabiac kilka tys miesiecznie i tego nie robic, ale takie jest zycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Richelieu IP: 217.98.107.* 13.04.04, 17:01 pewnie, że takie ejst życie. Jedni prowadzą kurestwo umysłowe, a inni stają pod latarnią. Powtórzę jeszcze raz, dobrze, że jest się ibdywidualistą nie ulegającym zdaniu byle kogo. Gorzej jeśli sam spuści poprzeczkę wlasnej moralności na tyle, że przestanei odróżniać sprzedawczykostwa od robienia przysługi. Sam przed sobą. druga sprawa, to rzucanie się, na wieść, że wcale nie piszą prac metodą ctrl+C, ctrl+V. Pojęcie niepowtarzalności jest bzdurą gdy na ten sam oklepany temat pisze się dziesiątą pracę Odpowiedz Link Zgłoś