Gość: zły
IP: *.chello.pl
13.11.05, 09:14
Jacy kretyni studiują na uczelniach państwowych to się w głowie nie mieści!!
Na państwowych dziennych studiują w większości dzieci, których rodzice to
osoby po studiach, zamożne i z dużych miast. Osoby biedne, które są z małych
miasteczek i miały gorszych nauczycieli, ich rodzice są bez studiów i są
biedni mają o wiele mniejsze szanse dostania się na studia bezpłatne. Ktoś
powie, że jeśli chce się uczyć to nawet po najgorszym liceum dostanie się na
studia bezpłatne - czyżby? Ile takich osób pokona w drodze na bezpłatne
studia osoby, których rodzice są bogaci, mają znajomości, wykształcenie i są
z dużych miast? Naprawdę nieliczni biedni wygrają. Większość osób biednych
studiuje na studiach płatnych - zaocznych państwowych lub prywatnych i
pracuje. Taka jest prawda! Jeśli uważacie, że jak się chce uczyć to nauczy
się wszędzie i wychodzicie z przekonania, że prywatne uczelnie są "be" to
czego je krytykujecie? Przecież jeśli chce się nauczyć to nauczy się
wszędzie - przeczycie sami sobie. Czyta się artykuł "jesienna moda
studentów" - i gdzie ta moda? pewnie ktoś pomyśli na uczelniach prywatnych bo
tam się uczą bogacze? a nie bo na UW - o dziwo - a podobno uczą się tam
głównie biedni! Studentów uczelni bezpłatnych państwowych zapraszam na dobre
uczelnie prywatne - zobaczycie ile biednych osób tam studiuje, które muszą
dopiero oszczędzać na WSZYSTKIM, zobaczycie jaka walka jest o średnią żeby
dostać stypendia za wyniki w nauce i pokryć czesne – konkurencja jest
ogromna – nie to co na UW gdzie studenci mają czas i forsę na modę. Powiem
wam, że cieszę się, że jestem w prywatnej uczelni – ledwo wiążę koniec z
końcem, pracuję i prawie nie mam wolnego czasu (może poza niedzielą) bo muszę
non stop się uczyć by pokonać innych i otrzymać stypendium pokrywające moje
czesne. Mam teraz też świadomość, że i wy z państwowych uczelni powinniście
mieć płatne studia – studia nie są dla wszystkich tak jak podstawówka czy
liceum – dlaczego ja i moi rodzice mamy finansować wam studiowanie skoro nie
jest ono obowiązkowe? Nawet ci nieliczni mądrzejsi biedni studiujący na
uczelniach państwowych dziennych muszą zrozumieć, że studia muszą być płatne
tak jak płatna musi być służba zdrowia. W ogóle powinniście się wy z
bezpłatnych studiów wstydzić – czemu? Bo uczelnie prywatne mają mniej
pieniędzy niż państwowe a mimo to, co roku podnoszą swoje pozycje w
rankingach wyprzedzając coraz więcej państwowych uczelni. Czemu prywatne mają
mniej pieniędzy? Bo niedawno powstały – muszą z czesnego pokryć remonty
budynków czy też wykupienie budynków na swoje siedziby, muszą kupować książki
do swoich ubogich na razie bibliotek (ubogich bo powstały niedawno), muszą
finansować wynagrodzenia wykładowców i stypendia dla studentów…itd. a nie
otrzymują od państwa takich ogromnych pieniędzy jak uczelnie państwowe, które
już istnieją bardzo długo i mają własne budynki, biblioteki itp. A mimo to z
roku na rok uczelnie prywatne pokonują coraz więcej państwowych uniwerków w
poziomie kształcenia, pokonują bo uczą rzeczy praktycznych i nowoczesnych a
nie przeterminowanej teorii, uczą języków obcych i mają nowoczesny sprzęt
lepszy od uczelni państwowych, które też pewno by miały taki sprzęt gdyby
pieniądze nie szły tam niewiadomo gdzie jak wszędzie tam gdzie coś jest
państwowe a nie prywatne; ponadto mamy zapewnione prawdziwe praktyki a nie
podawanie kawy. Cieszę się, że studiuje na prywatnych studiach, będę mógł
spokojnie wyjechać do pracy z tego kraju (wy z państwowych powinniście mieć
zakaz opuszczania w poszukiwaniu pracy kraju bo to państwo łoży na wasze
studia), kraju gdzie większość studentów z państwowych uczelni ma błędne
pojęcie o studiach prywatnych, z kraju w którym z roku na rok dzieje się
coraz gorzej i tylko to co prywatne ma się coraz lepiej, a obserwując
studentów uczelni państwowych to w kraju na pewno nie będzie moim zdaniem
lepiej. W moim poście użyłem obraźliwych sformułowań, dałem wyraz swojej
wściekłości, bo mam już dość słuchania głupot studentów bezpłatnych dziennych
państwowych studiów…….. jak zaczniecie płacić za edukację to dopiero poznacie
wartość wiedzy i wartość pieniądza.