Dodaj do ulubionych

High-tech Polski na poziomie high-tech Białorusi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 07:45
Telewizja w różnych programach publicystycznych, programach informacyjnych
podaje sukcesy i osiągnięcia nauki w Polsce. Te szczątkowe osiągnięcia są
albo obarczone założniem propagowania sukcesu albo są nieprawdziwe. W
gospodarce i nauce stan odzwierciedla tylko statystyka - wskaźnik eksportu
towarów high-tech. Eksport high-tech pokazał w Polsce oprócz Służby Zdrowia,
PKP, ZUS, dramatyczną sytuację w jakości kształcenia inżynierów i ich
niskiego know-how.

Polska w 2005 roku weksportowała produktów high-tech - produktów w
opracowywaniu których biorą inżynierowie, zaledwie 1,8%. Białoruś w tym
samym czasie weksportowała 3,2% towarów high-tech. Aż o 1,4% więcej niż
Polska. Czechy i Węgry posiadają faktycznie nowoczesną gospodarkę, w tym
samym czasie, w 2005 wyksportowały kilka tysięcy procent więcej towarów
technologicznych niż Polska. Czechy z danych struktury eksportu
weksportowały 10,3% produktów Hightech, Węgry 18,8% (9 mld 600 mln
dolarów).

Zapaść w kształceniu inżynierów i braku miejsc dla nich do pracy i
zdobywania doświaczenia przez inżynierów pokazuje wskaźnik per capita
(w przeliczeniu na jednego mieszkańca.) 1,8% eksportu high-tech daje
w przeliczeniu 34$ na jednego Polaka, 3,2% jest to 37$ na jednego mieszkańca
Białorusi. 10,3% to 570$ na jednego Czecha z eksportu towarów high-tech,
18,8% daje 989$ na jednego mieszkańca Węgier.

Dane statystyczne zaprzeczają i przedstawiają w liczbach zapaść w jakości
ksztłcenia inżynierów na wyższych uczelniach technicznych w Polsce i
oderwania teoretycznych programów studiów od realiów przemysłu. Faktycznie
Polska w poziomie kształcenia inżynierów znalazłą się w grupie państw
takich jak Białoruś. A Węgry, Czechy dzięki reformą szkolnictwa wyższego,
współpracy nauki z przemysłem osiągnęły już 30 krotnie wyższy poziom
high-tech od Polski.
Obserwuj wątek
    • Gość: zły nic nowego IP: *.chello.pl 29.05.06, 08:37
      heh - nic nowego nie odkryłaś - to tak jak z najlepszymi polskimi hydraulikami,
      pilotami, informatykami - najlepsi nauczyli się wszystkiego sami i wyjechali z
      Polski
      każdy kto miałby mozliwość studiowania za granicą - wyjechałby z Polski i tam
      studiował

      a niedawno pojawił się artykuł "Polscy piloci nie potrafią sobie poradzić z
      obsługą F-16" - a podobno są najlepsi na świecie :P
      O polskich specjalistach najlepiej wyrażają się sami Polacy - natomiast cały
      świat i tak myśli, że Polska to kraj w Ameryce Południowej i nic o nim nie
      wiedzą :P W polskich szkołach uczą pierdół nikomu niepotrzebnych zamiast
      skierować się w stronę praktyki tak jak w USA. I co z tego, że dużo wiemy o
      wszystkim skoro ta wiedza jest nam do niczego niepotrzebna - potrzebna jest
      zmiana kształcenia.
      • Gość: gienio Re: nic nowego IP: *.astral.lodz.pl 29.05.06, 09:49
        Dobra tylko ze F-16 to nie mysliwiec tylko jeden wielki komputer a naszych pilotow
        ksztalci sie na Irydach tudziez Migach , ktore wymagaja raczej robienia
        wszystkiego samemu lacznie z celowaniem.Poza tym pilot to jest ktos kto ma umiec
        walczyc a nie obslugiwac komputer.

        >niedawno pojawił się artykuł "Polscy piloci nie potrafią sobie poradzić z
        > obsługą F-16" - a podobno są najlepsi na świecie :P

        Ostatnio byl wywiad z francuzami ktorzy twierdzili ze chociaz maja wiecej
        wylatanych godzin to mieliby z nami problem :D To czy jestes dobrym pilotem
        definiuja twoje umiejetnosci walki w powietrzu a nie to czy umiesz obslugiwac
        samolot ktory bez dzialajacego komputera pokladowego nie ma prawa latac (tak jak
        F-16).
        • Gość: leche Re: nic nowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:41
          pozostaje jedynie przedsiewziecie radykalnych srodkow w naprawie ferelnego
          szkolnictwa wyzszego

          btw. Na polibudach jest tyle samo miejsc wolnych ile na uniwerkach, problem
          zaczyna sie juz w szkolach srednich , to tam z powodu fatalnych programów
          nauczania przedmiotów scisłych przekreslane sa kariery wielu potencjalnych
          inzynierow.A pozniej mamy cos takiego: 20os/miejsce na socjologie i
          0.8os/miejsce na mechanikę
          :/
          • Gość: gienio Re: nic nowego IP: *.astral.lodz.pl 29.05.06, 15:05
            Zamiast sie cieszyc to ty jeszcze glabie narzekasz ? Niedojze masz latwy wstep
            na studia to jeszcze perespektywe pracy generujacej niezly chajs :D Jak ludzie
            nie chca sie uczyc fizy (zdecydowanie popieram:P) czy matmy (zdecydowanie Nie
            popieram :D) To jest to ich sprawa wiec odczepcie sie od nich.
    • lol_niezly Re: High-tech Polski na poziomie high-tech Biało 29.05.06, 15:08
      Tu sie z Gieniem zgadzam - dla nas to przeciez raj :)
      Jest nas malo, jestesmy konkurencyjni i dobrze oplacani, a jak jestesmy dobrzy
      w tym co robimy to mozemy sie ustawic na cale zycie.
      Troche tylko szkoda, ze jako panstwo nie bedziemy druga Japonia, ale moze kiedys
      w przyszlosci bedziemy wyprowadza z garazu nasze Lexusy heheh ;) <lol>

      A jesli ktos nie chce to jego sprawa :)
      • Gość: Tese DP: "Polska skansenem Europy?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 13:54
        "Według raportu opracowanego na zlecenie Komisji Europejskiej Polska
        znajduje się w gronie najmniej inowacyjnych państw Unii. Raport
        uwzględnia m.i. wysokość wydatków na badania i rozwój, poziom
        wykształcenia oraz liczbę nowych patentów.

        Jak wynika z badań unijnych ekspertów do głównych powodów polskiego
        zapóźnienia Polski w sferze inowacyjności i nowych technollogii
        należą niewystarczające nakłady sektora publicznego i prywatnego na
        cela badawcze oraz słaba współpraca między ośrodkami naukowymi a
        przedsiębiorstwami. (...)

        W ocenia Dariusza Szymańczaka z Zespołu Inowacji i Technologii
        Pańswowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości czynnikiem obniżającym
        tempo wdrażania nowych technologii w Polsce jest brak przełożenia
        wyników badań naukowych prowadzonych przez wyższe uczelnie i
        jednoski badawcze na konkretne projekty inowacyjnych rozwiązań,
        nadających się do bezpośredniego wykorzystania w gospodarce.

        Zdaniem eksperta PARP niepokojącym sygnałem ostrzegwaczym świadczącym
        o słabnącej inowacyjności przemysłu, jest postępujący spadek liczby
        zgłaszanych w Polsce patentów - Polskie małe i średnie przedsiębiorstwa
        nie mają środków na utrzymywanie własnych działów badaaczo-rozwojowych.
        (...)

        Lukę pomiędzy strafą badań naukowych a potrzebami rynku starją się
        wypełnić jednoski badawczo-rozwojowe - samodzielne instytucje, które
        zajmują się opracowywaniem projektów nadających się do bezpośredniego
        zastosowania w gospodarce. Zdaniem krytyków, wiele z tych jednostek,
        sięgających korzeniami lat 80, nie dostosowało się do nowych realiów
        i prowadzi badania w oderwaniu od aktualnych potrzeb rynkowych. (...)"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka