Dodaj do ulubionych

refleksyjnie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:42
Czytam to forum już jakiś czas i wydaje mi się że nie ma tu nikogo zadowolonego ze swoich studiów, a co ważniejsze że nie ma kierunków które wartoby studiować i nic nie zapewnia przyszłości. Co więcej nie ma sensu się zastanawiać nad studiami bo i tak nie ma szans na prace w zawodzie. Jest beznadziejnie. Nikomu się nie udaje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tawananna* Re: refleksyjnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:13
      To chyba czytasz mało uważnie :).

      Ja np. jestem tu chyba uznawana za chodzący absolutny zachwyt nad studiami ;).
      Z tym absolutnym zachwytem nie przesadzajmy, ale jestem z moich studiów więcej
      niż zadowolona.

      Uważam, że warto studiować. Czy to zapewnia przyszłość - nie wiem. Chyba chodzi
      właśnie o to, że w obecnych czasach nie ma żadnych studiów, które przyszłość
      ZAPEWNIAJĄ. One tylko dają nadzieję na przyszłość, mogą pomóc, ale nie są
      gwarantem niczego.

      A beznadziejnie nie jest, są ludzie, którym się udaje - i nasza w tym głowa,
      bysmy mogli zaliczać siebie do tego grona :).
    • eressea Re: refleksyjnie 02.03.05, 12:54
      Gość portalu: kuba napisał(a):

      > Czytam to forum już jakiś czas i wydaje mi się że nie ma tu nikogo
      zadowolonego ze swoich studiów, a co ważniejsze że nie ma kierunków które
      wartoby studiować i nic nie zapewnia przyszłości. Co więcej nie ma sensu się
      zastanawiać nad studiami bo i tak nie ma szans na prace w zawodzie.

      Ja jestem bardzo zadowolona z moich studiów (jak większość osób z którymi
      jestem na roku). Co prawda do najłatwiejszych nie należą, ale mam poczucie, że
      wybrałam właściwie. Przyszłościowe są na pewno, tylko raczej wątpię czy w tym
      kraju...

      Są kierunki po których ma się duże szanse na prace w zawodzie, pierwsze z
      brzegu - kosmetologia, stomatologia, informatyka.
    • Gość: izolda Re: refleksyjnie IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 02.03.05, 19:40
      czuje sie taka zawieszona w prozni;teraz jest ok,masz jakis plan tygodnia,wiesz
      co dzis ,co jutro,twoja aktywnosc sie na czyms kumuluje,mniej lub bardziej
      sensownym ale jednak;
      przyszlosc to dla mnie wielka niewiadoma;zupelny brak koncepcji na to co robic
      po studiach
      studiuję prawo,w sumie to z przypadku,nie mam z tego satysfakcji,nie mam
      wiekszych perspektyw na prace z golym dyplomem magistra;
      zarzynam sie chyba tylko dlatego,bo szkoda mi tych dwoch lat,ktore juz minely i
      ktore wiele mnie kosztowaly;
      beznadzieja,mam wrazenie jakby zycie smialo mi sie w nos,jakbym sama z siebie
      robila z siebie zarty
      od dwoch lat zameczam znajomych pytaniami,czy powinnam zmienic studia
      wiem,ze powinnam,ale nigdy tego nie zrobie;brakuje mi odwagi i za duzo we mnie
      strachu,ze nie uda mi sie ich skonczyc
      jesli teraz jest we mnie tyle rezygnacji,co bedzie pozniej
      wroce do domu,zarejestruje sie w urzedzie pracy,w swoim czasie stane w kolejce
      po zasilek?
      dlatego badz co badz ciesze sie ze ta "agonia" jeszcze trwa i dobrze mi w tym
      letargu,a jesli nie dobrze,to przynajmniej lepiej niz...
      pozdrawiam
    • Gość: Quille Re: refleksyjnie IP: *.ists.pl / *.ists.pl 02.03.05, 20:45
      Ja zdając na studia robiłam to z myślą, że mam 18 lat i jeszcze duży kawał
      życia przed sobą, więc nie musze od razu podjąć tego kierunku, który bedzie
      najodpowiedniejszy

      ale akurat tak się złożyło, że opatrzność czuwała i właściwie z przypadku
      (zdawałam na studia znając stary kanon, teraz jest nowy, lepszy) studiuję to,
      co mnie naprawdę interesuję, z ludźmi, którzy są fantastyczni, w miejscu, na
      myśl o którym już się uśmiecham

      myśle, że wszędzie trzeba miec odrobine szcześcia - w kwestii wyboru studiów
      również

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka