Dodaj do ulubionych

MISH na UW

16.07.04, 23:01
wlasnie wybieram sie na mish na uw...mam pare pytan.1)czy trudno jest
przemieszczac sie na zajecia z roznych wydzialow?czy sa one polozone w
odleglosci pieszodostepnej? 2)jakie kryteria (poza pokrewienstwem dziedziny)
stosowac przy wyborze tutora? 3)w ogole jakie jest srodowisko mishowcow?
prosze o odpowiedz:)
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: MISH na UW 16.07.04, 23:21
      > 2)jakie kryteria (poza pokrewienstwem dziedziny)
      > stosowac przy wyborze tutora?
      Opinie innych, tzw. pierwsze wrażenie, to, czy jest osobą kontaktową i
      sympatyczną, czy nie jest zbyt zabiegany, czy będzie miał dla Ciebie czas.
      Generalna zasada - im wyżej mierzysz, tym mniej czasu będzie mógł Ci poświęcić.

      > 3)w ogole jakie jest srodowisko mishowcow?
      Hmm, nie wiem, jak na UW, mogę mówić tylko o UAM. Środowisko MISH-owców UAM
      jest przede wszystkim niewielkie :). Poza tym ludzie jak ludzie, w porównaniu z
      innymi kierunkami chyba bardziej kontaktowi, ale przy tak małej liczbie osób
      trudno coś uogólniać. Poza tym zainteresowani humanistyką (dziwne, gdyby było
      inaczej ;)), często o szerokich zainteresowaniach. Ponadto środowisko MISH-
      owców jest mało zintegrowane, tj. nie ma żadnych zinstytucjonalizowanych form
      integracji, nie ma żadnych kół studentów MISH, samorządu MISH itd. Ale na UW z
      tym chyba jest odwrotnie :).
      • tlewin Re: MISH na UW 16.07.04, 23:28
        no faktycznie przy tej liczbie kazdy moze byc inny i zapewne jest.na uam tez
        sie dostalem na mish:) tylko nie wiem czy nie wole warszawki.moze jest cos co
        wedlug Ciebie moze przewazyc szale w strone pozka??:>
        • tawananna Re: MISH na UW 17.07.04, 00:40
          > moze jest cos co
          > wedlug Ciebie moze przewazyc szale w strone pozka??:>
          Jest kameralniej, mniej osób. Poziom uniwersytetu również wysoki. A utrzymanie
          w Poznaniu dużo tańsze. Kierunki humanistyczne mało rozrzucone po mieście (nie
          wiem, jak w Wawie), a cały Wydział Nauk Społecznych mieści się w jednym
          punkcie.

          Hmm, szczerze mówiąc, chyba wybrałabym jednak UW, co najmniej z następujących
          powodów: renoma, obecność filologii obcych i geografii, istnienie
          kierunku "dziennikarstwo", lokalizacja dziekanatu i przede wszystkim -
          organizacja, wszystko jest bardziej "dograne".

          Myślę, że warto dowiedzieć się, gdzie jest wyższy poziom na konkretnym
          kierunku/ach, który chcesz studiować, w Poznaniu np. z tego, co wiem, wysoko
          stoi psychologia. Polecam też polonistykę :). Przejrzyj też programy studiów
          podstawowych dla Ciebie kierunków - mogą się bardzo różnić, a w MISH
          najważniejszy jest nie poziom samego MISH, ale wybieranych przez Ciebie
          kierunkó składowych.
    • tawananna Re: MISH na UW 17.07.04, 09:10
      Przyszedł mi do głowy jeszcze argument za UAM - nauka języków jest darmowa,
      można chodzić na dowolną liczbę lektoratów i dowolnie długo. Dla mnie - b.
      ważne :).

      I coś za UW - niewielkie minima programowe. Dla kogo plus, dla tego plus, ale
      to już temat na inną dyskusję.
    • mkw98 Re: MISH na UW 18.07.04, 08:37
      1)czy trudno jest przemieszczac sie na zajecia z roznych wydzialow?czy sa one
      polozone w odleglosci pieszodostepnej?

      Zalezy co. Historia, polonistyka, orientalistyka, filozofia, dzienikarstwo,
      politologia, filologia klasyczna, socjologia, stosowane nauki spoleczne i prawo
      sa tuz obok siebie - w campusie albo po drugiej stronie ulicy. Na psychologie
      kilka przystankow autobusem (niepospiesznym). Na anglistyke, z tego co wiem,
      dwa przystanki albo mily spacer :) Daleko jest niestety archeologia :(( No ale
      niektorzy jezdza. Nabiegac sie trzeba bedzie i tak, ale to raczej mila
      bieganina.
      Na pytanie o tutora taw juz wlasciwie odpowiedziala.
      Co do srodowiska mishowcow to opinie sa podzielone. Ja uwazam, ze cos takiego
      istnieje i mam poczucie duzego oparcia w kolegach z mishu.
      Na obecnym pierwszym roku (wlasciwie juz drugim) bylo sporo wspolnych mishowych
      zajec, duzo wiecej niz my mielismy, co zapewne rowniez sprzyja integracji. U
      Was pewno bedzie podobnie.
      Co do minimów, to mysle, ze nie sa takie znowu male. Ale to rzeczywiscie temat
      na osobna dyskusje.
      Pozdrawiam i gratuluje :)
    • januszewna Re: MISH na UW 20.07.04, 23:15
      Witaj Tlewin! Jak zatem? Będziemy się mijać gdzieś między Krakowskim a Nowym
      Światem czy wybierasz Poznań? Jeśli szala przeważa na korzyść UW chciałam
      zapytać, co myślisz o obozie zerowym - warto pojechać?
      Okazuje się, że fakt, iż się dostaliśmy dopiero otwiera nam drzwi do naukowego
      labiryntu... Ja sama wiem niewiele, pomysłów mam mało i w ogóle czuję się jak z
      księżyca :)
      Pozdrawiam
      • tlewin Re: MISH na UW 23.07.04, 00:40
        witaj januszewno!
        heh...no wybralem warszawe.poszedlem na zywiol...zobaczymy co bedzie.na oboz
        zerowy wybiore sie na pewno zeby poznac ludzi i powoli orientowac sie w
        studenckim wirze.ja tez jestem zakrecony ostro,ale pocieszam sie ze nie jestem
        sam.hmm...moj e-mail to tlewin@wp.pl moze wymienmy sie kilkoma listami skoro
        mamy ze soba studiowac??:PP napisz skad jestes?jakie sa Twoje zainteresowania?
        jakie kierunki chcialabys ujac w programie.pewnie fajnie bedzie sie pozniej
        spotkac w realq:)
        pozdrawiam serdecznie!!:)
        • januszewna Re: MISH na UW 14.09.04, 00:13
          Drogi Tlewinie, wstyd mi bardzo... nie zaglądałam tu zbyt często, a nawet
          jeśli, przeoczyłam Twoją odpowiedź po prostu :( Inna sprawa, że przez cały
          sierpień i kawałek września byłam daleeeeko stąd i realnie, i myślami.
          Październik tuż, tuż, a ja na razie zastanawiam się tylko, które książki
          spakować i zabrać do swojego nowego mieszkania w pierwszej kolejności...
          Zakręcony piszesz? Ja- zaślimakowana :) wszystko na razie idzie mi bardzo,
          bardzo powoli, zwłaszcza planowanie, rozmyślanie i decydowanie. Może obóz to
          zmieni - i poznamy się na pewno! Już napisałam przmiłej ekipie z Targówka, że
          będę miała zielony plecak :) Niewiele czasu zostało na mejle - lepiej będzie
          porozmawiać o wielkiej Humanistyce. Na początek mogę zdradzić, że w moim
          wydaniu będzie ona niepraktyczna, idealistyczna - ale od czego są beczki nad
          rzekami jak nie od zapewniania przyszłości absolwentom MISHu?
          Pozdrawiam gorąco! Oby góry nas przyjęły życzliwie :)
    • iwyga Re: MISH na UW 10.08.04, 20:38
      mam za soba pierwszy rok mishu na uw wiec mam tez dla ciebie pare odpowiedzi:

      1) przemieszczac sie nie jest trudno, choc czasem przydalaby sie umiejetnosc
      teleportacji, bo niestety zajecia na wydzialach nie sa zsynchronizowane. i tak
      jedne koncza sie o 9.45 na krakowskim a inne zaczynaja sie o 9.45 na stawkach
      (psychologia) kilka przystankow dalej. ale nie ma co biadolic, bo wybor grup
      cwiczeniowych jest na tyle duzy, ze, mimo pewnych niedogodnosci, da sie jakos
      sensownie plan ulozyc.

      2) na pierwszym roku tutorem w ogole sobie glowy zawracac nie musisz. ja
      jeszcze nie wybralam i ta zaszczytna funkcje pelni z urzedu moj opiekun roku.
      przyznano mu ja automatycznie, bez jakielkowiek ingerencji z mojej strony i bez
      paprania się biurokracja:)no ale na drugim wypada juz kogos miec.

      jesli jednak koniecznie ci zalezy to sa dwie strategie: jedni wybieraja tutora
      niezobowazujacego, ktory tylko podpisuje papierki i niczym sie nie interesuje
      do tego stopnia, ze nawet nie za bardzo pozaje swojego podopiecznego; inni
      natomiast stawiaja na prace naukowa i wybieraja tutorow ktorzy dbaja o ich
      rozwoj intelektualny i pilnuja zeby sie za przypadkiem za bardzo w wolnym
      czasie nie nudzili. co wybierzesz, twoja sprawa. ale zazwyczaj powinien byz z
      wydzialu czy instytutu na ktorym robisz minimum.

      3)a srodowisko mishowcow... no coz, musze przyznac ze bylam mile zaskoczona, bo
      wbrew krazacym plotkom istnieje cos takiego i nawet ma sie calkiem dobrze. na
      pierwszym i drugim roku jest troche zajec wspolnych (tu dygresja - dobrze sie
      zastanow nad prowadzacym z semiotyki, mozna sie niezle przejechac) wiec sa
      okazje do integrowania sie. poza tym nasz kochany samarzad sie stara i
      organizuje obozy zerowe, wycieczki, wigilie, dyskoteki czy wypady na narty.

      ale tak naprawdę czy się skupmlujecie, czy nie, zalezy tylko od was. tu nie ma
      zadnych grup dziekanskich i na kazdych zajeciach widzi sie inne twarze. wiec
      jesli sie chce miec znajomych to trzeba sobie o nich zadbac. u nas na roku tak
      sie milo zlozylo, ze przez pierwsze pare miesiecy byly prawie co tydzien
      parapetowy badz inne imprezy i to baaardzo pomaglo w socjalizacji. tym ktorzy
      mieli na nia ochote, oczywiscie.

      to ode mnie tak z grubsza tyle, jakby cie jeszcze cos interesowalo, pisz na
      priva - w miare mozliwosci postaram sie odpowiedziec.

      pozdrawiam, iwona
    • tawananna Re: MISH na UW 08.01.05, 01:43
      up
    • tawananna Re: MISH na UW 31.12.05, 16:24
      up :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka