Gość: zły
IP: 87.207.198.*
12.02.06, 17:40
Jak chodziłem do liceum to panował w nim całkowity zakaz odnośnie dziewczyn:
malowania się, farbowania włosów, przekłówania czegokolwiek, ubierania się w
bluzeczki, że widać brzucho itd. a odnośnie chłopców: noszenia długich
włosów, używania żelu do włosów itd. Nawet sporo osób nie chciało się do tego
dostosować, po krótkiej rozmowie z Panią Dyrektor musiały przenieść się do
innej szkoły - w liceum uważałem to za głupote - bo uważałem - co może mieć
szkoła do naszego wyglądu?
teraz na studiach gdzie można wygladać jak się chce to mnie śmieszy jak widzę
te nieliczne dziewczyny (bo studiuje informe), które się malują, farbują
włosy - przecież dziewczyny to głupota - nie jesteście przecież brzydkie
żebyście musiały używać szminek itd. - po co to? to co wy będziecie robić za
5 lat? operacje plastyczne?
studiuje na prywatnej uczelni, ostatnio byłem w uczelnianym kościele UW -
kościół prześliczny - ale znów w tym kościele znalazły się studentki o
zgrozo - umalowane ! Może to wynik tego, że chodziłem do bardzo religijnego
liceum i wynik tego, że chciałem zostać kiedyś KSIĘDZEM - ale na prawdę - już
nawet nie macie szacunku dla takiego miejsca jak kosciół, że musicie
przychodzić tam umalowane?