Gość: Paulina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.09.05, 23:29
Bo nie wiem co włożyć na rozpoczęcie roku, czy też inauguracje (jak zwał, tak
zwał0.
No bo ja zawsze nosze się na różowo. to mój ulubiony kolor. Mam takie fajne
spodnie dzwonowate (hehe) różowe, bawełniane bardzo fajne, proste i do tego
chciałam ubrać bluzeczke, tyle że nie wiem czy nie ma czasem za dużego
dekoltu. Ale jest naprawdę świetna. Do teko włochaka (moja torebka) z którą
się nie rozstaje. No i taka ślicznusi beretka.
Buty kozaczki do kolan zapinane na zamek.
Mama mówi, że to troche "wyskokowo" ale przeciez dlaczego miała bym zmieniac
styl tylko dlatego, że rozpoczyna sie rok, no. Przeciez nie ubiore się na
czarno no nie? W końcu to nie żałoba. Jak myslicie?
Czy wziąśc coś nie wiem, jakiś sweterek jak by było zimno. Mam nadzieje, że
nie bedzie wiało, same rozumiecie (włosy).
A wybieracie sie przed rozpoczęciem do fryzjera? Ja juz zamówiłam wizyte. Mam
takiego świetnego. Jest boski. Zrobi mi platynowe pasemka.
No to czekam na rady :)