control_dzemz
08.10.04, 17:32
Zauważam od pewnego czasu wyodrębniający się ciekawy gatunek naukowy: ambitne
zero. Należą do niego ludzie, którzy wmawiają wszystkim naokoło, iż osiągnęli
wiele, bo są bardzo mądrzy, pouczają wszystkich, przechwalają się swoimi niby-
osiągnięciami (są to zwykle jakieś małe sukcesy typu wygranie podrzędnego
konkursu na najlepszy plan zajęć o hodowli sałaty itp.). W rzeczywistości
ludzie tacy nie reprezentują sobą niczego, a dowodem na ich nieporadność jest
właśnie brak sensownych osiągnięć, brak sukcesów również materialnych i
wieczne zostawanie w tyle. Jedyna umiejętność takich osób to robienie wokół
siebie szumu.
Piszę o tym, bo po raz kolejny obserwuję, jak takie zero próbuje mi wmawiać
swoją wyższość - powód: lepiej niż ja się wymądrza. Ludzie ci są zwykle
bardzo denerwujący i zastanawiam się, czy ktoś z was znalazł sposób na
skuteczne eliminowanie takich jednostek. Lubię pracę naukową, lubię swoją
pracę, ale chcę dochodzić w życiu do różnych rzeczy uczciwymi posunięciami, a
nie dyskredytowaniem innych (nie mając nic w zamian do zaoferowania). Czy wy
też spotykacie takie "ambitne" zera?